Dodaj do ulubionych

Zmniejszyłam sobie biust! u Drzyzgowej 04.03.2010

04.03.10, 08:54

Dziś program pod tytułem jak wyżej.

"Zajawka" tu:

rozmowywtoku.onet.pl/1,1601688,1,news.html
Mam nadzieję, że kobiety z dużym biustem nie zostaną w nim
wykreowane na nieszczęśliwe istoty.

Będę oglądać, o ile nie przegapię

Pozdrawiam
-noszebiustonosze (renulec)
Obserwuj wątek
    • wera9954 Re: Zmniejszyłam sobie biust! u Drzyzgowej 04.03. 04.03.10, 09:42
      Ja nie mam nadziei, ja po prostu nie wierzę, że "Rozmowy w toku" kiedykolwiek
      znormalnieją :(
      • eloquor Re: Zmniejszyłam sobie biust! u Drzyzgowej 04.03. 05.03.10, 09:45
        A mnie ten program nieco podniósł na duchu, albowiem:
        1. Okazało się, że Małżonek mój nawrócony jest - kiedy jedna z Pań opowiadała
        jak biust wypadał jej dołem i robiły się odparzenia zakrzyknął: "Przeciez to
        wina za luźnego obwodu":)
        2. Przekonałam się, że są na świecie rozsądni lekarze, jak np.: mój ginekolog,
        który zagadnięty na okoliczność operacji zmniejszającej rzekł "Proszę najpierw
        spróbować dobrać odpowiedni biustonosz". Oczywiście wtedy zmilczałam tę poradę
        (no bo co on może o tym wiedzieć), a teraz widzę że miał rację i chwała mu za
        to. Nie miałam wtedy pojecia o istnieniu brytyjskich staników, ale dzięki niemu
        rozpoczęłam działania, znalazłam Lobby i generalnie na dobre mi to wyszło:)))
        • ania.kar Re: Zmniejszyłam sobie biust! u Drzyzgowej 04.03. 05.03.10, 10:11
          Eloquor, świetnie że trafiłaś na takiego lekarza, a później na forum! :)

          Trzeba by pomyśleć jak dotrzeć do innych ginekologów, bo oni interesu w
          kierowaniu osób a operację raczej nie mają.
          Dodam dla jasności, że chodzi o kobiety, które rzeczywiście nie mają medycznych
          wskazań, a tylko kierują się niewygodą (chyba to sobie w sygnaturkę wpiszę, żeby
          nie powtarzać za każdym razem ;-))
    • ania.kar Re: Zmniejszyłam sobie biust! u Drzyzgowej 04.03. 04.03.10, 10:08
      Gdzie jest ten zwiastun, o którym mowa w komentarzach pod zalinkowanym tekstem.
      Można go gdzieś jeszcze zobaczyć?
      • ania.kar zwiastun 04.03.10, 11:03
        Znalazłam taki zwiastun:
        www.onet.tv/zmniejszylam-sobie-biust,6296345,5,klip.html
    • genepi Re: Zmniejszyłam sobie biust! u Drzyzgowej 04.03. 04.03.10, 10:34
      Zapowiada się znakomicie :-)
      "Edyta doskonale poznała wady miseczki J, ale postanowiła, że zanim zmniejszy
      piersi, wykarmi dziecko. Jak jej się to udało, skoro po porodzie piersi Edyty
      powiększyły się o kolejne dwa rozmiary?"

      To na pewno będzie odcinek prowadzony jak horror, albo inny thriller o
      olbrzymach typu king kong.
      • ania.kar Re: Zmniejszyłam sobie biust! u Drzyzgowej 04.03. 04.03.10, 10:44
        Ale przynajmniej wspominają coś o miseczce J, a nie o "wielkim E" itp.
      • noszebiustonosze Re: Zmniejszyłam sobie biust! u Drzyzgowej 04.03. 04.03.10, 10:53

        Zwiastun widziałam wczoraj przypadkiem na tvn, w sieci chyba nie
        jest dostępny.

        Ewa Drzyzga to według mnie dobra dziennikarka i naprawdę niegłupia.

        Trafił jej się ten talk-show i potrafiła sprawić, że program ma
        dużą oglądalność. W ten sposób zarabia na życie - czasem sensacyjka,
        czasem "głupotki", ale czasem porusza tematy, których inni jakoś nie
        mają ochoty/odwagi podjąć.

        Nikt jej tylko po prostu jeszcze nie wytłumaczył, jak dobrze
        dobierać stanik i że zdecydowanie nie powinno się w społeczeństwie
        utrwalać stereotypów, że kobieta z dużym biustem=kobieta
        nieszczęśliwa.

        Może by ją tak "zlobbować"?

        ;))
        • maith Temat do śmietnika. A w ogóle to Ty nie wiesz, że 04.03.10, 13:39
          Nie wiesz, że my im już przekazywałyśmy informacje, że to nie z
          biustem jest problem, a ze stanikiem? Jak szukały tu kandydatek na
          robienie z siebie ofiar?

          I nie wiesz, że ona te programy (równie głupie) ciągle powtarza?
          A to "jestem nieszczęśliwa, bo mam mały biust" a to
          "jestem nieszczęśliwa bo mam duży".
          I tak na zmianę. Już ileś razy.

          Ona nie może przyjąć do wiadomości, że "problemy" z których robi
          sensację nie istnieją.
          • noszebiustonosze Re: Temat do śmietnika. A w ogóle to Ty nie wiesz 04.03.10, 14:03

            W śmietniku nie grzebałam, mea culpa, niech Adminka przeniesie w takim razie mój
            post, jeśli uzna, że tam powinien być, lub niech go wykasuje.

            Okazja wydała mi się sposobna, by zaakcentować inne, nieinwazyjne
            i zgodne z punktem widzenia Lobby, podejście do problemu.

            Nie wiem, że szukały kandydatek na Lobby, widocznie przeoczyłam.
            • heliamphora Re: Temat do śmietnika. A w ogóle to Ty nie wiesz 04.03.10, 15:07
              O nie, za dobrą dziennikarkę wg mnie nie można Drzyzgi uznać. Dobre
              dziennikarstwo, tak jak je rozumiem, to nie tylko sprawny warsztat, ale też
              minimum etyki zawodowej.
              Nie twierdzę, że powinna miec misję pomagania ludziom, bo też często nie o to w
              dziennikarstwie chodzi, ale żerowanie na czyichś kompleksach, przeinaczanie
              wypowiedzi i przedstawianie sprawy w płaskim, tabloidowym kontekście nijak mi
              nie pasuje do dobrego dziennikarstwa. Podobnie nie jest nim prezentowanie gości
              w klimacie podobnym do tego, w jakim ku uciesze mało wyrobionej publiczności
              pokazywano w objazdowych cyrkach kobiety z brodą czy innych "odmieńców".
            • maith Adminki nie mają tu możliwości przenoszenia 04.03.10, 15:30
              Adminki nie mają tu możliwości przenoszenia. Co do czatu, to chyba nie
              wierzycie, że w ogóle puszczą tam wypowiedzi bez cenzury?
          • ania.kar Re: Temat do śmietnika. A w ogóle to Ty nie wiesz 04.03.10, 14:09
            Ja bym tak od razu nie wyrzucała tego wątku do śmietnika czy do skasowania. Moim
            zdaniem to jest kolejna okazja do lobbowania, chociażby w komentarzach na
            stronie programu, a w tym przypadku dodatkowo na czacie.
            Nie wiem czy będę mogła wejść na ten czat po programie, ale może któraś z Was
            mogłaby tam zajrzeć i poruszyć temat dobierania właściwego rozmiaru, a dopiero
            później decydowania się czy operacja jest konieczna.
            Na stronie podali, że ten czat będzie z chirurgiem plastycznym Ryszardem
            Bratosiem (o 16:50):
            rozmowywtoku.onet.pl/1,1601688,1,news.html
            • kk345 Re: Temat do śmietnika. A w ogóle to Ty nie wiesz 04.03.10, 15:20
              aniu, przecież ten chirurg, prowadzący czat, zyje ze
              zmniejszania/powiększania biustów, więc gdzie tutaj jego interes, by
              pacjentki same załatwiały swoje kompleksy dobrymi stanikami zamiast
              operacji? Sądzisz, ze zacznie propagować metodę, odbierającą mu
              chleb?
              • ania.kar Re: Temat do śmietnika. A w ogóle to Ty nie wiesz 04.03.10, 19:50
                Nie, nie liczyłam, że pana doktora uda się namówić do propagowania lepszego
                dopasowania bielizny, ale liczyłam, że chociaż uda się na to zwrócić uwagę i
                może zainteresowane operacją kobiety same spróbują. Wiele z nich na pewno obawia
                się operacji albo nie ma na nią wystarczających pieniędzy i może zaczną szukać
                innego wyjścia z tej sytuacji.
                Jeśli na czacie była taka cenzura, to może chociaż komentarze lobbystek pod
                zapowiedzią programu kogoś zmotywują do szukania. Żeby tylko nie było zbyt
                nachalnego przekonywania i traktowania z góry tych jeszcze nieuświadomionych, bo
                to może tylko zniechęcić do wejścia na nasze forum.
    • ania.kar czat z ekspertem po programie 04.03.10, 10:52
      Właśnie zobaczyłam fragment zapowiedzi tego programu w Dzień Dobry TVN. Pani
      Drzyzga wspomniała, że po programie będzie czat z ekspertem, chyba z lekarzem
      wykonującym te operacje (ale tego już nie dosłyszałam). Może warto wziąć udział
      w tym czacie i spytać się czy najpierw proponowana jest tym kobietom zmiana
      rozmiaru biustonosza, bo po słowach, które wypowiedziała jedna pani z tego
      programu (o wypuszczaniu piersi dołem pod biustonoszem), wiadomo, że nosiła
      nieodpowiedni stanik.
      • noszebiustonosze Re: czat z ekspertem po programie 04.03.10, 11:01

