Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Adam Romański: Już wystarczy?

    IP: ProteriansAnNet:* 28.09.03, 22:12
    Dobrze prawi!!!! :-D.......:-( (nad polską koszykówką)
    Obserwuj wątek
      • Gość: antybasket Re: Adam Romański: Już wystarczy? IP: *.kraksystem.pl 29.09.03, 00:29
        Romański to frajer.
        • Gość: vik Re: Adam Romański: Już wystarczy? IP: *.chello.pl 29.09.03, 01:25
          zgadzam się w 100% Panie Adamie

          HERKT PRECZ!!!
          • Gość: olo żegnaj Herkt. IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.03, 01:30
            jak długo będzie się jeszcze tolerować takiego cieniasa jak
            Herkt!!!!! wara od koryta.
      • Gość: gary HERKT miej litosc, sam odejdz IP: *.lodz-retkinia.sdi.tpnet.pl 29.09.03, 09:05
        Nie ma czego dodawać, pp. Starowicz i Łabędź lepiej by
        poprowadzili tę drużynę taktycznie. Mogły siatkarki mogłyby i
        koszykarki.
      • Gość: bib jaka gwiazda??? IP: *.atr.bydgoszcz.pl 29.09.03, 09:25
        uważam że opieranie w tak dużym stopniu gry na m.dydek to błąd
        nie jest ona żadna gwiazdą (na pewno nie w WNBA)-jest po prostu
        wysoka
        i rzeczywiście może pomóc drużynie w obronie,ale opieranie na
        niej ofensywy spowalnia grę i sprawia że zagrywki są czytelne
        poza tym ona nie myśli na boisku (łapie faule z dala od własnego
        kosza),wolno biega i nie bardzo jest liderką drużyny
        a może trzeba znaleźć inną rozgrywającą bo wlaźlak dobrze
        kozłuje,ale z reguły ma mniej asyst niż strat
        no i zgadzam się,że szansę powinien dostać inny trener,najlepiej
        ktoś z męskiej koszykówki,by oduczyć dziewczyny chaosu i nauczyć
        czegos nowego
      • Gość: piotr Re: Adam Romański: Już wystarczy? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.03, 09:36
        Całkowice się zgadzam z Romańskim, pora aby Herktowi już
        podziękować. Nie zapomnimy o jego zasługach, ale od dawna
        wiadomo, że zawodniczki nie maja zaufania do trenera i wsparcia
        w nim.
        28.09 jest wspaniałym dniem polskiego sportu, nasze siatkarki w
        wielkim stylu zdobyły tytuł mistrza Europy. To jednak również
        dzień wielkiego smutku polskiego żeńskiego basketu, przegraliśmy
        wszystko w oka mgnieniu. Przyglądałem się bacznie grze naszej
        drużyny na tych mistrzostwach i choć byłem bardzo krytyczny
        wobec stylu gry naszych pań, to muszę oddać, że trzy pierwsze
        kwarty w wykonaniu naszej drużyny pokazały wreszcie zespół
        potrafiący skutecznie atakować i celnie rzucać. Fakt,
        przegraliśmy na własne życzenie i przez złą taktykę Herkta. Nie
        rozumiem naszej nerwowości na początku czwartej kwarty, skoro
        wyszliśmy na prowadzenie 17 punktami, należało grać wolno 24
        sekundy licząc na faule przeciwniczek, po co tyle
        nieprzemyślanych rzutów oddanych przedwcześnie, przecież czas
        był naszym sprzymierzeńcem. Biba zawaliła całkowicie czwartą
        kwartę i to jej powinny podziękować koleżanki, ze nasze marzenia
        o medalu i awansie na igrzyska prysły jak bańka mydlana.
        Najbardziej żal mi Sylwii Wlaźlak, która włożyła wiele serca i
        sił w walkę o ten awans i dla której była to ostatnia szansa na
        odniesienie sukcesu olimpijskiego. Ale spójrzmy na tą porażkę z
        innej strony. Graliśmy na tym turnieju w większości składem
        mistrzowskim z przed 4 lat i nie dałoby się tym składem odnieść
        sukcesu na olimpiadzie. Porażka oznacza możliwość budowy drużyny
        od podstaw i myślę, że ta przebudowa musi nam wyjść w
        perspektywie czasu na dobre. Zawodniczki takie jak Czerkawski,
        Wielebnowska, Krupska Tyszkiewicz i Szymańska Lara powinny już
        dać sobie spokój z grą w kadrze, przynajmniej w takiej formie,
        jaką zaprezentowały na tym turnieju, żadna z nich nie powinna
        znaleźć się na tym turnieju, bo były po prostu do niego
        nieprzygotowane. Dydek i Bibrzycka – filary naszego
        zespołu zagrały nierówno w całym turnieju. Martwi fakt, że u
        Małgorzaty Dydek od roku widoczny jest regres jej formy i boję
        się, że Gosia już nie osiągnie wysokiej formy, pokazała to
        dobitnie miniona edycja Euroligi a ten turniej obnażył
        całkowicie jej braki w przygotowaniu motorycznym. W kadrze widzę
        nadal miejsce dla Sylwii i Eli – zawodniczek Polfy. Pora
        już też chyba na zmianę na stanowisku selekcjonera, nie może
        tyle lat zespołu prowadzić jeden trener. Herkt chyba osiągnął z
        tym zespołem apogeum swoich możliwości trenerskich. Pora też
        zmienić regulamin mistrzostw, bo nie może być tak, że Rosjanki
        przegrywają dwa mecze w grupie a potem mogą sobie z trzeciej
        pozycji w grupie grac nawet o medale i w końcu zdobyć tytuł.
        Polki, które zajęły 4 miejsce wygrały 4 mecze i 4 przegrały,
        miejsce więc które zajęły jest zupełnie nieadekwatne do wyników
        sportowych. Cieszmy się dzisiaj z sukcesu naszych siatkarek a o
        koszykarkach powinniśmy jeszcze wiele dobrego usłyszeć.
      • Gość: Fikoł Re: Adam Romański: Już wystarczy? IP: *.state.gov 29.09.03, 09:46
        Hola, hola. Panie Romański i Wy Państwo, którzy upatrujecie w tej żenadzie
        tylko winę Herkta. Pan Romański może nie wiedzieć co to gra w koszykówkę, bo w
        nią po prostu nie grał (ten epizod na Uniwerku to nie jest granie Panie
        Adamie), ale dziwię się trochę, że Państwo tak samo bezmyślnie ...

        Sam Pan pisze, że poza "rewelacyjną Bibrzycką" wszystkie panie mają lub
        wktrótce będą miały lat 30. To co to między innymi znaczy??? Ano to, że od już
        paru lat grają w koszykówkę i zdarzyło im się już nie raz zagrać takie albo
        nawet bardziej dramatyczne końcówki. To nie są kadetki ani juniorki. Na tym
        poziomie zawodniczki muszą wiedzieć jak zagrać - i nie ma tu żadnej wymówki, że
        trener nie wymyślił czegoś na końcówki meczów.

        Euroliga, WNBA, ligi Europy Zachodniej, liga polska ... i co? I nic, totalna
        indolencja intelektualna na boisku. Głupie faule na środku boiska bynajmniej
        nie rozgrywających, jescze głupsze faule panny Dydkówny, kiedy spóźniona w
        obronie uderza swą rywalkę, choć w tej samej chwili musi wiedzieć, że piłka i
        tak wpadnie do kosza, więc będzie 2+1, koszmarnie załamujące wszeką wolę gry
        straty - szczególnie w tym wypadku rozgrywających popełniane na środku boiska -
        to jest wręcz kryminał. Dodatkowo - niecelne rzuty z pozycji, które już nie
        mogą być lepsze, brak jakiejkolwiek zmaiany tempa gry i jeszcze wiele innych
        kardynalnych błędów na które trener nie ma żadnego wpływu. Może krzyczeć,
        przeklinać lub błagać, ale to nie pomoże.

        I niech mi nikt nie mówi, że jest inaczej. Co mi z tego, że pani Lara sprawia
        po meczu wrażenie wstrząśniętej porażką jeżeli widziałem jak dwie minuty
        wcześniej weszła na boisko i po dziesięciu minutach siedzenia na ławie
        pieprznęła piłkę z sześciu metrów w kieruku konstrukcji. Co ona myślała, że
        wpadnie? Może Herkt jej powiedział, żeby weszła na boisko i w 4. sekundzie
        akcji oddała rzut z zupełnie nieprzygotowanej pozycji ??? Czy za takie rzeczy i
        kardynalne błędy intelektu zawodniczek ma też być odpowiedzialny trener ???

        Nie bronię Herkta. Ale czy pan Romański ma do zaproponowania jakieś radykalnie
        lepsze rozwiązania. Akurat ta trójka - Herkt, Huciński i Trześniewski jest
        chyba, w moim odczuciu, przynajmniej najbardziej doświadczoną ekipą trenerską i
        o ile można im, a właściwie głównie jednemu wiele zarzucić, to napewno nie to,
        że się na babskiej koszykówcwe nie zna.

        Pewnie, można polemizować - dlaczego taki skład a nie inny, dlaczego taki a nie
        inny system przygotowań ekipy, no można zadać jeszcze parę pytań. Ale od
        taktyki ataku i obrony dalej jazda. Dlaczego zawodniczka Blahuskova, grająca
        tak samo długi sezon jak panna Dydek może biegać 40 minut, wypełniając ściśle
        założenia taktyczne ( jakie by one nie były ), a u nas żadnej z pań to się
        jakoś nie przydarzyło??

        Powtarzam jeszce raz - przegrana na Mistrzostwach Europy jest głównie winą
        samych zawodniczek. Braku zdrowego rozsądku, instynktu samozachowawczego , a
        nade wszystko boiskowej inteligencji.

        Co do Herkta - podkreślam nie bronię go, bo wiele rzeczy moim zdaniem było źle.
        Ale przy całym chorym układzie dociągnięcia tej ekipy do Olimpiady, on akurat
        nie jest najbardziej ubabrany. I to w jednym się z Panem zgodzę Panie Adamie -
        te panie na Olimpiadę nie pojadą, tylko, że według mnie na własne życzenie.

        PZDR

        PZDR

        • Gość: piotr Re: Adam Romański: Już wystarczy? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.03, 10:59
          Zgdzam się z Pana opinią Panie Fikoł. Kozszykarki są sobie tak samo winne jak
          trener Herkt. Prawda jest taka, że większość z nich w ogóle nie powinna się
          znaleźć w tej kadrze, pojechały na ten turniej za minione zasługi. Żadna nasza
          koszykarka z Bibą włącznie nie zagrała na swoim poziomie, może z wyjątkiem
          Sylwii Wlaźlak i Eli Trześniewskiej ( ale tylko w odnisieniu do pierwszych 3
          spotkań). Oglądam Bibę ma codzień w Gdyni w eurolidze i to co pokazała na tym
          turnieju niczym nie przypomina jej gry z minionego sezonu. Dydek już chyba
          swoje najlepsze czasy ma za sobą, pokazała to dobitnie euroliga, widoczny jest
          regres jej formy. Małgosia musi się określić i skupić chyba na jednych
          rozgrywkach, bo z tym się zgdzam z Romańskim jest wyeksplatowana. Jest
          oczywiste, że należało budować kadrę od podstaw już po poprzednich
          mistrzostwach, to był błąd, wyjazd z takim składem na olimpiadę pod dowódzwtem
          Herkta skończyłby się jeszcze większą klapą co te mistrzostwa i poprzednie
          igrzyska. Dlatego dobrze się stało, jak się stało, 4 miejsce w stosunku do
          wyników 4 wygrane i 4 porażki to zdecydowanie miejsce na wyrost, a jeśli
          spojrzymy w dodaku, że tak na prawdę z naszej półki pokonaliśmy Serbię i
          Czarnogórę oraz Słowację, to komenatrz jest zbyteczny. Co do samego Herkta, to
          udowodnił i na igrzyskach i w meczu z Francją, że jest mistzem małych celów i
          nie potrafi już chyba nastawić zespołu na zebranie całej puli. W meczu z
          Hiszpanią na 9 minut przed końćem było 17 punktów, biorąc pod uwagę, że akcja
          trwa 24 sekundy daje to łącznie 22,5 akcji koszowych, wystarczyło, ze połowę z
          nich zagramy całe 24 sekundy a 17 punktów przeciwnik nie byłby w stanie
          odrobić, za taktykę odpowiada trener i to on przegrał w dużej mierze wygrany
          już mecz, pozdrawiam i gratuluję dużej fachowości.
      • Gość: lesio Nareszcie.... IP: *.BO1.srv.t-online.de 29.09.03, 13:04
        Nareszcie ktos napisal i nazwal wszystko po imieniu a nie owijanie w bawelne i jak za casow komuny raczka raczke myje .
        Panie redaktorze chcialbym tylko dodac ze bylismy najstarsza druzyna Europy / przecietna 29 lat /a moze nawet najstarsza na
        Swiecie:)) , bibrzycka i kobryn nam ta przecietna popsula bo moglismy ta druzyne zglosic do Ksiegi Guinnessa .
        Pozdrawiam serdecznie i jestem ciekaw co sie stanie z jedynym / jak to powiedzial trener Herkt po olimpiadzie w jednym z wywiadow
        / kandydatem na stanowisko trenera kadry narodowej.
      • Gość: nIGGA NIE PISZ O PILCE GOSCIU!!!!! IP: 145.228.174.* 29.09.03, 16:15
        Panie Adamie,
        Zna sie pan na koszu, ciekawie Pan o nim pisze. Po co brac sie
        za pilke, o ktorej nie ma Pan zielonego pojecia? Jezeli uwaza
        Pan, ze Engel nauczyl sie fachu trenerskiego na Cyprze, a Janas
        np jest gorszy bo na tym Cyprze nie byl to jest KOMPROMITACJA!
        Tak samo jak panskie statystyki typowo koszyjkarskie przenoszone
        bezrefleksyjnie na pilke nozna sa w ogole nieprzydatne, a
        wnioski z nich wyciagane - komiczne.
      • Gość: Wilt Re: Adam Romański: Już wystarczy? IP: *.crowley.pl 29.09.03, 17:04
        Koszykarki bardzo mnie zawiodły, po raz kolejny na ME (mecz oglądałem na
        zmianę z siatką, co powodowało istną huśtawkę emocji; rozumiem, że admini
        zadbali o to samo, zamieszczajac na forum koszykarskim wątki o siatkówce). A
        zapowiadało się świetnie (32 czy nawet 34 -14): ale czułem, że z tym składem
        trenerskim wszystko się może zdarzyć – i się zdarzyło :-(. Jak już pisałem,
        czas na oczywisty ruch: skończenie z trenerskim Tercetem Egzotycznym Herkt –
        Huciński - Trześniewski i powierzenie funkcji selekcjonera samemu
        Trześniewskiemu (nie wiem, czy jest jakiś inny wart tego Polak, nie śledzę
        wystarczająco kobiecego kosza) lub, co jeszcze lepsze, trenerowi z zagranicy.
        Ale teraz na olimpiadę dla tego pokolenia koszykarek już i tak za późno… :-(

        Nie chce mi się rozpisywać, ale odnośnie paru przedstawionych tu tez:
        - Kolego bib, co Ty wiesz o WNBA? Mogę Ci podać amerykański artykuł, gdzie
        Dydek wymienia się wśród 5 najlepszych centerek ligi, a mimo że ten sezon miała
        słabszy, przełamała w końcu opory wobec zawodniczek z zagranicy i została All-
        Star. Gwiazdą jest na pewno.
        - Piotr: jeśli „większość koszykarek” pojechała na ME za zasługi, to kto niby
        (ja nie widzę) miał pojechać, żeby uzyskać lepszy wynik?! A nie, nie lepszy: wg
        Ciebie zamiast o niego walczyć, trzeba było już wcześniej przebudowywać drużynę
        od podstaw. Z jednej strony sam przyznajesz, że Herkt popełnił błędy, czyli ten
        skład stać było na medal: z drugiej postulujesz przebudowę drużyny, która mogła
        jeszcze powygrywać (czego nigdy się przed czasem nie robi) zamiast o wiele
        prostszego kroku, jakim powinna była być zmiana trenera… Sam przyznasz, że coś
        tu nie tak z logiką.
        - Fikoł: nie, za ustawienie zespołu i organizację gry nie są odpowiedzialne
        głównie zawodniczki: odpowiedzialny jest głównie trener, którego one nie
        zastąpią, choćby były najstarsze i najbardziej doświadczone. A poszczególne
        pomyłki zawodniczek nie biorą się znikąd, tylko wynikają w dużej mierze właśnie
        z wcześniejszych błędów trenerskich: i o tym trzeba pamiętać.
        P.S. Blahuskova nie gra w WNBA – NIE MIAŁA więc tak długiego sezonu jak Dydek.
        • Gość: piotr Re: Adam Romański: Już wystarczy? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.03, 09:13
          Dzięki za przeczytanie mojej opinii i polemikę. Masz w pewnym sensie rację,
          trochę przesadziłem mówiąc, że większość zawodniczek pojechała za zasługi,
          wyraziłem się nieprecyzyjnie. Dlatego prostuję to niniejszym komentarzem.
          1. Skład zabrany na turniej
          Jest rzeczą bezdyskusyjną, że na grę w zespole zasłużyły: Biba, Dydek, Wlaźlak,
          Trześniewska, Cupryś czyli piątka wyjściowa z meczu z Hiszpanią.
          Niedopuszczalne było zabranie na mistrzostwa Mrohs Czerkawski, Wielebnowskiej i
          Szymańskiej Lary, bardzo wątpliwe zaś Krupskiej Tyszkiewicz. Te zawodniczki
          pojechały wyłącznie za zasługi. Pamiętam Krystynę jak wspaniale rozgrywała
          piłkę 4 lata temu i ile wnosiła waleczności do drużyna, dzisiaj to cień tamtej
          zawodniczki, nie przekreślam jej, bo nie mamy w kraju zbyt wielu utalentowanych
          rozgrywających ale z tą formą nie powinna jechać na turniej. Co do
          Pietrzyńskiej uważam, że to bardzo utalentowana zawodniczka i mimo nie młodego
          już wieku stać ją jeszcze na wiele, ale Herkt w ogóle nie wykorzystał jej
          potencjału. Koryzna i Krupska Tyszkiewicz zawiodły. Pamiętam Krupską jak
          potrafiła dogrywać piłkę koleżankom, jak potrafiła śmiało wejść sama pod kosz,
          na tym turnieju była słabiutka. Jest jeszcze ta młodziutka Kobryń, upatruję w
          niej duży talent, ale zawodniczka ta została wysłana na turniej chyba w roli
          kibica, takim młodym jak ona powinno się pozwolić pograć więcej z Grecją i
          Izraelem, żeby zdobyła pewnego doświadczenia w turnieju mistrzowskim, jej kilka
          wejść pokazało, że ma możliwości.
          2. Przebudowa zespołu
          Powinna rozpocząć się po nieudanym turnieju we Francji 2 lata temu, to był
          moment na przekazanie pałeczki młodym zawodniczkom. i uzupełnienie
          przedstawionej wyżej pierwszej piątki oraz Pietrzyńskiej o Kobryń i 5 dalszych
          młodych utalentowanych koszykarek. Zespół musi mieć również kilka
          doświadczonych zawodniczek w swoim składzie.
          3. Trener
          Herkt powinien zostać zwolniony po turnieju olimpijskim, pamiętam ile było żalu
          wśród zawodniczek do niego, że nastawił zespół mało ambitnie do osiągania
          najwyższych celów, Herkt wykazał się wówczas swoim minimalizmem oraz
          przeświadczeniem o słuszności teorii odnoszenia sukcesów małymi kroczkami, na
          zasadzie skoro pierwsza olimpiada, to nie można oczekiwać od razu medalu. A
          dziewczyny chciały grać o najwyższe cele i musiały być do tego mentalnie
          umotywowane przez trenera. Herkt swoim warsztatem koszykarskim doprowadził do
          tego, że w naszym zespole liczy się jedynie obrona, turniej w Grecji pokazał,
          jednak, że zespoły nastawione ofensywnie do gry święcą triumfy: Czechy,
          Hiszpania. Nasze rozgrywanie piłki w ataku przypominało archaiczny styl gry
          naszych piłkarzy, choćby z meczu ze Szwecją. Nasza bezradność szczególnie w tym
          elemencie była widoczna w meczu z Francuzkami.
          4. Wynik sportowy
          Powiedzmy sobie szczerze medal był w zasięgu ręku tylko dzięki szczęśliwemu
          zbiegu okoliczności i idiotycznemu regulaminowi. Bo skoro wystarczyło z
          liczących się drużyn wygrać jedno z Serbią i Czarnogórą a w zamian za to
          dostawało się na tacy poza Belgią najsłabszy zespół z ósemki - Słowację ( nie
          zmieni tego faktu wygrana Słowaczek z Rosją) to należy nazwać fakty po imieniu,
          mieliśmy ogromne szczęście na tym turnieju, którego nie miała choćby
          przewyższająca nas o klasę Francją, która w ¼ mogła zagrać albo z Rosją albo
          Hiszpanią. Szczęścia tego nie potrafiliśmy wykorzystać. Śmiem twierdzić, że
          wyraźna wygrana 3 kwart z Hiszpanią była nie tylko wynikiem dobrej gry Polek,
          ale i tego, że Hiszpanki, które miały na tym turnieju dużo wyższe aspiracje od
          nas, jeszcze podświadomie przeżywały porażkę półfinałową i zdołały się w porę
          otrząsnąć, że przecież grają o paszporty olimpijskie. Z zaprezentowaną grą nie
          zasłużyliśmy na awans. Poza tym żadna z naszych zawodniczek nie wzniosła się na
          wyżyny swoich możliwości, gdyby Biba pokazała to co umie byłaby w pierwszej
          piątce turnieju. Podsumowanie stylu naszej gry oraz komunikacji między zespołem
          a trenerem była przegrana na własne życzenia 4. kwarta z Hiszpanią, dopełniło
          to goryczy porażki, widocznie tak miało być. Na stanowisku selekcjonera widzę
          Koziorowicza, nie chcę aby pod wodzą Trześniewskiego nasza kadra dostawała
          takie baty co Polfa w Eurolidze po 30, 40 punktów. Widziałem jak prowadzi
          Trześniewski Polfę oglądając mecz finałowy z Lotosem, gdzie nie zareagował na
          rozbicie Polfy 40 punktami przez Lotos prawie w ogóle.
          • Gość: Wilt Do piotra IP: *.starnettelecom.pl 07.10.03, 12:36
            1) W takim razie nie ma się za bardzo o co spierać, bo inaczej rozumiemy
            przebudowę zespołu; to, co nazwałeś przebudową, dla mnie jest bliżej rutynowego
            odświeżania składu, które powinno odbywać się w każdej drużynie, nawet
            mistrzowskiej. Nazwiskami tu nie będę rzucał, bo na tyle się na PLKK nie znam,
            żeby się autorytatywnie wypowiadać.
            2) Ale nawet mniej zorientowany kibic żeńskiego kosza niż ja musi zauważyć, że
            czas już na zmiany wśród trenerów. Herkt i Huciński precz! O braku pomocy z ich
            strony wspomina zresztą Dydek w ostatnim wywiadzie do „GW”. Jeśli działacze nie
            zmienią trenera, oznaczać to będzie ich kompromitację i spowoduje, że Polki
            jeszcze przez długie lata niczego nie osiągną.
            3) A gdyby ten skład trenerski już teraz był inny i lepszy, to z potencjałem
            Polek nie musielibyśmy liczyć na szczęście w dotarciu do 4. miejsca, tylko
            niezależnie od okoliczności na 90% zdobylibyśmy medal, a więc i kwalifikację do
            igrzysk. Chyba się z tym zgodzisz.

            Pzdr
      • Gość: bronek Re: Adam Romański: Już wystarczy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.03, 20:36
        panie romański po raz pierwszy zgadzam sie z pana opinia. mam
        nadzieje ze pod wpływem naporu władz koszykarskich jak i kibiców
        mit herkta jako "budowniczego" polskich sukcesów dobiegł albo
        szybko dobiegnie końca. kibic
      • Gość: sekal Re: Adam Romański: Już wystarczy? IP: *.com / 192.168.1.* 30.09.03, 12:06
        Ludzie to nie herkt tylko huta hucinski od niego trzeba zaczac
        to on narzuca swoje koncepcje chore wszystkim zacznijmy
        rewolucje od podstaw a nie od odciecia gklowy ktora odroisnie
        szybciutko!!! Jesli kogos ciekawia sukcesy huciora jako trenera
        to zapraszam do Sarogardu i popytac prosze kibicow i dzialaczy
        pakmetu!!!
      • Gość: antyhuta Hucinski odejdz!!!! IP: *.com / 192.168.1.* 30.09.03, 12:07
        A spojrzcie wszyscy najpierw na hucinskiego ktory sterowal czaly
        czas herktem ptzeciez to byla marionetka a nie trener!!!!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka