Gość: Solaris
IP: *.chello.pl
15.11.08, 12:13
A tak plakaliscie i psioczyliscie na poczatku na Iversona w Detroit. Noz mi sie w kieszeni otwieral, jak po 2 porazkach wieszczyliscie wszystko co najgorsze, bo trudno zrozumiec, ze z marszu ciezko sie zgrac szczegolnie przy zmianie na tak istotnej pozycji jak jedynka.
Teraz machina sie naoliwi i po mistrzostwo popedzi.