Dodaj do ulubionych

Poród w Tycach - cud?

25.07.06, 23:56
Według danych ze strony fundacji rodzić po ludzku szpital w Tychach przeszedł
metamorfozę - chciałabym prosić o ocenę tych danych przez osoby które
faktycznie tam ostatnio rodziły...

Jest przyszpitalna szkoła rodzenia. Można obejrzeć szpital przed porodem.
Golenie i lewatywa nie wykonuje się.

Do porodu:
6 stanowisk na trakcie porodowym, podzielonym na boksy,
2 sale pojedyncze, koło porodowe szwajcarskie do porodów wertykalnych,
krzesło porodowe, wanny, liny, worki sako, piłki, materace do porodów
wertykalnych.
Sale pojedyncze dostępne dla wszystkich rodzących, bez opłat.
W trakcie porodu można pić, chodzić, brać prysznic lub kąpiel.
Niefarmakologiczne sposoby łagodzenia bólu: muzykoterapia, immersja wodna,
aromatoterapia.
Znieczulenie zewnątrzoponowe nieodpłatne ze wskazań medycznych.
II okres porodu w pozycji takiej, jaką wybiera rodząca.

Poród rodzinny we wszystkich salach, za opłatą.
Osoba towarzysząca może zostać po porodzie ile chce.
Poród w wodzie przy fizjologicznym przebiegu porodu, za opłatą.
Przy porodzie rzadko asystują studenci.
C.c. w znieczuleniu ogólnym i dolędźwiowym, z bliską osobą.

Kontakt z dzieckiem po porodzie
Nieprzerwany kontakt matki ze zdrowym dzieckiem do 30 min po porodzie.
Pierwsze karmienie jeszcze na sali porodowej.

Po porodzie
Brak informacji na temat ilości sal dla mam z dziećmi i samych mam oraz
ilości łóżek na które przypada 1 w.c. i 1 prysznic.
Jeśli dziecko przebywa na oddziale noworodkowym, to matka może być z nim bez
ograniczeń.
Pierwsza kąpiel w zależności od stanu dziecka – od zaraz po urodzeniu do 2
godzin.
Zabiegi pielęgnacyjne nie są wykonywane w obecności matki.
Przy badaniach lekarskich dziecka matka może być zawsze obecna.

Szpital propaguje naturalne karmienie. Mieszanka podawana na zlecenie lekarza.

Pobyt matki z dzieckiem po porodzie – brak danych.

Odwiedziny codziennie do godzin wieczornych. Odwiedzający może zobaczyć
dziecko dowolnie długo.

Opłaty związane z porodem i pobytem w szpitalu:
Strój dla osoby towarzyszącej – 10 zł


Opłaty: poród w wodzie: 150 zł
poród z osobą towarzyszącą (poród rodzinny): 100 zł
sala pojedyncza do porodu: Bez opłat
znieczulenie zewnątrzoponowe: Brak danych o wysokości opłaty


Rok: 2005
Statystyki: liczba porodów na dobę: 5
odsetek cesarskich cięć ogółem: 22,00 %
odsetek porodów rodzinnych: 70,00 %
odsetek porodów w wodzie: 5,00 %
odsetek nacięcia krocza ogółem: 15,00 %
odsetek nacięcia krocza u pierwiastek: 10,00 %
odsetek nacięcia krocza u wieloródek: 5,00 %
odsetek znieczuleń w porodach drogami natury - dolargan: 20,00 %
odsetek znieczuleń w porodach drogami natury - znieczulenie zewnątrzoponowe:
0,50 %

Obserwuj wątek
    • maksiunio1 Re: Poród w Tycach - cud? 26.07.06, 09:33
      Moim zdaniem :)
      > Jest przyszpitalna szkoła rodzenia. Można obejrzeć szpital przed porodem.
      Bylismy. Masowka... kompletnie bez sensu. Szkola jakby z innej epoki.
      Znalezlismy inna w Tychach. Niebo a ziemia jesli by je porownac. :)

      > C.c. w znieczuleniu ogólnym i dolędźwiowym, z bliską osobą.
      hmmm... nie moge potwierdzic. Nie moglem byc przy CC. Mialem czekac na trakcie.

      Jesli chodzi o opłaty.
      My za pokoj zaplacilismy 200,-
      W trakcie porodu przeniesli nas do boksow bo tam mozna bylo podac tlen.
      Zapewniano nas, ze pieniadze nam oddadza :) No i nie oddali..

      Ale musze powiedziec, ze z mojego punktu widzenia nie bylo najgorzej. Jedna
      sytuacja mnie zdenerwowala, kiedy juz sie okazalo, ze dziecko nie wyjdzie
      naturalnie to chyba 3 lekarzy zastanawialo sie przez 15 minut nad rodzaca od 12
      godzin dziewczyna (2 godziny w II okresie) co by z nia zrobic. No myslalem, ze
      komus zaraz przywale.
      Pozdrowienia dla p.Lucynki :)
    • fifool Re: Poród w Tycach - cud? 27.07.06, 15:07
      porod rodzinny 11 lipiec.
      Z naszego punktu widzenia prawie wszystko bylo super. prawie polega na tym ze
      zona zaczela faktycznie rodzic w momencie zmiany personelu o 19 i personel ktory
      konczyl nie bardzo sie kwapil. ale po przejeciu dyzuru przez nowy personel
      wszystko potoczylo sie jak najlepiej.
      trakt odnowiony, w kazdej sali lina do podciagania (nie korzystalismy), pilki
      itp. polozna super. mowila ze mozna chodzic, siedziec, lezec tak zeby bylo
      wygodnie a oni sie dostosuja. porod trwal godzine. poza polozna prowadzaca byly
      jeszcze 3 osoby (polozna i 2 lekarzy) chyba ze wzgledu na wielkosc maluszka (4,7
      kg). ze wzgledu na "zielone wody" dziecko bylo przy nas tylko chwile gdyz
      pediatra od razu zabral na badania wydolnosci oddechowej itp. ale pierwszy
      kontakt mialo do czasu odciecia przeze mnie pepowiny z mamusia. polozna
      pomagajaca robila nam zdjecia przy odcinaniu pepowiny :D. po porodzie dostep do
      dziecka nieograniczony. maly minus jeszcze za zepsuty aparat do badania
      przesiewowego sluchu (termin w ligocie dopiero na grudzien). wypis 4 dnia po
      porodzie. nie wiem czy to cud jak w temacie czy norma ale wyposazenie i opieka
      przy i po porodzie wg nas bardzo dobra. koszt rodzinnego to 110 zl (w tym 10 za
      kitel). ze szkoly rodzienia nie korzystalismy.
      • taclar Re: Poród w Tycach - cud? 18.08.06, 14:46
        a czy żona w czasie ciąży była pod opieką lekarza pracującego w szpitalu? Czy
        ma to jakieś znaczenie?
        • maksiunio1 Re: Poród w Tycach - cud? 20.08.06, 00:22
          Lekarza nie.
          Ale polozną była kobieta, która prowadzi szkołe rodzenia do której chodziliśmy.
          Dodam, że spotkaliśmy się przypadkowo, bo poród planowany był w Mikołowie, ale
          pewne okoliczności sprawiły, że wylądowaliśmy w Tychach.

          Nie wiem, czy miało to jakieś znaczenie. Co prawda była dla nas bardzo miła, ale
          ona zawsze taka jest :)
    • dorota.skupa Re: Poród w Tycach - cud? 17.08.06, 17:09
      Jestem z Częstochowy i zamierzam urodzić właśnie w Tychach (już za 2 miesiące).
      Bardzo dobre wrażenie zrobił na mnie "trakt porodowy" oraz położne. Nie ma co
      ukrywać ,że jest to polecany szpital, a do tego co dzieje się u nas w mieście w
      naszych szpitalach to jestem zdecydowana zaryzykować godzinny dojazd.
      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka