black_halo
23.01.10, 23:04
Posiadam biust w rozmiarze 75G czyli calkiem spory i sama nie wiem
czy nie napisze tu czegos niestosownego ale nie rozumiem dlaczego
taki biust wydaje sie ludziom wulgarny. Posiadam kilka bluzeczek z
kopertowym dekoltem, ktore odslaniaja dosc sporo ale nie moge ich
nosic bo praltycznie bez przerwy slysze uwagi na temat swojego
nieprzyzwoitego biustu. Odkad mam dobrze dobrane biustonosze to
zwyczajnie lubie nalozyc podkreslajace bluzeczki zamiast przepasnych
swetrow ktorymi wczesniej ukrywalam fakt posiadania czegos wiecej niz
sutkow na klatce piersiowej.
Niedawno spotkalam sie kolezankami i uslyszalam, zebym sie jakos
zakryla bo wygladam jak pani lekkich obyczajow z tymi wielkimi
balonami na wierzchu. OK, tylko, ze kolezanka obok posiadajaca
znacznie skromniejszy literkowo biust miala dekolt nawet wiekszy i
jej nikt nie prosil zeby zakryla biust.
Nie wiem, jestem przewrazliwiona czy faktycznie duze piersi odbiera
sie jako wulgarne? Od zakupu kilku boskich bluzeczek i sweterkow
podkreslajacych co trzeva, wcale nie dekoltem a krojem jestem
zwyczajnie zadowolona ze swojej figury w rozmiarze 46. Ale czemu
wieksze biusty powoduja takie emocje? Podobne uwagi uslyszalam od
ciotki, babci, kolezanek, sasiadki, jakiejs pani na weselu
zbulweroswanej moja kieckaz dekoltem ..