        Super pomysł!
        Myślę, że to znakomita okazja, by inne kobiety dowiedziały się o
        tym, że podstawa, to dobrze dobrany biustonosz :)
        • kk345 Re: czat z ekspertem po programie 04.03.10, 15:17
          Chyba nie sądzisz, ze czat z ekspertem, zawierający rady nt doboru
          stanika ujrzy światło dzienne? To nie jest w interesie programu ani,
          tym bardziej, w interesie chirurga plastycznego.
          • catsumi Re: czat z ekspertem po programie 04.03.10, 15:38
            Zresztą, wiem że odpowiedzi są moderowane tzn najpierw idą do
            moderatora a dopiero on decyduje która wypowiedź się pojawi,
            zazwyczaj chyba po jednej od każdej osoby , no ale jakby kilka
            lobbystek było wtedy na czacie to może zamieściliby nasze
            wypowiedzi... Myślę, ze bardziej chodzi o to, zeby nie było
            obraźliwych chociaż kto wie... no ale można spróbować :)
    • magia_kobiet Re: Zmniejszyłam sobie biust! u Drzyzgowej 04.03. 04.03.10, 11:46
      I tak pewnie wyjdzie na to, że lepszy skalpel niż dobrze dobrany
      biustonosz. Obym się myliła !!!
    • derenka pisałam o tym w śmietniku wczoraj 04.03.10, 13:50

      • nowokaina123 łomatko! 04.03.10, 16:38
        masakra jakas...
        ale mozna sie bylo spodziewac

        biust 70G-H to wg lekraza Jagody "wada genetyczna"
        no patrzcie, co prawda teraz jestem karmiąca i mam 70G, ale do niedawna uwazalam sie za calkiem malobiusiasta
        • bebe.lapin Re: łomatko! 04.03.10, 16:48
          A nie mozna gdzies napisac (jakiejs rady etyki czy innego ciala), ze program ten
          dziala na szkode zdrowia i zycia widzow i uczestnikow? pal licho wiekszosc
          tematow, ale niektore maja wlasnie taki niebezpieczny wydzwiek.
        • eloquor Re: łomatko! 04.03.10, 16:48
          Fajne dziewczyny, z całkiem przeciętnymi biustami... I nie ma ich kto nawrócić...
          • ja-minka Re: łomatko! 04.03.10, 17:31
            Ja tak do końca nie wierzę w autentyczność
            tego programu i osób w nim występujących.
            Przecież to ma być show, liczy się oglądalność, a nie
            jak poprawić jakość życia biuściastych.
            A tak swoją drogą, ważyła któraś swoje piersi ;)))
            coś mi się nie widzi, żeby moje 70G ważyły 5kg.
            A może jednak?
            Chyba muszę skonsultować to z mężem ;))
            • jul-kaa Re: łomatko! 04.03.10, 18:16
              Była gdzieś taka niemiecka strona z wzorem liczącym wagę biustu. Moje 36J ważyło
              wg tego jakieś 7-8kg i hmmm... w sumie może nawet w to wierzę :)
    • noszebiustonosze gorzej jak w Orwellu 04.03.10, 17:12
      Akinom1975 (17:07) : Witam!Moje wymiary pod biustem78,a w
      biuście109,z wyliczeń wynika że to rozmiar 75HH.Mam 34 lata,zawsze
      miałam duży biust,ale od niedawna zaczęłam odczuwać mrowienie w
      całych rękach i silne bóle kręgosłupa szyjnego i piersiowego-
      szczególnie po całym dniu pracy.Czy może to być spowodowane ciężare
      biustu?Jeżeli tak to do jakiego specjalisty powinnam się udać?
      Ekspert_Rozmow_w_toku (17:08) : Najlepiej od razu udac się do
      neurologa bądź chirurga plastycznego.

      A moje pytania wywalili w kosmos!
      • eloquor Re: gorzej jak w Orwellu 04.03.10, 17:17
        Ja też zadałam pytanie - dlaczego nikt im nie doradził brafittingu - tajemniczo
        zniknęło...
        Ja mam 34JJ - że też nie pomyślałam o neurologu:) Albo lepiej - o psychiatrze.
        • beniutka_bo Re: gorzej jak w Orwellu 04.03.10, 17:25
          ch.... może trzeba się przyjrzeć? Spodziewałabym się napisu "dzisiejszy odcinek
          sponsoruje klinika chirurgii plastycznej X"?
    • derenka Re: Zmniejszyłam sobie biust! u Drzyzgowej 04.03. 04.03.10, 18:17
      Najlepsze było jak jedna laska mowi, nie wiem jaki mam rozmiar- na oko kupuje ;)
      ale w sumie to co sobie zmniejszysły to one chyba na serio miały problemy
      zdrowotne z tego co opisywały,że biust siedział im na kolanach :/ może są aż
      takie problemowe biusty i wtedy zmiejszenie wchodzi w gre ze wzgledow
      zdrowotnych, a nie na widzi mi sie. Przeciez ta jedna pani miała U, to nie to
      samo co HH czy J - same przyznajcie
      • wronki12 Re: Zmniejszyłam sobie biust! u Drzyzgowej 04.03. 04.03.10, 18:23
        wystąpiła tu dziewczyna z jednego z moich forów - taka w szarej kamizelce(ja
        nie oglądałam, tylko czytałam) - podobno dziewczyny płakały nad jej historią.
        jak dla mnie temat żenada i robienie z siebie ofiary to jakaś katastrofa. oj
        gdzie jest lobby - może trzeba się wbić do Drzyzgi i narobić rabanu.
        • l.e.a wronka12 04.03.10, 20:06
          tego się po Tobie nie spodziewałam, ja bowiem też jestem uczestniczką
          tego forum i dziewczyny z Lobby doskonale wiedzą,że mam zmniejszony
          biust, wiedzą też,że groził mi wózek inwalidzki. Skoro chcesz
          wiedzieć dlaczego płakały dziewczyny znaszego forum to zapytaj ich o
          to zapytaj :/
          • adkam77 C zy jesteście pewne 04.03.10, 20:36
            Czy jesteście pewne, że zawsze pomoze dobrze dobrany stanik, że
            zawsze kaemu da sie go dobrać? Ja nie jestem tego taka pewna. Mój
            biust moze nie jest imponujący nawet z tego lobby zostałam wysłana
            na lobby małobiusciastych ale ja mysle o zmniejszeniu biustu.
            Obecnie nosze rozmiar 60 HH i nadal mam koszmarne bóle pleców i
            ramion. Nie moge znależć dobrego stanika co więcej byłam w kilku
            sklepach w Polsce i we wsztstkich Panie nie mogły dobrać mi
            biustonosza. A zaznaczam były to sklepy polecane także na Lobby
            biuściastych.
            • ania.kar Re: C zy jesteście pewne 05.03.10, 08:55
              Ale przynajmniej próbowałaś coś dla siebie dobrać. Jesteś świadoma, że istnieją
              biustonosze z miseczką większą niż F. A czy mierzyłaś Effuniaki?

              We wcześniejszych wypowiedziach wspominałam, że to dobranie biustonosza nie ma
              być zamiast operacji tylko przed.


              • l.e.a Ania.Kar 05.03.10, 09:12
                W latach, kiedy robiłam operację ( 8 lat temu ) na rynku NIE BYŁO
                dostępnych biustonoszy z moim rozmiarem. I tak byłam w komfortowej
                sytuacji, mamy rodzinę w UK, która przysyłała mi dosyć spore
                staniki, nie mniej nie uchroniło mnie to przed koniecznością
                wykonania zabiegu. Tak jak wcześniej wspomniałam tu na forum jak i w
                TV groził mi wózek inwalidzki, traciłam czucie w kończynach dolnych.
                To była konieczność i cieszę się, że skorzystałam z tej operacji.
                Zresztą nadal mam spory biust 85G
                • ania.kar Re: Ania.Kar - L.e.a 05.03.10, 09:28
                  Ale nie chodzi o osoby, które kiedyś zrobiły operację. Teraz jest inna sytuacja
                  na rynku i może NIEKTÓRYM osobom wystarczy dobrać stanik, bo o operacji myślą
                  także osoby z niezbyt dużym biustem i niekoniecznie takimi problemami jak Twoje.
                  • ania.kar Re: Ania.Kar - L.e.a 05.03.10, 09:36
                    L.e.a - spójrz do wątku rozmiarowego. Pojawił się wczoraj wieczorem post Marleny
                    z prośbą o pomoc, bo myśli o operacji. Pewnie na forum pojawiła się dzięki
                    komentarzom na stronie programu. Jeśli jej uda się tutaj pomóc i ta poważna
                    ingerencja w organizm, jaką jest operacja zmniejszenia biustu okaże się jednak
                    niekonieczna, to czy nie warto próbować pisać w różnych miejscach o doborze
                    właściwej bielizny?
                    • l.e.a Re: Ania.Kar - L.e.a 05.03.10, 09:42
                      Aniu, a ja Ci dalej powtarzam,że czasem dobranie odpowiedniego
                      stanika nie uchroni przed operacją. Bo to nie chodzi o sam
                      biustonosz taka jak pisała Effuniak ale również o samopoczucie,
                      estetykę ale przede wszystkim o ZDROWIE. Trzeba zrozumiec, ze sa
                      osoby, które maja prawo źle się czuć we wlasnym ciele. Mój biust
                      sięgał pępka, był olbrzymi jak dwa zeppeliny, nigdy nie widziałam
                      swojego brzucha. Nie mogłam normalnie ćwiczyć, bołe kręgosłupa
                      towarzyszyły mi w wiekszości dnia, potem doszedł niedowład kończyn -
                      to naprawde nie było fajne!
                      • ania.kar Re: Ania.Kar - L.e.a 05.03.10, 09:55
                        > Aniu, a ja Ci dalej powtarzam,że czasem dobranie odpowiedniego
                        > stanika nie uchroni przed operacją.

                        A czy ja to neguję?? Cały czas tylko powtarzam, że CZASEM MOŻE pomóc. (Zaczęłam
                        się zastanawiać czy ja tak nielogicznie piszę, że to jest niezrozumiałe, jak
                        mówię, że nie każdemu musi to pomóc na wszystkie jego problemy).

                        Ja też się zgadzam z tym co napisała Effuniak, ale taka operacja też nie jest
                        gwarancją, że te "nowe" piersi będą się kobiecie podobać i będą takie, jakie by
                        chciała.
                  • l.e.a Re: Ania.Kar - L.e.a 05.03.10, 09:39
                    Aniu - ja Cię doskonale rozumiem i w pełni się z Tobą zgadzam,
                    zresztą od kilku lat jestem uczestniczką LB. Ale dlaczego pojawiła
                    się krytyka w moim kierunku ze strony Wronki, która nie zna mojego
                    problemu, program nie obejrzała, a wyciąhga takie, a nie inne
                    wnioski ? Tu mnie boli.
                    • ania.kar Re: Ania.Kar - L.e.a 05.03.10, 09:47
                      l.e.a napisała:

                      > Aniu - ja Cię doskonale rozumiem i w pełni się z Tobą zgadzam,
                      > zresztą od kilku lat jestem uczestniczką LB. Ale dlaczego pojawiła
                      > się krytyka w moim kierunku ze strony Wronki, która nie zna mojego
                      > problemu, program nie obejrzała, a wyciąhga takie, a nie inne
                      > wnioski ? Tu mnie boli.

                      To już pytanie do Wronki. A jej opinia nie jest jednoznaczna ze zdaniem
                      wszystkich tu wypowiadających.
                      Wiem, że jesteś uczestniczką LB i wiesz co tu wszystkie robimy, ale chyba nie
                      wszyscy zdają sobie z tego sprawę i pochopnie oceniają inne wypowiadające się w
                      tym wątku osoby, które nikogo nie oskarżają i nie potępiają, a próbują tylko
                      pomóc tym, które się jeszcze nie zoperowały.
                      • wronki12 L.e.a 05.03.10, 09:58
                        Tu też napiszę - przepraszam, bo nie sądziłam, że rozpętam jakąś burzę pod moim
                        i Twoim adresem. Nie powinnam była się wypowiadać na Twój temat, ale ja myślałam
                        nie tylko o Tobie, ale ogólnie o profesjonalizmie w podejściu do tematu biustu u
                        p. Drzyzgi. Zawsze tylko jedna strona medalu - operacja. Nie ma nigdy słowa o
                        właściwym doborze biustonosza. Ja nie potępiam osób, które robią operację ze
                        względów medycznych, bo to konieczność, ale uważam, że nie każdemu jest to
                        potrzebne, bo ma zwyczajnie źle dobrany biustonosz.
                        Jeszcze raz sorry L.e.a.
                        • l.e.a Wronki :) 05.03.10, 10:09
                          po sprawie, dziękuję, że się odezwałaś :)
              • adkam77 Re: C zy jesteście pewne 05.03.10, 10:39
                Przyznam się, że Effuniaków nie próbowałam. U mnie problem polega na
                tym, że ja pod buistem mam tylko 60 cm i poprostu 60 są dla mnie za
                luźne, a jeszcze nigdzie ie znalazłam węższych staników o dobrej
                miseczce. Ramiączka są dla mnie za szeroko rozstawione, fiszbiny za
                szerokie. E ja poprostu juz jestem rozgoryczona bo od lat próbuję
                znaleźć dobry stanik i ciągle słyszę no przykro mi nic Pani nie
                pomogę.
                • ania.kar [OT] - effuniaki 05.03.10, 10:57
                  To warto spróbować. One są szyte na realne rozmiary i fiszbiny też są do tego
                  przystosowane, a nie sięgają gdzieś na plecy.
                  Wylicz tylko swój rozmiar na stronie sklepu:
                  www.ewa-michalak.pl/Kalkulator-chelp-pol-10.html
                  ewentualnie poradź się też samej Ewy. Jeśli nie znajdziesz w sklepie swojego
                  rozmiaru, to napisz do sklepu.
                  Jeśli jesteś z Krakowa lub z Warszawy, to możesz kupić je też stacjonarnie:
                  www.ewa-michalak.pl/Sklepy-cabout-pol-11.html
        • piekielna-diablica Re: Zmniejszyłam sobie biust! u Drzyzgowej 04.03. 04.03.10, 20:24
          a wiesz nad czym tak płakałyśmy?
          nie? to ja Ci powiem - wzruszyłyśmy się ponieważ Lea w przepiękny sposób opisała
          miłość i więź jaka łączy matkę i dziecko podczas karmienia piersią, gdybyś
          obejrzała to byś nie bredziła
        • iberka ehh wronki 04.03.10, 21:08
          takie brednie napisałaś kobieto,że aż szkoda czytać. uważam ,że
          jeśli czegoś nie widziałaś, nie słyszałas osobiście a masz wiadomość
          tylko z drugiej ręki to nie pisz bredni i szanuj innych.
        • aniarudi83 Re: Zmniejszyłam sobie biust! u Drzyzgowej 04.03. 04.03.10, 21:25
          Ale L.e.a wcale nie zrobiła z siebie ofiary! Podzieliła się swoimi doświadczeniami w karmieniu przed operacją i po. I zrobiła to z takim wdziękiem i naturalnością, a zarazem z miłością, że nawet mój M.- twardziel się wzruszył.
          Weź pod uwagę, że lobby nie istnieje od zawsze. Tak jak L.e.a napisała, operacji poddała się dawno temu. Tutaj masz jej opis operacji, właśnie na lobby.
          Druga babeczka występująca po L.e.i też przeszła operację duużo wcześniej. I z tego co zdążyłam obejrzeć ona nie była zadowolona z operacji. Jej wypowiedź można było potraktować jako przestrogę. Mnie skłoniłaby do ponownego przemyślenia decyzji o zmniejszaniu.

          W sumie na lobby bywam rzadko z racji braku czasu, ale z tego co wiem, to różnica 50cm między w a pod jest ciężka do ostanikowania. Zwłaszcza jeśli trzeba wziąć pod uwagę zaniżenie obwodu dla realnych 100cm pod biustem. Nie każdy słyszał o Effuniakach, a tym bardziej jakiś czas temu. Groźba wózka inwalidzkiego też nie jest obojętna i gdyby lobby odwodziło w takiej sytuacji od operacji za wszelką cenę, zwątpiłabym w mądrość lobbystek, o których to mam wysokie mniemanie.

          Rozumiem, że tak pobieżnie wydany osąd może wynikać z braku czasu- dwójka dzieci sama się w końcu sobą nie zajmie. Tak czy siak mnie zrobiło się przykro gdy przeczytałam tak kategoryczny post współforumowiczki, a co dopiero L.e.i, której dotyczył, a która wielokrotnie opisywała swoją historię i tu i u nas na forum.
          • afrikana Re: Zmniejszyłam sobie biust! u Drzyzgowej 04.03. 04.03.10, 23:47
            Dla Ciebie L.e.a. wielkie brawo za odwagę opowiedzenia innym swojej
            historii:) I nie przejmuj się tą nagonką ze strony wszechwiedzących,
            którym wydaje się, że już wszystkie rozumy pozjadały i że wiedzą co
            jest dla wszystkich najlepsze...no żenada po prostu;/ Jak można byc
            takim krótkozwrocznym i nie widzieć nic więcej poza czubkiem
            własnego nosa ? To, że Wam wystarczają dobrze dobrane biustonosze
            nie oznacza, że kobiet ze wskazaniami medycznymi do operacji
            zmniejszenia biustu nie ma;/ Po tym wątku widać, jak Wy mało jeszcze
            wiecie na ten temat...
            • asfo Re: Zmniejszyłam sobie biust! u Drzyzgowej 04.03. 05.03.10, 01:32
              Nie neguję, że w pewnych przypadkach operacja jest potrzebna, ale decydowanie o
              tym nie powinno się odbywać na zasadzie - ma pani 70J więc musi pani iść do
              chirurga bo to nienormalne. Szczególnie jeśli to rozmiar liczony według polskiej
              rozmiarówki. Operacja jest potrzebna jeśli kogoś boli i nie da się tego naprawić
              biustonoszem.

              Wg. takiej opinii wszystkie kobiety w mojej rodzinie to mutanty. Tymczasem,
              mając obecnie 113 cm w biuście nie odczuwam żadnej potrzeby zmniejszania sobie
              czegokolwiek. A taki pan doktor z czatu pewnie by mi próbował wmawiać, że mam
              problem. I być może wielu kobietom coś takiego wmówił, mimo że nie potrzebowały
              żadnej operacji. To niemoralne.
            • ania.kar Re: Zmniejszyłam sobie biust! u Drzyzgowej 04.03. 05.03.10, 09:22
              afrikana napisała:

              > Dla Ciebie L.e.a. wielkie brawo za odwagę opowiedzenia innym swojej
              > historii:) I nie przejmuj się tą nagonką ze strony wszechwiedzących,
              > którym wydaje się, że już wszystkie rozumy pozjadały i że wiedzą co
              > jest dla wszystkich najlepsze...no żenada po prostu;/ Jak można byc
              > takim krótkozwrocznym i nie widzieć nic więcej poza czubkiem
              > własnego nosa ? To, że Wam wystarczają dobrze dobrane biustonosze
              > nie oznacza, że kobiet ze wskazaniami medycznymi do operacji
              > zmniejszenia biustu nie ma;/ Po tym wątku widać, jak Wy mało jeszcze
              > wiecie na ten temat...

              Faktycznie, post wronki może być nieprzyjemny dla osób, które wystąpiły w
              programie. Ale to nie powód, żebyś obrażała wszystkie piszące tu osoby. Poczytaj
              dokładnie co proponowałyśmy! Jeszcze raz powtórzę, że chodzi o pokazanie
              kobietom, które myślą o operacji, że to 95F, największe jakie mogą znaleźć w
              sklepie z bielizną, nie jest najwłaściwsze.
              Nie wiem czy to jest Twoja pierwsza wizyta na tym forum, ale ja wiele razy
              natrafiałam na posty dziewczyn, które mówiły, że przed dobraniem biustonosza
              myślały o operacji, a teraz już nie. Wiedzą gdzie kupić bieliznę, teraz także i
              ubrania.
              Rozumiem, że ktoś wcześniej miał takie problemy i były one nie do rozwiązania.
              Pewnie są kobiety, które i teraz nie znajdą niczego dla siebie, ale jest ogromna
              liczba kobiet, które mogą uniknąć tej operacji i nie czuć się już mutantami, jak
              to niektórzy ciągle im wmawiają.
            • jolunia01 Re: Zmniejszyłam sobie biust! u Drzyzgowej 04.03. 05.03.10, 10:11
              afrikana napisała:
              > Dla Ciebie L.e.a. wielkie brawo za odwagę ... I nie przejmuj się
              > tą nagonką ze strony wszechwiedzących, którym wydaje się, że już
              > wszystkie rozumy pozjadały ...no żenada po prostu;...

              Ja na pewno nie zjadłam jeszcze ani połowy rozumów, ale wiem, że
              żenada to twój post. Nie można na podstawie jednostkowego przypadku
              uogólniać tak radykalnie.

              > To, że Wam wystarczają dobrze dobrane biustonosze nie oznacza, że
              > kobiet ze wskazaniami medycznymi do operacji zmniejszenia biustu
              > nie ma;/ Po tym wątku widać, jak Wy mało jeszcze
              > wiecie na ten temat...

              WIĘKSZOŚCI populacji wystarczyłyby dobrze dobrane biustonosze. To,
              że jakiś niewielki procent kobiet kwalifikuje się do operacji nie
              zmienia faktu, iż często przeprowadzane są one tylko z braku wiedzy
              o nieinwazyjnym sposobie rozwiązania problemów powodowanych przez
              wiekszy biust.
              Zresztą nieco wyżej jest post nowokainy: >>biust 70G-H to wg lekraza
              Jagody "wada genetyczna"<<
              Ten "lekarz" chyba nigdy w życiu nie widział PRAWDZIWEGO 70G-H.
              Piszę to ja - posiadaczka 70HH, biustu zaledwie średniego, nie
              powodującego żadnych problemów zdrowotnych i nie czująca się
              mutantem.
              Pomine tu odnośniki do wielu głupawych forów, gdzie
              występują "olbrzymie DD"
        • maith Bo tu trzeba odróżnić 3 sytuacje 05.03.10, 07:41
          Bo tu trzeba odróżnić 3 sprawy:

          1) Mnóstwo kobiet myśli/myślało o operacjach tylko dlatego, że nigdy
          nie miało na sobie dobranego biustonosza. One we właściwej bieliźnie
          przestają odczuwać problem z biustem.
          Zostawienie kobiet z tej grupy w świadomości, że na ich problem
          (realnie istniejący) może pomóc tylko operacja (co robi Drzyzga w
          swoich już kolejnych programach) jest po prostu szkodliwe i
          nieetyczne. Bo one mają problem. Ale istnieje na nie o wiele prostsze
          i mniej ryzykowne rozwiązanie.

          2) Niektórym kobietom jednak nawet dobrana bielizna nie pomoże,
          chociaż to nawet trudno stwierdzić, bo na nie często dobranej
          bielizny generalnie nie ma (np. 70N brytyjskie). One faktycznie
          potrzebują operacji. Trzeba uczciwie przyjąć, że są takie wyjątkowe
          sytuacje.

          3) Część kobiet zrobiła sobie operacje kilka lat temu, kiedy obecnie
          dostępna rozmiarówka bielizny nawet nam się nie śniła. One wtedy
          naprawdę nie miały czym swoich piersi podtrzymywać i było im wtedy
          naprawdę ciężko. Ten problem był realny i wyglądał wtedy na nie do
          rozwiązania. Trzeba mieć tego świadomość.

          I teraz gdzie poszła spać etyka dziennikarska, kiedy już w kolejnych
          programach Drzyzgi wmawia się kobietom, że istnieje tylko jedno
          rozwiązanie - operacja. Nie oceniamy tego pod kątem programu o
          operacjach. Wcześniej były programy o małych biustach i o dużych
          biustach, gdzie występowały dziewczyny z naprawdę niewyróżniającymi
          się specjalnie biustami, za to w koszmarnie źle dobranych stanikach,
          a ona dziewczynę z naprawdę zwyczajnym biustem potrafiła zapytać "To
          czemu się nie zoperujesz?"
          • rauxa Re: Bo tu trzeba odróżnić 3 sytuacje 05.03.10, 08:30
            a gdzie ta czesc kobiet którym grozil wózek inwalidzki i które do dzisiaj
            borykaja sie z probleami zdrowotnymi mimo doskonale dobranych (i dostepnych)
            biustonoszy?
            • effuniak i jeszcze taka sytuacja 05.03.10, 08:45
              gdy kobieta ma pięknie dobrany stanik w którym wygląda super i ciuszki leżą też
              świetnie i następuje moment zdjęcia stanika i już nie jest ani pięknie ani
              efektownie i ona, ta świetnie ostanikowana kobieta, staje w obliczu nagiej
              prawdy i żaden stanik świata nie zmieni jej postrzegania własnego ciała
              I żaden stanik świata nie zmieni na tyle konsystencji i kształtu jej biustu by
              stał się jedrny i patrzył w górę nie w dół

              I ja to rozumiem i nie potępiam w czambuł ani tej kobiety, która pragnie czuć
              się atrakcyjnie w sytuacjach intymnych ani kobiety z maleńkim biustem pragnącej
              tego samego

              odrobina tolerancji kobiety - tego tu trzeba !
              • l.e.a Effuniak 05.03.10, 09:28
                Bardzo mądre słowa, dziękuję :)
                • adkam77 Re: Effuniak 05.03.10, 10:41
                  Ja także dziękuje bo to idealnie wyraża moje odczucia.
              • pinupgirl_dg Re: i jeszcze taka sytuacja 05.03.10, 12:43
                Tylko, czy żeby wyglądać atrakcyjnie trzeba mieć jedynie słuszne "dorodne C", koniecznie w kształcie jabłuszka?
                Jeśli się będzie przedstawiało kobiety odbiegające od tego schematu jak przysłowiową "babę z brodą", to chętnych do operacji będzie coraz więcej... i odnoszę wrażenie, że o to chodziło...
              • jul-kaa Re: i jeszcze taka sytuacja 05.03.10, 14:18
                effuniak napisała:

                > gdy kobieta ma pięknie dobrany stanik w którym wygląda super i ciuszki leżą też
                > świetnie i następuje moment zdjęcia stanika i już nie jest ani pięknie ani
                > efektownie i ona, ta świetnie ostanikowana kobieta, staje w obliczu nagiej
                > prawdy i żaden stanik świata nie zmieni jej postrzegania własnego ciała
                > I żaden stanik świata nie zmieni na tyle konsystencji i kształtu jej biustu by
                > stał się jedrny i patrzył w górę nie w dół

                Absolutnie nie neguję tego, że są kobiety, które potrzebują operacji z przyczyn
                zdrowotnych. Piszesz jednak o tych, które jej potrzebują z przyczyn
                estetycznych, a raczej dlatego, że "żaden stanik świata nie zmieni jej
                postrzegania własnego ciała". W wielu przypadkach operacje plastyczne mają być
                lekiem na kompleksy, cudownym środkiem na całe zło. Wielu osobom (tak kobietom,
                jak i mężczyznom) wydaje się, że po operacji całe ich życie zmieni się na
                lepsze. A w wielu przypadkach tak niestety nie jest i nie będzie... Chęć
                zrobienia sobie operacji (nosa, uszu, piersi) wynika z braku akceptacji. A ta
                nie pojawi się magicznie tuż po zabiegu...
                Kolejną sprawą są zmiany - raz zoperowany nos raczej nie wróci do stanu
                "sprzed". Zoperowane piersi mogą jednak znów urosnąć, znów obwisnąć, znów
                stracić konsystencję. Radą będzie kolejna operacja?

                Dodam tylko na koniec, że ja też poważnie rozważałam operację - drętwiały mi
                ręce, wysiadał kręgosłup. Swojego biustu nie znosiłam, miałam dwa wiszące flaki
                - nieestetyczne i niedające się w nic sensownie ubrać. Po odkryciu, że istnieje
                36J nagle zauważyłam, że problemy magicznie(!) zniknęły - szybciej, niż by się
                to stało po operacji! Konsystencja i kształt biustu - również wielka zmiana.

                I jeszcze raz powtórzę: nie uważam, że operacje to zło, kaprys, fanaberia.
                Uważam jednak, że to na tyle poważna ingerencja, że warto przed nią spróbować po
                pierwsze dobranego rozmiaru, po drugie (w wielu przypadkach) psychoterapii albo
                chociaż konsultacji psychologicznej.
                • maith Ten brak akceptacji też ma 2 różne aspekty 05.03.10, 15:30
                  Ten brak akceptacji też ma 2 różne aspekty:
                  1) Obiektywny brak akceptacji (ta sama osoba, gdyby żyła 30 lat temu
                  też by się w tym momencie przestała akceptować)

                  2) Brak akceptacji całkiem normalnego ciała pod wpływem MEDIÓW.
                  Coraz więcej osób nie akceptuje teraz swojego ciała, właśnie pod
                  wpływem mediów przedstawiających operacje plastyczne jako metodę
                  równie prostą, oczywistą i powszechną, jak farbowanie włosów.
                  I pokazujących nam ujednoliconą wersję kobiecości. Ten przykład z
                  Playboyami jest tu doskonały. Te z lat 50, 60, 70-tych pokazywały
                  kobiety różne, o różnych kształtach. A od mniej więcej lat 90-tych
                  mamy wersję możliwie ujednoliconą. Jedyny akceptowalny kształt
                  biustu, jedyna akceptowalna karnacja, jedyny akceptowalny kształt
                  oczu (nawet aktorki wyglądają, jakby je przerzucili przez swój filtr
                  jedynie słusznego wyglądu). Tą metodą większości kobiet wmawia się,
                  że coś jest z nimi nie tak. I to bardzo wcześnie.
            • maith Re: Bo tu trzeba odróżnić 3 sytuacje 05.03.10, 13:45
              Kobiety, które faktycznie potrzebują operacji, to sytuacja nr 2.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka