slezan
31.01.05, 14:12
Niektórzy nie uczą się nawet na własnych błędach. Usiłują w ten sam nieduolny
sposób zdyskredytować adwersarzy.
Pytanie za 100 punktów. Czym różni się moja wypowiedż w oryginale:
"Państwo prawa może egzekwować także prawa antyliberalne i pozostaje państwem
prawa. Nie jest to warunek wystarczający, by państwo nazwać przyjaznym .III
Rzesza tez była państwem prawa - jej prawo było przestrzegane i to do tego
stopnia, że strażnicy z Oświęcimia, którzy znęcali się nad więźniami w
sytuacjach nieporzewidzianych przepisami, zostali pociągnięci do
odpowiedzialności. Tak więc dobre państwo musi być państwem prawa, ale nie
każde państwo prawa jest państwem dobrym."
od wersji Tomcia (niby cytat, ale może on po protsu przedstawił swoje
poglądy?):
".III Rzesza tez była państwem prawa - jej prawo było przestrzegane i to do
tego
stopnia, że strażnicy z Oświęcimia, którzy znęcali się nad więźniami w
sytuacjach nieporzewidzianych przepisami, zostali pociągnięci do
odpowiedzialności. Tak więc dobre państwo musi być państwem prawa"
???
"