Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Radwańska: Nie pójdę się powiesić do łazienki

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 20:02
    "Przed Australian Open grało mi się dobrze w Sydney, czułam się w wysokiej
    formie."

    Śmiech na sali. Lepiej Agnieszko powiedz ile w tym roku wygrałaś gemów przy
    własnym podaniu.
    Obserwuj wątek
      • Gość: pan_hrabia Radwańska: Nie pójdę się powiesić do łazienki IP: *.bpl.vectranet.pl 20.01.09, 20:06
        Najardzej to sie w dupie poprzewracało tatusiowi Radwańskiemu.
        Nie panuje zupełnie nad trenowaniem córek, a tylko kasę potrafi
        liczyć. A z każdym turniejem kasa będzie coraz mniejsza a pozycja w
        rankingu coraz niższa.
        Odsunąc Radwańskiego od córek!!!!!!!!!!!!
        • Gość: kolek Re: Radwańska: Nie pójdę się powiesić do łazienki IP: *.chello.pl 20.01.09, 20:08
          A zastanowiłeś się choc ile wyciągneli od buków na całym świecie?
          Pewnie nie. A tak własnie robi sie interesy.
        • arius5 Najlepiej wmowic jej kryzys 20.01.09, 21:48
          Trzeba teraz dziewczyne zgnoic i zdołowac, wmowic kryzys i kopnac w dupe.
          Tak, po polsku.
          kretyni
          • Gość: :) Re: Najlepiej wmowic jej kryzys IP: *.portall.net.pl 21.01.09, 09:31
            popieram, sie eksperci znowu odzywaja, oj to strasznie polskie. a niech sobie
            gra jak chce co wam do tego, odpadla i zdarza sie teraz prosze kibicowac komus
            innemu a tam tych tenisistow/ek jest jeszcze w turnieju. no chyba ze tutaj
            obecni jedynie ogladaja radwanska,licza na jej potkenicie i odrazu leca i swoje
            madrosci wypisuja, dziwie sie temu bo to przeciez pierwsza kobieca rakieta
            naszego kraju, dodalbym ze pod wzgledem tenisa to ogonek swiatowej czolowki.
            wiec radzilbym przejsc obok tej porazko obojetnie i sie nie podniecac nadto bo
            powtorze: sama powiedziala ze to wypadek i kropka.


            • Gość: daria Re: Najlepiej wmowic jej kryzys IP: *.chello.pl 21.01.09, 12:45
              jesteś następną osobą na tym forum, która myli krytykę z nienawiścią do niej...
              można powiedzieć że komuś coś nie wyszło. daj spokój. jak ty dostaniesz jedynkę
              to nikt cie nie skrytykuje? jak zawalisz egzamin na studiach, czy w pracy jakiś
              projekt? to dokładnie to samo więc pomyślcie zanim coś napiszecie. niech
              przegrywa jak chce, ja nie oglądam tenisa dla niej tylko dla siebie bo to lubię,
              nie mniej jednak ucieszy mnie to jak coś jeszcze osiągnie, ale ten wywiad to jej
              porażka według, większa niż serwis i odpadnięcie w pierwszej rundzie.
      • hristoforos No i zacznie się krytyka Agnieszki, jak Małysza? 20.01.09, 20:08
        Agnieszka doszła bardzo daleko i mam nadzieję,że to jeszcze nie koniec! Tylko
        ktoś złośliwy,głupi albo ktoś, kto nie ma pojęcia o sporcie , może oczekiwać
        wiecznych wygranych. Agnieszko, POWODZENIA!!!
        • Gość: daria Re: No i zacznie się krytyka Agnieszki, jak Małysz IP: *.chello.pl 20.01.09, 20:28
          nie zgadzam się z niczym co napisałeś. po pierwsze Radwańska a Małysz to inna
          liga jeszcze. po drugie jak ta dziewczyna nad sobą nie popracuje to nie widzę
          jej świetlanej przyszłości. można mówić ze wszystko jest super bo jest wysoko,
          ze zaistniała w świecie tenisa, ze pokonała ta i tamta ale po co. to jest
          dopiero głupie. sportowiec nie możne wygrywać cały czas, to oczywiste, tylko ze
          jak robi się tyle błędów, nie "potrafi" serwować a później udziela sie takich
          śmiesznych wypowiedzi jak widać w tym wywiadzie, to wola o pomstę do nieba. co
          jak co ale skoro ktoś się podnieca że Radwańska jest w pierwszej dziesiątce to
          niech teraz obiektywnie na nią popatrzy, jak na sportowca, jak na młodą
          dziewczynę która się cofa a nie robi postępów, a jak nie poćwiczy to spadnie tak
          ze wraz z siostra będą startowały w eliminacjach razem i może żadna nie dostanie
          się do turnieju głównego.

          hristoforos napisał:
          > Agnieszka doszła bardzo daleko i mam nadzieję,że to jeszcze nie koniec! Tylko
          > ktoś złośliwy,głupi albo ktoś, kto nie ma pojęcia o sporcie , może oczekiwać
          > wiecznych wygranych. Agnieszko, POWODZENIA!!!

          możne jestem złośliwa i głupia według ciebie, ale na pewno znam się na tenisie...
          • Gość: Pio Exactly ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 20:43
            Dokładnie! Radwańska jest niestety słaba. Ludzie nie porównujcie jej stylu do
            Henin, bo to różne światy niestety.

            Henin trenowała CAŁY czas. I widać było rezultaty. Z resztą to tyczy każdego
            sportowca chyba poza Polską, że oni trenują by być lepszymi, a Polacy...
            Osiadają na laurach i ciągną na sukcesie jednostki ile wlezie.
            • Gość: kaka Nadal trenował z Olejniczakiem IP: *.nyc.res.rr.com 20.01.09, 20:57
              Co to za wstyd, że Olejniczak nie miał szans. Źaden. Pruderia Radwańskiej.
          • Gość: moi Re: No i zacznie się krytyka Agnieszki, jak Małys IP: *.111.179.190.static.crowley.pl 20.01.09, 21:58
            nikt grający w tenisa nie mówi "ćwiczy", tylko "trenuje". Tak jak nie mówi się
            "zawody", tylko "turniej".
            Byłem zawodnikiem :)
            • Gość: daria Re: No i zacznie się krytyka Agnieszki, jak Małys IP: *.chello.pl 21.01.09, 13:46
              ok... :)
          • Gość: g Re: No i zacznie się krytyka Agnieszki, jak Małys IP: *.range86-146.btcentralplus.com 20.01.09, 23:00
            napisz jeszcze co osiagnełas skoro chcesz krytykowac ze wzgardą, czy udzielac
            rad radwanskiej
            jak czytam takich bezmózgów jak ty to mi sie nóz w kieszeni otwiera

            schowaj sie
            • Gość: daria Re: No i zacznie się krytyka Agnieszki, jak Małys IP: *.chello.pl 21.01.09, 12:37
              osoba taka jak Radwańska musi liczyć się z krytyka, przeczytaj niektóre
              wypowiedzi krytykujące ja a później swoja czy innych którzy ja bronią nazywając
              nas bezmózgimi itd. co to ma być?? czy ty i inni podobni uważacie ze jak
              stwierdzę ze coś jej nie wychodzi to znaczy ze chce jej porażek, ze jej nie
              lubię, ze możne mi się jeszcze nie podoba. czy ty masz 10 lat?
              • Gość: krzysiek Re: No i zacznie się krytyka Agnieszki, jak Małys IP: *.icpnet.pl 21.01.09, 20:13
                tylko jakoś wszyscy którzy się tutaj tak żywo udzielają żeby ową
                Radwańską krytykować, łącznie z Tobą Dario, jakoś nie znajdują w
                sobie dość motywacji żeby Agnieszkę pochwalić po wygranych meczach,
                czyli Radwańska musi się liczyć z krytyką (ciekawe co to dla niej
                właściwie oznacza?) ale nie ma co liczyć na uznanie, no w każdym
                razie nie w oczach swoich ziomków, którzy za jedyną metodę
                dowartościowania siebie uznają jedynie krytykowanie drugiego, zrób
                sama coś pochwal się to pogadamy
                • Gość: daria Re: No i zacznie się krytyka Agnieszki, jak Małys IP: *.chello.pl 22.01.09, 13:47
                  ręce opadają. interesuję się tenisem od tylu lat i przeczytałam tyle artykułów i
                  wypowiedzi na forum i coś mnie znów podkusiło żeby tu napisać, człowiek nie uczy
                  się na błędach.... weź mnie obraź czy co tam lubisz bo mam inna opinie.
                  rzeczywiście chyba niektórzy oglądają tenisa dla Radwańskiej a nie dla tenisa.
                  pozdrowienia dla fanów tego sportu. bez odbioru...
                • Gość: daria Re: No i zacznie się krytyka Agnieszki, jak Małys IP: *.chello.pl 22.01.09, 14:07
                  Coś jeszcze. przeczytaj sobie moją wypowiedź jeszcze raz, tą którą
                  skrytykowałeś. ty też uważasz ze stwierdzenie że ma słaby serwis równe jest
                  mojej nienawiści do niej. Myślisz że nie cieszą mnie jej wygrane a cieszą mnie
                  jej porażki? kurdii. Weź napisz coś pozytywnego o niej skoro ci tego brakuje na
                  forum, czy ja ci jestem wrogiem? tylko zauważ że ja w swoich wypowiedziach
                  nikogo nie atakowałam!!! w przeciwieństwie do niektórych... i właśnie to jest ta
                  wasza słynna polska natura, właśnie to... teraz już na prawdę bez odbioru.
                  • Gość: krzysiek Re: No i zacznie się krytyka Agnieszki, jak Małys IP: *.icpnet.pl 22.01.09, 22:08
                    sama sobie dajesz prawo do krytykowania Radwańskiej, a siebie
                    uważasz za nietykalną w tym zakresie? czemu chcesz zaprzeczyć? że
                    wszyscy tu wylewają kubły pomyj na Radwańską w trosce o jej dobro?
                    temu ma służyć ta "konstruktywna" krytyka, nie rozśmieszaj mnie, nie
                    wypowiadałaś się na forum długo piszesz teraz cie podkusiło, akurat
                    cie podkusiło żeby sie wypowiedzieć w tym artykule traktującym o jej
                    przegranej (zresztą nie tylko w tym), tak strasznie się interesujesz
                    tenisem ale jakoś cie nie podkusiło napisać czegoś fajnego jak
                    Radwańska wygrywała, do czego było wiele okazji w ubiegłym sezonie,
                    zarąbisty zbieg okoliczności albo właśnie ta wasza słynna polska
                    natura, zobacz ile w sumie jest postów "troskliwych" pod tymi
                    kilkoma artykułami traktującymi o przegranej Radwańskiej i porównaj
                    sobie to z ilością postów pod artykułami traktujących o sukcesach
                    Agnieszki, nadal chceszmnie przekonać że to z troskliwości? proszę
                    nie rozśmieszaj mnie
        • Gość: az Re: No i zacznie się krytyka Agnieszki, jak Małys IP: *.static.hnet.pl 20.01.09, 21:20
          W niedzielę, słuchałem wypowiedzi Pana Karola Stopy i niestety Pan Karol
          delikatnie sugerował, że tak to się może skończyć... (delikatnie bo zaraz Pan
          Tata i reszta zaszczuła by go, że źle życzy, że jest złośliwy itp... a On po
          prostu jest fachowcem, pragmatykiem i wie (jak widać) co mówi...
          Szkoda, że Pani Agnieszka ma wielu tak marnych doradców... szkoda...

          ps. porównanie do Małysza jest niestosowne - Małysz to szczyt szczytów w swojej
          dyscyplinie!!!!
          • viscon Re: No i zacznie się krytyka Agnieszki, jak Małys 20.01.09, 22:25
            po pierwsze, porównanie do Małysza jest chybione.
            Małysz kilkakrotnie był nr 1 na świecie w swojej dyscyplinie.
            Radwańska na chwilę weszła do 10-ki.

            po drugie, oburzanie się na krytykę to jakaś dziwaczna histeria,
            która nie prowadzi nigdy do pozytywnych efektów.
            krytyka - jesli nie jest złośliwa - często bywa konstruktywna i
            prędzej pomoże w wyjściu z kryzysu lub poprawieniu formy niż
            bezmyślne poklepywanie po ramieniu i kadzenie, że "jakoś to będzie".
            nie ma tak, że "jakoś to będzie", bo samo sie nie zrobi.
            w mojej profesji czesto spotykałem się z krytyką, ale nigdy sie na
            nią nie oburzałem. przeciwnie, byłem wdzięczny, kiedy dzięki niej
            miałem motywację, żeby poprawić to, co partaczyłem.
            dzięki niej nie powielam tych samych błędów i rozwinąłem swój
            talent, wykorzystałem możliwości.

            i tego właśnie Radwańska potrzebuje - konstruktywnej krytyki, bo -
            przykro to mówić - coraz częściej zawodzi, nie rozwija się (choćby
            b. słaby serwis) i sprawia wrażenie jakby nie było jej stać na
            więcej.
            oburzanie się na krytykę, wmawianie sobie i innym, że jest wspaniale
            z pewnością nie pomoże tak samo jej, jak i komukolwiek innemu w
            każdej dziedzinie.
            • Gość: tryr Re: No i zacznie się krytyka Agnieszki, jak Małys IP: *.range86-146.btcentralplus.com 20.01.09, 23:04
              tak tak szczególnie radwanskiej pomoze jak sobie poczyta konstruktywną krytykę
              na forum gazety

              luudzie przechodzą samych siebie tutaj
      • Gość: mp Re: Radwańska: Nie pójdę się powiesić do łazienki IP: *.dyn.optonline.net 20.01.09, 20:12
        Chcialem sobie potrenowac z Nadalem,ale skoro to wstyd,to sobie
        odpuszcze.Poobijam pilka o sciane.
      • Gość: Li Radwańska: Nie miałam siły roztrzaskać rakiety IP: *.dynamic.xdsl-line.inode.at 20.01.09, 20:25
        a przepraszam, co ona robila na treningu Nadala?Dziewczynce zaczynaja sie
        chlopcy podobac, wiec sily nie ma zeby ganiac po kortach?

        Nad serwisem nie umie zapanowac od lat.

        A kolegowanie sie z Domachowska wlasnie takie ma efekty!
        • Gość: moi Re: Radwańska: Nie miałam siły roztrzaskać rakiet IP: *.111.179.190.static.crowley.pl 20.01.09, 22:01
          Dużo można się nauczyć obserwując lepszych od siebie. Może dlatego?
          To nie kolegowanie się z Domachowską, tylko efekt działań PO!
      • Gość: ech Radwańska: Nie miałam siły roztrzaskać rakiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 20:38
        czemu ci tenisisci to tacy frustraci ze zawsze musza rozwalac rakiety? panuje
        sie nad emocjami...
        • Gość: Johann [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 20:54
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: oj-tek " Nie miałam siły roztrzaskać rakiety" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 20:56
        Roztrzaskiwanie rakiet,to znak rozpoznawczy gwiazd tenisa,który kiedyś uchodzil
        za grę dżentelmenów i dam. Jakie czasy,taki tenis.A może działa tu syndrom
        małpy,która dostała za dużo bananów?
      • pater66 Nic się nie stało 20.01.09, 21:00
        Jeszcze trzy turnieje wielkoszlemowe. Jeszcze wiele turniejów.
        Agnieszka Radwańska to typ walczaka i poradzi sobie. Oby
        dziennikarze sobie poradzili.
      • ivrp powiesić się powinien raczej grypiórek, który 20.01.09, 21:01
        widział w Radwańskiej faworytkę szlema.
      • gluchy Czyżby kolejny udaremniony akt wandalizmu? 20.01.09, 21:01
        • Gość: kibic Re: Czyżby kolejny udaremniony akt wandalizmu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 21:42
          Wielka szkoda. Powodzenia w następnych turniejach.
      • Gość: Beauford Radwańska: Nie pójdę się powiesić do łazienki IP: *.carlnfd1.nsw.optusnet.com.au 20.01.09, 22:03
        "dla tej osoby ktora trenowala z nadalem bylby wstyd gdyby isia
        powiedziala kto to jest i kto nie dawal rady" - ho ho no tak nasza
        isia juz kilka szlemow wygrala i teraz karty rozdaje, mysle ze po tym
        meczu warto spojrzec na siebie. Ktokolwiek trenowal z nadalem napewno
        dalej jest w turnieju, a poza tym kazdy trening jest inny i ma inny
        cel. pomysl tez o tym dziewczynko.
        • Gość: MACIEJ Sponsorzy przwidzieli ta totalna klape IP: *.nycmny.east.verizon.net 20.01.09, 22:19
          i miejsce na koszulce pozostanie wolne.
          Ciekawe czy Aga utrzyma sie w pierwszej 20 ?
        • Gość: marek racja panie Beauford! IP: *.hsd1.co.comcast.net 20.01.09, 22:22
          Radwanska nie zna sie ani na tenisie ani na treningu i nie wiedziala co widzi na sparingu z Nadalem. My wiemy lepiej nawet tego nie widzac!
          • Gość: Jadzia Re: racja panie Beauford! IP: *.qld.bigpond.net.au 20.01.09, 23:34
            Nie mamy w Polsce lepszej tenisistki, to Radwanska przypomina w
            turniejach, ze u nas tez gra sie w tenisa
      • Gość: marek Radwanska powinna zakonczyc kariere! IP: *.hsd1.co.comcast.net 20.01.09, 22:29
        Przeciez nic wiecej juz nie osiagnie. Uszczesliwilaby wiekszosc swoich kibicow i innych zyczliwych tu obecnych, moze poza swym najwierniejszym fanem, nieszczesnym tenisista, ktory nie mialby o kim pisac.
        • Gość: tenisista mylisz się całkowicie. Pan Tenisista ma o kim IP: *.chello.pl 21.01.09, 02:04
          pisać, i widzę że stałem się już bohaterem tego forum, fajnie. czekam aż stanie
          się nim jeszcze Pan Piotr :), i może założymy funclub?
          tylko tak się składa, że powiem wam to wytłumaczę:

          co następuje a sprawa ma się mianowicie tak a nie inaczej:

          1) na tym forum i w polskich mediach nie pisano nigdy o tenisie NIC dopóki nie
          było Radwańskiej (okazjonalnie pisano o Domachowskiej).

          podpunkty:

          a) bierze się to z tego, że media w tym kraju nie znają się na tenisie

          b) nie lubią tenisa

          c) kibicują tylko "swoim" czyli znajomym, po znajomości, bądź zdobywającym
          powierzchowne sukcesy zawodnikom. ogółem - prawda jest taka, że media w Polsce
          prawdziwy sport mają w dupie. za to interesują ich "celebrities" - jak polski
          sportowiec zdobędzie sławę, pozycję, uznanie za granicą, osiągnie coś co się
          fajnie nazywa, wtedy jest "wielki".

          d) a wtedy, to się nagle zakłada fora dyskusyjne, robi całe portale, i się robi
          "małyszomanię" i modę na dany sport

          e) czym skutkuje takie podejście do tenisa? tym, że komentarze są powierzchowne
          i jałowe, sprowadzające się de facto tylko i wyłącznie do KIBICOWANIA polskiemu
          zawodnikowi, do kiedy? do wtedy kiedy odnosi SUKCESY tak zwane. mierzone
          oczywiście rankingami, ilością szmalu na koncie, i sławą, pozycjami itp.

          2) dzięki takim mediom w Polsce, kiedy Radwańska zaczęła sobie cokolwiek
          wygrywać stworzono w ogóle portale, które wzmiankują o tenisie.

          a) ich treść sprowadza się do "perypetii" jednej tenisistki, jej rodziny,
          niedługo może jeszcze jej znajomych, a może i sąsiadów, i mieszkańców tego
          samego miasta. to jest tzw. lokalny patriotyzm.

          b) i ponadto dodaje się "dodatki" które mają uwiarygadniać serwis, który mówi
          niby o tenisie, a tak na prawdę istnieje tylko po to żeby pisać o polskiej
          tenisistce - przy okazji reszcie tenisistów.

          c) a czemu się tak dzieje? czemu jest taka nachalna promocja Radwańskiej w
          mediach? dlatego, że jest to interes tych mediów. wiedzą że więcej czytelników
          przyciągną pisaniem o Polakach więc jest transakcja wiązana. miesięcznik Tenis
          Klub kupi kilka razy więcej osób dzięki zainteresowaniu Radwańską, a kilka razy
          więcej jeszcze wynajmie godzinkę na korcie, a redaktorzy będą mieli target który
          będzie kupował ich wypociny. dzięki temu dostaną cash za pisanie peanów na cześć
          tenisistki Radwańskiej (czy innej święcącej sukcesy, jeśli taka będzie) i praca
          murowana, dobrze się sprzedaje, no i dobrze się zarabia. wszyscy mają wspólny
          interes.

          3) czym skutkuje takie podejście?

          a) tym że relacje z niby to "tenisa" owych "znawców tenisa" sprowadza się do
          komentowania polskiego tenisa, w sposób żałosny jak to tylko możliwe.

          b) mniej więcej wygląda to tak, że nie ma o niczym innym nic, albo prawie nic.
          za to rosną tematy medialne, związane z jedną tenisistką i jej znajomymi z
          reprezentacji (polskiej ma się rozumieć).

          c) pisze się o jej sukcesie próbując pisać ogólnie dobrze, ale trzeba też
          czytelnika potrzymać w napięciu, więc też i się zasiewa ziarno wątpliwości i
          prowokuje niekończące się dyskusje i deliberacje wokół nie tyle jej TENISA ile
          jej OSOBY, niewiele mające wspólnego z jej tenisem.

          4) co ma zrobić tenisista?

          a) ano, może nie komentować nic, albo może komentować to co widzi, i co mu
          podsuwają. robi to na prawdę okazjonalnie i bardzo przypadkowo, i dużo mniej go
          to emocji kosztuje niż wasze tu kibicowanie Radwańskiej nakręcane przez oto
          takie media i speców typu Pan Redaktor Jakub.

          b) a komentuje tylko tyle, co mu się podoba, a co mu się nie podoba, i że nie
          zgadza się z

          b1) tym całym cyrkiem medialnym wokół Radwańskiej

          b2) stylem komentowania tenisa

          b3) i oceną i promocją samej Radwańskiej.

          5) Pan Tenisista byłby bardzo zadowolony gdyby mógł w tym kraju co jakoś
          wychodzi w rozmowach na żywo a jakoś nie idzie w rozmowach przez sieć już tak
          łatwo :), pogadać co lubimy, co cenimy, i jak to widzimy.

          a) a nie patrzeć na "komentarze" polskich "znawców" ograniczające się do
          stwierdzenia "Polak kibicuje Radwańskiej", albo "każdy kto nie lubi czy - nie
          ceni Radwańskiej jest głupi i nie trzymał pewnie rakiety w ręce" :).

          b) bo czy ja wam muszę takie podstawy tłumaczyć? każdy sobie gra, jak tylko
          chce, jak gra, jak umie, jak potrafi, jak wybiera i reszcie świata NIC DO TEGO.
          to jego prywatna sprawa, tenisista gra dla siebie, a na wynik, na każde
          zagranie, każdy turniej, każdy mecz, każdy sezon składają się miliony różnych
          czynników. nie ma żadnej "obiektywizacji" tenisa.

          c) mierzi mnie to co robicie. próbując tenis sprowadzać do "technicznych" ocen
          skuteczności, i takiego "profesorskiego" traktowania tego sportu. najlepiej
          poróbcie sobie zestawienia i analizy, i zapiszcie się na systematykę, albo
          róbcie sobie rachunki prawdopodobieństwa. ja wbrew pozorom, tenisistów mniej
          oceniam od was. tenisista gra dla siebie. jeśli zagra coś ekstra dla
          publiczności, żeby było fajnie, i robi widowisko to tylko super. na prawdę żaden
          tenisista nie gra tylko tenisem w tenisa. to są nastroje, dobry dzień, myśli w
          obłokach, emocje, nerwy, zestaw elektrolitów, kłótnia z kimś bliskim, albo
          czysta złośliwość, czy też za dużo seksu ostatniej nocy - często bardziej
          decydują o wyniku niż to czy ktoś jest "lepszy" czy "gorszy" na poważnie. wy
          próbujecie racjonalizować tenis, jak by to była gra logiczna, a może w bierki
          :). i to jest śmieszne. mogę tylko sobie oglądać tenis który lubię, ze względu
          na styl, temperament i ogólną klasę gry danego zawodnika, repertuar zagrań i
          akcji, jego mentalność na korcie, osobowość. mogę coś oglądać, bo mi się podoba,
          mogę "dyskutować" o tym, czy mi się coś podoba, a czemu coś mniej. to jest
          dopiero pole do dyskusji o tenisie.

          d) a wy, rozprawiacie tylko o tym czy wygrała, czy przegrała, jest dobra, bo
          jest 10, teraz będzie powiedzmy 23 na koniec sezonu to pewnie będzie już zła.

          e) a ja wam tylko mówię, że jak zagra kiedyś mecz na poziomie Ivanovic, czy
          Schnyder, czy Kurnikowej, czy Golovin kiedy grały mecze życia to będzie na
          prawdę dużą tenisistką. a jak będzie nawet nr.1 a nie zagra więcej niż dzisiaj
          pokazuje to będzie tenisistką jakich setki. i tyle. wynik mnie nie interesuje.
          oceniam coś na zasadzie gustu, który się kształtuje po odbijaniu piłki kilka
          ładnych lat, i oglądaniu meczów od ponad 15 lat których było tysiące. i mam
          swoją wyrobioną opinię.

          f) dziwią mnie "poważne" dyskusje o tenisie, i "rozważania" o tym kto jest
          lepszy kto gorszy itp. pasjonowanie się, tym kto jakie miejsce tam sobie
          zajmuje. rozkładanie tenisa na czynniki pierwsze. zaręczam was że gdy byście
          poszli do polskiej szkoły tenisowej i uczyli się podstaw 10 lat temu - to
          gdybyście próbowali grać w stylu dzisiejszych top 100 w WTA, czy ATP w
          większości uznano by że gracie wbrew regułom. dzisiaj nikt prawie nie gra
          "klasyki tenisowej", a odpowiedź jest prosta, czemu tak robi. dlatego, że nie ma
          obiektywnej wiedzy na podstawie której można określić co ma w tenisie wygrywać,
          a co przegrywać, co jest słuszne, a co nie. gdyby Gasquet grał tak jak mówią
          podręczniki, to by połowy swoich winnerów nigdy nie zagrał bo po prostu tego
          podręczniki nie mówią. tak jak gra Nadal chyba do dziś się w Polsce nie uczy, a
          kilka lat temu by za takie "wypaczenia" was krytykowano.

          6) normalne rozmawianie o tenisie, to jest takie: ten mi się podoba, tamten mi
          się nie podoba, i dlatego coś oceniam tak, a nie inaczej, a nie silenie się na
          profesorski obiektywizm. wy wszyscy "bardzo mądrzy" jesteście :). jakoś nikt nie
          pomyśli, że większość tenisistów przez dużą część spotkań się obija, leni,
          odpuszcza, nie gra na maksa, i ma w d. takie "poważne" podejście do każdej
          piłki, tylko laicy są za głupi, żeby to wychwycić.

          • Gość: tenisista 7) jak wygląda "tenisowość" polskiego forumowicza? IP: *.chello.pl 21.01.09, 02:12
            tak, że nawet w wielkim szlemie, ogląda tylko mecze polskich reprezentantów, i
            reszta go nie interesuje. zna się na tenisie z obrazu meczów Radwańskiej,
            względnie innych reprezentantów Polski, i stąd potem jego się biorą takie wielce
            mądre i zajebiste opinie. prawda jest taka, że dziś dla was skończył się
            Australian Open, i może łaskawie włączycie sobie finał i na tym koniec.

            8) czemu? bo wy nie jesteście tenisistami, nie lubicie tenisa, i żadnemu
            tenisowi nie kibicujecie, i się na nim w ogóle nie rozeznajecie :). wasz "tenis"
            sprowadza się do rankingowych sukcesów polskich zawodników. tak samo jak
            jesteście tenisistami, jesteście "skoczkami" za Małysza, czy pływakami za Otylii.

            9) dlatego nie mam o czym więcej pisać, niż o nudnej Radwańskiej, bo tylko o
            niej od roku, a może i 2 słyszę. wolę popisać sobie o technice Devildera, czy
            włoskim pięknym stylistycznym tenisie, najbardziej wyrafinowanym graniu wraz z
            francuskim, czy chilijskim, czy czasami argentyńskim :). wolę sobie pogadać o
            tenisie męskim, niż damskim który pokazuje na czym polega słaba płeć, i który
            pokazuje jak ważną rolę w tenisie odgrywa osobowość, a nie żadne techniczne
            duperele.

            10) ale że o tym pojęcia nie macie, to i nie wiecie, toteż pozostaje
            komentowanie Radwańskiej, bo gdzie nie byłem, gdzie komentarz o tenisie w
            szerszym, czy innym kontekście zamieściłem, tym bardziej osamotniony byłem.
            dopiero wrzawa się podnosi - jak ktoś nie przepada za Radwańską. albo mówi, że
            woli złość Schnyder, od "kontroli" gry szwajcarskiego zegarka - Hingis. albo
            kiedy mówi że fantazja jest lepsza niż regularność. dziwne, że jak mówi to
            chwaląc Riosa kontra powiedzmy Hewitta 10 lat, temu, każdy mu przytakiwał. jak
            mówi chwaląc dajmy na to Cornet, kontra Radwańską, nie ma zrozumienia :). w
            Polsce na necie nie ma z kim pogadać o tenisie, taka jest prawda. może dlatego,
            że każdy kto już trochę ma latek więcej niż panna Agnieszka, wie że wszelkie
            "obiektywizujące" dyskusje nie mają na ten temat sensu, i są po prostu totalnie
            żenujące, a rozmawia w bardziej znającym się na rzeczy gronie, na prawdę
            tenisowych znajomych.

            z poważaniem :)

          • Gość: pieróg ze smietaną Sprawa z tenisistą ma się raczej tak: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 15:04
            Żaden Pan Tenisista. Zwykły tenisista, a nawet "tenisista". Nadęcie,
            prostactwo, chamstwo. Sążniste kawałki i to samo zawsze: Radwańska
            jest do niczego. Ale do niczego jest samozwańczy ekspert tenisista.
            Wielokrotne dowody ignorancji, na przykład chwali niektórych za to
            samo, za co gani innych.
            On nie kibicuje, tylko "kibicuje". Ale niech będzie, że jednak
            kibicuje. Tak więc kibicuje nie za, lecz przeciw (kilka prawdziwych
            obsesji, niejaka Radwańska i niejaki Simon najważniejsze). Diagnoza:
            tenisowe niespełnienie może prowadzić do choroby psychicznej.
            Wbrew temu co twierdzi, nie komentuje - niestety - okazjonalnie,
            lecz tokuje bez opamiętania. Widać dawno stracił kontrolę, skoro
            twierdzi, że okazjonalnie. Biegunka z nerwów to jest, zamieścić o
            pannie R. negatywnie i sprawdzić odzew. I dalej tak samo, niemal
            dzień w dzień. Ciężkie maniactwo to mało powiedzieć, prawdziwe
            opętanie Radwańską to jest.
            Jakie rozmowy i z kim koleś chce prowadzić? Przecież wcale nie chce
            słuchać, bo ma jedyne słuszne tenisowe poglądy. Nie zgadza się nigdy
            z nikim i z niczym, za to poucza i natarczywie żąda, by z nim się
            zgadzano. Znajomi mają pieścić jego ego i poklepywać po plecach.
            A on "tenisowa elita" z wysoka i z wyraźną pogardą pogląda na
            tłuszczę od tenisa, a zwłaszcza na tych od Radwańskiej, co to za
            cholerę się na niczym nie wyznają.
            Rozkapryszony bachor, czy co to jest? Ale w jego wieku?
            Schematyzm wypowiedzi, ograniczone horyzonty. Tenisowo umysłowa
            pustka z pretensjami. Próbuje występować z pozycji mentora
            pouczającego maluczkich. A niby z jakiej przyczyny ktoś miałby
            traktować akurat jego jako tenisową wyrocznię? Że parę piłek odbił
            tu czy tam lokalnie, to jest ważniejszy od innych? Gadaj zdrów,
            koleś.
            Media na całym świecie takie same, a ten odkrycie o "celebrities"
            zrobił, próbując tłumaczyć swoją patologiczną niechęć do panny R.
            Nikt nie każe lubić i kibicować, ale jakieś granice głupoty być
            powinny. U tenisisty jak widać, niestety nie ma.
            Jeśli czyjeś sukcesy są powierzchowne, to raczej forumowe tenisisty,
            a nie tenisowe na korcie Radwańskiej. Ona przynajmniej gra w dużych
            turniejach. A może tenisiście koledzy tylko czasem dawali rakietę do
            potrzymania i piłki podawać mu pozwalano pewnie czasem, tak można
            przypuszczać z poziomu jego wypowiedzi.
            Masz problem z "oni się nie znają w ogóle na tenisie", załóż szkołę
            tenisową, ucz o tenisie i jak należy grać wedle twojej recepty na
            mistrzostwo tenisowe (nie mówimy o przyszłych sukcesach, turniejach,
            punktach i rankingach, tylko o tenisie), załóż serwis sportowy w
            internecie, przejmij redakcję sportową, załóż bloga, książkę
            napisz: "Tako rzecze tenisista" (murowany bestseller), rób programy
            edukacyjne dla telewizji (może Unia da ci na to kasę) i tak dalej.
            A nie tylko siedzisz przy kompie całymi dnaimi, nudzisz się sam ze
            sobą i nudzisz sobą innych i jeszcze stale jęczysz, że ty wiesz, ty
            się znasz, a inni to, o, tyle się znają, o, tyle.
            Nudzisz , bohaterze.

            bez poważania
            • Gość: tenisista gdybyś czytał uważnie moje wątki IP: *.chello.pl 21.01.09, 16:08
              to byś bohaterze wiedział że pisałem jako jeden z nielicznych pod innymi wątkami
              na które komentarza nie było. za to jest na "beznadziejna Radwańska" - mnóstwo
              odpowiedzi!

              i to jest śmieszne, bo ja się śmieję z was pajace, prowokuję, a wy to poważnie
              bierzecie do siebie, i bardzo "poważnie" tenis komentujecie. widać po waszych
              odpowiedziach wasz poziom. czepiacie się słówek, pouczacie tu innych jak się
              używa ortografii. ja mówię co myślę, a wy ponieważ albo nie myślicie, albo
              potrafić nie mówicie to się na pseudo-merytoryczne argumenty silicie żeby okazać
              niechęć do anty-fana isiomanii, i próbować okazywać wyższość waszą, czy też
              waszej bohaterki tenisowej, wyłuskując "logiczne" argumenty kontra moim hurra
              przypadkowym wypowiedziom. wszystko traktujecie dosłownie, w was nie ma nic
              dystansu do zjawiska (mówię do was - fanów Radwańskiej). za to jest szukanie
              "logicznych przyczyn" sukcesu w tenisie, bo was interesuje nie de facto TENIS,
              tylko to ile rund kto zaliczył, i jaki turniej i z kim to z nazwiskiem wygrał a
              co o nim mówi jakiś tam komentator, pisze prasa i ile jest warty na giełdzie
              nazwisk, a ile może dostać od sponsora. nawet nie macie pojęcia na czym polega
              kibicowanie. prawdziwy kibic, to człowiek który kibicuje słabszym. kibic
              tenisowy do tego jak tak przyzwyczajeni do norm panujących w białym sporcie,
              kibicuje tym bardziej potencjalnie słabszym - zwyczajowo :). wy kibicujecie
              dopóki ktoś odnosi sukcesy - powierzchowne. bo sukces to jest grać w tenisa na
              wielkim poziomie, a do tego potwierdzać go rankingiem i wynikiem dodatkowo.
              sukces z nazwy - jest powierzchowny. jak zobaczycie ćwierćfinał Wimbledonu, to
              dla was jest sukces. jak by Agnieszka zagrała mecz na poziomie finału Wimbledonu
              sióstr Williams, to byście go przemilczeli bo dla was się liczy po prostu nazwa,
              że to jest Wimbledon. jak wygra Wimbledon to będzie największa bo się nazywa
              Wimbledon, choćby złożyły się na to same przypadki. jak będzie grała wspaniale i
              chimerycznie to nic o niej nie powiecie, bo nie zmieści się w 20 rankingu. to wy
              tu przeżywacie kompleksy i depresje związane z tym, że trzeba szukać argumentów
              na specjalną obronę waszej tenisistki. każdy kto grał w tenisa, wie doskonale,
              że wielcy tenisiści bardzo często nie odnoszą regularnych sukcesów, i historia
              zna takich większość. pasjonowanie się zwycięstwami jest prymitywizmem więc
              zwierzęcym jak z walk gladiatorów :) - kto wygra, kto silniejszy, itp. ja patrzę
              na to co jest urodą tenisa, i co stoi za zawodnikami, i to mnie przede wszystkim
              interesuje. ale o tym na forach w Polsce nie pogadasz. za to pogadasz - czemu
              ktoś jest 1, a ktoś 10. czemu? a taka jest odpowiedź "bo jest lepszy", i koniec
              :). to jest wasz argument, dopiero jak ktoś wejdzie na nr.1 to zmienicie nagle o
              nim zdanie i nagle jemu będziecie kibicować, podczas gdy ten sam ktoś będzie
              grał na nr.20 w ten sam sposób, tylko zagra kilka piłek ważnych mniej skutecznie
              i szczęście mu nie dopisze albo będzie traktował swój tenis z dystansem, to go
              nawet nie zauważycie. nie macie żadnych argumentów tenisowych a jedynie sięgacie
              po argumenty ad personam. albo wyłuskujecie oczywiste nieścisłości w moim
              naprędkim przypadkowym pisaniu. niedługo może dokonacie analizy mojego tekstu i
              pracę magisterską na ten temat napiszecie. jak mam z wami rozmawiać (kibice
              Radwańskiej), jak wy w ogóle nie piszecie w ten sam sposób co ja, nie stać was
              na odsłonięcie swoich sympatii i stosunku do tenisa, tylko wszystko traktujecie
              jak naukowcy w ambulatorium? takiej dyskusji nikt poważny z wami przeprowadzać
              nie będzie, bo ona się dla was sprowadza albo do tego, że Radwańska jest
              najlepsza i kto myśli inaczej jest głupi i trzeba albo to stwierdzić albo to
              "wykazać", albo, do tego co jest "obiektywnie" według was najlepsze i że
              Radwańska to posiada :). a ja Ci mówię, że nie ma obiektywizmu w tenisie. mogę
              porozmawiać o tym co lubię i co cenię ale wy już o tym nie rozmawiacie, bo jak
              byście zaczęli o tym mówić to by się okazało ze Radwańska tego co cenicie w
              tenisie sobą nie uosabia. taka jest prawda, więc tylko siedzicie na tych wątkach
              i skupiacie się na biciu brawo Radwańskiej i ściganiu wszystkich co mają dystans
              do tej tenisistki i zdanie odrębne. rozumiem że każdy według was powinien pisać
              bardzo poważnie, dosłownie, mądrze, wręcz naukowo żeby zacząć z nim dyskusję o
              tenisie. no to proszę bardzo - róbmy analizę gry Radwańskiej. jakoś żaden kibic
              na to jej też się nie zdobył, bo jasno z niej wynika że choć nie ma ewidentnych
              totalnych minusów, to nie ma też żadnych wyrazistych plusów. co mam komentować
              na portalu Gazeta.pl, jeśli albo czytam tu o tym kto zwycięży po czym są to
              bardzo 'oryginalne' typy : miejsca od 1-4. albo co powiedziała Radwańska, co
              zrobił jej tata, i czy wygrała czy przegrała. jak wygrała to oczywiście jest
              najlepsza, a jak przegrała to oczywiście na złość widocznie wszystko się
              przeciwko niej sprzysięgło, albo doszukiwanie się win znowu w trenerstwie itp.
              nikt nie spojrzy trzeźwo i nie zauważy że to przeciętny tenis. zamiast pisać
              znowu o tenisiście, byś pierogu napisał coś o tenisie, i o tym co wyróżniasz, co
              lubisz, co cenisz. bo profesjonalizm polskich komentatorów jest taki że nie
              odróżniacie nawet zawodników spoza pierwszej 50, pewnie dla was np. Muller z
              Luksemburga to był beznadziejny zawodnik bo był poza 100, i przegrywał w
              challengerach, teraz ciekawy jestem, czy jak będzie w 30 nagle zaczniecie już
              pisać że sensacją jest to że odpadł w 1 rundzie turnieju :). tenisista nigdy nie
              traktował tenisa zawodowo, i ceni tenisistów za którymi widać osobowość, a nie
              wyrobników tenisowych, nikomu piłek nie podawał, chyba że kumplom. jako
              tenisista wie bardzo dobrze, że wygrywa tenisie akurat to co jest najmniej cenne
              dla tenisisty i skoro coś uważam to będę tak pisał, oczywiście nie za każdym
              razie skromnie podkreślając "to tylko moja opinia", i czekam na równie mocne
              komentarze, które mają cokolwiek do powiedzenia, a nie krytykę moich. każdy
              tenisista wie że większość najlepszych tenisistów nie robi nigdy kariery - albo
              nie robi takiej, na jaką zasługują. bo to co "wygrywa" w tenisie, jest nudne i
              nie powinno być przedmiotem zainteresowania prawdziwych tenisistów. ważne jest
              to co stoi za grą. ale tego już nie widzicie. i jest chyba jasne, że jak to samo
              mówił tenisista odnosząc to do bardziej popularnych postaci, to wtedy wszyscy
              się z nim zgadzali albo przynajmniej nie polemizowali. jakoś zaczęło działać jak
              odnosi to do akurat polskiej tenisistki, którą po prostu bezczelnie tutaj
              lansujecie, nie skupiając się w ogóle na jej grze tylko na wyniku w podejściu
              "byleby wygrała". niestety jak Radwańska spadnie nie macie już "mojego"
              argumentu. o każdej tenisistce niemal można powiedzieć, że mogła być wyżej, ale
              się o to nie starała. Domachowska, Davenport, Schnyder, Kirilenko, Kurnikowa i
              prawie 100% tenisistek mogły zajść dalej, być w czołówce wyżej i dłużej tylko
              nie starały się o to tak jak Radwańska. kiedy Radwańska zacznie spadać, nie
              będziecie mogli powiedzieć że się nie starała, i że nie chciała, ambicji nie
              miała, bo tylko dzięki tej cierpliwej pracy jest gdzie jest. chociaż? z wami
              wszystko możliwe, tak jesteście zaślepieni żądzą sukcesu i kolejnych wyników, że
              może i taki absurd wymyślicie, że może nie tyle dlatego przegrywa bo jest słaba,
              i weszła do 10 na dużym szczęściu i zbiegu okoliczności, tylko może robi to wam
              na złość, a gdyby chciała to by była na nr.1? :)

              nie robię portali itp bo mam ciekawsze zajęcia w życiu, co nie znaczy że nie mam
              zdania o ograniczeniu horyzontów polskich oficjalnych komentatorów o forach i
              blogach nie wspomnę.

              bez poważania, to bez poważania, obrażać się nie będę :))
              • Gość: pieróg ze śmietaną Doprawdy: pajac i "bohater" w jednym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 19:33
                Coś zamieszczasz, nie powód, by koniecznie komentować. Mniej
                popularne, mniej komentarzy. Bardziej coś popularne, to dużo i
                częściej głupio komentowane.
                Tu masz forum popularne, zupełnie zwykłe, a nie profesjonalne od
                tenisa, siłą rzeczy większość kawałków jest w rodzaju: górą nasi,
                panna R. rządzi i takie. Ciebie to dziwi?
                Nie ma znaczenia czy kto się zna czy nie zna na dyscyplinie
                Radwańskiej. Że się nie zna, to nie może się szczerze, choć po
                dyletancku entuzjazmować? Ogarnij się. Jeden interesuje sie tenisem
                i przy okazji R., inny R., a przy okazji tenisem, inny tylko R. jako
                reprezentantką Polski, a jeszcze kto inny głównie otoczka i R.
                jako "celebrity" (kolorowe pisemko, wywczasy w Egipcie, samochód,
                ploteczki), są też tacy, których to nic nie obchodzi, ale lubią
                swoje pomyje w temacie wylać.
                Wyskoczysz ze swoją pogadanką, komentarza się doczekasz. O to ci
                chodzi, chcesz być zauważony. Jesteś, ale nie idzie ci o tenis,
                twoje pobudki mało szlachetne. Prowokacja może na początku. Od
                dłuższego czasu powielasz samego siebie, więc przyzwyczajenie do
                brużdżenia. Podrzucasz swoje i po raz setny czy któryś masz radochę
                z pyskowania i ujadania, jakie udaje ci się wywołać. Ręce zacierasz,
                ale głupki, ale pajace. Ewentualnie masz manię prześladowczą i żyć
                nie możesz jak sobie nie poszturchasz "słabą" Radwańską. Pastwisz
                się głównie nad osobąi jej wyznawcami, dorzucasz media i otoczkę
                wokół niej (ojciec, media). Wszystko w temacie cię złości.
                Udowadnianie, że zła, beznadziejna, słaba, zajęcie mało szlachetne i
                idiotyczne zarazem, a fakty temu przeczą. Jest co najmniej dobra w
                tym co robi.
                Czy ubędzie ci coś, jak ktoś sobie popiszczy, że najlepsza na
                świecie jest? Panna R. wygrywa to jest kochana, przegrywa jest
                gorzej, tak to jest z szeroką publicznością i jej bohaterami
                ("bohaterami"?). Jak oczekujesz czegoś poważnego po mediach,
                zawiedziesz się w przyszłości jeszcze bardziej. Ku spłyceniu idzie,
                a nie ku pogłębieniu. Kilka dni z rzędu artykułów o braku sponsora
                to czysta komedia była.
                Jednak jeśli nie widzisz różnicy między grą Radwańskiej, a
                większością grajków kobiecych i chcesz ją dalej uważać jedynie za
                przypadek, to znaczy, że nie chcesz widzieć. Twój problem. Zasłużyła
                swoją grą na swoje miejsce, nikt jej nie przyznał tego w losowaniu.
                Komiczne jest mówienie o przypadkach. Aż tyle? Jak dla mnie może być
                i ósma i trzynasta i dwudziesta, niczego to nie zmienia, w miarę
                równy poziom to jest. Moim zdaniem, teraz miejsce z tygodnia na
                tydzień nie ma już dla R. aż takiego znaczenia. (Dla Domachowskiej
                niestety ma, bo za chwilę, by gdzieś zagrać poważniej będzie przez
                kwalifikacje robić, a w tym nie jest mocna). Jak idzie o pieniądze,
                to R. i tak swoje zarobi. A w swoim normalnym dniu z każdą
                zawodniczką poza siostrami Williams łapie się do równej gry, mimo
                swoich braków. Ta porażka w Australii dość histerycznie została
                przyjęta przez jednych i ze źle skrywaną satysfakcją przez innych.
                Pełnię możliwości i tak osiągnie nie wcześniej niz za jakieś dwa czy
                trzy lata. Na razie jest tam gdzie jest, czyli na miarę możliwości
                obecnych. Jak kto ma trochę pomyślunku, to wiedział, że ten sezon
                będzie o wiele trudniejszy dla niej.
                Lepiej zamiast kąsać Radwańską, zacznij zamieszczać jakieś pochwalne
                wizerunki swoich ulubieńców. To bardziej pozytywne zajęcie.
                Co do moich fantazji to Eduardo Schwank z Argentyny za dwa, trzy
                lata zajdzie wysoko w Roland Garros.
                Co do twoich fantazji o wartości czy nie-wartości konkretnych
                tenisistów, zwracam uwagę, że twoi bohaterowie mogą nawet w
                najśmielszych (najbardziej koszmarnych?) snach nie przypuszczać w
                jakiej roli ich obsadziłeś. Żaden gracz nie powiedziałby czegoś w
                rodzaju, że Djokovic jest tenisowo słaby, tobie bardzo łatwo
                przychodzi, o koledze S. z Francji już nie wspomnę.
                Różni tenisiści mogą grać o różne rzeczy w różnych fazach kariery.
                Poważna rywalizacja polega na tym, że gra się o coś. Można być
                najzupełniej pewnym, że dopóki moga wygrywać duże turnieje grają w
                pierwszej kolejności o zwycięstwo. O rankingach więcej nie będzie
                nad to, że w przybliżeniu oddają jednak aktualne możliwości gracza i
                są potwierdzeniem klasy. Choć taki Santoro niczego oczywiście
                potwierdzać w tym względzie nie musi, na razie dał do myślenia i
                Ferrero i Kohlschreiberowi. Bardzo dobrze.

                Twój problem komunikacyjny polega na tym, że coś sobie ubrdałeś i
                wszystkich, którzy ci nie przytakują, wrzucasz jak leci do worka z
                napisem pajace, sam przechadzasz się dumnie w T-shircie: tenisowy
                geniusz. I poglądasz z góry na tych rzekomych nieszczęśników od
                Radwańskiej, którzy emocjonują się akurat nie tym co ty, a dodatkowo
                jeszcze śledzą jej ranking co tydzień, liczą ile punktów tu, ile
                tam, a ile w zeszłym roku, ile rund przeszła i co może i kiedy
                wygrać. W swoim mniemaniu znasz się lepiej na tenisie niż przeciętny
                miłośnik Radwańskiej. W porządku, mnie to nie wadzi. Ale to z jak
                maniackim uporem próbujesz dyskredytować Radwańską jest głupie i
                coraz bardziej żenujące, dlatego co napisałem, to napisałem.
                A i tak nikogo nie oświecisz, od razu powinieneś się zorientować, że
                nadajesz na innych falach, a zwykły fan R. na innych i robisz mu
                zakłócenia. Sprawia ci to radochę, że komuś psujesz odbiór?
                Czyli, podsumowywując, to jednak lepiej by było jakbyś
                wyśmiewał "słabą" Radwańską w gronie swoich znajomych.
      • Gość: tenisista najśmieszniejsze to jest to, że Radwańska twierdzi IP: *.chello.pl 20.01.09, 23:15
        że rozwaliła rakietę kiedykolwiek. podczas gdy nigdy tego nie zrobiła na oczach
        kamer, w miejscu publicznym, więc nie wierzę jej ani za grosz. gdyby robiła to
        dobrowolnie to by popisała się przed publicznością, a ona taka grzeczna ułożona
        dziewczynka, to tylko udaje że rozwala rakiety a na pewno tego nie potrafi
        zrobić. rozwalić rakietę tak żeby się rozsypała to też jest sztuka dla
        zaawansowanych, podejrzewam że Radwańska nawet nigdy nie zgniotła żadnej
        rakiety. niech się nie chwali jak nie widać

      • brentford Radwańska: Nie miałam siły roztrzaskać rakiety 20.01.09, 23:33
        wyżej cie wepchną z większym hukiem zlecisz, (SR)isia i jej pochlebcy powinni
        o tym pamiętać. No cóż równia pochyla się zaczęła wraz z początkiem roku, co
        dalej ...???
      • Gość: viktor Radwańska: Nie pójdę się powiesić do łazienki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 00:41
        a ja ciagle mam wrazenie ,ze Radwanska i Rooney to jedna i ta sama
        osoba.

        najwazniesze zeby anka Ivanovic wygrywala:)
      • Gość: krzys Radwańska: Nie miałam siły roztrzaskać rakiety IP: *.enion.pl 21.01.09, 01:08
        Agnieszko, jeżeli chcesz wygrywać to musisz popracować nad kondycją
        i siłą uderzenia, czyli mocne ręce i nogi
      • Gość: jarek Radwańska: Nie miałam siły roztrzaskać rakiety IP: *.15.171.68.res-cmts.senj.ptd.net 21.01.09, 01:29
        Trzeba stwierdzic,ze Agnieszka od czasu US Open 2007,kiedy trafila
        na najslabszy dzien w karierze Szarapowej i wygrala z nia,a
        nastepnie przegrala w osmieszajacy sposob z Peer z Izraela(Mecz
        ktory osobiscie widzialem)nie uczynila zadnych postepow.

        Serw ma tak samo slaby,jak miala dwa lata temu,praca nog-
        sztywna,negatywne zachowanie ciala,brak zadziornosci,walki o kazda
        pilke,tak jak robia to jej przeciwniczki.Mecze Agnieszki sa malo
        widowiskowe a wrecz nudne.

        Agnieszko czas na nowego trenera,swiezy duch i szczera owocna
        krytyka,poparta solidna praca nad technika przyniesie owoce(patrz
        Dementieva,mocny,solidny serw,atletycznosc,silne nogi,swietna praca
        nog,oraz walecznosc to sa podstawy ktore musza byc systematycznie
        praktywowane.

        Talent to nie wszystko,to tylko 15% z calego bagazu,reszta to
        ciezka,konsekwentna praca nad wlasnymi slabymi punktami,poparta
        zelazna taktyka.

        Styl Agnieszki to styl rekreacyjny,nie zawodowy.Nie chce by
        ktokolwiek zostal tym stwierdzeniem urazony,to tylko fakt ktory
        powinien byc budujacy a niedestrukcyjny......!

        Zyczliwy.

        • bombullo Re: Radwańska: Nie miałam siły roztrzaskać rakiet 21.01.09, 02:54
          Energicznie sie z obywatelem jarkiem zgadzam w kwestii rodzaju
          tenisa prezentowanego przez ob.A.Radwanska.To taki nasz przasnie
          polski tenisek.Nie ma w niej(AR)tej iskry bozej ktora czyni
          Gwiazde..Niestety.
          Powiescic sie mozna wszedzie nawet na eukaliptusie tyle,ze pozniej
          Ziobro i inne PiS(Popaprance i Sqrwysyny) zadaly by dymisji ministra
          sportu a przyglup Tusek dymisje by przyjal.
      • adam81w Trudno. Nie poddawaj się. 21.01.09, 02:51

      • cajmero Radwańska: Nie pójdę się powiesić do łazienki 21.01.09, 07:19
        Agnieszko !!!!!Jesteś wspaniałą kobietą. Grasz dooooooobrze i jesteś niezwykła i
        nie "idź do łazienki"
      • Gość: Marek Radwańska: Nie miałam siły roztrzaskać rakiety IP: 209.216.158.* 21.01.09, 07:19
        Pani Radwanska! Pani to taki nastepny Grzesiu Filipowski, przez 20
        lat ciagle talent.......
      • Gość: menuet1 Woda Sodowa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 07:24
        Za duzo pochwał, nagród a za mało pracy i to są skutki. Fibak nie
        miał takiego szumu wokół.
        • Gość: ... Re: Woda Sodowa! IP: *.portall.net.pl 21.01.09, 10:24
          Fibak-sribiak, Orly gorskiego, Szewinska co wy ludzie macie ze sie podniecacie
          historia, jakie podobienstwa z fibakiem ma radwanska procz tego ze w tenisa graja.
      • Gość: ekspert Radwańska: Nie miałam siły roztrzaskać rakiety IP: *.compi.net.pl 21.01.09, 13:58
        nikt nie pisze o przygotowaniach agnieszki do sezonu, a były kuriozalne. w
        krakowie, w hali wojskowej, na dywanowej nawierzchni. w takich warunkach
        trenowała 10. rakieta świata przed wielkoszlemowym turniejem, rozgrywanym w
        upale na kortach twardych. skąpstwo radwańskich, brak sponsora, po prostu
        menedżerska amatorszczyzna w tenisie zawodowym. ale, pozostaje wielki talent
        polskiej tenisistki. i jej urażona ambicja.
      • Gość: NIEŁADNIE Radwańska: Nie pójdę się powiesić do łazienki IP: *.szczecin.mm.pl 22.01.09, 10:57
        NIE WOLNO PSUĆ NIEWINNYCH RAKIET TENISOWYCH.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka