mageria2 26.07.06, 19:16 Witam, w mojej nowej pracy zlecono mi przygotowanie w Corelu plik do reklamy w prasie. Wiem, że trzeba zamienić teksty w krzywe, czy coś jeszcze trzeba zrobić przed wysłaniem do gazety? Z góry dzięki za odpowiedź M. Hamerla Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
guziel Re: Reklama w prasie 26.07.06, 22:48 trzeba jeszcze zamienic tryb ew. map bitowych z RGB na CMYK noi upewnic sie o jaka wersje Corela chodzi (jak mają niższą niż zapisana to klapa) Odpowiedz Link
guziel Re: Reklama w prasie 27.07.06, 22:26 nie wiedzialem ze na tym forum sa takie buraki... zeby miec pretensje do kogos ze innemu udzielił rady:/ btw koleś nie napisał że jest grafikiem. Odpowiedz Link
mucha_na_dziko1 Sorry 26.07.06, 22:50 Nie bierz tego prosze osobiscie. Ale winika, ze nie jestes z branzy reklamowej i jesli twoja firma chce oszedzac na grafiku, to niech sie w doope pocaluje. Ja nie bede sobie odbieral chleba dajac tobie typy. Wiem, ze to ci troche utrudnia teraz twoja sprawe, ale zycie jest twarde, dla mnie tez bedzie jesli oddam wiedze takim ludziom jak ty. Sorry. Odpowiedz Link
mageria2 Re: Sorry 26.07.06, 23:08 Łaahaha, rzeczywiście zbiedniejesz od tego, ze napiszesz CMYK i przekształć w krzywe - no chyba, że tylko tyle umiesz - "grafiku". Dziękuję, już wiem wszystko, co prawda nie z tego forum, ale są inne źródła...hihihi, ale mnie ubawiłeś.:))))))))) Odpowiedz Link
lunatix Re: Sorry 27.07.06, 01:16 Mucha chyba miala dobrego czuja, ze nie chcial pomoc. Masz duzo szans beszczelny tumanie, ze wladujesz sie glupolu na czyms innym. Chcesz wiedziec na czym, ile zaplacisz? :)))))))) Odpowiedz Link
cobra44 Re: Sorry 27.07.06, 09:38 może nie trzeba używać aż tak dosadnych słów, ale faktycznie coś tu jest nie tak. To jest właśnie przykład na dawanie roboty nieudacznikom i nieukom, ale - swoim, "znajomym królika" - tylko po to aby dać zarobić znajomym czy rodzinie. A takie osoby nie tylko uniemożliwiają ucziwie zarobić profesjonaliście z branży, który latami zdobywał wiedzę i nie jednej nocy nie przespał (bo jest to ciężki pieniądz), ale na domiar mają niesamowity tupet chcąc żerować na ciężko pracujących grafikach komputerowych. Coś tam słyszeli, coś tam trzeba wcisnąć, a teraz taki frajer grafik będzie się spieszył, żeby za takiego kogoś robotę zrobić? Za darmo oczywiście. To jest obrzydliwe. To nie jest forum dla cwaniaków. Bo jak taki cwaniak chce, żeby ktoś mu w robocie zarobkowej pomógł, bo się na niej zwyczajnie nie zna - to niech zapłaci takiej osobie za tego typu usługę, tak samo jak jemu zapłacą za to co zrobi. Graficy, nie dajcie się wykorzystywać! Odpowiedz Link
joolanta mucho_na_dziko1 niu umiesz pomóc, daj se siana 27.07.06, 10:44 z głupimi komentarzami!!! Odpowiedz Link
mucha_na_dziko1 Re: mucho_na_dziko1 niu umiesz pomóc, daj se sian 27.07.06, 10:52 Pomozecie? juz krzyczal kiedys jeden towarzysz. My nie jestesmy ani PZPR ani Caritas, ani nie lubimy krzywych ryjow. Nie chce sie chodzic do szkoly, to niech idzie sprzedawac na targowisku, a nie cwaniakowac na cudzy koszt. Proste, no nie? Polaczki to jednak ciekawe ustrojstwo,chca zarabiac kase na zasadzie "pomozecie?". heheheh....zal doope sciska. papa Odpowiedz Link
neder Re: mucho_na_dziko1 niu umiesz pomóc, daj se sian 27.07.06, 17:48 Kurczę, miałam nie narzekać na pożal się Boże "grafików" w różnych czasopismach, ale chyba nadarzyła się okazja. Pracuję jako menedżer w firmie, która często zamieszcza reklamy w gazetach, czasopismach. Nie chcę tu rzucać nazwami, ale jeden z najwiekszych tygodników w Polsce i jego graficy to jakaś totalna porażka. Nie wiem czy było to robione na tzw."odwal się" i myśleli, ze to łyknę, ale za każdym razem kończyło się tak, że ja, kompletny laik (w sensie nie mająca wykształcenia w tym kierunku) projekty reklam musiałam robić sama. To, co dostawałam do akceptacji nadawało się do powieszenia w wychodku do zasłonięcia dziury, a nie do umieszczenia w czasopiśmie. I nie był to pojedynczy przypadek. Nic nie jest czarno - białe. pzdr Odpowiedz Link
mucha_na_dziko1 Re: mucho_na_dziko1 niu umiesz pomóc, daj se sian 27.07.06, 17:52 Ty nie jestes managerem. Skad to wiem? Manager ma inne funkcje. Moze jestes managerem miotly? Odpowiedz Link
neder Re: mucho_na_dziko1 niu umiesz pomóc, daj se sian 27.07.06, 17:53 na szczęście to nie Ty decydujesz kim jestem, a kim nie. Nie umiesz odpowiedzieć w temacie? Odpowiedz Link
mucha_na_dziko1 Re: mucho_na_dziko1 niu umiesz pomóc, daj se sian 27.07.06, 18:08 1. Nie rozbawiaj mnie, a kim ty dla mnie jestes zebym sie musial przed Toba tlumaczyc? 2. Jezeli juz nawet, to niestety nie jest to do sprawdzenia co piszesz. 3. Kto wie jakim konowalom, podobnym do tych forumowych, dales/las zlecenie. 4. Prawdziwi profis sa naprawde drodzy, a jak chce sie doope szklem podcierac to tak jak sie placi, takie swiadczenia sie dostaje. Kapito? 5. Najgorsi sa tacy, ktorzy kreatywnym chca mowic co jest lepsze. Ty chyba z takich "wszystkowiedzacych lepiej", ktorzy wiedze lyzka jedli. 6. Nawet nie wiesz z kim miales/las okazje pomailowac, bo od razu bys ostygl/a. To byloby na tyle...manadzerze sklepu spozywczego. 7. Odpowiedz Link
neder Re: mucho_na_dziko1 niu umiesz pomóc, daj se sian 27.07.06, 19:27 Widzisz, nie musisz się tłumaczyć, ale jak już zadajesz sobie trud odpowiadania na forum tematycznym, to rób to na temat, bo Twoje domysły mnie nie interesują, tylko to co masz do powiedzenia. dziwię, się, że marnujesz swój czas na pisanie bzdetów, zamiast zajmować się czymś pożytecznym i udawadniania innym kim to Ty nie jesteś. Może Ci od zleceń to i konowały, ale dlaczego byli oni w trzech redakcjach na raz? To, co próbowałam Ci ćto to, zę czasami trzeba wziąc sprawę w swoje ręce (nic nie jest czarno- białe - tak jak pisałam, więc nie rzucaj się komuś do gardła od razu), bo Ci, którym się to zleca olewają swoją robotę. > Nawet nie wiesz z kim miales/las okazje pomailowac, bo od razu bys ostygl/a. Proszę Cię... Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, jak żałośnie to zabrzmiało. Pomailować? A to ja z kimś tu mailowałam (bo rozumiem, że swoją skromną osobę masz na myśli?)? Odpowiedz Link
cobra44 Re: mucho_na_dziko1 niu umiesz pomóc, daj se sian 27.07.06, 20:31 przypuszczam, że to, co opisujesz jest potwierdzeniem moich wcześniejszych słów - wy laicy zatrudniacie na poważne stanowiska swoich znajomych, a nie profesjonalistów. Tylko dlaczego jesteś ich pracą później rozczarowana? Przecież to twoja wina, że nie współpracujesz z profesjonalistami. Dajesz zarobić swojej koleżance, czy też kuzynowi, którzy bawili się corelem. A później na nich plujesz? Przecież jako menager masz wpływ na to kto jest zatrudniony na stanowiskach podległych ci osób, no chyba, że masz stanowisko jedynie o nazwie "menager", bo to tak ładnie wygląda na wizytówkach - to wtedy nie masz wpływu. A z drugiej strony to ciekawe - jak jesteś takim świetnym "designerem" to po co ci jeszcze zatrudniać jakiegoś grafika? Odpowiedz Link
neder Re: mucho_na_dziko1 niu umiesz pomóc, daj se sian 27.07.06, 20:36 Nie zrozumiałeś mnie - chodzi o grafików pracujących w gazetach, czasopismach a nie w mojej firmie. Zamawiamy reklamę i wykonanie projektu. Świetnym designerem nie jestem, ale jeśli ktoś przysyła mi coś, co się do niczego kompletnie nie nadaje, to wolę wziąć sprawy w swoje ręce. I nie chodzi tu o gazetki lokalne, tylko o ogólnopolskie wydawnictwa. Odpowiedz Link
cobra44 Re: mucho_na_dziko1 niu umiesz pomóc, daj se sian 28.07.06, 09:16 niestety jest to ciągle ten sam problem (z moich wcześniejszych wypowiedzi) - profesjonalni i dobrzy graficy są zastępowani przez znajomych szefów firm. Bardzo często dotyczy to redakcji, ktore bardzo dobrze znam. Stąd są potem efekty ich pracy. Niestety psują oni opinię o prawdziwych grafikach, która jest dla nich całkowicie niezasłużona. Ale to są realia pracy w Polsce. Często o zatrudnieniu decydują jedynie układy, a nie kwalifikacje. Zobacz jak nieciekawa jest polska reklama. To jest przyczyna. Nie spotykam takich problemów (takiego podejścia do zatrudniania pseudo-grafików) ani w Niemczech, ani w Stanach, ani w Wlk Bryt. Tam coś podobnego jest nie do pomyślenia. Tam, żeby zatrudniła cię firma na stanowisku grafika - to musisz być b. dobrym grafikiem. Bo ten grafik będzie robił dla nich pieniądze i trzymał klienta. I tylko to się liczy. A i zobacz jakie oni mają efekty pracy reklamowej. Wielu moich znajomych grafików pracuje na zachodzie. Są tam cenieni i nie muszą szukać koneksji, aby ich zatrudniono, bo tam liczy się, że są po rostu profesjonalni. Tutaj w Polsce byli spychani z zawodu właśnie przez takich pseudo-grafików, ale za to "znajomych królika". To bardzo przykre. No cóż, wpółczuję ci twojej roli kontaktów z firmami, które nie mają ci nic do zaoferowania. Ale to są polskie realia i takich osób jak ta, która rozpoczęła to forum (która na kolanie coś ma szybko do zrobienia dla jakiegoś klienta, ale nie wie na czym robota polega) jest niestety sporo. Odpowiedz Link
joolanta Re: mucho_na_dziko1 niu umiesz pomóc, daj se sian 28.07.06, 09:32 >Niestety psują oni opinię o prawdziwych grafikach, która jest > dla nich całkowicie niezasłużona. Ale to są realia pracy w Polsce. ...znakomicie problem rozwiązali agenci nieruchomości, notariusze, prawnicy... zgadzam się. wbrew pozorom odpowiedzialność wykonywania tego zawodu jest większa niż innych, to co jest „podawane” ludziom kształtuje ich zmysł estetyczny!!! Odpowiedz Link
mageria2 Re: mucho_na_dziko1 niu umiesz pomóc, daj se sian 28.07.06, 17:09 napisałam do Ciebie maila, czy możesz odpowiedzieć? please Odpowiedz Link