Gość: b
IP: *.compi.net.pl
13.06.09, 15:05
gratulacje dla pingwinow. szczerze przyznam, ze nie wierzylem, ze pokonaja red
wings u siebie. nie wiedzylem tez we fleury'ego ktory 2 sekundy przed koncem
rewelacyjnie obronil strzal lidstroma. swietny mecz. nie jestem fanem zadnej z
druzyn ale poziom finalu niesamowity. to co red wings pokazali w 5 meczu to
absolutne mistrzostwo, ale trzeba wygrac 4 spotkania. szkoda mi hossy, ale
najbardziej dacjuka ktory obok malkina, lidstroma i owieczkina jest najlepszym
hokeista na swiecie