Dodaj do ulubionych

Zmiana pokoleń

24.11.03, 12:39
W sobotę byłam na piwku w Siódemce,potem u Filipa,a w tym czsie moj syn
balował w Jazzowej.
Syn mi powiedział że rodzice kumpli nigdzie nie chodzą. Jak myślicie
dlaczego tak szybko wszyscy pasują, gdzie jest ta magiczna granica od której
stajemy się kanapowcami?
Obserwuj wątek
    • salo Re: Zmiana pokoleń 24.11.03, 14:37
      Trudne pytania zadajesz. Masz rację, moje obserwacje są podobne: praca, powrót
      do domu, obiadek, kanapa, gazeta/tv i ewentualnie piwko (ale w domu). Chociaż,
      wydaje mi się (i mam nadzieję, że słusznie), że nie jest to bardzo częste
      zjawisko.
      Ja się ciągle jeszcze "błąkam" po różnych miejscach (knajpki, jeziorko, las,
      czasami wypad w góry ...) więc chyba póki co do "kanapowców" zaliczyć siebie
      nie mogę (mam nadzieję) :)
      A gdzie jest granica ? Tkwi chyba jedynie w człowieku, a występuje niezależnie
      od wieku, płci czy wykształcenia.

      Pozdrawiam - Salo :)
      • radexindamix Re: Zmiana pokoleń 24.11.03, 23:24
        Ja wprawdzie młody jestem i ciągle jazz odwiedzam, ale też kiedyś się nad tym
        zastanawiałem, a właściwie jakby przestrzegałem siebie samego. By nie przykleić
        się zbytnio do fotela.
        Zresztą świat się zmienia i skąd wiadomo, że za 10 lat modne nie będzie
        siedzenie w domu, a konserwatywne i obciachowe chodzenie do knajp?
        • kaner Re: Zmiana pokoleń 25.11.03, 17:17
          Wg autora programu Trendy i Passe (nie wiem jak sie pisze)
          Clubbing nie jest modny wrecz przeciwnie,
          a teraz modny jest Housing ;)

          Czyli zapraszanie przyjaciol do domu na wspolna impreze
          gotowanie, jedzenie i 'potancowke' :)
          • Gość: ZYTA Re: Zmiana pokoleń IP: 81.210.89.* 25.11.03, 19:48
            Widzę że słuchamy tego samego radia. Prawdę mówiąc nie chodziło mi ciągłe
            smykanie się po knajpach,ale ogólnie o niechęć ludzi w "średnim" wieku do
            wszystkiego, to takie przedwczesne umieranie na własne życzenie. Mnie się chce
            ale wielu moich znajomych spasowało, i teraz realizują się poprzez swoje dzieci.
      • Gość: monroe Re: Zmiana pokoleń IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 25.11.03, 19:55
        A dlaczego wyszłaś na piwko?, może wychodzisz, dlatego, że jest to jedyny Twój
        kontakt ze światem, zmęczona samotnością pragniesz pobyć wśród innych istot,
        łakniesz przygód, poznania kogoś ciekawego? A może przed wyjściem na piwo
        bywasz kanapowcem?
        Ja poddaję się zasadzie : My house is my castle. I tak jest mi dobrze:-))))
        • radexindamix Re: Zmiana pokoleń 25.11.03, 22:40
          Gość portalu: monroe napisał(a):

          > A dlaczego wyszłaś na piwko?, może wychodzisz, dlatego, że jest to jedyny
          Twój
          > kontakt ze światem, zmęczona samotnością pragniesz pobyć wśród innych istot,
          > łakniesz przygód, poznania kogoś ciekawego? A może przed wyjściem na piwo
          > bywasz kanapowcem?
          > Ja poddaję się zasadzie : My house is my castle. I tak jest mi dobrze:-))))

          Ta zasada jest bardziej śmierdząca niż knajping, myślę. Pachnie mi ucieczką od
          życia.
    • Gość: Zyta Re: Zmiana pokoleń IP: 81.210.89.* 26.11.03, 08:47
      Monroe mi dołożył,ale: ja nie chodze po knajpkach sama tylko z moim facetem.
      Wychodzenie na "piwko" to taki skrót myślowy, chodzilo mi o naszą otwartość,
      chęć wyjścia z domu. Masz rację ,że też bywam kanapowcem szczególnie o tej
      porze roku, jeszcze nie ma nart,na rowerze mi już jest zimno, żaglówki na
      Paprach śpią. Co pozostaje: basen, piwko i POM /powolny obchód miasta/.
      • salo Re: Zmiana pokoleń 26.11.03, 14:22
        Gość portalu: Zyta napisał(a):

        > POM /powolny obchód miasta/.

        Moja teściowa właśnie ukończyła 80 lat. Codziennie dwu- trzy-krotnie robi to
        samo - POM (to określenie bardzo mi się podoba :)), a nie jest jej łatwo bo
        mieszka na 3 piętrze. Dosyć regularnie bywa w kinie, spotyka się ze znajomymi,
        bardzo dużo czyta.
        Dlatego między innymi uważam, że wszystko zależy od naszego "wnętrza".
      • Gość: monroe Re: Zmiana pokoleń IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 17:31
        Nie przejmuj się, a powiedz przy okazji gdzie jest ta Jazzowa:-)) ???
        • Gość: Radex Z Tychów jesteś?? IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 28.11.03, 09:48
          No wiesz co, jak możesz nie wiedzieć gdzie jest najsłynniejsza tyska
          knajpa?? ;))
          Spytaj syna, sąsiada, sprzątaczke, śpiwór... wszyscy Ci powiedzą.
    • Gość: zyta Re: Zmiana pokoleń IP: 81.210.89.* 26.11.03, 14:52
      Moja babcia rocznik 1916, mając 80 lat powiedziała do mnie:
      " Wiesz najgorsza będzie ta starość!" i ja staram się o tym pamiętać, a do 80-
      ki daleko,daleko.........a może nie?
      • salo Re: Zmiana pokoleń 27.11.03, 13:22
        Gość portalu: zyta napisał(a):

        > " Wiesz najgorsza będzie ta starość!"

        Piękne :) Też postaram się zapamiętać :)
        • Gość: basturk PZU .. pogodna jesień ;) IP: 80.51.254.* 27.11.03, 18:36
    • Gość: zyta Re: syn mnie wygryza IP: 81.210.89.* 02.12.03, 09:58
      właśnie!! 13 grudnia jest 10 rocznica kloster pubu, chcialam tam zerknąc, bo
      ponoć będzie Leon, niestety mój syn powiedział,że on się tam wybiera i nie mogę
      mu robić obciachu!!!! To ci gada wychowałam!
      • salo Re: syn mnie wygryza 02.12.03, 11:15
        Gość portalu: zyta napisał(a):

        > niestety mój syn powiedział,że on się tam wybiera i nie mogę
        > mu robić obciachu!!!! To ci gada wychowałam!

        Taaak i to na własnej piersi, że tak powiem :P
      • radexindamix Re: syn mnie wygryza 02.12.03, 23:08
        Jasny gwint, i co, dasz się wygryść synkowi?
        Jak teraz odpuścisz to przejmie tę knajpe już na zawsze:-)
        • zyta_1 Re: syn mnie wygryza 03.12.03, 13:06
          dlatego założylam ten wątek,jednak następuje "zmiana pokoleń". Nic tego nie
          powstrzyma!!!
          • salo Re: syn mnie wygryza 03.12.03, 14:08
            zyta_1 napisała:

            > dlatego założylam ten wątek,jednak następuje "zmiana pokoleń". Nic tego nie
            > powstrzyma!!!

            No cóż, samo życie droga Zyto :)
            Ktoś powinien pomyśleć o otworzeniu knajpki dla dinozaurów ;)
            • zyta_1 Re: Salo restauratorem???? 05.12.03, 09:47
              Ktoś powinien pomyśleć o otworzeniu knajpki dla dinozaurów ;)

              Salo to dobry pomysł,skoro twój to może pomyślisz nad tym.Człowiek nawet nie
              wie co za zdolności w nim drzemią,póki nie spróbuje
              • Gość: tregor jazzowa 10 lat - ale przeleciało ;) IP: 194.9.223.* 05.12.03, 13:20
                a co do gnuśnienia w domu to chyab nic złego, dawniej się wyrywało do knajp
                żeby robic to czego w domu nie można było a teraz w domu moge robić to czego
                nie wolno w knajpach :)) to po co mi one ?
                • salo Re: jazzowa 10 lat - ale przeleciało ;) 05.12.03, 14:58
                  Gość portalu: tregor napisał(a):

                  > teraz w domu moge robić to czego
                  > nie wolno w knajpach :)) to po co mi one ?

                  Znakomite i jakże prawdziwe uzasadnienie :) Bardzo mi się spodobało :)

                  Pozdrawiam - Salo :)
              • salo Re: Salo restauratorem???? 05.12.03, 14:56
                zyta_1 napisała:

                > Salo to dobry pomysł,skoro twój to może pomyślisz nad tym.Człowiek nawet nie
                > wie co za zdolności w nim drzemią,póki nie spróbuje

                Kto wie, kto wie :) Na restauratora pewnie bym się nadał :)
                Pomyślę :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka