uzman
17.03.09, 08:13
Dajcie sobie spokój i przestańcie pisać o tym przegrańcu. Mam
kumpla, jest menago w BMW - szefowie BMW już dawno wyrzuciliby
Roberta, bo przestał się w ogóle rozwijać, a co więcej sodówka mu
uderzyła do głowy i stracił kontakt z mechanikami, tak więc jest już
dla teamu zupełnie nieprzydatny. Trzymają go tylko i wyłącznie z
powodu odgórnego przykazu federacji, która chce zdobyć polski rynek
dla swojego sportu. Podejrzewają wszyscy, że federacja ta zielone
światło na wyrzucenie Roberta w połowie sezonu, gdy przez swoją
postawą przestanie być reklamą czegokolwiek.
Relanie oceniając umiejętności Heidfelda i Kubicy każdy w teamie
powie, że różnica jest kolosalna. I wcale nie na korzyść ulubieńca
gazet - bufona Roberta.