Gość: Wilt
IP: 195.117.2.*
15.01.02, 13:39
W obliczu nieustających ostatnio ataków na Chamberlaina, Kobego, mnie i parę
innych bliskich mojemu sercu osób ;-), wbrew wcześniejszym zamiarom nawiązuję
jednak do - nudzącego mnie szczerze mówiąc osobiście, ale wiem, że jest tu
wiele inaczej myślących - tematu klubu usytuowanego w Washington, D.C. Panowie
(nathan, toms et consortes), ja wiem, że tak się fajnie i wygodnie złożyło, że
kiedy Wizards przestali wygrywać, to i Lakers przegrali 2 mecze i można było
dyskretnie porzucić temat Wizards i zająć się innym. Nie zawsze jednak tak
można (np. Lakers już wygrali), dlatego mimo wszystko proponuję poćwiczyć
omawianie tematów mniej może wygodnych, ale za to prawdziwych i aktualnych,
takich jak np. 6 strat MJ w jednym z tych meczów (połowa strat całej drużyny).
Panowie; do dzieła! :-)