Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezentac...

    IP: 212.64.224.* 22.10.03, 13:58
    Pan Paweł Czado zarobił dziś "plusa" za ten "czadowy" artykuł.
    Jeśli Paweł Czado, to i "Gazeta Wyborcza" ma plusa.
    Skoro "Gazeta Wyborcza" ma plusa to Adam M M Michhhnik mmma
    pllllusa, ale to jest tajemnica dziennikarska.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Madzia Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent IP: *.star.ceti.pl / 192.168.1.* 22.10.03, 14:49
        Rewelacja ton artykułu jak za komuny o komunistach walczacych z
        panstwem polskim(pohl gdy zobaczył postanowił zostac
        piłkarzem,stwierdzenie ze białoczerwoni w tam nie grali a
        Niemcy tak)Była wojna ten człowiek reprezentował okupanta. nie
        przeszkadza mi to ze grał w niemieckich klubach bo cos musial
        robic ale gra w reprezentacji dumie kazdego narodu.Nie dajmy sie
        zwarjować nie jest to grzech smiertelny ale zawszerodzaj zdrady
        jakby na to nie sporzeć
        • Gość: Mlodyjorg Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent IP: 63.95.26.* 22.10.03, 17:14
          Gość portalu: Madzia napisał(a):

          > Rewelacja ton artykułu jak za komuny o komunistach walczacych
          z
          > panstwem polskim(pohl gdy zobaczył postanowił zostac
          > piłkarzem,stwierdzenie ze białoczerwoni w tam nie grali a
          > Niemcy tak)Była wojna ten człowiek reprezentował okupanta. nie
          > przeszkadza mi to ze grał w niemieckich klubach bo cos musial
          > robic ale gra w reprezentacji dumie kazdego narodu.Nie dajmy
          sie
          > zwarjować nie jest to grzech smiertelny ale zawszerodzaj
          zdrady
          > jakby na to nie sporzeć

          Wilimowski byl mlodym i zdrowym Slazakiem, a zatem obowiazywal
          go pobor do wojska. Skutkiem odmowy bylby oboz lub
          rozstrzelanie. Wilimowski mial wiec trzy mozliwosc: zabijac i
          umierac za Fuehrera, martyrologie, lub gre w pilke nozna dla
          Niemiec. Dokonal praktycznego wyboru, ktory pozwolil mu przezyc
          wojne be przelewania krwi innych.
        • Gość: hopek Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent IP: *.opa-carbo.com.pl 23.10.03, 12:24
          Kochana Madziu nie ma racji ten, którmu wszystko kojarzy się z sexem. Ale ty
          też się mylisz, jak sądzę
          Nie da sie porównywać czasów wojny i losów chłopaka z pogranicza z dniem
          dzisiejszym. 10 lat temu przeczytałem artykuł w Sporcie- był na 4 strony-
          wszystk0o o Wilimowskim, o prześladowaniach jego ojca, o życiu w Lipinach. Coś
          Pięknego!!!!!!!!!!!!!!!!.
          Odsyłam Pana Czado do tego artykułu, chociaż nie wiem kiedy to było rok 1993
          lub 1994.
          Pozdrawiam serdecznie!
          Marceli Ragus, Bytom 41-902, ul. Batorego 10/1
        • Gość: Groo Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent IP: 195.94.222.* 23.10.03, 13:30
          Gość portalu: Madzia napisał(a):

          > Rewelacja ton artykułu jak za komuny o komunistach walczacych z
          > panstwem polskim(pohl gdy zobaczył postanowił zostac
          > piłkarzem,stwierdzenie ze białoczerwoni w tam nie grali a
          > Niemcy tak)Była wojna ten człowiek reprezentował okupanta. nie
          > przeszkadza mi to ze grał w niemieckich klubach bo cos musial
          > robic ale gra w reprezentacji dumie kazdego narodu.Nie dajmy sie
          > zwarjować nie jest to grzech smiertelny ale zawszerodzaj zdrady
          > jakby na to nie sporzeć

          Dla mnie gorszą zdradą jest obrzucanie przyzwoitych ludzi błotem,
          kiedy nawet nie potrafi się nauczyć porządnie rodzimej mowy.
          Poznaj język polski, zanim będziesz wygłaszać sądy o polskości.
          • Gość: waldemar Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent IP: *.star.ceti.pl / 192.168.1.* 23.10.03, 20:57
            Gorszą zdradą? ale czego bo nie rozumiem
      • Gość: Gucio Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent IP: *.qc.sympatico.ca 22.10.03, 17:12
        No pewnie pani Magdo. Zdrajca. A ciekawy jestem jak by sie
        Pani zachowywala w czasie wojny. Zeby przezyc pewnie bys ssala
        dziobaki Niemcow az milo. Wie prosze bez pohopnych wnioskow.

        Ale pewnie by pani powiedziala, ze robila to dla dobra Polski,
        bo wypluwajac nasienie przeprowadzala pani aborcje na tylu
        przyszlych zolnierzach III Rzeszy.

        Ech co tu gadac, to byl wspanialy pilkarz i dla mnie moglby
        nawet Hitlera w reke calowac, a nie znajac go osobiscie to
        mozna go oceniac tylko po grze w pilce. A Pani Madzia wojny
        nie przezyla zapewne, wiec nie ma prawa tak oceniac. A jesli
        nawet przezyla i przechowywala biedne dzieciatka zydowskie za
        co wyladowala w obozie koncentracyjnym to gratuluje odwagi i
        hartu ducha.
        • Gość: Madzia Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent IP: *.star.ceti.pl / 192.168.1.* 22.10.03, 19:49
          Gość portalu: Gucio napisał(a):

          > No pewnie pani Magdo. Zdrajca. A ciekawy jestem jak by sie
          > Pani zachowywala w czasie wojny. Zeby przezyc pewnie bys
          ssala
          > dziobaki Niemcow az milo. Wie prosze bez pohopnych wnioskow.
          >
          > Ale pewnie by pani powiedziala, ze robila to dla dobra Polski,
          > bo wypluwajac nasienie przeprowadzala pani aborcje na tylu
          > przyszlych zolnierzach III Rzeszy.
          >
          > Ech co tu gadac, to byl wspanialy pilkarz i dla mnie moglby
          > nawet Hitlera w reke calowac, a nie znajac go osobiscie to
          > mozna go oceniac tylko po grze w pilce. A Pani Madzia wojny
          > nie przezyla zapewne, wiec nie ma prawa tak oceniac. A jesli
          > nawet przezyla i przechowywala biedne dzieciatka zydowskie za
          > co wyladowala w obozie koncentracyjnym to gratuluje odwagi i
          > hartu ducha
          Sraj do buta guciu zapizdziały kto tu mowi ze on byl wielkim
          zdjaca piszesz uznajac chyba za ja jestem bojaca sie nie niemcow
          członkiniom LPR ty tez napewno przezyles wojne wiec ty mozesz
          wydawac takie osady a wracajac do twojej bystrej aluzji do
          grzebania w niemieckich spodniach to o tym nie pomyslalam dobra
          mysl pewnie podsuneła ci ja twoja babka w tamtym okresie pewnie
          piekna kobieta
          Nikt go do grania w reprezentacji nie zmuszal przeciez jestam
          wyraznie napisane ze musial rywlizowac o miejsce
          mogl grac w druzynach ligowych

          • Gość: dej chamska madzia IP: *.proxy.aol.com 23.10.03, 08:55
            no madziu, nerwy chyba troche poniosly, co...?
            • Gość: Madzia Re: chamska madzia IP: *.star.ceti.pl / 192.168.1.* 23.10.03, 19:38
              Wystarczy podać sie za kobiete i wszyscy sie oburzają a
              jednoczesnie nie zwracaja uwagi ze to gucio zacząl od chamstw
              Nerwy mi nie pusciły poprostu gdy kogos zbluzga kobieta to jest
              smieszne smieszą mnie tacy goscie ktorzy siedza przed internetem
              i sa wielkimi teoretykami sporty i obyczajowości chetnie bym sie
              spotkal z guciem w cztey oczy to bysmy pogadali o tym ale on sie
              pewnie by bał choc ja nie mam zlych zamiarów
              • Gość: Artur Re: chamska madzia IP: *.ed.shawcable.net 19.03.04, 10:03
                Pani Madzia moze nie pisze najlepsza polszczyzna, ale prawda jest, ze to p. Gucio wykazal sie
                chamstwem pierwszej klasy. Zenujace jest, ze takie prymitywne wypowiedzi jak p. Gucia moga sie
                znalezc na liscie dyskusyjnej. Nb. mozna do smierci argumentowac ze p. Wilimowski nie mial wyboru i
                dlatego gral dla Niemiec, ale jak to sie stalo ze setki tysiecy Polakow tez niby nie mialo wyboru a
                walczyli w podziemiu, ratowali Zydow oraz innych zagrozonych terrorem? Wydaje mi sie, ze Wilimowski
                nie byl moze zdrajca, ale na pewno byl nedznym (tak, nedznym) oportunista.
        • Gość: krys Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent IP: *.star.ceti.pl / *.star.ceti.pl 23.10.03, 21:52
          Czlowieku o czym ty mowisz ze jak sie go nie znało to trzeba go oceniac tylko
          po grze w piłce. przeciez to czysta demagogia.moj dziadek tez wtedy żył i nie
          był bohaterem tez chciał przeżyć nie był w Ak ani innej żadnej organizacji
          bojowej ale nigdy ale to nigdy nawet gdyby byl wcieleniem Pele nie załozyłby
          munduru niemieckiego ja wiem ze wielu ślazakow było zmuszanych do wstąpienia do
          sił niemieckich ale pan ernest nie był to jego błąd i pomijając jego zasługi
          bład ogromny
      • Gość: Chatillon Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent IP: *.kernel.pl 22.10.03, 18:43
        Rzeczywiście świetny artykuł. Pozdr.
        • Gość: chris Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent IP: *.53.62.81.dial.bluewin.ch 22.10.03, 20:02
          oby wiecej takich artykulow! Dziekuje za informacje dotad tak
          skrzetnie ukrywane.Szkoda,ze Wilimowski nie urodzil sie troche
          pozniej!!
          • Gość: camillo Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.03, 20:15
            Szkoda, że była wojna. Polska z Wilimowskim miałaby realne szanse powalczyć o
            medal MŚ. Ten artykuł po raz kolejny uświadamia, że Wilimowski był talentem
            miary nie tylko Deyny, Lubańskiego czy Laty, ale czołowych piłkarzy w historii
            _światowej_ piłki. Mógł się stać legendą na skalę globalną. Ech :(.
      • Gość: Mikołaj Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent IP: *.icpnet.pl 22.10.03, 22:12
        Czyta się to jak baśń z Tysiąca i Jednej Nocy. Dziękujemy za
        artykuł. Prosimy o następne.
      • Gość: WALKER Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent IP: *.chello.pl 23.10.03, 04:48
        Piłkarzem był świetnym to fakt . Pamiętajmy też o tym że jak on
        grał w piłkę to w Polsce gineli powstańcy i to im
        przedewszystkim należy się uznanie i szacunek . - Artykuł
        rzeczywiście bardzo dobry , oby więcej takich !
      • Gość: Cavek Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent IP: *.um.chelm.pl 23.10.03, 09:09
        a ze kumple brachy Ernesta w tym czasie gazowali ziomkow Czado
        to nie warto wspominac ? Zaiste piekny byl ten mundur grenadiera
        • mihal_04 Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent 23.10.03, 14:08
          Gość portalu: Cavek napisał(a):

          > a ze kumple brachy Ernesta w tym czasie gazowali ziomkow Czado
          > to nie warto wspominac ? Zaiste piekny byl ten mundur grenadiera

          A jakie wzruszajace musial Ezi przezywac chwile gdy piecdziesiat tysiecy gardel
          ryczalo slowa hymnu "Deutschland uber Alles!" a on stal na boisku wilgotnymi
          oczami wpatrzony w czerwone flagi z czarnymi swastykami. Obrzydliwe.
        • Gość: quent Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent IP: *.stalowa-wol.sdi.tpnet.pl 26.10.03, 11:46
          Wszystkie opinie o Wilimowskim jako o zdrajcy sa opiniami z dzisiejszej
          perseptywy. ci którzy odsadzaja go od czci i wiary zycze troche wiecej empatii.
          w 1939 roku chlopak mial niewiele ponad 20 lat- juz samo to cos mowi. wychowal
          sie na pograniczu kultur, gdzie niemcy i polacy zyli obok siebie.niemiec to
          niekonicznie byl wrog tylko czasami sasiad albo kolega z druzyny. kolejna
          sprawa- 2 wojna swiatowa wydaje sie byc i faktycznie jest taka straszan ale z
          naszej perspektywy. ludzie mieli wtedy inna wrazliwosc. zrozumialem to gdy
          sluchalem jak czasami tamte czasy wspomina moja babka, polka ale wychowana i
          urodzona w niemczech(teraz tereny polski). w 1940, 1941 roku to byla po prostu
          kolejna wojna i tyle. wiekszosc ludzi chiala po prostu zyc i przeczekac. o
          wojnie czytalo sie glownie w gazetach i slyszalo z radia a na codzien bieglo
          mniej lub bardziej normalne zycie, zaleznie od miejsca i okolicznosci. kluby
          tez wlasciwie pozostawyaly te same- zmienialy sie tylko nazwy,poza tym wszystko
          bez zmian. wyobrazmy sobie ze przechodzi front, czlowiek wstaje rano z lóżka i
          co robi??? otóz co robił przez ostatnie lata- idzie do klubu gdzie wszystko
          jest jak bylo za wyjatkiem nazwy. zmienily sie granice wiec niejako
          automatycznie gra w lidze niemieckiej. to bylo calej jego zycie-gra w
          pilke.zwlaszcza ze jeszcze raz podkreslam-wojna z ówczesnej perspektyty byla
          czyms "normalnym"(forma dzialan powszechnie stosowana w polityce
          miedzynarodowej), niepodleglosc polski wcale nie oczywistym(niepodleglosc
          liczyla sobie tylko 20 lat)a wymieszanie kultur i jezyków na slasku faktem.
          wilimowski dal sie poniesc biegowi wypadków.nie kazdy rodzi sie bohaterem.a
          listy narodowe( bo bylo ich kilak rodzajów) podpisalo kilkaset tysiecy polaków,
          czesto nie tylko zeby sie "maskowac" ale dla swietego spokoju. to jeszcze nie
          grzech.
      • Gość: Ramelov Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 23.10.03, 18:32
        Ludzie, którzy widzieli jak grał Wilimowski mówią, że przy nim Boniek, Deyna i
        Lubański to byli przeciętniacy. To był tak naprawdę najwybitniejszy piłkarz w
        historii polskiej piłki nożnej i zapewne jeden z najlepszych piłkarzy na
        świecie w swoich czasach. Niestety wojna przeszkodziła w jego karierze.
        Wybory, które podjął spowodowały, że nie mógł kontynuować kariery. Szkoda.
      • Gość: toja Oprtunista IP: 65.90.195.* 23.10.03, 20:08
        Na jego postawe i jemu podobnych jest jedno okreslenie czylo
        oportunizm.
        Nie byl on tez najwybitniejszym pilkarzem w hsitorii polskiej
        pilki, bo to co zagral przed II wojna w reprezentacji Polski to
        byl epizod, jego nejlepszy okres przypada na okres wystepow w
        reprezentacji Niemiec. Niemcom pewnie do glowy nie przyjdzie aby
        nazywac go polskim pilkarzem.
        • akkj Re: Nie chce sie czepiac, ale.. 23.10.03, 22:58
          1. Nie moge sobie wyobrazic, jak na stadionie Ruchu zmiescilo sie 35 tysiecy
          kibicow?
          2. Jaki stadion w Bytomiu ma (mial?) pojemnosc 55 tysiecy?? Toz to
          fantasmagorie

          3. Chodziło chyba nie o czerwona kartke (te wprowadzono kilkadziesiat lat
          pozniej) tylko o usuniecie z boiska)

          Poza tymi drobnymi "upiekszeniami" tekst, zwlaszcza dla tych, ktorzy nic o
          Wilimowskim nie wiedzieli, ciekawy
      • Gość: leg Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent IP: *.chello.pl 14.11.03, 10:07
        Jestem Kaszubem(Kaszubą) i nie wiem jak to było w tych
        odległych czasach na Śląsku,ale na Pomorzu Kaszubi byli zawsze
        lepiej traktowani przez Niemców niż przez Polaków.Dlatego
        jestem w stanie zrozumieć decyzję(?) Wilimowskiego o występach
        wreprezentacji Niemiec.Poza tym mógł naprawdę nie mieć
        wyboru.Ludność takich regionów jak Pomorze i Śląsk zawsze była
        arogancko traktowana przez Polaków i Niemców.Na Pomorzu
        szczególnie przez Polaków,którzy przybyli tu po wojnie niemal
        dosłownie bez niczego(włączając w to kulturę osobistą).
        • Gość: Magilla Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent IP: *.wiwi.uni-tuebingen.de 17.12.03, 16:19
          jeden z niewielu logicznych komentarzy!
      • Gość: Ja Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent IP: *.sylwex.pl / *.gazeta.pl 16.11.03, 19:47
        teraz czekam aż zaczniecie gloryfikować Fryderyka Scherfke
        który w czasie okupacji paradował po Poznaniu w mundurze
        gestapo.Może też nie miał innego wyjścia?Tacy jak on i
        Wilimowski powinni być piętnowani a nie gloryfikowani
        • Gość: Magilla Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent IP: *.wiwi.uni-tuebingen.de 17.12.03, 16:14
          Friedrich Scherfke? Warta Poznan? Bardzo dobry pilkarz!

          Nikt, kto nie pochodzi z mniejszosci badz mieszanych rodzin nie ma pojecia o
          podejmowaniu decyzji w takich momentach. Ale sady pochodza glownie od
          przedstawicieli wiekszosci - maja do tego prawo...
      • Gość: niemiec a nie slaz Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent IP: *.aubrnh01.mi.comcast.net 15.12.03, 01:12
        Gdyby Wilimowski byl Polakiem to po wojnie nie gral by w Niemczech.
        I nie usprawiedliwiajcie wszystkich slazakow ktorzy podpisali volksliste to
        zdrajcy.
        • Gość: Magilla Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent IP: *.wiwi.uni-tuebingen.de 17.12.03, 16:18
          Zdrajcy? Kogo zdradzili? Rzesze, kiedy po plebiscycie zostali w Katowicach, a
          nie przeniesli sie, jak ok. 18 000 innych, na zachod Gornego Slaska??? Gdyby
          Willimowski wrocil po wojnie, zapewne zginalby w obozie.
        • Gość: P-77 Re: O występach Ernesta Wilimowskiego w reprezent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 21:16
          > Gdyby Wilimowski byl Polakiem to po wojnie nie gral by w Niemczech.
          > I nie usprawiedliwiajcie wszystkich slazakow ktorzy podpisali volksliste to
          > zdrajcy.
          Zdrajcami byli Polacy z GG - oni działali dobrowolnie. Ślązacy często nie mieli
          wyboru a zresztą volkslista była nierzadko szansą na godne życie i nie wiązała
          się z uwielbieniem dla hitleryzmu. Tu na Śląsku to była nie tyle okupacja co po
          prostu Niemcy uznali te ziemie za swoje. W GG Polacy mogli pracować w urzędach,
          prowadzić działalność gospodarczą i mieli jakieś tam prawa, na ziemiach
          włączonych do Rzeszy byli napiętnowani (litera P na ubraniach) i mieli status
          niewolników. Zatem volkslista byłą dla Ślązaków jedyną szansą na przetrwanie
          jako grupy etnicznej.
          Wilimowski nigdy w Niemczech nie czuł się dobrze. Kiedy chciał przyjechać do
          Polski na jubileusz Ruchu sprzeciwli się temu ludzie z "warszawki", któzy nigdy
          nie rozumieli śląskiej rzeczywistości.
      • Gość: Oberschlesien!!!!! My jestesmy wszyscy Ernestem Wilimowskim! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.03.04, 13:25
        Te wszystkie przyjezdne na nasze ziemie powinny morde w kubel trzymac.Obcych na
        naszym Slasku mamy wielu (gorole)i ci teraz chca komus wmowic ze oni slazaki,bo
        pekne.EU szansa dla:OBERSCHLESIEN-OSTPREUSEN!!!!
        • Gość: JA Re: Ernest Wilimowski IP: *.chello.pl 28.03.04, 17:02
          1. Napewno to był jeden z największych talentów piłkarskich w Polsce. Czy
          talent większy niż Lubański, Deyna - to odwieczny nie do sprawdzenia spór. Moj
          ojciec faktycznie spierał się o to ze mną. Wspominał on piłkarskie wyczyny
          Ernesta, tłumacząc wtedy, że jest to nieprawda, że nie znał on języka
          polskiego. Tak pisała kiedyś "prasa".
          2 Czy był zdrajcą? Niestety nawet uwzględniając czasy strasznej wojny są pewne
          granice czynów dozwolonych. Wystąpił w czasie wojny w reprezentacji Niemiec i
          w/g mnie jest to zdrada. Ale to jego sprawa.
          3. Artykuł świetny. Gratulacje.
          Napiszcie także historie innych sportowców, np lekkoatletów:Adamczyk, Szmidt,
          Badeński
          • cza_ha Re: Ernest Wilimowski 27.04.04, 18:09
            Wzruszyłem się, nieprzemijającą głupotą redahtora gloryfikującego pospolitego
            zdrajcę. Co tam 55-tysięcy w Bytumiu! ponad 100tys. Niemców skandujących Wili !
            Wili ! w Berlinie, to było przeżycie, opwiadał mi nauczyciel w szkole średniej.
            Akurat On miał smutek i rozpacz w sercu z tego powodu, bo zasuwał jako 'dumme
            polnische schweine' na przymusowych robotach, i dodatkowo przygnębiła go myśl,
            że jednak Jego bauer ma rację, waląc Go na 'Gutten morgen' w twarz za polskość
            jedynie.
            No a Janusz Kusociński(ZłotyMedalOlimpijski na 10'000), który nie chciał biegać
            dla Niemca, i został rozstrzelany ok. Palmir, jawi się mało rozsądnie, co ??

            red. czado - ty ciulu, to najmniesze słówka za ten artykuł :(
            • Gość: Lysy Ernest Wilimowski Legenda Śląskiej Piłki!!!!!!!! IP: *.neonet.gliwice.pl 28.04.04, 09:59
              Ernest Wilimowski To dla nas Ślązakow piłkarz legenda!!!!!!!!!!!!I nic mnie nie
              obchodzą bluzgi Polaków na niego!!! MAcie swojego Olisadebe a my na Śląsku mamy
              WILIMOWSKIEGO I CIEŚLIKA I LUBAŃSKIEGO! Nasz historia była zawsze wypaczana
              przez Polskich historyków i tylko przekazy rodzinne uświadamiają nas jak bardzo
              Polska była dla nas macochą a nie matką!!!!!!Nie sztuką jest umierać za
              ojczyznę,sztuką jest żyć, dla niej i pracować.Wychowywać dzieci na porządnych
              ludzi i umrzeć kiedy powiesz sobie ,że już wszystko dobrze zrobiłeś.Ludzie na
              Śląsku zaczynają rozumieć jak bardzo różnimy się od Polaków ,od Niemców też!
              Jak się komuś Śląsk nie podoba to droga wolna.Niktu tu nikogo na siłę trzymał
              nie będzie a tych co piszą za podręcznikami historii wydanymi przez Warszawska
              Elytę i nigdy tu nie byli zapraszam .Posłuchajcie starszych ludzi ,posłuchajcie
              nas.Mamy swoją historię,mamy swój honor a ciągle nazywa nas się volksdeutschami
              i szwabami! Uważajcie bo długo nie damy się upokarzać.Mieliśmy ciągle karki
              zgięte od pracy.Ciężkiej Śląskiej roboty! To nasz węgiel i nasza stal postawiła
              Polskę na nogi po wojnie.
              Ernest Wilimowski był jednym z nas.Uczciwym człowiekiem ,wspaniałym
              piłkarzem.Zawsze go będziemy wszyscy kibice a szczególnie kibice RUCHU CHORZÓW
              PAMIĘTAĆ!!!!!!DZiękujemy Ci EZI!!!!!!!!!!!!!!!
              A może by tak przykładem Legii która ma swojego Kazia na pięknej sektorówce
              zrobić to w Chorzowie co zaprojektował kibic Ruchu REDEN:
              www.republika.pl/maugola/17.jpg
              • Gość: Xvid Re: Ernest Wilimowski Legenda Śląskiej Piłki!!!!! IP: 213.227.80.* 28.04.04, 13:40
                w pelni sie zgadzam z tym co napisales. Wiekszosc z tych co wypowiadaja sie na
                forum nie zna historii naszego regionu i widzi nas tylko w roli albo roboli jak
                za komuny albo nierobow jak obecnie. Nie mniej Slask ma swoja bogata historie i
                swoich bohaterow i zawsze swoje losy splatal z Polska i Niemcami. Niestety
                kazdy chcial zrobic tutaj kokosy a ze slazakow niewolnikow. I tak juz bedzie ze
                Niemcy uwazali nas za powstancow i wywrotowcow a Polacy za volksdeutschow.
                Szkoda ze nie moglem nigdy zobaczyc Ernesta Wilimowskiego podczas jakiegos
                meczu. Moze kiedys doczekam sie jego nastepcy
                • cza_ha Ernest Wilimowski ze Śląska 29.04.04, 18:39
                  "A świstak siedzi i bawi się swoimi kuleczkami."
                  Wszystko się wam pomieszało: piłka z wynglem, Ślunsk z Rzeszą niemiecką,
                  powstanie z kibicowaniem.
                  pisałem" Co tam 55-tysięcy w Bytumiu! ponad 100tys. Niemców skandujących
                  Wili !
                  Wili ! w Berlinie, to było przeżycie, opwiadał mi nauczyciel w szkole średniej.
                  Akurat On miał smutek i rozpacz w sercu z tego powodu, bo zasuwał jako 'dumme
                  polnische schweine' na przymusowych robotach, i dodatkowo przygnębiła go myśl,
                  że jednak Jego bauer ma rację, waląc Go na 'Gutten morgen' w twarz za polskość
                  jedynie."

                  Jak dalej nic nie kumają, to niech sobie wyobrazi, że Ernst i Gerard + Włodek z
                  Zygą, Joachim z Bernardem, i paru jeszcze Polskich piłkarzy ze Śląska, przeszło
                  do Legii Warszawa 'bo trzeba jakoś żyć'. Teroski mosz klar?
                  I poduczta sie swojo historio, pieruna!
                  • Gość: a Re: Ernest Wilimowski ze Śląska IP: 81.219.117.* 30.04.04, 01:39
                    Do listy legend na pewno Wodarza, Peterka i Cebulę.
                    Moja babcia pierwsze słowa wypowiedziała po niemiecku, przed wojną mieszkała w
                    Piekarach(po polskiej stronie), jej męża (mojego dziadka) zaraz po ślubie (w
                    44) wysłano do pracy w kopalnii w Westfalii, a w 45 roku jej ojca (około 60
                    lat) wsadzono w mundur jakiejś hitlerowskiej służby pomocniczej, Ruscy złapali
                    go o sto metrów od domu i wywieźli. Wrócił z tyfusem i po kilku miesiącach
                    zmarł. Zdażył jescze zobaczyc moją mamę, która urodziła sie w marcu 45 roku.
                    Potem do 87 roku Polska, a od 88 Niemcy. W między czasie, za "gierkowskiej
                    wyprzedaży" kilku krewnych wyjechało. Takich historii na Ślasku możnaby
                    usłyszeć wiele, jeśli by się tylko chciało słuchać. Śląsk był terenem
                    wielokulturowym i określenie narodowości w wielu wypadkach było cholernie
                    trudne dla samych ludzi. Tylko urzędnicy nie mieli nigdy żadnych z tym
                    problemów, ani polscy, ani niemieccy, ani (po wojnie) radzieccy, ani
                    perelowscy. Teraz też nikt nie ma wątpliwości.
                    Co Wilimowski miał zrobić? Wystąpić o azyl w ambasadzie Szwajcarii? Pojechać do
                    USA??? A zreszta o tym mogą dywagować tylko ci, którzy nie stanęli wobec
                    takiego dylematu. Z perspektywy czasu to cholernie łatwe. A Wilimowski miał
                    tego pecha, ze w piłkę kopał zbyt dobrze i urodził się, bodaj, w Katowicach i
                    mogły mieć (d)o niego pretensję dwa narody. Gdyby był gorszym kopaczem to,
                    powiedzmy, w 43 roku powołano by go do Werhmahtu, zginał by na Wschodzie i
                    wszystko by było w porządku. Albo, podczas wojny zaliczyłby najpierw wojako
                    polskie, potem niemieckie, a no końcu Andersa (jak Gerard Wodarz).

                    P.S. Ładnie piszę po polsku,co? A po naszemu i niemiecku ani w ząb. To chyba
                    rozwiazuje kwestię mojej narodowości? A moja babcia nadal tak do końca nie wie
                    kim się czuć.

                    • Gość: Lysy Re: Ernest Wilimowski ze Śląska IP: *.neonet.gliwice.pl 30.04.04, 13:29
                      Gorole jak wam się Śląsk nasza historia nie podobo to zostawcie nas w
                      spokoju!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!I wypier......ze
                      Śląska!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      • Gość: P-77 Re: Ernest Wilimowski ze Śląska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 12:10
                        Sorry, że się dopiero teraz włączam, ale muszę wtrącić trzy grosze.
                        Krótko -= Ernest Wilimowski to jeden z nielcznych (obok Lubańskiego, Deyny i
                        Bońka) piłkarzy polskich naprawdę światowego formatu. Cztery gole w meczu z
                        Brazylią na MŚ w Strassbourgu mówią same za siebie. To, że grał w reprezentacji
                        Nimiec prowadzonej przez tak wybitnego fachowca jak Seep Herberger (dodajmy, że
                        z nazistami nie mającego wiele wspólnego) to świadczy tylko o jego wielkiej
                        talencie piłkarskim. I nic więcej.
                        Wilimowski nigdy nie służył w nazistowskiej formacji, nigdy nie zrobił nic
                        przeciwko Polsce i Polakom. Na Śląsku wielu było takich, którzy po wkroczeniu
                        Wehrmachtu z dnia na dzień poczuli się Niemcami i prześladowali prawdziwych
                        Ślązaków a po wkroczeniu wojsk radzickich szybciutko poparli nową władzę. I to
                        właśnie przez takich "Ezi" nie mógł wrócić do Polski po wojnie.
                        Tak jak nikt nie potępia najwybitniejszego polskiego prawnika leona
                        petrażyckiego z tego powodu że wykładał na uniwersytecie w petersburgu tak
                        nikt rozsądny nie potępi Eziego że zapisał się w dziejach niemieckiego futbolu
                        W każdym razie tu< na Śląsku
            • Gość: P-77 Re: Ernest Wilimowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 21:06
              > Wzruszyłem się, nieprzemijającą głupotą redahtora gloryfikującego pospolitego
              > zdrajcę
              Jesteś żałosny.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka