ko_kartka
28.06.10, 12:15
Oglądałam dziś rano na TVN Style odcinek cyklicznego programiku pt. "SOS
uroda". Program prowadzą urodziwe i sympatyczne panie, z których jedna jest
doradczynią magazynu dla kobiet "Claudia".
Dzisiejszy odcinek traktował o biustach. O operacjach powiększania tegoż
głównie, ale też rekonstrukcji, wtrącone zdanko o pomniejszaniu (lekarz się
wypowiadał, że wskazaniem jest waga piersi ponad 2,5 kg, ale nie wiem, czy
łącznie, czy osobno, osobiście skłaniam się ku osobno).
O kosmetykach do powiększania biustu też było. Że kompletnie nie warto,
ponieważ nie działają, lepiej sobie odłożyć na operację te pieniążki. O
zaletach implantów i 10-letniej gwarancji dużo było.
O dobieraniu biustonosza było bardzo ciekawe. Najważniejszą rzeczą w
dobieraniu stanika jest... PRZYMIERZALNIA. W sensie, że nie powinno się "na
oko", tudzież na sweter, ani też na bazarku. Trudno się z takim dictum nie
zgodzić. O obwodzie było - ważne zdanie, że "Polki noszą za szerokie obwody,
tymczasem obwód utrzymuje 90% ciężaru biustu" (pozdrawiamy serdecznie panią z
"Claudii"!). I że nie należy się mierzyć samemu, tylko dać się zmierzyć komuś.
Po czym na obwód 77 cm pani doradczyni zaproponowała stanik z obwodem 75.
Następnie powinno się mocno podciągnąć ramiączka, a w ciągu dnia trochę je
opuszczać (Lijo, łaj?).
I po tym nieco przydługim wstępie opiszę clou, czyli podsumowanie wiedzy
przekazanej nam przez panie prowadzące, co sprowadziło się do takiego, mniej
więcej (oddaję sens), dialogu:
- A więc kiedy należy pomyśleć o wizycie z biustem u chirurga?
- W momencie, kiedy zawiedzie nas TEST OŁÓWKA.
Kurtyna, bo mi pociemniało w oczach.
Ja to powinnam sobie chyba abonament wykupić u chirurga, bo odkąd mi urosły
cycki, to ani razu nie zdałam testu ołówka. Cały program był przyjemny w
odbiorze, próbował potraktować kwestię biustu niejako całościowo, ale jednak
wyszła z tego reklama chirurgii plastycznej jako leku na całe zło. I czy można
się dziwić, że potem mamy na Lobby gro osób, które przyszły li i tylko zapytać
o adres chirurga? Skoro robi się tak tendencyjne programy dla kobiet? Że
stanik i owszem, należy dobrać w porządnym sklepie z przymierzalnią, że kremy
powiększające biust nic nie dają - ale jednak po niezaliczonym "teście ołówka"
to zostaje tylko dać się pociąć jakiemuś artyście-plastykowi?