Gość: kibolek IP: *.pwrnet.pwr.wroc.pl 05.09.08, 11:33 Jeżeli wywalczył breaka w siodmym gemie, to jakim cudem serwował przy stanie 5-3??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jazz US Open - Federer zagra z Djokovicem o finał IP: *.pptp.stw-bonn.de 05.09.08, 11:39 Muller nie powiedzial ze "aktualnie" jest rozczarowany, tylko ze tak naprawde jest rozczarowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIJANY KSIĄŻĘ To nie do wiary, co wymyślił Roddick w tiebreaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 14:35 Ale może po kolei. Dwa pierwsze sety Serb gra świetnie, niewiele zaś dobrego u Roddicka. Amerykanin zwłaszcza w pierwszym secie jest fatalny. Bardzo nerwowy, prawie nic nie wygrywa, dużo pomyłek, a serwis zupełnie nie funkcjonuje. Żeby Roddick trzy razy (na cztery) przegrał swoje podanie w secie, to wymownie świadczy, że nie szło. W secie drugim u Amerykanina jest lepiej, ale w ważnym momencie znów przegrywa swoje podanie. Godzina gry, 2-0 Serb. Wiele przemawiało za tym, że w trzech setach się skończy. A jednak przy stanie 1-2 w trzecim jest moment kryzysu u Serba i Djokovic przegrywa podanie w dość prosty sposób. Obraz gry się zasadniczo zmienia, Roddick bardzo wyraźnie się ożywia i rozkręca, jest coraz agresywniejszy i wszystko wygląda i dla niego i dla ogladających dużo lepiej. Robi się wreszcie porządne widowisko. Set dla AR. Set czwarty Roddick wygląda coraz lepiej, pełen energii i wiary, a serwis działa jak należy. Jest 3-3. Serwis Djokovicia. Niespodziewanie 0-40. Serb wychodzi, ale za chwilę jest kolejny break point po świetnej kontrze Amerykanina wzdłuż linii. Dłuższa, agresywna wymianę i Roddick znów kończy wzdłuż linii. Jest przełamanie na 4-3 i set piąty staje się niemal pewny. Niestety, nic z tych rzeczy jak się okaże. Przy 5-4 Roddick serwuje na seta i 30-0. Potem 30-15. Co dalej? Dwa z rzędu podwójne błędy serwisowe Amerykanina. W takim momencie. Break point. Świetny lob Serba mieści się w korcie, jest przełamanie i 5-5 (w całym meczu było 5 break pointów dla Serba i wszystkie zostały wykorzystane). Potem wygrywają serwisy do zera. Tiebreak. ND 1-0 po minięciu. Dwa punkty AR. As i wygrywający serwis, Serb 3-2. Roddick przestrzelił i 2-4. Skuteczny atak przy siatce Amerykanina i 3-4 (to ciekawe, ale on dość dużo i skutecznie grał przy siatce w tym pojedynku). Długa wymiana i AR w siatkę. Serb 5-3. ND zbyt krótko na środek, kontra w narożnik. Mini break odrobiony i teraz Amerykanin serwuje przy 4-5. Serwisowe bum i 5-5. Kolejna akcja, Roddick naciera bardzo ostro, ma przewagę sytuacyjną, ale mimo ponawiania wciąż nie może skończyć, bo Serb wyciąga w obronie kilka takich uderzeń, które normalnie kończą sprawę. AR traci zbyt szybko cierpliwość. Punkt kulminacyjny meczu. To nie do wiary, co wymyślił Roddick. Co wymyślił? Wymyślił skrót. Po prostu nie do uwierzenia. A jednak. I to jest chyba najbardziej niedorzeczne zagranie sezonu. Pomysł w tej sytuacji fatalny, wybór momentu fatalny i wykonanie również fatalne, piłka nie przechodzi. AR 5-6. Są nokautujące konsekwencje. Serb serwuje na mecz. Return AR idzie w aut i koniec. Djokovic 3-1 w setach. I teraz czeka na Serba Federer, który przepchnął Mullera. O motywację Federera martwić się nie należy, ale o wynik już bardziej. To co grał dotychczas w turnieju to za mało na Serba, gołym okiem to widać. Ale każdy dzień inny, więc zobaczymy jak będzie. Odpowiedz Link Zgłoś