Gość: duch olabogi
IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl
27.11.03, 07:59
Dziś miał przyjechać do Krakowa na mecz pucharowy selekcjoner Paweł Janas i
przy tej okazji miało dojść do załagodzenia konfliktu, który rozpętał się w
mediach. Po tym jak trener wiślaków Henryk Kasperczak powiedział, że Mirosław
Szymkowiak i Maciej Żurawski powinni leczyć kontuzje, a nie jeździć na
sparingi kadry na Maltę. Ostro zareagowali na jego słowa zarówno sam Janas
jak i władze PZPN, a misję ,dobrej woli" zrzucono na barki lekarza kadry,
doktora Jerzego Grzywocza.
Ten wczoraj konsultował się z lekarzem klubowym Wisły, Jerzym Zającem. U
doktora Zająca mógł szukać lekarz kadry co najwyżej pootwierdzenia
informacji, które sam już miał, bo wcześniej badał zarówno Szymkowiaka, który
ma kłopoty z mięśniami brzucha jak i Żurawskiego, który z kolei narzeka na
uraz mięśni łydki.
- Mogłem tylko potwierdzić doktorowi Grzywoczowi, że te kontuzje Mirka i
Maćka wymagają leczenia - mówi Jerzy Zając. - On zna dobrze historię urazów
naszych piłkarzy, więc będzie mógł przekazać selekcjonerowi dokładną
informację o stanie zdrowia tych dwóch piłkarzy Wisły. Powiedziałem też jakie
przygotowania podjęliśmy w związku z ich leczeniem, m.in. Szymkowiak ma
pojechać do Niemiec, gdzie zostanie poddany zabiegom przez dobrze nam znanego
Gregora, współpracującego z piłkarzami Schalke 04. Wraz z Szymkowiakiem do
Niemiec pojedzie nasz masażysta, który dostanie instrukcje jak rehabilitować
Mirka i potem będzie mógł te zabiegi robić już w Krakowie.
Szymkowiak od dłuższego czasu bierze środki przeciwbólowe, z tego powodu ma
dziś poważne kłopoty żołądkowe. Co do tego, że musi się leczyć nie ma
najmniejszych wątpliwości, ale czy podobnego zdania będzie trenert Janas? Na
razie z jego wypowiedzi można wyczuć, że urażona została jego duma, a to z
racji tego, że nie zadzwonił do niego Kasperczak.
- Jestem przeciwny wyjazdowi Szymkowiaka i Żurawskiego, oni nie są zdrowi i
teraz powinni leczyć dolegliwości - powiedział wczoraj Kasperczak. - Ja nie
chcę ich wysyłać na wakacje, bo w naszym klubie nie ma zwyczaju, by
wypuszczać na urlopy niezdrowych piłkarzy. Najpierw leczenie, potem obowiązki
lub przyjemności. My nie robimy trudności z wyjazdem na zgrupowanie
Głowackiemu czy Baszczyńskiemu. Oni są zdrowi, niech grają.
Czekamy jaką decyzję podejmie Janas...
Ja - Gazeta Krakowska