Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Fruwając pod koszem: Michaelowi się nie odmawia

    IP: 80.50.235.* 22.03.09, 17:41
    MJ jest właścicielem Charlotte Bobcast ? To już nie rządzi w
    Wizards ?
    Obserwuj wątek
      • Gość: !! Re: Fruwając pod koszem: Michaelowi się nie odmaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 20:24
        buahahahaaha. Przepraszam nie moglem sie powstrzymac :)
      • Gość: Michał Fruwając pod koszem: Michaelowi się nie odmawia IP: *.dip.t-dialin.net 22.03.09, 23:18
        Kopanie piłki do kosza to brak szacunku do Gry. :-/
      • Gość: Cedric Ceballos Fruwając pod koszem: Michaelowi się nie odmawia IP: *.tvk.torun.pl 22.03.09, 23:41
        Przesadą jest nazywać Jasona Richardsona beztalenciem. Świetny zawodnik z
        dobrą trójką,( trzy razy w karierze miał średnią ponad 20 pkt na mecz),
        dynamiczny, efektowny - bodajże dwa razy wygrał konkurs wsadów. Czy nie
        chcielibyście być takimi koszykarskimi beztalenciami? Ja tak:) Pozdrawiam
        fanów NBA i wiecznych narzekaczy z "fruwając nad koszem".
      • deanza Larry Brown:) 23.03.09, 18:21
        Jakiś czas temu wyczytałem w sieci historyjkę z końcówki lat 80-tych, kiedy
        Brown był trenerem San Antonio Spurs. W tamtym czasie Popovich ściągnął do San
        Antonio Żarko Paspalja, Jugola który wymiatał w Jugoplastice i w Plavich. "Pop"
        był nim zachwycony, Brown o wiele mniej: rzecz w tym, że gość był uosobieniem
        kiepsko grającego w obronie Europejczyka - w ataku (w Europie) Paspalj potrafił
        swoją lewą łapą bez problemów sypnąć 30+ punktów każdemu przeciwnikowi, a
        jugolscy trenerzy potrafili z tym żyć. Brown nie mógł tego znieść, no i Żarko
        (który - na marginesie - wypalał trzy paczki fajek dzień w dzień) grzał ławkę,
        wychodził "na ogony" i to co ileś tam meczów. Paspalj nie był przyzwyczajony do
        takiego traktowania przez trenera, w Jugosławii nikt nie miał za złe jemu,
        Petroviciowi, Kukoczowi, Radji i Naumoskiemu, że nie umieją grać w obronie,
        podchodzi więc któregoś dnia do Browna, pokazuje na siebie i mówi łamanym
        angielskim: "Noł difens - onli ofens". Brown na to patrzy na niego i odpowiada:
        "No play - only bench" :)

        Amerykańskie pączki? Brrrr... no chyba, że z Krispy Kreme:)
        • Gość: bobek Re: Larry Brown:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 19:22
          Co do riczardsona to w artykule rzeczywiście wymieniony był jako porażka bo co
          on dal bobcatom? nic. Co dał sunsom? nic. według mnie o wiele więcej zyskali
          bobcaty niż sunsi na tej wymianie
          po drugie to chyba autor "fruwając" przeczytał jakiś artykuł o bobkach i cały
          felieton jak nie o brownie to o gerardzie i tak dalej
      • Gość: poti Fruwając pod koszem: Michaelowi się nie odmawia IP: *.lightspeed.hfesil.sbcglobal.net 24.03.09, 23:15
        Coraz slabsze te felietony i coraz krotsze. pozdrowienia fan
        koszykowki z chicago

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka