teatr polski

21.06.07, 12:13
Wybitną postacią jest reżyser Krystian Lupa Ślązak z Jastrzębia Zdroju; nie z
tego blokowiskowego molocha, tylko z małego zdrojowego. Oczywiście Kazimierz
Kutz ma swoje miejsce w dziejach polskiego teatru. Teraz Grzegorz Jarzyna z
Chorzowa...
Przeczytajcie wywiad
www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4230871.html
    • placidus Re: teatr polski 21.06.07, 14:08
      Dlaczego teatr polski ?
      Co do Grzegorza Jarzyny to facet miał typową dla wielu Ślązaków historię
      rodzinną.Zawsze losy ludzi pogranicza splataja się ze sobą.Czuć w wywiadzie
      indoktrynację ojca , który wyrabiał w synu niechęć do Niemców.Może jestem
      przewrażliwiony ale oprocz tragedi Oświęcimia mógł pan Grzegorz wspomniec o
      tragedi Ślązków.

      " Miałem poczucie wstydu, szczególnie w okresie szkolnym.Tematy hitlerowskie w
      szkole bardzo szybko się pojawiły, już jako dziecko miało się przed nosem
      Hitlera.

      W szkole obowiązywał absolutny zakaz mówienia po śląsku. Wmawiano nam, że to
      nie gwara, ale nieudana próba germanizacji polskiego języka.

      Kiedy uczyłem się w podstawówce o antygermanizacyjnym strajku dzieci we Wrześni
      w 1901 roku, o tym, że Niemcy te dzieci bili, miałem poczucie, że moja babcia
      była z tymi Niemcami.

      Pierwszy raz pojechałem z moim tatą do Oświęcimia, jak miałem dziesięć lat,
      potem jeszcze dwa lub trzy razy byliśmy tam na wycieczce ze szkoły."

      Rozumiem ,że jako Ślązaka obowiązywał go tylko ten pryzmat historii.Też
      pochodzę z Chorzowa i nie mam poczucia wstydu - raczej poczucie oszukania i
      ograbienia. Zakłamanie jest przeciwieństwem prawdy. Polecam edukację . Jak
      mieli się czuć ludzie , którym zmieniano imiona ? Gdzie jest prawda w kulturze
      o obozach dla Ślązków. Niech pan Grzegorz spróbuje tematu - nieodkryty !
      Zresztą ten zarzut dotyczy nie tylko jego.Pozdrawiam
Pełna wersja