Dodaj do ulubionych

szanty - edycja letnia

24.07.06, 20:11
Informuję niniejszym, że tegoroczne szanty odbędą się w Paprocanach w dniach 26-27 sierpnia br.

Program i potrzebne informacje znajdziecie na stronach
ppp.kultura.tychy.pl (tychy.szanty.pl)

Z dumą donoszę, że festiwal został zauważony przez Newsweeka, który w ostatnim numerze poświęcił szantom sporo miejsca. Redaktorzy tygodnika zapraszają między innymi na nasz festiwal (oraz na imprezę w Charzykowych, ktorą de facto też organizuje tyski desant).

Pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • wmi2 Kto za to płaci 25.07.06, 09:28
      A kto za to płaci ???
      • perlailotr Re: Kto za to płaci 25.07.06, 09:37
        Miasto (MCK) plus sponsorzy (ok. 60%).
        Nie rozumiem pytania. Są imprezy, które się robi za darmo?
        Jeżeli tak to chętnie poznam przepis na takowe.

        Pozdrowienia
        • wmi2 Re: Kto za to płaci 25.07.06, 09:57
          Nie w tym rzecz drogi wokalisto szantowy, nie ma nic za darmo, ale dlaczego
          miasto,( czyli my wszyscy, również ja ) ma ponosić koszty imprezy szantowej w
          Tychach ??? I czy ma sens organizowanie jej na południu Polski.Może niech
          sponsorzy pokryją 100 % ? A ileż to jest te 40 % od miasta ? Czyli MCK ?
          Nie ma imprez które robi się za darmo...Osobiście proponuję zorganizowanie
          tygodnia kultury Argentyńskiej ponieważ podoba mi się ten kraj i spedziłem tam
          miesiąc...no ale ja nie mam takich wpływów na sprawy miasta, niestety.Inaczej
          pewnie przekonałbym kogo trzeba iż niezbędne jest zorganizowanie takiej imprezy
          w Tychach podobnie jak festiwal szantowy.




          > Miasto (MCK) plus sponsorzy (ok. 60%).
          > Nie rozumiem pytania. Są imprezy, które się robi za darmo?
          > Jeżeli tak to chętnie poznam przepis na takowe.
          >
          > Pozdrowienia
          • ronja2 Re: Kto za to płaci 25.07.06, 10:10
            drogi WMI... udaj się więc do Michała G. znanego nam jako PERŁAIŁOTR określ jak
            widzisz zorganizowanie owego tygodnia kultury Argentyńskiej i weź się do
            roboty... jestem przekonana że możesz liczyć na jego pomoc. Mnie osobiście
            szanty nie pasjonują do tego stopnia żeby włóczyć się po wszystkich
            festiwalach, ale skoro nie muszę ruszać d... z pięknego Miasta Portowego
            Tychy...
            P.S. PERŁOIŁOTRZE, a może jakiś come back sałatki muzycznej??? Ehhhh... to były
            czasy...
          • matams Re: Kto za to płaci 25.07.06, 10:23
            Egoistyczne podejscie.
            Przeciez w Tychach sa ludzie, ktorzy ta kulture lubia i kochaja - dlaczego nie
            zapewnic im rozrywki? Tak samo moze powiedziec milosnikk szantow (powiedziec
            jak Ty) na temat swieta czekolady czy dni tyskich.

            Chcesz miec tydzien argentynski w Tychach? Rusz tylek, wybierz sie do MCK.
            Przedstaw koncepcje, poszukaj sponsorow. Od samego "chcenia" impreza nie
            powstaje. Osobiscie na szanty sie nie wybieram, ale tydzien argentynski brzmi
            interesujaco.
          • perlailotr Re: Kto za to płaci 25.07.06, 10:26
            "Drogi wokalista szantowy" akurat od początku wraz z zespołem występuje w
            Tychach za free. Ale nie w tym rzecz.

            Większość imprez szantowych odbywa się na południu Polski (największe to Kraków,
            Wrocław, Katowice, Bytom, Tychy, Rzeszów, Polańczyk, Sanok i Tarnów). Na każdej
            z tych imprez jest wiele tysięcy osób które słuchają takiej muzyki. Byłaś/eś
            kiedyś na szantach w Tychach? Widziałaś/eś ile ludzi przychodzi? Jeśli nie,
            proponuję przyjdź i zobacz. Może Cię to przekona.

            Nie przeczę, że szanty w Tychach zaczęliśmy (w 2000 r.) za moją namową. Kiedy
            się okazało, ze jest duże zainteresowanie to wystartowaliśmy z edycją letnią.
            Oczywiście można się spierać co do celowości takiej imprezy, można mieć swoje
            zdanie. Można je tez przedstawiać nieco mniej agresywnie.

            Co do Tygodnia Kultury Argentyńskiej, czekam na Ciebie codziennie od 8-15 w MCK.
            Przyjdź, przedstaw koncepcję i kosztorys. Inicjatywa mi się podoba, myślę, że
            będę w stanie zainteresować nią kierownictwo MCK-u.

            Pozdrawiam
          • taclem Re: Kto za to płaci 25.07.06, 10:39
            Witam!
            Zdarzało mi się bywać na wielu festiwalach, w tym również szantowych i muszę
            powiedzieć, że nigdzie na Wybrzeżu nie zbierze się takiej publiczności, jak na
            południu. Dlatego też największa szantowa impreza jest w Krakowie. Powód jest
            prosty - tęsknota za morzem.
            Analogicznie na studenckim festiwalu turystycznym Bazuna, ktore organizują
            studenci Politechniki Gdańskiej (przy współudziale Urzędu Miasta), najwięcej
            śpiewa się o górach.
            Pozdrawiam
            Rafał Chojnacki
            • antekstalich Re: Kto za to płaci 25.07.06, 10:48
              Po pierwsze, odeślę krytyka Portu Pieśni Pracy do najnowszego numeru Newsweeka,
              Numer 30/06, strona 78. Oto co celniejsze skróty:
              Morskie opowieści
              Muzyka.
              Największe gwiazdy rocka, typowe szczury lądowe wydają płytę z żeglarskimi
              pieśniami. Szantowy boom, ***który w Polsce trwa od wielu lat***, ogarnia
              kolejne kraje.
              Bono, Nick Cave, Sting, Bryan Ferry, Lou Reed - kto żyw i potrafi śpiewać
              nagrywa dziś szanty. O tym, jak gwiazdy radzą sobie z songami wilków morskich,
              można się przekonać, słuchając dwupłytowego albumu "Rogue's Gallery: Pirate
              Ballads, Sea Songs & Chanteys", który właśnie pojawił się na rynku. [...]

              Jesteśmy w przededniu szantowego boomu. Dla większości słuchaczy na całym
              świecie szanty są nowością. ***Ale nie dla Polaków. W tej dziedzinie jesteśmy
              bowiem mocarstwem. W naszym kraju odbywa się około stu przeglądów i festiwali
              pieśni żeglarskich. Na największe, organizowane w Giżycku, Mikołajkach,
              Wrocławiu i Krakowie, przychodzi ponad 10 tys. słuchaczy, choć zdarzały się
              edycje z udziałem 30 tys. osób.***

              Tyle skrót. W papierwoym wydaniu Newsweeka odnajdziemy informacje o Porcie
              Piesni Pracy. Zalecilbym krytykowi rozwage. Port Piesni Pracy jest jednym z
              najwiekszych festiwali tego typu w Polsce, a popularnosc szant w naszym kraju,
              jak mozna nawet w Newsweeeku przeczytac - jest ogromna. I to jest zasluga
              takich ludzi jak Michal Gramatyka, wladz miasta, Browarow Ksiazecych itd. itp.

              Warto pamietac tez, ze najwiecej polskich zeglarzy, a takze zespolow muzyki
              szantowej nie ebz kozery wywodzi sie wlasnie z Gornego Slaska...
          • aga.kuksu Re: Kto za to płaci 25.07.06, 10:42
            oj, oj, oj...
            normalnie przesadziłeś !

            dlaczego nie ma być organizowanej imprezy w Tychach skoro to świetna promocja
            dla miasta? fanów szant w Polsce jest coraz więcej, na koncerty szantowe
            potrafią przyjechać z najdlaszych zakątków kraju... super, że na południe
            Polski, bo właśnie stąd pochodzą najlepsze zespoły (proponuję się
            zainteresować)- miasto tylko na tym zyskuje...
            powinnaś się cieszyć, że taka impreza organizowana jest właśnie w Twoim
            mieście... poza tym macie coś czego wszędzie brakuje - ludzi, którzy chcą się
            tym zajmująć! każdy chciałby mieć koncerty i imprezy u siebie, ale to tylko
            gadanie... chcesz dni kultury argenntyńskiej - śmiało - wszystko przed Tobą...
            niejednokrotnie już organizowałam różne imprezy i uwierz mi nie jest to hop
            siup, nie chodzi tylko o zdobycie kasy - to co daje UM to tylko mała część, to
            wiele pracy i poświęconego czasu...

            swoją drogą - daj znać jak już coś zorganizujesz - chętnie zajrzę :-)

            Pozdro
          • jayin Re: Kto za to płaci 25.07.06, 10:48
            :-) takie samo podejście, jakie mają u nas w stosunku do Tall Ships` Races...;-)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=45740514
            Najlepiej niech nic się nie dzieje. I tyle. Nie?:-)

            I nie ma co się zasłaniać tym, że "się nie ma wpływów". Czasem wystarczą chęci i trochę energii, żeby z niczego zrobić fajną imprezę - co nie raz się zdarzało. Ale totrzeba się ruszyć, poświęcić swój prywatny czas itd itp... Ale nie każdemu się chce, prawda? Jak w polityce, panie...;-)

            "Gdybym ja miał taką władzę jak ONI, to by było inaczej i lepiej! Ja bym im pokazał, jak można zużytkować te piniądze!" - mruczy rolnik, siedząc pod sklepem, opalając się i popijając winko.

            Ale za nic się nie ruszy do działania:>
            Lepiej ponarzekać.
            To takie proste.

            Nie bierz tego jako wredną krytkę :)
            ...ale gdyby nie ten festiwal - to tutaj w ogóle by o Tychach nie było słychać ;-)
            Niech Miasto płaci lepiej na festiwal, i przez to na promocję miasta w Polsce - niż miałoby wydawać te pieniądze na jakieś inne cele.

            A festiwali w Tychach może być przecież kilka. Nawet kultury argentyńskiej, czy przyjaźni polsko-eskimoskiej. Kwestia tego, czy wystarczy ludziom ochoty i sił, żeby je organizowac. I poszukac sponsorow;-) I przedstawić sensowny plan "działania" na forum miejskim/urzędowym.

            Pozdr. z równie podzielonego na "chcemy regat" i "a po ch.. nam regaty??" Szczecina ;-)

            J.
          • ejja Re: Kto za to płaci 25.07.06, 10:53
            Kocham szanty. Nie mieszkam w Tychach, nad morzem zresztą też nie. Pryjadę do
            Tychów posłuchać szant, bo po prostu mam bliżej. Zreszta ogladając kalendarz
            imprez szantowych to więcej ich na południu Polski niż nad morzem. Mało mnie
            interesuje kto płaci za organizację takich imprez. Ja przyjeżdzam, płacę za
            jakis nocleg i wyżywienie czym wspieram przemysł turystyczny w regionie oraz za
            wstęp na imprezę. Gdyby szanty odbywały się wyłącznie w okolicy nadmorskiej nie
            pojechałabym (za daleko). A zreszta - żeby uczestniczyć w imprezie poświęconej
            Francji mam jechać do Francji? A Argentynie - do Argentyny?
            Pozdrawiam
            Fanka szant (Amfitryta)
          • landrinn Re: Kto za to płaci 25.07.06, 11:01
            wmi2, organizowałem w 2005 roku festiwal szantowy "Kotwica" w Warszawie, wiem
            ile to trudu, czasu, wyrzeczeń, nerwów i pieniędzy.... Co roku od kilku lat
            pomagam przy inicjatywie moich przyjaciół z Centrum Komiksu kiedy organizują
            Warszawskie Spotkania Komiksowe.
            Tyskie PPP w obu odsłonach to coś, co wyróżnia miasto. Jest wspaniałym
            dodatkiem, który przyciąga ludzi, jest tam magia serca i dobrej woli, jest
            magia wspaniałej muzyki oraz emocji ludzi, który gromadzą się by posłuchać,
            pośpiewać, pobawić się razem z wykonawcami. Jest też wspaniałą okazją do
            spotkań ludzi znających się przez internet a połączonych wspólną fascynacją do
            szant. Byłaś kiedyś na takiej imprezie?? Słyszałaś kiedyś wspaniale wykonane
            pieśni wybitnie nie szantowe (wide "Englishman in New York") zaśpiewane
            a'capella??
            Nikt nie zabrania TObie słuchania czy lubienia muzyki Argentyńskiej, dlaczego
            Ty zabraniasz innym bawić się przy tym co lubią??
            Zastanów się nad tym i nie odbieraj nam wolności, muzyki i przemiłych spotkań w
            Tychach....
          • elik78 Re: Kto za to płaci 25.07.06, 12:47
            Jakie to musi by przykre, jak ktoś poswięca swój czas i energię na zrobienie czegoś, a i tak w tyłek zarobi.
            Mnie Tychy kojarzą sie głównie z festiwalem PPP i jego sponsorem - Browarami. Tak naprawdę, to zazdroszczę Wam Tyszanie, że macie u siebie taki cudowny zespół, o którym pierwsze co sie się dowiedziałam podczas ich koncertu na Mazurach, to że są z Tychów. Z dumą to podkreślają i przez to promują Wasze miasto po całej Polsce.
            Będąc ostatnio na festynie Franciszkanów (zorganizowanym przy pomocy MCK)podziwialiśmy jak Tychy potrafią się świetnie zorganizować. Ile u Was się dzieje i ile troski jest poświęcone szerzeniu kultury.
            Teraz szantowa brać z całej Polski czeka na PPP, jeden z największych festiwali szantowych w kraju. I co? Naprawdę nas tam nie chcecie? Jako 'turyści' wesprzemy lokalny rynek.
            Myślę, że drogi wmi2 nie przemyślałeś dobrze tego co piszesz. Powodzenia w organizacji tygodnia kultury Argentyńskiej, bo mam nadzieję, że nie wyssałeś sobie tego z palca, tylko na potrzeby dowalenia komuś i ten projekt ruszy :)

            Perłom i Łotrom dziękuję za to, że im się chce. Za wspaniałe inicjatywy charytatywne realizowane w ramach PPP ("Szanty dla Pajacyka", "Szanty z Sercem" - zbiórka pieniędzy dla celów projektu Polskiego Sztucznego Serca, a w tym roku dodatkowo wsparcie rozwoju tyskiego Hospicjum).
            Widzę że, naprawdę ciężko jest być prorokiem w swoim kraju... Ale nie ustawajcie!
            Do zobaczenia na Paprocanach!
            Kielczanka
            • wmi2 Re: Kto za to płaci 25.07.06, 14:56
              Och wzruszające...jedna uwaga : pieniądze przeznaczane na kulturę w miesćie nie
              są dla tych którym uwidziało się akurat coś zorganizować...nawet jeśli coś ich
              fascynuje czy pasjonuje.Nie wystarczy mieć pasję i kosztorys...nie w tym rzecz.
              Myślę, że Perła :) rozumie o co chodzi
              • perlailotr Re: Kto za to płaci 25.07.06, 15:23
                Jeżeli masz wystarczająco dużo odwagi to przyjdż do MCK z propoycją swojego "Tygodnia Kultury Argentyńskiej". Jestem przekonany, że jeżeli sprawę masz rzeczywiście dobrze przemyślaną to kasa na imprezę się znajdzie.
                Tyle, że potem będziesz musiał odwołać te twierdzenia którymi tutaj tak szermujesz...
                • wmi2 Re: Kto za to płaci 26.07.06, 08:37
                  Zbytnio upraszczacie wszyscy "kasa się znajdzie" hahaha. Być może, ale te
                  pieniądze są własnością całego miasta i nie mogą być wydawane przez
                  czyjeś "widzimisię" nawet jeśli kogoś fascynuje Argentyna czy Boliwia, czy
                  muzyka Szantowa.
                  • cjanek Re: Kto za to płaci 26.07.06, 08:58
                    >Zbytnio upraszczacie wszyscy "kasa się znajdzie" hahaha. Być może, ale te
                    >pieniądze są własnością całego miasta i nie mogą być wydawane przez
                    >czyjeś "widzimisię" nawet jeśli kogoś fascynuje Argentyna czy Boliwia, czy
                    >muzyka Szantowa.

                    Musiałbym jak Adaś Miauczyński krzyknąć:
                    Dż*** k***j*** p***ę!
                    Chłopie!
                    Wczoraj jeszcze proponowałeś zorganizowanie imprezy poświęconej Argentynie, a
                    dzis sie wycofujesz bo sie okazało że moglibyśmy poznać Twoje prawdziwe intencje:)

                    Przypomniało mi się gdy w zeszłym roku informowałem na forum o wyścigu kolarskim
                    które organizujemy w mieście z olimpijczykiem z Meksyku - Zygą Hanusikiem.
                    Ktoś napisał: a dlaczego nei zorganizujecie wyścigu rowerów górskich?
                    Odpowiedź brzmiała: masz pomysł? Przyjdź, razem spróbujemy taki wyścig zrobić.
                    I co? Nico - chłop się wykręcił sianem. Tu jest podobnie:)

                    Ja bym tam nie chciał tańczyć tango na imprezie zorganizowanej przez takiego
                    malkontenta jak wmi2 - pewnie wiałoby nudą - jak z jego postów:)
                  • perlailotr Re: Kto za to płaci 26.07.06, 09:12
                    I tu właśnie dochodzisz do absurdu. Różnorodność gustów jest tak duża, że
                    właściwie nie można za publiczne pieniądze zorganizować żadnej imprezy - bo
                    zawsze znajdzie się ktoś kto potraktuje to jako "widzimisię".
                    Festiwal Riedla zakwestionuje bo kocha Wagnera,
                    Dni Tyskie obsobaczy bo chciałby potańczyć salsę,
                    Śląską Jesień Gitarową zgnoi bo jest wielbicielem Vadera,
                    a Tydzień Kultury Argentyńskiej mu się nie spodoba bo jako rodowity Angol
                    pamięta wojnę o Falklandy...

                    Czyli siedzieć pod miotłą, nic nie robić a jak kto inny zrobi cokolwiek to
                    ponarzekać... Tylko tyle.
                    • ronja2 Re: Kto za to płaci 26.07.06, 14:10
                      Odnoszę wrażenie, że wmi nie tyle nie podoba się PPP, ile ma ochotę nawrzucać
                      Perełce... Czyżby Perła okazał się jednak być Łotrem? Zajął komuś miejsce
                      parkingowe? Pralka się zepsuła i zalał łazienkę sąsiada? :-P
                      Innego wytłumaczenia na zarzuty w rodzaju "pretensje do garbatego, że ma proste
                      dzieci" nie znajduję.
                      • wmi2 Re: Kto za to płaci 26.07.06, 14:45
                        Jasne :) Albo makaron był krzywy... :)
                    • tabaq Re: Kto za to płaci 26.07.06, 15:38
                      Witam
                      Jestem tutaj nowy i z ciekawością przyglądam się Sie dyskusji
                      Jestem tyszaninem i interesuje się kulturą w naszym mieście
                      Wiele można by mówić i pisać...... Wiadomo:.....Różnorodność gustów jest tak
                      duża, że właściwie nie można za publiczne pieniądze zorganizować żadnej
                      imprezy....... Sam tak napisałeś
                      I pewnie, dlatego nie można w naszym mieście znaleźć wiele ciekawych imprez,
                      myślę ze wiele osób tez tak myśli, ŻE JEST W TYCHACH NUDNO!!!!!
                      wiem ze istnieje MCK które organizuje konkurs w mieście na inicjatywy
                      kulturalne, i jest to jedyny sposób na otrzymanie pieniędzy z miasta na co
                      bądź, co z kulturą ma cos wspólnego,
                      ale jak to działa że MCK finansuje bardzo dużo imprez związanych z szantami?
                      jak to jest że pełnisz tam ważną funkcję i sam przeznaczasz na imprezy przez
                      siebie organizowane miejskie pieniądze, nie rozumiem tego
                      nie mów tylko ze to nie ty, a np. pan p.o. dyrektor bo wszyscy chyba wiedzą kto
                      i dlaczego zabiegał o właśnie takie rozwiązanie sprawy w MCK i nie wierze że
                      nie ma w mieście osoby która by mogła pełnić funkcje dyrektora a nie p.o.
                      prószę nie mówić że nic nie robi i dlatego tak pisze, wręcz odwrotnie. działam
                      przy stowarzyszeniu społeczno-kulturalnym, składaliśmy kilka razy wniosek do
                      MCK o sfinansowanie projektów - efekt wiadomy do przewidzenia
                      myślę ze pomysł o argentyńskim tygodniu tez by się tak skończył...
                      wiele by pisać, a komisja na koniec i tak nie ma obowiązku motywować swojej
                      decyzji o nie przyznaniu dofinansowania, wiec biedaczysko nie wiedział by nawet
                      dlaczego nie otrzymał pieniędzy:) jeśli by ten wniosek najpierw przyjęła bo
                      wymagania dla wnioskodawcy są bardzo wysokie, nawet fundusze europejskie tyle
                      nie wymagają.......
                      Wiem też że nawet w mniej lub bardziej portowych miastach dzikiego zachodu
                      takie rzeczy by nie przeszły no chyba że w erze, ale na pewno nie naszej.
                      NIE MA JAWNOŚCI WYDAWANIA MIEJSKICH PIENIĘDZY I Z TYM MYŚLE WIELU SIĘ ZGODZI.
                      No chyba że zostanę dyrektorem albo głównym specjalistą w MCK i Tychy słynąć
                      będą np. hiphopu bo lubię taka muzykę i mam zespół hiphopowy, a za kilka lat
                      nawet przeczytacie o tym festiwalu w NYT, albo w LIFE i będzie to w
                      porządku??????? Chyba nie.
                      Pozdrawiam
                      • perlailotr Re: Kto za to płaci 26.07.06, 16:49
                        Kłamstwa i kłamstewka w kolejności przypadkowej:
                        - MCK ma dyrektora a nie po. dyrektora;
                        - szanty zaczęły się w Tychach zanim powstało MCK;
                        - "bardzo dużo imprez związanych z szantami" to dwie edycje festiwalu rocznie -
                        większość kosztów tych imprez jest pokrywana przez sponsorów;
                        - sprawozdania finansowe MCK są publicznie dostępne, tam jest rozliczona każda
                        złotówka (ze szczególnym uwzględnieniem imprez plenerowych czyli np. szant);
                        - pieniądze na "inicjatywy kulturalne" przyznaje komisja, członkowie MCK mają w
                        niej mniejszość, niestety budżet tych inicjatyw nie jest najwyższy ale to nie
                        wina MCK;
                        - wymagania związane z "inicjatywami kulturalnymi" nie zostały wymyślone w
                        Tychach tylko w Warszawie - odsyłam do stosownych ustaw, szczególnie do ustawy o
                        pomocy publicznej;
                        - jest jawność wydawania pieniędzy w mieście. Każdej złotówki.

                        Acha, uwielbiam muzykę hip-hop. Poważnie. Oboma rękami zagłosowałbym za
                        przyznaniem nawet dużej kasy takiej inicjatywie. Niestety, nikt nigdy z taką nie
                        wyszedł...

                        A z imprez, które organizują stowarzyszenia kulturalne w mieście wymienię np.
                        "Tyską Noc Filmową". Od początku do końca wymyślona i zorganizowana przez
                        stowarzyszenie Młodzi dla Tychów - jakoś nigdy nie mieli problemów ze współpracą
                        z MCK a ich związki z "układem" czy "establishmentem" były i są zerowe. Po
                        prostu im się chce i wiedzą jak dobrze wypełnic wniosek. A także znają się na
                        tym jak profesjonalnie zorganizować imprezę.

                        Pozdrowienia
                        • tabaq Re: Kto za to płaci 26.07.06, 20:19
                          No cóż czytam i się nie dziwię się że taka odpowiedź nadeszła
                          > Kłamstwa i kłamstewka w kolejności przypadkowej:
                          Czytałem właśnie kilka innych forumowych dyskusji i zawsze na zarzuty
                          odpowiadasz czepianiem się o szczegóły: „…… jej róż, nie jej róż………”

                          > - MCK ma dyrektora a nie po. dyrektora;
                          Czy to nie ta sama osoba od 2003 roku, nie wiem nawet kiedy to się stało,
                          przepraszam pana W.
                          >- szanty zaczęły się w Tychach zanim powstało MCK;
                          Wiem, wiem jako harcerz śpiewałem już 20 lat temu i nie byłem pierwszy
                          >- "bardzo dużo imprez związanych z szantami" to dwie edycje festiwalu
                          rocznie -
                          Nie przeczę może być i jedna w tygodniu
                          > większość kosztów tych imprez jest pokrywana przez sponsorów;
                          Ja nie mam pretensji że są sponsorzy i ile dają pieniędzy, ja nie o tym
                          > - sprawozdania finansowe MCK są publicznie dostępne, tam jest rozliczona
                          każda
                          złotówka (ze szczególnym uwzględnieniem imprez plenerowych czyli np. szant);
                          przepraszam szukałem i nie znalazłem, w statucie MCK też nie ma napisane gdzie
                          szukać,
                          > - pieniądze na "inicjatywy kulturalne" przyznaje komisja, członkowie
                          MCK mają w
                          niej mniejszość, niestety budżet tych inicjatyw nie jest najwyższy ale to
                          nie
                          wina MCK;
                          wiem przecież jakie są koszty utrzymania takiego CENTRUM KULTURY, dla małych
                          stowarzyszeń już nie starczy, oczywiście
                          > - wymagania związane z "inicjatywami kulturalnymi" nie zostały wymyślone w
                          Tychach tylko w Warszawie - odsyłam do stosownych ustaw, szczególnie do
                          ustawy o
                          pomocy publicznej
                          i dlatego trzeba w ramach składania wniosku dostarczyć statut stowarzyszenia,
                          czego w Warszawie nie wymyślili, ale nasze miasto oczywiście tak, to dla
                          ułatwienia współpracy miedzy miastem a trzecim sektorem, proszę spojrzeć na
                          miasto wojewódzkie Katowice jakie są wymagania i jakie wnioski potrzeba złożyć,
                          no cóż: Tychy dobre miejsce,
                          > - jest jawność wydawania pieniędzy w mieście. Każdej złotówki.
                          Pisałem już, że nie znalazłem nigdzie info o MCK i kwotach jakie się tam
                          dzieją
                          > Acha, uwielbiam muzykę hip-hop. Poważnie. Oboma rękami zagłosowałbym za
                          przyznaniem nawet dużej kasy takiej inicjatywie. Niestety, nikt nigdy z
                          taką nie
                          wyszedł...
                          ale ja nie o tym pisałem jaka to ma być muzyka tylko czy to jest fair że za
                          pieniądze miasta wyrabiam sobie markę swojego zespołu i swoje nazwisko promuję
                          wszem i wobec; i nie chcę się czepiać ale piszesz to tak jakbyś i Ty te
                          pieniądze przyznawał
                          > A z imprez, które organizują stowarzyszenia kulturalne w mieście wymienię np.
                          "Tyską Noc Filmową". Od początku do końca wymyślona i zorganizowana przez
                          stowarzyszenie Młodzi dla Tychów - jakoś nigdy nie mieli problemów ze
                          współpracą
                          z MCK a ich związki z "układem" czy "establishmentem" były i są zerowe. Po
                          prostu im się chce i wiedzą jak dobrze wypełnić wniosek. A także znają się
                          na
                          tym jak profesjonalnie zorganizować imprezę.
                          tak wiem i gratuluję pomysłu który się sprzedaje, moje ukłony dla Młodzi dla
                          Tychów, i wiem że nie można finansować wszystkiego ale odnoszę wrażenie że
                          miasto finansuje imprezy masowe 70-80% chyba mogę się mylić ale nie bardzo, a
                          dowiadując się o nie przyznaniu pieniędzy na nasz projekt nikt nie informował ,
                          że wniosek był źle napisany, ani czy się podobał. Nic. Żadnego standardu
                          jawności decyzji, czyli jak zawsze i wszędzie

                          Żadnych konkretów na obronę takiego zachowania nie usłyszałem
                          Pytam CZY ETYCZNYM JEST PRZYZNAWAĆ SOBIE PIENIĄDZE Z MIASTA NA IMPREZY KTÓRE
                          SIĘ SAMEMU ORGANIZUJE I SIĘ W NICH UCZESTNICZY??
                          Może się i czepiam ale zapraszam też na stronę urzędu miasta Tychy gdzie można
                          kupić płyty zespołu PERŁY I ŁOTRY www.umtychy.pl/pearls/ kurcze nie
                          wiedziałem że i tak można kupić płyty,
                          pozdrawiam
                          • antekstalich Re: Kto za to płaci 26.07.06, 20:39
                            tabaq - powtarzam: Nie kryj się za anonimowościa Internetu. Podaj swe imie i
                            nazwisko i przyjdz z nami pogadac na PPP. Z checia wymienimy argumenty.

                            A moze chodzi Ci, podobnie jak WMI2 o to zeby dostac publiczne pieniadze do
                            wlasnej kieszeni? Bo nie potrafię znaleźć innego wytłumaczenia?
                            • tabaq Re: Kto za to płaci 26.07.06, 20:53
                              antekstalich napisał:

                              > tabaq - powtarzam: Nie kryj się za anonimowościa Internetu. Podaj swe imie i
                              > nazwisko i przyjdz z nami pogadac na PPP. Z checia wymienimy argumenty.
                              >
                              > A moze chodzi Ci, podobnie jak WMI2 o to zeby dostac publiczne pieniadze do
                              > wlasnej kieszeni? Bo nie potrafię znaleźć innego wytłumaczenia?

                              sorki ale nie mam obowiązku sie ujawniac, jeszcze nie ma takiego obowiązku, a
                              poza tym ja nie mam pretensji ze taki festiwal istnieje, niech bedzie i co
                              tydzień, jak juz pisalem, to nie o tym jest ten tekst, chyba powinienem sie
                              obrazic na to co piszesz, dlaczego jesli jestem za tym aby było wiecej imprez w
                              miescie to piszesz ze ja chce cos zabrać do własnej kieszeni
                              pozdrawiam
                              • antekstalich Re: Kto za to płaci 26.07.06, 21:02
                                Na tym wlasnie polega negatywne malkontenctwo, krytykanctwo, tabaq. Nic nie
                                robisz, a protestujesz jak komus sie chce cos robic.
                                • tabaq Re: Kto za to płaci 26.07.06, 21:09
                                  antekstalich napisał:

                                  > Na tym wlasnie polega negatywne malkontenctwo, krytykanctwo, tabaq. Nic nie
                                  > robisz, a protestujesz jak komus sie chce cos robic.
                                  sorki ale wydaje mi sie ze to ty wlasnie jestes malkontentem i krytykantem
                                  wszystkiego co nie jest szantowe, przeczytaj co napisałem to bedziesz wiedzial
                                  o co sie rozchodzi, i przepraszam ale nie mam ochoty rozmawiac o niczym
                                  pozdrawiam
                                  • antekstalich Re: Kto za to płaci 26.07.06, 22:08
                                    tabaq napisał:

                                    > sorki ale wydaje mi sie ze to ty wlasnie jestes malkontentem i krytykantem
                                    > wszystkiego co nie jest szantowe, przeczytaj co napisałem to bedziesz
                                    > wiedzial
                                    > o co sie rozchodzi, i przepraszam ale nie mam ochoty rozmawiac o niczym
                                    > pozdrawiam

                                    Po polsku piszemy "o co chodzi".
                                    Kiedy nie wiadomo o co chodzi, wiadomo że chodzi o pieniądze, kasę, dziadźki,
                                    pocieszyciele, mamonę, gotówkę, złotówki. Kiedy nie wiadomo, z kim sie
                                    rozmawia, rozmawia się z anonimem, intrygantem, donosicielem, kapusiem. Możesz
                                    się poobrażać do woli, popłakać wręcz. Mówię to samo do WMI2.

                                    Perla zaproponował wszystkim, którzy narzekają na brak wydarzeń kulturalnych w
                                    Tychach czy też monotonię i mają jakieś lepsze pomysły na zgłoszenie się w MCK
                                    i przedstawienie propozycji. Jeśli takie propozycje będa - chwała. Jeśli takich
                                    propozycji nie ma - nie ma o czym dyskutować.

                                    I nie sądzę, żeby anonimy przyszły do MCK - bo w instytucjach anonimowosci nie
                                    ma.
                                    • tabaq Re: Kto za to płaci 27.07.06, 00:19
                                      no coment:)
                            • wmi2 Re: Kto za to płaci 27.07.06, 08:16
                              Teraz mnie obraziłeś chłopie. Potrafisz czytać ze zrozumieniem ? Bredzisz.

                              > A moze chodzi Ci, podobnie jak WMI2 o to zeby dostac publiczne pieniadze do
                              > wlasnej kieszeni? Bo nie potrafię znaleźć innego wytłumaczenia?



                              • antekstalich Re: Kto za to płaci 27.07.06, 08:50
                                wmi2 napisała:

                                > Teraz mnie obraziłeś chłopie. Potrafisz czytać ze zrozumieniem ? Bredzisz.

                                Zerknij w odpowiedz zatytulowana "Wizytówka miasta". Dałem tam między innymi
                                wyraz co doświadczeni internauci sądzą o tzw. mimozach. Znajdziesz tam jednak
                                także wyważoną i merytoryczną wypowiedź w zajmujacych Cię kwestiach.

                                Osobom, które są niezadowolone z zycia, mają nadmiar energii
                                • wmi2 Re: Kto za to płaci 28.07.06, 09:05
                                  Co chłopczyku ??? Tak ???
                          • perlailotr Re: Kto za to płaci 26.07.06, 22:29
                            Nie mam ochoty z Tobą rozmawiać gdy argumentujesz w taki sposób.
                            W każdej forumowej dyskusji staram się podawać konkretne argumenty poparte
                            prawdziwymi stwierdzeniami, za wszystko zresztą biorę pełną odpowiedzialnóść bo
                            występuję na forum pod swoim imieniem i nazwiskiem. Ciebie na to nie stać. Niestety.

                            Na koniec - nie jest prawdą, że na serwerze UM można kupić płyty zespołu. Kiedy
                            pisałem skrypt obsługujący sklepik postawiłem go rzeczywiście na serwerze UM
                            żeby sprawdzić jak działa. Nie wykasowałem - moja wina. Zrobię to jutro rano.
                            Ale zanim to zrobię, spróbuj zamówić przez ten skrypt cokolwiek. Zobaczysz, że
                            się nie da. Ale lepiej oczywiście obrzucić kogoś błotem, prawda?

                            Mimo wszystko pozdrawiam.
                            I mimo wszystko jestem dumny kiedy Newsweek zaprasza na festiwal do mojego
                            miasta. Niezależnie od tego czy to będzie festiwal Riedla, Śląska Jesień
                            Gitarowa, Tyska Noc Filmowa czy jakakolwiek impreza zorganizowana w mieście na
                            którym mi zależy i któremu poświęcam swój czas i energię.
                            • tabaq Re: Kto za to płaci 27.07.06, 00:06
                              panie Łotrze
                              nie znalazłem w dalszym ciągu nic co by usprawiedliwiało takie postępowanie,
                              bo oto się pytam: CZY ETYCZNYM JEST PRZYZNAWAĆ SOBIE PIENIĄDZE Z MIASTA NA
                              IMPREZY KTÓRE SIĘ SAMEMU ORGANIZUJE I SIĘ W NICH UCZESTNICZY??
                              I PRZY OKAZJI BUDUJE SIĘ SWOJA MARKĘ,
                              Chyba to jest powód tego co napisałeś: > Nie mam ochoty z Tobą rozmawiać gdy
                              argumentujesz w taki sposób.
                              Jest pytanie nie ma odpowiedzi, a oto kilka innych pytań które zadałem:

                              gdzie mogę znaleźć info o finansach w MCK bo pisałeś ze to jest jawne?

                              gdzie znajdę info o decyzjach komisji od INICJATYW KULTURALNYCH?, ITD.....

                              a link do strony podałeś na stronie promującej twoja twórczość, nie wiem czy
                              działa, ale wiem ze miejsce na serwerze kosztuje, nie ma nic za darmo sam tak
                              napisałeś, to ktoś za to płacił i gdzie znajdę dokumenty jeśli wszystko jest
                              jawne
                              bardzo podoba mi się tekst o anonimowości, ale nie mam ochoty ujawniać się w
                              układzie jaki panuje w naszym mieście, mam jeszcze ochotę cos tutaj zrobić i
                              żałuję tylko ze nie za miejskie pieniądze, bo to co robimy tez służy
                              mieszkańcom Tychów, i nie tylko Twój sposób na świat jest dobry, sa tez inni
                              dla których liczy się kultura przez duże K nie masówki, gdzie piwo leje sie
                              strumieniami.
                              Nie wspomnę ilu mieszkańców naszego miasta wyjechało z Tychów bo nic się nie
                              dzieje, nawet naszych wspólnych znajomych to spotkało
                              Wiem oczywiście ze taka dyskusja do niczego dobrego nie doprowadza patrz
                              antekszanymaniakstalich nie o tym ta dyskusja.
                              Nie jestem malkontentem, bo ma za sobą kilka wniosków też dobrze ocenianych
                              ale nie w mieście naszym. I kilka projektów teraz jest realizowanych, więc nie
                              narzekam, ale widzę co się dzieje w naszym mieście i nie chce mi się siedzieć
                              cicho,

                              Ja też jestem dumny kiedy piszą i mówią dobrze o Tychach, wielkie podziękowania
                              za AUKSO i festiwal gitarowy dla miasta.

                              Sorki ale nie wiem czy do czegoś dojdziemy, ty jesteś przekonany ze wszystko
                              jest w porządku i tyle, ale są też tacy którzy są innego zdania. I proszę o
                              szacunek też i dla nich.

                              pozdrawiam
                              • perlailotr Re: Kto za to płaci 27.07.06, 00:45
                                Po kolei.
                                Szacunek mam dla każdego. Co innego sposób przedstawiania poglądów a przede
                                wszystkim rzucanie niczym nie popartych oszczerstw. A przyznasz, że takich w tej
                                dyskusji pojawiło się sporo.

                                Teraz odpowiedzi:

                                - nie ja decyduję o przyznaniu pieniędzy na festiwal, decyduje o tym Rada
                                Miasta. Przy uchwalaniu budżetu radni dostają program imprez, wiedzą więc na co
                                wydają pieniądze. Pracuję w MCK i zajmuję się organizacją imprez - nie tylko
                                szant. Staram się do minimum ograniczyć okazję to sądów o nieetycznym
                                postępowaniu - m. in. zespół w którym gram nigdy nie otrzymał ani złotówki
                                honorarium za występy na tyskim festiwalu. A wystąpił we wszystkich edycjach.
                                Nie wiem co powinienem według Ciebie zrobić byś nie stawiał takiego agumentu -
                                zwolnić się z pracy? Zamknąć festiwal? Na festiwal przychodzi sporo ludzi z
                                miasta i spoza miasta. Szkoda by było...

                                - na tzw. "scenie szantowej" wiodło by się zespołowi równie dobrze gdyby
                                festiwalu w Tychach nie było. A mój skromny udział w budowaniu środowiska
                                szantowego w Polsce też jest w miarę stały - czy festiwal w Tychach jest czy go
                                nie ma. I nie zapominaj proszę o tym, że ta impreza ma naprawdę potężne
                                audytorium. I tych ludzi nikt siłą na paprocany nie zgania...

                                - swoją "markę" buduję całokształtem swoich działań na arenie miasta. I tych
                                pozytywnych i tych negatywnych niestety. Mam świadomość swoich błędów. Z punktu
                                widzenia Twoich zarzutów istotna jest informacja, że przygodę z szantami i
                                organizację tego typu imprez zacząłem dużo wcześniej niż działalność samorządową;

                                - finanse MCK znajdziesz w sprawozdaniu z wykonania budżetu tej instytucji. Jako
                                że w nowej formie organizacyjnej MCK funkcjonuje od stycznia sprawozdanie z
                                wykonania budżetu pojawi się BIP.umtychy.pl pewnie w marcu. Po porpzednie
                                sprawozdania (z czasów jednostki budżetowej) zapraszam do urzędu. Daj tylko znać
                                kiedy przyjdziesz, poproszę żeby to dla Ciebie wyciągnięto;

                                - decyzje komisji ds. TIK są ujęte w protokole ale rzeczywiście uzasadnienia tam
                                nie znajdziesz. To dosyć istotny brak, przyznaję Ci rację. Pomyślę nad tym jak
                                to zmienić. Tutaj Ci mogę napisać, że rzadko dostają dofinansowanie projekty
                                które zasadzają się w większości na pieniądzach miasta. Preferujemy takie, które
                                mają więcej źródeł finansowania. A kasy jest niestety mało. Za mało...

                                - nie wykorzystuję miejsca na serwerze UM do swoich prywatnych celów. Ale mam do
                                niego dostęp. Postawiłem tam ostatnio np. strony ogniska muzycznego
                                www.umtychy.pl/ognisko też na prośbę wolontariusza. I też tej sprawy nie
                                sposób zrealizować "formalnie"...

                                - co do Twojej aktywności w mieście - nie wiem co robisz bo o tym nie chcesz
                                napisać. Mam propozycję, wyślij mi maila na ten temat na priva. Nie musisz się
                                podpisywać, wystarczy, że napiszesz o jaką grupę inicjatywną Ci chodzi. Nie wiem
                                czy będę Ci w stanie pomóc działać ale jestem pewien, że mogę udzielić Ci kilku
                                ważnych informacji JAK działać... Troszkę się na tym znam. Odwagi życzę.
                                Naprawdę nie gryzę :-)

                                - wkurza mnie pisanie o wszechobecnym układzie. To taki totalny populizm. Gdzie
                                ten układ w kulturze w mieście? Realizuje się to na co jest kasa. Pieniędzy na
                                kulturę nigdy nie jest za dużo niestety... Ale nie zmienia to faktu, że wiele
                                cennych inicjatyw płynących od ludzi udało się zrealizować. I to z różnych
                                środowisk politycznych i różnych grup nacisku. Więc gdzie ten układ?

                                - nie mam monopolu na rację. A posty takich ludzi jak Ty świadczą, że nie
                                wszystko jest w porządku. Ale narzekaniem tego nie zmienimy. Stąd moja prośba o
                                kontakt. Mam wrażenie, że wbrew pozorom jest nam do siebie dużo bliżej niż Ci
                                się wydaje.

                                Acha, Antek Stalich to moderator forum.szantymaniak.pl Fantastyczny gość sporo
                                starszy ode mnie i pamiętający jeszcze czasy kiedy w necie używało się gophera.
                                I naprawdę dużo wie o życiu. A pojawił się tutaj, bo wkleiłem linka do tej
                                dyskusji na forum miłośników szant. Oni chętnie przyjeżdżają do Tychów. I im
                                Tychy kojarzą się z szantami...

                                Przepraszam, jeśli którąkolwiek z poprzednich wypowiedzi Cię uraziłem. Nie to
                                było moim zamiarem.
                              • antekstalich Wizytówka miasta 27.07.06, 08:32
                                Powiem teraz, dlaczego posty WMI2 i tabaq mnie tak poruszyly.

                                Kiedy wyglądam przez swe południowe okna, widzę jedno z najmniejszych miast w
                                kraju - Podkowę Leśną. W tym miasteczku o 3700 mieszkańców od lat dwa
                                stronnictwa paraliżują nawzajem swe inicjatywy. A mimo tego
                  • landrinn Re: Kto za to płaci 26.07.06, 09:30
                    wmi2 napisała:

                    > Zbytnio upraszczacie wszyscy "kasa się znajdzie" hahaha. Być może, ale te
                    > pieniądze są własnością całego miasta i nie mogą być wydawane przez
                    > czyjeś "widzimisię" nawet jeśli kogoś fascynuje Argentyna czy Boliwia, czy
                    > muzyka Szantowa.

                    Zbytnio upraszczamy?? Hmmm... Jeśli ktoś chce coś zorganizować, uda mu się
                    przekonać do tego decydentów i zgromadzić pieniądze... Impreza się odbędzie, a
                    potem pytanie czy będzie kontynuowana, bo:
                    - mogła się nie udać
                    - przynieść straty finansowe
                    - nie spełnić oczekiwań np frekfencyjnych
                    Skoro PPP jest organizowane od lat kilku, chyba przynosi miastu wymierne
                    korzyści, skoro kolejny rok znajdują się na to pieniądze.
                    A i decydenci to ludzie, co do których prezydent miasta ma zaufanie chyba, nie??
                    Nie wiem, zastanów się człowieku co piszesz. Po to wybieracie władzę w mieście,
                    żeby decydowała. Tak właśnie wygląda demokracja. Nie bawimy się w zaścianki
                    i "Liberum Veto" znane z polskich sejmików. Nie podoba ci się to co się
                    dzieie?? Idz do władz miasta, może cię nie wyśmieją.
                    Ale przede wszystkim powiedz nam kim jesteś, okaż minimum odwagi cywilnej a nie
                    kryjesz się za anonimowością.
                    I tu popieram Antka: Idz na Paprocany i powiedz tam zgromadzonym ludziom że
                    pieniądze wydawane na PPP uważasz za marnowanie kasy i za ograniczenie Twojej
                    osobistej wolności i że nie zgadzasz się żeby były tak wydawane. Może też idz z
                    tym do burmistrza lub prezydenta miasta....
              • elik78 RE: nie wystarczy mieć pasję 25.07.06, 16:27
                No właśnie! Jest jeszcze kwestia popytu.
                PPP cieszy się dużą i coraz większą popularnością. Więc to nie jest jakieś "widzi-mi-się" jednego pasjonata. Bo nas jest cała rzesza! Dlaczego nie pozwolić tej dużej grupie zrobić imprezy.

                Pomyślałeś/aś (?) o tym?
                • antekstalich Odwaga anonima? 25.07.06, 16:58
                  Obrzydliwe jest przede wszystkim WMI2, ze jak terrorysta/stka uderzasz zza
                  wegla, kryjac sie za anomimowoscia dawana Ci przez Internet. Proponuje - wyjdz
                  26 sierpnia okolo 18:00 przed plotki okalajace scene w Paprocanach i powiedz z
                  odwaga cywilna do nas wszystkich: "Jestem WMI2 i uwazam ze zamiast PPP powinien
                  byc Tydzien Agrentynski. Radzilbym zastosowanie dobrych stoperow do uszu, bo
                  tlum Cie smiechem zabije :)
      • asiabp Re: Kto za to płaci 25.07.06, 11:10
        no, kto za to płaci? No my wszyscy. Wiesz wmi2 jak to wielka promocja dla tego
        pięknego miasta!!! Jedziemy, jemy, śpimy i płacimy Tychom za super imprezę. Bo
        lubimy. Może jesteś zbyt zgorzkniały(a), żeby wyściubić nosek z własnego
        domciu, co?? Wiesz, że świat to taka "mała globalna wioska" i integrować się
        (gdziekolwiek), poznawać nieznane kultury, osobistości, zwyczaje - to jest
        PIĘKNE
    • ghoran Re: szanty - edycja letnia 25.07.06, 10:45
      Jeśli ktoś się interesuje szantami to organizuje festiwal szantowy. Jeśli ktoś
      się interesuje Argentyną to niech zorganizuje festiwal dotyczący tego kraju.
      Poza tym kto powiedział, że szanty powinny być tylko i wyłącznie nad
      morzem/jeziorami ?
      Jeśli tak to może "Tydzień Argentyński" powinien być tylko tam gdzie są lamy ?
    • asiabp Re: szanty - edycja letnia 25.07.06, 11:15
      Witam! A jakże będę! I ściągnę kupę znajomych!! Bo uwielbiamy tę imprezę! Jest
      super! Od paru lat po prostu nie mogę się planować urlopu pod koniec sierpnia,
      bo mnie (nas) ciągnie własnie na PAPROCANY! Impreza dla całych rodzin - gorąco
      polecam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka