Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Smuda: Kadra nie teraz

    IP: *.wroclaw.mm.pl 30.03.09, 22:43
    Franiu Smuda czyni Cuda!
    Franz królem w Lodzi/legenda Widzewa!
    Poprowadzi Reprezentacje do Mistrzostwa Europy w 2012r. w Polsce a finał na
    nowym stadionie Widzewa bo budowa rusza jeszcze w tym roku!
    Obserwuj wątek
      • Gość: frodo Teraz Franek, teraz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.09, 16:59
        Tylko Smuda.
        Większość piłkarzy, która z nim pracował (nie napiszę "każdy", bo to
        nierealne) poszłaby za nim w ogień. Jego drużyny zawsze grały ofensywnie i
        nawet jak były porażki (Widzew - Atletico) to nie było wstydu. Nie dać mu
        reprezentacji - to byłoby jedno z największych marnotrawstw polskiej kopanej.
        A że poetą nie jest? No cóż,... Wolę Franca trenującego piłkarzy niż Leo
        trenującego dziennikarzy. Wolę trenera pracującego niż tego, który tylko o
        pracy barwnie opowiada.
        Leo męczy się biedaczek, czas go od tych zmartwień uwolnić. On musi mieć dużo
        czasu dla Feyenoordu i dla cygar. Nie ma go na tak przyziemne czynności, jak
        szukanie na polskich ligowych boiskach następcy np. Krzynówka.
      • maz-46 Smuda: Kadra nie teraz 31.03.09, 17:41
        Ja tam wiem jedno. Smuda nie jest żadnym cudotwórcą i nie zbawi naszej
        reprezentacji. Zauważcie jak ciężko mu w klubie, gdzie ma piłkarzy na co dzień,
        zbudować silną drużynę. Ile czasu na to potrzebuje. Obecnego Lecha "buduje" już
        3 lata, a i tak drużyna ta nie gra rewelacyjnie. Zauważcie jak spisywali się
        piłkarze Lecha w meczu z Irlandią.
        Bandrowski - kompletna pomyłka, jakieś jaja.
        Lewandowski - zauważył go ktoś w tym meczu?
        Bosacki - z paniki wybijał na rzut rożny, gdy nikt go nie naciskał.
        Nie chodzi mi bynajmniej o to, by umniejszać Smudzie cokolwiek. Chcę tylko
        zauważyć, że po początkowej sielance nastanie brutalna rzeczywistość. Tak było
        już z Wójcikiem. Pamiętacie ten hurraoptymizm? Mniejsze emocje towarzyszyły
        Engelowi i Janasowi, ale euforia zapanowała, gdy wybierano Bońka. Tymczasem
        życie brutalnie zweryfikowało rzeczywistość.
        Każdy nowy trener, obojętnie kto nim będzie, nie zdziała żadnych cudów. Po
        początkowej euforii i wierze przyjdą porażki (wcześniej, lub później), które jak
        u wszystkich kolejnych selekcjonerów doprowadzały do ich dymisji, lub nie
        przedłużania kontraktów...

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka