Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pilkarze Legii okiem kibica Wisly

    IP: *.acn.pl 20.09.03, 20:05
    Oto kwiatek ze strony internetowej Wisly K.
    Przyznam, ze niezle sie usmialem, aczkolwiek ciekaw jestem, czy autor
    bylby rownie dowcipny (i rownie chamski) przy opisywaniu wlasnej druzyny.
    Cisnie mi sie jednak na usta pytanie: w jaki sposob Biala Gwiazda wtopila
    z druzyna brzydali, przyglupow i pilkarskich nieudacznikow? Moze czas
    zaczac szukac wad na wlasnym podworku?


    (cytat)
    PODSTAWOWY SKŁAD

    Bramkarz – Artur BORUC. Młody, wysoki i ambitny piłkarz, o dość wyrazistych
    rysach twarzy, wykrzywiających się karykaturalnie podczas nieudanych
    interwencji, które regularnie znaczą tory jego kariery. Jednak równie często
    zmieniają się w grymas triumfu, zwłaszcza przy obronie rzutów karnych i
    płaskich lub półgórnych strzałów, do których rzuca się na lewą stronę, a
    także w sytuacjach sam na sam. Ale bramkarski fach to nie tylko płaskie
    strzały: to także wyłapywanie dośrodkowań, które wychodzi mu przeciętnie –
    raz chwyci futbolowkę, raz powali kolegę, raz niczym kiepski cyrkowiec
    zacznie żonglować nieposłuszną piłką – gra nogami, która daleka jest od
    ideału, komunikacja z partnerami, przypominająca czasem w wydaniu Boruca
    zabawę w „głuchy telefon”, obrona uderzeń z dystansu, które jeśli lecą w
    środek bramki pod poprzeczkę wielokrotnie w zadziwiający sposób mijają jego
    ręce. Często za bardzo się „podpala”, reaguje zbyt szybko i nerwowo, co można
    wykorzystać. Na pewno ma talent i potencjał, ale na razie schowane pod grubym
    płaszczem nieokrzesania, chimeryczności i nieprzewidywalnej psychiki. Dlatego
    zawsze warto atakować Boruca – nie bez kozery „futbol to gra błędów”.
    Największe zalety: rzuty na lewą stronę, sytuacje sam na sam, obrona karnych
    Największe wady: komunikacja z obrońcami, chimeryczność, mocne i górne
    strzały z dystansu
    Klasa piłkarska (skala 1-10, w zgodzie z realiami naszej ektraklasy): 6
    W porównaniu z poprzednim sezonem: stagnacja
    Aktualna forma: dobra
    Prawonożny

    Prawy obrońca – Wojciech SZALA. Piłkarz, którego nazwisko przywodzi na myśl
    podobnie brzmiące miano Jakuba Szeli, przywódcy rabacji chłopskiej w 1846
    roku. Skrajny defensor Legii niczym historyczny oprawca jest synonimem
    brutalnej siły, która zbiera spore żniwo czerwonych kratek, bezpardonowych
    uderzeń łokciami i ostrych kopnięć po goleniach, bez troski o sens godnej i
    uczciwej walki oraz szacunku dla zdrowia przeciwników – walki, która z
    techniką, finezją i grą fair ma tyle wspólnego, ile alkoholik z trzeźwością.
    Na boisku umie dośrodkować, choć w akcje ofensywne włącza się dość rzadko,
    stosując w pojedynkach 1 na 1 wobec indolencji technicznej obieg i pracę rąk,
    W defensywie ustawia się jak żołnierz na defiladzie – sztywno, prosto,
    czytelnie, ale dość blisko linii bocznej, co mocno komplikuje skrajnym
    pomocnikom rywali akcje oskrzydlające. Jeśli oceniać Szalę miarą talentu,
    można odnieść wrażenie, że wybierając sportową karierę pomylił dyscyplinę –
    bo ma zdolności do futbolu, ale...amerykańskiego, gdzie gra się rękami, myśli
    instynktem, a taranowanie rywala jest cnotą.
    Największe zalety: konsekwencja taktyczna
    Największe wady: zbyt ostra gra, technika, inwencja
    Klasa piłkarska: 3
    W porównaniu z poprzednim sezonem: bez większych zmian
    Aktualna forma: dobra
    Prawonożny

    Środkowy obrońca/libero – Jacek ZIELIŃSKI. „Żaden kaktus nie ma tak gęstych
    kolców, by nie było dość miejsca dla jednego kwiatu” – mawiał Wincenz Erath.
    Parafrazując jego słowa, można powiedzieć, że nawet w tak zmanierowanej,
    pełnej bufonady i megalomani drużynie jak Legia można znaleźć chlubny wyjątek
    w postaci piłkarza powszechnie szanowanego, docenianego, o dużej kulturze
    osobistej - który zna smak słów rozsądek oraz skromność. Zielinski jest
    chwalony nie tylko za prezencję, ale i ogromne jak na polską ligę
    umiejętności, wyrażane kapitalnym zmysłem taktycznym i pewnością interwencji.
    Obok naszego Arka Głowackiego z pewnością najlepszy defensor ligi. Znakomicie
    dyryguje całym blokiem obronnym, w dodatku umie przełożyć doskonały przegląd
    pola nawet na bardzo odległe podanie, tyleż precyzyjne co sprytne. Groźny
    przy rzutach rożnych oraz strzałach z dystansu. Po stronie wad prawem wieku
    ma braki w szybkości, zwrotności i dynamice, ale doskonale nadrabia je
    ustawieniem i doświadczeniem.
    Największe zalety: doświadczenie, przegląd pola, ustawianie się, taktyka
    Największe wady: szybkość, zwrotność, dynamika
    Klasa piłkarska: 9
    W porównaniu z poprzednim sezonem: bez większych zmian
    Aktualna forma: dobra
    Prawonożny

    Drugi środkowy obrońca – Dickson CHOTO. Żywy przykład na to, że czarnoskórzy
    piłkarze w polskiej lidze są zagadkowi i nieprzewidywalni jak sekrety puszki
    Pandory – nigdy nie wiadomo, co wymyślą i jak się zaprezentują. Choto w
    porównaniu do niedawnych występów w Pogoni Szczecin czy wcześniej w Górniku
    Zabrze, zmienił się niemal jak kameleon, dopasowując grę do znacznie wyższego
    poziomu. Dawniej w interwencjach wystraszony i niepewny, teraz konkretny i
    treściwy – wybija piłki bez wahania i daleko. Dawniej wyzuty z wyczucia
    rywala, teraz z łatwością powstrzymuje niemal każdego oponenta, który stanie
    mu na drodze (oby tylko do piątkowego wieczora i osoby Zurawskiego :) ).
    Dawniej w destrukcji nieszkodliwy jak witamina „C”, teraz uciążliwy jak kac
    po hucznej imprezie. Ewidentnie bardzo wiele zawdzięcza Zielińskiemu, którego
    obecność dodaje mu pewności i spokoju w grze, a rady doskonale eliminują
    poważne błędy w ustawieniu. Silny fizycznie, ale i zbyt nieokrzesany we
    wślizgach – nie umie dobrze wygarniać nimi piłki, łatwo tu wymusić faul.
    Podaje czytelnie, acz niestety dokładnie, nie popełnia większych wpadek w
    wyprowadzaniu futbolówki. Technicznie bardzo słaby, w ofensywie unika gry 1
    na 1, stara się jak najszybciej oddać piłkę partnerom. Potrafi za to groźnie
    strzelić głową. Obecnie prezentuje solidny ligowy poziom.
    Największe zalety: siła fizyczna, wybicia, destrukcja
    Największe wady: technika, wślizgi, zastawianie i przytrzymywanie piłki
    Klasa piłkarska: 7
    W porównaniu z poprzednim sezonem: ogromny postęp
    Aktualna forma: bardzo dobra
    Prawonożny

    Trzecim stoperem kandydującym do gry jest Marek JÓŻWIAK. Niczym nowy Lepper
    polskich miast, gotowy przed kamerami blokować i piętnować wszystko, co
    wiejskie i prowincjonalne. Wysoki, o oślizgłej twarzy kałamarnicy i lekko
    postrzępionej czuprynie, lubi popisywać się na medialnej arenie wątpliwym
    poczuciem humoru i uszczypliwymi docinkami pod adresem rywali, które z
    inteligentnym polotem, a także dobrym smakiem nie mają wiele wspólnego. Na
    boisku bardzo doświadczony, poprawnie się ustawia, aczkolwiek czasem z pełną
    lekceważenia galanterią, która owocuje kompromitującymi kiksami (np.:
    pierwszy mecz sezonu w Wodzisławiu). Pozbawiony szybkości, zwrotności i
    błyskawicznego startu do piłki, dlatego jest bezradny w powstrzymywaniu
    rozpędzonego napastnika, który sprytnie wypuści sobie futbolówkę obok niego –
    musi wówczas faulować. Podaje przeciętnie, choć próbuj niekiedy odważnych
    rozwiązań: długiego przerzutu, crossowego uruchomienia skrzydłowych. Jeśli
    nasi piłkarze zagrają dynamicznie, zmuszając go do dużej ruchliwości,
    powinien szybko zgasnąć kondycyjnie.
    Największe zalety: doświadczenie, spokój,
    Największe wady: chimeryczność, szybkość, zwrotność, technika
    Klasa piłkarska: 5
    W porównaniu z poprzednim sezonem: wyraźny regres
    Aktualna forma: słaba
    Prawonożny

    Lewy obrońca – Wobec kontuzji Tomasza Jarzębowskiego najprawdopodobniej zagra
    Dariusz DUDEK. Już Biblijny przykład Kaina i Abla dobrze obrazuje, jak różni
    mogą być bracia. Różnica ta dobrze uwidacznia się również w przypadku Dudków –
    jeden sławny, rozsądny w wywiadach, grający w Premiership, o uznanej
    indywidualnej opinii i marce, prezentujący spokojny i pr
    Obserwuj wątek
      • Gość: Bonhart Re: Pilkarze Legii okiem kibica Wisly IP: *.acn.pl 20.09.03, 20:09
        styl boiskowej walki - drugi przeciwnie, o sławie może tylko pomarzyć, o
        rozsądku i umiarkowaniu w wywiadach porozmyślać, Premiership oglądnąć przed
        telewizorem, a o uznaniu zapomnieć, bo styl i umiejętności które prezentuje
        opierają się wyłącznie na sile fizycznej, nie obarczonej tchnieniem
        jakiejkolwiek finezji czy wykroczenia poza ubogi polski standard. Były piłkarz
        Odry może nam zagrozić jednie przy stałych fragmentach gry, strzałach z
        dystansu oraz bezpośrednich pojedynkach w których odwołuje się często do
        bezpardonowych interwencji niosących ogromne ryzyko kontuzji. Jako obrońca
        przeciętny, wolny, często nie nadąża za rywalami, słabo indywidualnie kryje.
        Można go łatwo obiec. Dużo trudniej zwyciężyć nim podczas powietrznego
        pojedynku, dlatego lepiej grać dołem, wykorzystując nikłą zwrotność Dudka.
        Największe zalety: siłą fizyczna, gra w powietrzu, siła strzału
        Największe wady: zwrotność, technika, szybkość
        Klasa piłkarska: 4
        W porównaniu z poprzednim sezonem: lekki regres
        Aktualna forma: słaba
        Prawonożny

        Prawa pomoc - Tomasz SOKOŁOWSKI I. Charakterystyczny zarost równie gęsty jak
        amazońska dżungla, spokojny głos zrezygnowanego melancholika i wysuszona cera
        strudzonego bywalca afrykańskich pustyń - to część „pozaboiskowych” przymiotów
        starszego z dwóch Tomaszów Sokolowskich, znajdujących się w kadrze zespołu z
        Łazienkowskiej. Jeden ze skromniejszych Legionistów, który umie zachować się
        zarówno przed kamerą jak i na boisku, choć daleko mu do klasy Jacka
        Zielińskiego. Zawodnik doświadczony, który jednak z powodu dużej
        kontuzjogenności rzadko mógł utrzymać dłuższy czas wysoką dyspozycję. Dobry
        technik, obdarzony silnym i precyzyjnym strzałem z prawej nogi, przyzwoicie
        grający głową. Specjalizuje się w uderzeniach z dystansu, zdobywając nimi wiele
        ładnych bramek, dlatego nie należy zostawiać go bez opieki w sąsiedztwie pola
        karnego. Prezentuje zadowalającą jakość podań, która zupełnie nie idzie w parze
        z wytrzymałością, miewa liczne okresy boiskowego przestoju. Kiepsko broni.
        Największe zalety: strzał z dystansu, doświadczenie
        Największe wady: kondycja, destrukcja
        Klasa piłkarska: 6
        W porównaniu z poprzednim sezonem: lekki postęp
        Aktualna forma: dobra
        Prawonożny

        Teraz Tomasz SOKOŁOWSKI II – Podobnie jak poprzednik kandyduje do gry na prawej
        pomocy. Ze starszym imiennikiem łączą go nie tylko dane personalne, ale i
        zbliżony styl gry: Lubi dużo strzelać, nie unika uderzeń z dystansu, głownie po
        krótkim rogu. Technicznie poprawny, nieźle walczy 1 na 1, choć obecnie w tym
        względzie wyraźnie mniej skuteczny niż dawniej. Dość kreatywny, potrafi
        stworzyć sobie i kolegom sytuację, nie gra schematycznie. Słaby w powietrznych
        pojedynkach i na niwie obronnej, tu nie stanowi większego problemu dla rywali.
        Bardzo kontuzjogenny, źle znosi twardą, kontaktową walkę. Ustawia się szeroko,
        dobrze współpracuje z partnerami.
        Największe zalety: strzał, technika, kreatywność
        Największe wady: kontuzjogenność, gra głową, destrukcja
        Klasa piłkarska: 5
        W porównaniu z poprzednim sezonem: odbudowuje formę i zdrowie
        Aktualna forma: słaba
        Prawonożny

        Środkowy pomocnik/rozgrywający - Aleksandar VUKOVIC. Kolejny wielki faworyt i
        ulubienic nowego dyrektora sportowego Legii Jerzego Engela, który nawet
        gdy „Vuko” gra beznadziejnie, z rozbrajającą pompą mówi o nim „najlepszy
        rozgrywający polskiej ligi”. Te słowa, wspominając choćby na osoby Szymkowiaka
        czy Burkhardta, dobrze oddają specyficzną „pomroczność jasną”
        zawsze „nieomylnego” Engela, Bo Vukovic owszem, nie ma sobie równych, ale w
        kategorii „najlepszy pochlebca i wazeliniarz” ekstraklasy. Wie jak się
        przypodobać stołecznym kibicom, którym zdołał skutecznie wmówić, że kocha i
        ceni Legię, Kazimierza Deynę, ba, w ogóle wszystko co warszawskie, równie mocno
        jak ubóstwianego Partizana Belgrad. Ale zostawiając już problem naiwnej wiary
        sympatyków Legii w deklaracje Serba, trzeba stwierdzić, że na boisku dużo
        widzi, ale mało z tego pożytku, bo często gra chaotycznie. Technicznie nie
        odstaje od typowej „polskiej” normy, aczkolwiek umie wymienić krótkie,
        dynamiczne podanie z partnerem. Potrafi też przyspieszyć. Pod agresywnym
        kryciem traci wiele na wartości, ma problemy z opanowaniem piłki, obróceniem
        się w stronę bramki rywala. Jest bardzo groźny wówczas, gdy zostawi się mu
        sporo miejsca i czasu lub dopuści w okolicę pola karnego – często znakomicie
        wówczas podaje prostopadle za linę obrońców, rozgrywa „klepkę”, wymienia
        zagrania na jeden kontakt. Warto pamiętać, ze Vukovic potrafi też uderzyć z
        dystansu z pierwszej piłki (vide gol z Polonią). Po względem defensywnym, gubi
        się w destrukcji, kompromituje w odbiorze. Jeśli nasi piłkarze zafundują mu
        twardy pressing, nie powinien zaistnieć.
        Największe zalety: przegląd pola, strzał, szybkie podejmowanie decyzji
        Największe wady: defensywa, gra głową, szybkość
        Klasa piłkarska: 7
        W porównaniu z poprzednim sezonem: postęp
        Aktualna forma: dobra
        Prawonożny

        Drugi środkowy pomocnik – Łukasz SURMA. Piłkarz, który w przeszłości otarł się
        o wymowne wzory Bogusława Radziwiła, Seweryna Rzewuskiego, F.K.Branickiego i
        S.S. Potockiego, sprzeniewierzając się swym barwom klubowym. I nigdy za to nie
        przeprosił, nie wyraził skruchy. Gra w Legii miała być spełnieniem jego
        piłkarskich marzeń, jednak rzeczywistość okazała się dużo mniej obiecująca.
        Surma zaliczył wprawdzie epizod w reprezentacji narodowej, ale później znacznie
        obniżył loty. Nie nauczył się dobrego i szybkiego rozegrania, choć potrafi
        dokładnie podać. W destrukcji radzi sobie bardzo dobrze, ale daleko mu do
        perfekcji. W powietrznej walce słabiutki, znacznie niebezpieczniejszy przy
        strzałach z dystansu. W nowym systemie gry Legii (1-4-4-2), ustawia się często
        trochę głębiej od kolegów z drugiej linii, asekurując obrońców. Rzadziej niż
        kiedyś angażuje się w ofensywę, ale gdy już atakuje, umie stworzyć przewagę.
        Najlepiej wychodzą mu płaskie podania, dlatego nasi piłkarze powinni spodziewać
        się podobnych zagrań znacznie częściej niż górnych przerzutów. Teraz trochę
        więcej o wadach – Surma ma braki szybkościowe, nie jest sprinterem. Również
        technicznie nie zalicza się do wirtuozów, nie będzie więc sięgał po szczególnie
        sprytne dryblingi. Uważny pressing stanowi dobrą broń także na niego.
        Największe zalety: destrukcja, konsekwencja taktyczna, odbiór, strzał z dystansu
        Największe wady: gra w powietrzu, dryblingi, długie przerzuty
        Klasa piłkarska: 7
        W porównaniu z poprzednim sezonem: bez większych zmian
        Aktualna forma: przeciętna
        Prawonożny

        Lewy pomocnik – Tomasz KIEŁBOWICZ. Od lat prezentuje styl gry oparty na
        szybkości i dośrodkowaniu, popartym częstymi strzałami w krotki róg. W polskiej
        lidze przynosi mu to względne profity, w konfrontacji z zachodnimi drużynami
        już nie, bo ani ta szybkość nie jest wybitna, ani strzały szczególnie kąśliwe.
        Lepiej wyglądają, gdy uderza ze stojącej piłki, czyli np.: z rzutów wolnych,
        oraz gdy strzela padając na murawę – wtedy osiąga najwyższy procent celności.
        Mizernie gra głową, orientuje się za to w grze kombinacyjnej, właściwie
        wykorzystuje wolne pole na nabranie prędkości. Dobrze schodzi do linii bocznej,
        choć jest w tym schematyczny – mija przeciwnika niemal wyłącznie w ten sposób,
        wypuszczając sobie futbolówkę i biegnąc ile sił. W defensywie ruchliwy,
        uciążliwy dla skrajnego pomocnika, ale podatny na dynamiczne dryblingi, nie
        umie wybijać piłki prawą nogą, toteż gdy rywal w pojedynku 1 na 1 udanie i
        szybko zetnie do środka, będzie bezradny – nie zdoła już później mu
        przeszkodzić. Ustawia się poprawnie do przecinania krzyżowych podań.
        Największe zalety: szybkość, dośrodkowanie, rzuty wolne
        Największe wady: prawa noga, gra głową, technika
        Klasa piłkarska: 6
        W po
        • Gość: Bonhart Re: Pilkarze Legii okiem kibica Wisly IP: *.acn.pl 20.09.03, 20:10
          W porównaniu z zeszłym sezonem: bez większych zmian
          Aktualna forma: Dobra
          Lewonożny

          Pierwszy napastnik – Stanko SVTLICA. Ciemnowłosy piłkarz, o rozlanych rysach
          twarzy, znamionujących inteligencję tak błyskotliwą, że aż niezauważalną i
          pokaźnym wzroście idącym w parze z tupetem, zwłaszcza w rozumieniu tematu
          honoru polskiej piłki. Najlepiej wychodzi mu zastawianie piłki, walka bark w
          bark i ustawianie się w obrębie pola karnego rywala. Lato zamiast na treningach
          spędził na długich i daremnych wojażach po Europie w poszukiwaniu nowego
          pracodawcy – niestety, nikt nie chciał zainwestować w jego przymioty. Wolny,
          rusza się jak kura na grzędzie, dlatego żyje z podań. Technicznie niezły, mimo
          pokaźnego wzrostu przeciętny w posługiwaniu się głową. W defensywie jedynie
          statystuje. Niestety można powiedzieć, że ma patent na naszą Wisłę – w każdym
          meczu z Białą Gwiazdą na przestrzeni ostatnich sezonów trafia do siatki. Nie
          wolno go więc zlekceważyć.
          Największe zalety: strzał, ustawianie się, zastawianie piłki
          Największe wady: szybkość, start do piłki, gra głową
          Klasa piłkarska: 7
          W porównaniu z poprzednim sezonem: duży regres
          Aktualna forma: słaba
          Prawonożny

          Drugi napastnik - Marek SAGANOWSKI – Aktualnie główny ulubieniec warszawskiej
          prasy i mediów, które promują go na każdym kroku, gdzie tylko się da. Czasem
          mocno na wyrost, aczkolwiek trzeba przyznać, ze „Sagan” w ostatnich miesiącach
          uczynił gigantyczny postęp, powoli odzyskując dyspozycję z dni, kiedy grając
          jeszcze w ŁKS Łódź był największą nadzieją polskiej piłki. Znów prezentuje
          bardzo groźny i precyzyjny strzał, jest szybki, w naszej lidze bardzo łatwo
          dochodzi do okazji bramkowych. Umie wystartować do podania w tempo, zmyślnie
          wykorzystuje każde wolne pole. Technicznie nie jest wirtuozem, ale prezentuje
          solidne wyszkolenie. Trzeba bardzo uważnie go pilnować, pamiętając, ze potrafi
          też strzelać głową.
          Największe zalety: szybkość, strzał, instynkt napastnika
          Największe wady: chimeryczność, słabsza lewa noga
          Klasa piłkarska: 9
          W porównaniu z poprzednim sezonem: postęp
          Aktualna forma: dobra
          Prawonożny

          • Gość: Bonhart Re: Pilkarze Legii okiem kibica Wisly IP: *.acn.pl 20.09.03, 20:13
            A teraz moje ulubione :)))

            <cytat>SŁOWO KOŃCOWE

            Mimo, iż forma zespołu z Łazienkowskiej na razie nie jest jeszcze
            ustabilizowana, prezes Zarajczyk z tradycyjną butą zapowiada, że piątkowy mecz
            będzie przełomem dla Legii, która rozpocznie od niego dynamiczny marsz ku
            mistrzostwu i nowym sponsorom. Również w niektórych mediach panuje nastrój,
            jakoby zwycięstwo Legii było już przesądzone, bo Wisła jest tylko cieniem
            siebie z ubiegłego sezonu. Roztaczają one widmo wielkiej szansy na
            bezdyskusyjne upokorzenie krakowskiego rywala. Dlatego mam głęboką nadzieję, że
            nasi piłkarze w piątkowy wieczór zadadzą kłam tym opiniom, wznosząc się na
            wyżyny ofiarnej i skutecznej gry, w której stawkę stanowi nie tylko sukces, ale
            ich osobista ambicja i godność, a także nauka pokory dla niektórych rozpalonych
            głów w stolicy. Wierzę, że jak mawia Kaspserczak, „zareagują pozytywie” na
            słowne prowokacje, a typowo legijna pycha i megalomania znajdą właściwy odpór
            na murawie.

            autor: Markus
            <koniec cytatu>

            ROTFL!
            Pozostaje tylko powiedziec AMEN :)

            • berserk75 Re: Pilkarze Legii okiem kibica Wisly 20.09.03, 20:37
              słowo końcowe jest z tego wszystkiego najlepsze :)))) buta i megalomania
              została ukarana.

              kolejne przystanki: Nijmegen, Groclin

              wrzesień należy do Wisły :))))))
            • Gość: skalar Re: Pilkarze Legii okiem kibica Wisly IP: *.acn.pl 21.09.03, 08:55
              Chimerycznego autora wątku proszę o podanie źródła
              • Gość: Bonhart Re: Pilkarze Legii okiem kibica Wisly IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.03, 13:05
                Gość portalu: skalar napisał(a):

                > Chimerycznego
                ??? ;)))

                >autora wątku proszę o podanie źródła

                sluze uprzejmie: oczywiscie www.wislakrakow.com
                dzial artykuly - "charakterystyka rywala - Legia Warszawa"
                (cud ze nie napisali LegŁa, pewnie przez pomylke)

                • Gość: Bonhart Re: Pilkarze Legii okiem kibica Wisly IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.03, 13:35
                  A zeby bylo smieszniej (a raczej straszniej) jeszcze jedna opinia kibica,
                  tym razem prostu z forum WK. Dotyczy ona pilkarza Legii - Lukasza S., ktory
                  w przyplywie radosci SMIAL NIKCZEMNIE ucalowac eLke po strzelonej bramce!
                  Co za lajdak!

                  Pisze niajaki "planc" (z ilosci postow wywnioskowalem, ze jest to staly bywalec
                  i wieksza persona tegoz forum )

                  <cytat>surma pozegnał sie z krakowem rzucając koszulke na ziemie i mając
                  pretensje do całego swiata, za ściągnięcie go po 15 minutach kalectwa
                  boiskowego.
                  do tamtego meczu był przykładnym Wiślakiem. Piekne wywiady, miłość do Wisły,
                  serce ma pięć ramion i jest białe.
                  Jak go wypierdolili, przygarnęli go folksdojcze.
                  wystarczył sezon, by surma prawie sobie wytatuował R na czole. Drugi jamróz,
                  który po strzelonym golu w swoim 3 meczu przedstawił koszulkę PSYCHOFANS.
                  ile sie surma nagrał w ukochanym niemieckim klubie ?
                  krótko, bo przygarnęła go kurtyzana, a on pokochał ją jak matke. zresztą
                  oakzuje sie że kochał ją niezmiennie od pierwszych godzin swego skundlonego
                  życia, a najwieksze cierpienie przechodził gdy musiał grać w Wiśle.

                  powstaje pytanie:
                  lech ma kase, brak im defensywnego,
                  legia nie ma kasy, a ma defensywnego.

                  surma kocha lecha ?
                  za sezon, może już w zimie...


                  choc mam nadzieje, że ulegnie powaznemu wypadkowi, który zakończy jego kurewski
                  żywot.

                  tak surma, życze ci kurwo, żebyś zdechł.
                  za ten jeden, jedyny gest w strone kibiców Wisły podczas piatkowego meczu.

                  nawet k...y i pedofile mają swój honor.
                  ten śmieć nie ma nic.
                  _________________
                  <koniec cytatu>

                  Hmmm... coz za poziom. Komentarz zbyteczny.
                  • Gość: Antyplanc Re: Pilkarze Legii okiem kibica Wisly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.03, 15:16
                    To ja Plancowi powiem tak:
                    Nie zycze ci smierci w wypadku, ja zycze ci, planc robaku, zebys mial
                    permanetny wzwod i zebys nigdy nie mogl zaruchac i cale twoje doswiadczenie
                    seksualne ograniczalo sie do tego, co masz teraz czyli - podgladanie
                    najstarszych i najbrzydszych tirowek na drogach pln-wsch rumunii
                  • Gość: duch olabogi Re: Pilkarze Legii okiem kibica Wisly IP: *.jagiellonia.krakow.pl 21.09.03, 15:27
                    forum wislakrakow.com jest taie jakie jeste - tzn. takie samo jak forum kibicow
                    Legii i tyle.
                    • Gość: Bonhart Re: Pilkarze Legii okiem kibica Wisly IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.03, 15:41
                      Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

                      > forum wislakrakow.com jest taie jakie jeste - tzn. takie samo jak forum
                      kibicow
                      >
                      > Legii i tyle.

                      A nieprawda, drogi kolego. widac, ze prawdopodobnie ani razu nie wszedles
                      na forum Legialive. Tam moderatorzy respektuja napisany przez siebie regulamin
                      i tego typu posty sa kasowane (jesli w ogole ktos cos takiego napisze).
                      Myslalem, ze szczytem przegiecia byly teksty rzucane przez niektorych
                      kretynkow pod adresem Szczesnego. Ale teraz wiem, ze daleko im do
                      "Wislakow" pokroju planca
            • Gość: duch olabogi Re: Pilkarze Legii okiem kibica Wisly IP: *.jagiellonia.krakow.pl 21.09.03, 15:30
              Markus jest OK. Jego analizy sa w miare w porzadku - oczywiscie, musza byc
              ubarwione okreslonymi przymiotnikami, przeciez sa publikowane na forum
              ultrasow. Jezeli odjac przymiotniki to oceny wystawione graczom Legii -
              szczegolnie wartosc wyliczona w punktach - sa w miare obiektywne. Bardzo fajna
              dal ocene ocene porazki Wisly.
              • Gość: Bonhart Re: Pilkarze Legii okiem kibica Wisly IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.03, 15:48
                Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

                > Markus jest OK. Jego analizy sa w miare w porzadku - oczywiscie, musza byc
                > ubarwione okreslonymi przymiotnikami, przeciez sa publikowane na forum
                > ultrasow. Jezeli odjac przymiotniki to oceny wystawione graczom Legii -
                > szczegolnie wartosc wyliczona w punktach - sa w miare obiektywne. Bardzo
                fajna
                > dal ocene ocene porazki Wisly.

                Owszem. Czytajac te analize pare razy niezle sie usmialem. Jednak uwazam,
                ze jesli podstawa opisu pilkarza jest wyrzucanie mu, ze ma glupi wyraz
                twarzy i jest idiota, to sorry... Naprawde nie wypada. Szczegolnie jak
                w slowie koncowym pisze sie o czyjejs bucie i megalomanii.
              • Gość: Porter Re: Pilkarze Legii okiem kibica Wisly IP: *.ikc.pl / 217.153.99.* 21.09.03, 19:05
                > Markus jest OK. Jego analizy sa w miare w porzadku - oczywiscie, musza byc
                > ubarwione okreslonymi przymiotnikami, przeciez sa publikowane na forum
                > ultrasow. Jezeli odjac przymiotniki to oceny wystawione graczom Legii -
                > szczegolnie wartosc wyliczona w punktach - sa w miare obiektywne. Bardzo
                fajna
                > dal ocene ocene porazki Wisly.

                Moim zdaniem, to w ogole nie sa analizy, tylko dywagacje. Mozna im postawic im
                w zasadzie tylko cztery zarzuty, ale one powoduja, ze nie warto tych dywagacji
                czytac.
                Po pierwsze - autor napisal kilka oczywistych bzdur, czyli slabo zna przedmiot
                rozprawy.
                Po drugie - autor jako fakty przedstawia wlasne opinie. A z pierwszego zarzutu
                widac, ze sa to opinie goscia nie majacego wielkiego pojecia.
                Po trzecie - co wynika z punktu trzeciego, tresc rozprawy jest bardzo watla i
                autor ratuje sie rozbudowujac forme ponad miare.
                Po czwarte, ta rozbudowana forma, przytlaczjaca watla tresc, jest dosc
                ciezkostrawna, bo dowcipy autora sa niestety dosc ciezkie.














                • Gość: duch olabogi Re: Pilkarze Legii okiem kibica Wisly IP: *.jagiellonia.krakow.pl 21.09.03, 20:21
                  te oceny pilkarzy Legii, rzeczywiscie nie sa najlepszym produktem Markusa. Ale
                  czytalem jego lepsze kawalki. Tak samo Twoje, Porterze, kawalki sa lepsze i
                  gorsze... czasami zawiera zarowno dowcipy jak i wnioski, lagodnie mowiac,
                  drugiej swiezosciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
                  • Gość: Bonhart Re: Pilkarze Legii okiem kibica Wisly IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.03, 21:30
                    Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

                    > te oceny pilkarzy Legii, rzeczywiscie nie sa najlepszym produktem Markusa.
                    Ale
                    > czytalem jego lepsze kawalki. Tak samo Twoje, Porterze, kawalki sa lepsze i
                    > gorsze... czasami zawiera zarowno dowcipy jak i wnioski, lagodnie mowiac,
                    > drugiej swiezosciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii

                    Nie chce adwokatowac Porterowi ale jedno male zastrzezenie:
                    Porter nie publikuje swoich "kawalkow" na najbardziej poczytnym forum
                    swojego klubu. A Markus owszem.
                    Rozumiem, ze Markus chcial blysnac humorem, ale przeplatanie naprawde
                    fajnych momentow chamskimi zaczepkami wobec pilkarzy i klubu nie swiadczy
                    o nim zbyt dobrze. I traca nieco kompleksami (tfu, a mialem nie uzywac tego
                    slowa!).
            • Gość: vik Re: Pilkarze Legii okiem kibica Wisly IP: *.chello.pl 21.09.03, 19:34
              Chamstwo pokryte cienką warstwą pseudoerudycji. Styl Urbana lub Barańskiego...
              • Gość: zetka Re: Pilkarze Legii okiem kibica Wisly IP: *.oleszyce.sdi.tpnet.pl 21.09.03, 20:43
                ... no i Wisła przegrała z TAKIMI (he he) kopaczami...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka