Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wimbledon. Finał na żywo: Federer kontra Roddick

      • Gość: ona Wimbledon: Federer wygrywa po wielkim meczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.09, 20:42
        Federer wrocil z dalekie podrozy. Roddick pokazal nowa jakosc. Mike Mroczek
        serwuje z predkoscia Roddicka mozna zobaczyc na YT jego serwisy Polecam
      • Gość: whaeva epicki IP: *.zax.pl 05.07.09, 21:04
        wtf?!
        • Gość: ps Re: epicki IP: *.pool.mediaWays.net 05.07.09, 21:29
          ostanio bylo "obledny rekord" Fantazja autorow nie zna granic
          • Gość: sdas Re: epicki IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.07.09, 00:14
            k to jest, jak się dzieci Internetu odrywa od WoWa i każe im pisać relację finału:)
            • Gość: whaeva Re: epicki IP: *.zax.pl 06.07.09, 01:09
              hehe, zmienili pod naciskiem :)
      • Gość: MK,,, Wimbledon: Federer wygrywa po wielkim meczu IP: *.range81-152.btcentralplus.com 05.07.09, 21:34
        MMysle ,ze warto bylo poswiecic niedzielne popoludnie,aby
        uczestniczyc w wielkim meczu .Nie jestem znawca tenisa , ale Federer
        jest dla mnie wzorem sportowca . Pokonal swoja slabosc i WYGRAL . To
        byl piekny mecz . Oczywiscie szacunek dla jego rywala .
        • beatrix13 Mistrz Fedex i piękny finał 05.07.09, 21:44
          ech, pozazdrościć tym, którzy na trybunach mogli w tym widowisku
          uczestniczyć
          • Gość: ps Re: Mistrz Fedex i piękny finał IP: *.pool.mediaWays.net 05.07.09, 22:04
            nie ma czego zazdroscic, moze poza emocjamiw 5 secie bo 4 godziny na sloncu
            siedziec...
        • Gość: ps Re: Wimbledon: Federer wygrywa po wielkim meczu IP: *.pool.mediaWays.net 05.07.09, 22:03
          jaka slabosc?
      • selbrone Wimbledon: Federer wygrywa po wielkim meczu 05.07.09, 22:17
        A jak tam z Rafą Nadalem napiszcie coś czy wróci w tym roku.
        A co do tematu Federer jest wielkim tenististą trudno jakiemu
        kolwiek teniście będzie powtórzyć jego sukcesy styl.On jest
        fenomenalny mam nadzieje że Nadal jest spróbuje stawić mu czoło a
        przede wszystkim wróci do wielkiej formy.Murray zapowiada się też
        dobrze kolejny rok będzie ciekawy w świecie tenisa
      • Gość: snake Ehh... IP: *.toya.net.pl 06.07.09, 00:03
        Roddick grał jak nigdy, przegrał jak zwykle, szkoda ...
      • Gość: anonim Wimbledon. Finał na żywo: Federer kontra Roddick IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.09, 00:23
        z przebiegu całego meczu nie powiedziałbym że Federer był lepszy od Roddicka co
        nie znaczy że nie dokonał czegoś historycznego tak zgadzam się że Federer jest
        niekwestionowanym mistrzem [podziwiam jego grę] ale moim zdaniem nie był to mecz
        gdzie szwajcar zagrał na 100% swego talentu [zagrał dobry mecz nie porywający].
        Natomiast Roddick w przeciwieństwie do szwajcara zagrał porywający mecz
        [przypomnijmy sobie inne ich mecz które kończyły się w 3 setach i łatwym
        zwycięstwem Federera] . Dzisiejszy finał pokazał mi mam nadzieje że nie tylko mi
        , Roddick zrobił ogromny postęp w swojej grze , poprawił technikę i widać było
        to podczas meczu , że dzisiejszy finał nie był dla szwajcara spacerkiem .Kończąc
        powiem tak mam nadzieje że za rok to Andy Roddick będzie zwycięzcą Wimbledonu bo
        moim zdaniem dzisiaj na prawdę zasłużył na zwycięstwo z przebiegu całego meczu
        • kgbaca Re: Wimbledon. Finał na żywo: Federer kontra Rodd 06.07.09, 01:25
          Gość portalu: anonim napisał(a):

          > z przebiegu całego meczu nie powiedziałbym że Federer był lepszy od Roddicka

          Hmm... z przebiegu całego meczu Federer BYŁ JEDNAK LEPSZY od Roddicka gdyż to on wygrał w 5. secie. Wynik 3:2 mówi sam za siebie Nawet jeśli Roddick grał rewelacyjnie to jednak czegoś mu brakło(psychiki, szczęścia, błysku Federera?) i w efekcie przegrał.

          Wiesz, to tak jakbyś po przegranej w ostatniej rundzie przez knockout walce napisał że przegrany był na przestrzeni całej walki lepszy. Trochę sie to jednak nie trzyma kupy...
      • Gość: kaka To nie byl ks. Filip IP: *.nyc.res.rr.com 06.07.09, 03:04
        Do Jakuba Ciastonia: to nie był książę Filip, tylko książę Kentu. Osoba
        akredytowana na Wimbledonie powinna znać tę subtelną różnicę. Ks. Kentu jest
        presydentem All England Tennis&Cricket Club.
      • Gość: ajw Wimbledon. Finał na żywo: Federer kontra Roddick IP: *.vc.shawcable.net 06.07.09, 05:07
        trener zrobil z Roddicka tenisiste, dlatego wlasnie siostry Radwanskie
        potrzebuja trenera z prawdziwego zdarzenia, a nie tatusia kasiora. Tatus moze
        zostac managerem.
      • Gość: Szpok Wimbledon: Roger Federer pokonał Andy Roddicka ... IP: *.proxy.aol.com 06.07.09, 05:13
        Autor felietonu pisze cyt,,nie gral serve and volley.Nie ruszal sie
        z linii koncowej" Bzdury i nieznajomoscc rzeczy. To jakim sposobem
        Federer zaserwowal wiecej asow i wygral wiecej pilek przy
        siatce.WAZELINA.
      • Gość: yellow Profesjonalizm Pana Jakuba Ciastonia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 10:28
        Witam , przeczytałem dzis artykul Pana Jakuba w dodatku sportowym i
        jestem zażenowany. Gdybym nie ogladał meczu to pomyslał bym że Roger
        gral przestraszony i niepewny o swój los od poczatku do konca.
        Tymczasem to co napisal Pan Ciaston to jakis gniot , wierszowka
        pisana na zamowienie czy co? W tekscie napisane jest o tym iż Roger
        wygrał tylko dzieki szczęsciu , wypomiana jest ilosc bledow
        Szwajcara (38) i to że mial on wystraszona mine gdy Andy gniótl go
        swoją cudowna grą. BZdura ! totalna Bzdura , juz od pewnego czasu
        zauwazylem że artykuly Pana Ciastonia maja ze słowem profesjonalizm
        tyle wspolnego co pierwiastkowy hel z naszym kochanym bałtyckim
        cypelkiem.

        A teraz merotorycznie ! Statystyki po meczu są takie :

        Federer:
        -38 niewymuszonych blędów
        -50 asów
        -107 winnerow
        -223 pilek wygranych

        Rodick:
        -33 niewymuszone
        -27 asow
        -74 winnery
        -213 pilek wygranych

        Dodać nalezy także iż skutecznosc przy siatce , skutecznosc w
        pilkach z 1 i 2 serwisu byla wyzsza u Federera.

        Statystyki twardo pokazują iż Roger był o wiele lepszy a marginalna
        roznica w wyniku ma odniesienie w tym , iż Rodick miał i ma atomowy
        serwis. (mial wieksza skutecznosc w trafianiu pierwszym), ale
        niewiele wiecej ! Tak wiec wypisywanie gniotów o przestraszonym licu
        rogera , brak podania statystyki pelnej , tylko jakies wyrywkowe 38
        bledow rogera (przy braku podania liczy bledow rodicka, zreszta 38
        bledow na 5 setow to bardzo bardzo malo) i na tym opierania calosci
        artykulu jest przykladem ze Pan Ciaston nadaje się do Faktu albo
        Super Expressu. Bylby swietny piszac teksty o jajku wybuchajacym w
        twarz czy panu Edwardzie trzymającym kredens w augustowie!
        Panie Jakubie , prosze wziąc sie w garśc i nie przynosic wstydu GW.
        Pozdrawiam.
        • Gość: kasia Re: Profesjonalizm Pana Jakuba Ciastonia. IP: 87.113.55.* 06.07.09, 13:37
          popieram, od jakiegos czasu nie trawie tekstow P. Ciastonia, a juz
          kompletenie mnie wkurzyl chamskimi tekstami o siostrach Willimans
          nie wiem czy to jaks moda na niby "cool" luzackie ale jednak
          ponizajace teksty, czemu ta wszechwiedzaca GW nie reaguje? co to za
          poziom? ze nie wspomne o zwyklych bledach ortograficznych,
          stylistycznych i literowkach
          reasumujac JC to inteligentny facet, ma poczucie humoru i potencjal,
          brakuje mu wyczucia i dbalosci o szczegoly
          • Gość: tenisista szanowni koledzy i koleżanki. IP: *.chello.pl 06.07.09, 14:57
            a czym się różni GW od Superexpressu, i Faktu bo nie zauważyłem do tej pory -
            przepraszam? kolega zdaje się zresztą czytać tamtejsze artykuły bo coś tam
            zacytował.

            i kto powiedział że Ciastoń zna się na tenisie, i nie jest zwykłym lanserem
            trendestterem i pozerem? :)

            a co do wniosków, oglądałem całkiem sporo ten mecz, i powiem po prawdzie że
            Federer zagrał najmarniejszy mecz na tegorocznym Wimbledonie, i że grał tak jak
            by samo miało się wygrać, i jak by Roddick musiał w końcu dać mu szansę na łatwe
            zwycięstwo, a ponieważ plan nie wypalił i czas się przedłużał to Roger minę miał
            całkiem niewyraźną, ponieważ wygórowana pewność siebie zaczęła mieszać się ze
            zmieszaniem i wzbierającą niepewnością, i gdyby Roddick w ostatnim gemie tego
            meczu nie zrobił kilku głupich błędów jakich nie robił przez poprzednie
            ostatniego seta, równie dobrze mogliby tak grać i grać i nie wiadomo kto by miał
            to wygrać. Federer wygrał tylko regularnością, i opanowaniem przy swoim
            serwisie, więc niech będzie odpornością. każdy kto widział trochę tego meczu wie
            że to Roddick prowadził grę.

            • Gość: poawanturujmy się Drwal Federer wygrał to serwisem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 16:53
              Federer rozczarował, entuzjazm dawnych sław mocno wymuszony. Federer
              to w coraz większym i większym stopniu serwis, a coraz mniej gry. We
              właściwej grze coraz częściej nie ma żadnej przewagi, ma za to
              wypracowaną latami umiejętność wygrania. A jeszcze częściej rywale
              mając go na widelcu nie panują nad nerwami jak Acasuso, Haas, Del
              Potro we Francji i Roddick tutaj. Serwis, serwis i serwis, drwal z
              niego się robi, okropnie to nudne, męczące i nie do oglądania jest.
              Kilka lat temu dominował piękną grą, teraz juz tylko wygrywa, ledwo,
              ledwo, ale jeszcze wygrywa. Ale to nie tenis, tylko kolorowe
              magazyny i reklama. On tak się chorobliwie uzależnił w pewnym
              momencie od tego wygrywania, że o grze w tenisa całkiem zapomniał i
              coraz u niego jest jej mniej. W tym finale prawie połowa jego
              winnerów to asy, 50 asów to nieprzyzwoitość oczywista. Bez serwisu
              padłby w trzech setach, taki był zwykły, a na jego tle Roddick
              wyglądał na giganta tenisa, tylko, że Roddick pomógł w drugim secie
              na końcu, a w piątym troszkę oddechu mu zabrakło na końcu i
              pobłądził, ale grał znakomity mecz cały czas i miał prawo się
              zmęczyć, a drwal Federer nie tyle wygrał, ale jak to zwykle ostatnio
              się prześlizgnął serwowaniem. I nie ma co się oburzać na kilka słów
              prawdy. Na sto procent to są ostatnie podrygi Federera jako
              tenisisty, choć to wymęczone wygrywanie zdawałoby się świadczyć o
              czymś innym. Teraz dziecko będzie i koniec z wygrywaniem też. W
              przyszłym sezonie nic nie wygra, to zupełnie pewne. Ale wszyscy będą
              lamentować, że znów kryzys, a wcale nie dostrzegają jak szczęśliwie
              wymęczone były te jego ostatnie zwyciestwa.
              • Gość: yellow Re: Drwal Federer wygrał to serwisem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 17:09
                Co ? a rodick to co nie serwuje niczym drwal? daj spokoj , Federer
                to technika i sila , Rodick to niedawna sama sila , to ze udalo mu
                sie dzieki Larremu troche poprawic technike nie czyni go wielkim ,
                zagral mecz zycia i tyle. Ogolnie lubie Rodicka ale prawda niestety
                jest oczywista :) A co do czytania faktu i se , to nie robie tego ,
                ale w necie jest zbior smiesznych faktowych i se artykulow :)
              • Gość: tenisista i to jest diagnoza trafna i umiejętnie zsyntetyzow IP: *.chello.pl 06.07.09, 17:22
                zsyntetyzowana w konkretne ramy wypowiedzi.
                Federer zawsze miał najlepszy serwis w tourze, chociaż chodziło raczej o
                urozmaicenie celność i trafność pierwszego jak i drugiego serwa, a nie liczbę
                asów. coraz częściej Federer traci pewność gry z głębi kortu - w ogóle
                zaprzestał niemal woleja. chociaż nie można mu odmówić czucia, techniki, i
                miękkiej ręki, oraz gibkości poruszania się po korcie, i zwinności już nieco
                nabitego tygrysa, jego gra robi się coraz bardziej leniwa. Federer okopuje się
                za linią końcową ratując się serwisem. serwis - pierwsza klasa. techniczny,
                urozmaicony, ładnie rotowany, plasowany, ale poza serwisem, trudno nazwać jego
                grę tenisem. kiepsko to wypada jak na tenisistę wszechczasów, ładne zagrania
                można coraz częściej liczyć na palcach jednej ręki. do tego są to często
                zagrania wymuszone atakiem i poziomem gry coraz aktywniejszych przeciwników, a
                nie wynikłe z własnej inwencji Szwajcara. może to jest ekonomika, taktyka, a
                może oszczędzanie się zwyczajne. niemniej widać jak na dłoni że to inni robią
                ciągłe postępy, i coraz mocniej kreują tenisowy świat, podczas gdy mistrz z
                Bazylei, cofa się w rozwoju. cóż da 15 tytuł i przejście do historii, jeśli
                dziecko bujać trzeba będzie, reszty agresji i pazura ulecą w siną dal, tam gdzie
                posłał swoje atuty sam Lleyton Hewitt, zwany od imienia od lat wyleniałym
                Lleytonem, skuteczność Szwajcara coraz bardziej imponująca, niż jego faktyczna
                gra. to inni się szarpią, szamoczą, wznoszą na wyżyny, i himalaje techniki, a
                Roger jeszcze tylko wygrywa.

      • Gość: jeloł Wimbledon: Roger Federer pokonał Andy Roddicka ... IP: *.chomiczowka.waw.pl 06.07.09, 20:40
        W jednym z finałów Wielkiego Szlema był pokonany przez innego
        tenisiste niż Nadal. Był nim Marat Safin.
        • Gość: akurat bo tak było Safin wygrał z nim, ale w półfinale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 13:53
          Australian Open 2005.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka