Dodaj do ulubionych

Jakość materiałów - składy

11.01.12, 10:29
Chciałam Was spytać, czym się kierujecie w wyborze takiego a nie innego materiału. Co Was przekonuje do kupienia danej rzeczy, co odrzuca. Ja na przykład nie lubię, gdy nęci się mnie napisami typu "z wełną" albo "z kaszmirem", a po chwili odkrywam, że jest jej/go w danym ubraniu kilka procent. Nie lubię poliestru z daleka udającego wełnę (te wszystkie kraciaste spódniczki...), choć np. sztucznizna udająca jedwab mnie nie bulwersuje (z wyjątkiem elektryzujących się poliestrowych apaszek). Nie jestem też przywiązana do 100% bawełny. Jakie są Wasze preferencje materiałowe? Czy wczytujecie się we wszywki ze składem, jakie składy uważacie za najlepsze, zapewniające trwałość rzeczy, jej odpowiednią "ciepłotę", przyjazność dla skóry itd.?
Obserwuj wątek
    • yaga7 Re: Jakość materiałów - składy 11.01.12, 10:40
      Ja jestem bardzo mało wymagająca, bo nie muszę mieć porządnych ciuchów, które przetrwają lata. Aczkolwiek zaobserwowałam, że im starszy ciuch, tym lepiej się trzyma.

      100% bawełny nie lubię, nie wiem, skąd to przyzwyczajenie, że rzeczy muszą być 100% bawełniane?? Owszem, mam mnóstwo bawełnianych tiszertów z nadrukami, ale one z zasady są luźniejsze i casualowe, więc nawet jak się porozciągają, nic się nie stanie. Aczkolwiek jeden z moich najstarszych bawełnianych tiszertów ma spokojnie kilkanaście lat i się nawet nie rozciągnął ;)

      Lubię topy z elastanem czy czymś innym, co zapewnia elastyczność - wtedy wiem, że bluzka się będzie dobrze układać i że raczej się nie rozciągnie. Takie materiały są na przykład w biubiowych bluzkach - mnie to pasuje, takie lubię i kupuję.

      Co do płaszczy, patrzę, czy mają jakiś dodatek wełny i tyle. Bardziej liczy się fason, kolor, dopasowanie. Co mi z tego, że znajdę świetny gatunkowo płaszcz, skoro nie będzie ani pasować do mnie, ani do figury? To już wolę gorszy gatunkowo, ale bardziej pasujący. Cuda typu 2w1 trafiają się rzadko ;)

      Na pewno nie mam fioła na punkcie jedwabiu czy kaszmiru - na mój styl życia takie materiały są stanowczo zbyt porządne ;)
      • besame.mucho Re: Jakość materiałów - składy 11.01.12, 12:12
        A ja lubię materiały 100% bez domieszki elastanu, poliestru, itd. Z tym że ja mam odwrotnie niż Ty - nie lubię obcisłych/przylegających bluzek, więc wolę koszulki 100% bawełny lub wiskozy niż te z domieszkami elastycznych włókien.

        Jeśli chodzi o 2w1 - odkryłam, że nasze rodzime firmy typu Warmia szyją rzeczy, które są jednocześnie znacznie lepsze gatunkowo i lepiej dopasowane do sylwetki niż większość tego, co można znaleźć w sieciówkach. Więc większość moich wierzchnich okryć jest typu 100% wełny czy innego czegoś, ale też nie jestem do tego szaleńczo przywiązana, i jak ostatnio trafiłam na ładny sztuczny kożuch (poliester+akryl), to też kupiłam. W ogóle to dosyć rzadko patrzę na metki, kupuję to, co moim zdaniem najładniej wygląda i jest najmilsze w dotyku, jak później czytam metki, to się zazwyczaj okazuje, że to 100% czegośtam.

        A co do "luksusowych" materiałów - nie mam takich ubrań dużo, ale muszę przyznać, że jak zakładam kaszmirowy sweter albo jedwabną sukienkę/szal to czuję się jakoś tak fajnie ;)
        • kis-moho Re: Jakość materiałów - składy 11.01.12, 12:21
          W ogóle to dosyć rzadko patrzę na metki, kupuję t
          > o, co moim zdaniem najładniej wygląda i jest najmilsze w dotyku, jak później cz
          > ytam metki, to się zazwyczaj okazuje, że to 100% czegośtam.

          Ja też zwykle macam. Metka ma dla mnie o tyle nieduże znaczenie, że 100% bawełny nie jest równe 100% bawełny - nie znam się na materiałach, ale widziałam i szmatkowatą cienką bawełenkę, która rozejdzie się w praniu po tygodniu, i porządną bawełnę, która sporo zniesie. Ja uważam tylko, żeby nie było w składzie wełny, bo mnie drapie, ale to przy sieciówkowych zakupach zwykle nie jest problem. W każdym razie, test macania mnie zwykle nie zawodzi.
    • anna-pia Re: Jakość materiałów - składy 11.01.12, 12:18
      Zwracam uwagę na to, czy to dzianina, czy tkanina - w dzianinie jest mi cieplej :) Nie przepadam za wełną, bo mnie drapie, nawet jeśli to kilka procent ukryte w sztucznych materiałach. Cenię jedwabne apaszki (mam kilka dużych, z Indii, z grubego jedwabiu), bo są ciepłe, zimą nie noszę szalika, tylko dużą apaszkę.
      Poza jedwabiem, generalnie wolę mieszane zestawy, jakoś lepiej się nosi. Koszulki 100% bawełny kupuję dzieciom, sama takich nie lubię.
        • yaal Re: Jakość materiałów - składy 11.01.12, 16:41
          > > Zwracam uwagę na to, czy to dzianina, czy tkanina - w dzianinie jest mi cieplej
          > > :)
          > Pytanie ignoranta: po czym to poznajesz i czym one się różnią?

          Splotem. Tkanina to dużo równoległych nitek przeplecionych z nitkami do nich prostopadłymi. Dzianina to jedna nić tworząca rzędy oczek. Tu masz obrazek poglądowy:
          gorseciarnia.blox.pl/2009/05/Nitka-prosta.html
    • sbarazzina Re: Jakość materiałów - składy 11.01.12, 12:32
      Czasem czytam metki, zazwyczaj jak w tescie dotykowym cos mnie zaniepokoi. Unikam angory, bo mialam z nia tylko zle doswiadczenia. Niby taka mila i miekka, a leni sie i zostaawia farfocle na potege.
      W plaszczach, zakietach zwracam uwage na procent welny, chociaz welna welnie nierowna.
    • animko Re: Jakość materiałów - składy 11.01.12, 14:09
      Nie znam się na materiałach czy splotach, ale czytam metki/informacje o składzie, gdyż:
      * lubię, gdy jest trochę elastanu
      * nie kupię topu czy sukienki z dużą zawartością poliestru
      * unikam dużej zawartości bawełny - ubrania się bardzo rozciągają podczas noszenia i pod koniec dnia wyglądają jak worki
      * najchętniej wybieram materiał "wiskoza + elastan"
      * nie znoszę w dotyku ubrań typu "100% wełny"
      * nie kupuję ubrań, które prać można tylko chemicznie - za dużo problemu (wyjątkiem są płaszcze)
      • felisdomestica Re: Jakość materiałów - składy 11.01.12, 15:41
        Bawełna się nie rozciąga. Bawełna jest celulozą, więc jest nierozciągliwa. Rozciąga się dzianina. Nie mylcie bawełny z dzianiną. Poniżej wymieniane przez wikipedię tkaniny bawełniane.
        aksamit, atłas, baja, barchan, batyst, cotele, drelich, dymka – o splocie atłasowym, gładka, jednobarwna lub w pasy, dżins, gloria, inlet, kaliko, kałmuk – gruba tkanina techniczna, kanwa, kitajka, kreton, madapolam, markizeta, merla, metkal, milanez, moleskin, molino, molton, nankin, perkal, popelina, surówka, sztruks, tarlatan. Konia z rzędem temu, kto rozciągnie sztruks.
        • ciociazlarada Re: Jakość materiałów - składy 11.01.12, 16:01
          felisdomestica napisała:

          > Bawełna się nie rozciąga. Bawełna jest celulozą, więc jest nierozciągliwa. Roz
          > ciąga się dzianina. Nie mylcie bawełny z dzianiną. Poniżej wymieniane przez wik
          > ipedię tkaniny bawełniane.

          Wydaje mi się, że wiem o co Aminko chodziło. Owszem, bawełna nie jest elastyczna, ale spodnie ze sztruksu, dżinsu czy atłasu faktycznie "wypychają się" i workowacieją w miarę noszenia i wracają do kształtu po praniu.

          Dobrze ilustruje to zjawisko kupowania obcisłych/rozmiar mniejszych dżinsów i sztruksów, ponieważ te, które dobrze na nas pasują w sklepie po jednym dniu noszenia dają efekt zagubionej sierotki z worami na dupie i kolanach. Sprawdzone na własnych nogach:)

          Bawełniana satyna (atłas?) jest za to faktycznie fantastyczna jako pościel.
          • animko Re: Bawełna w składzie 11.01.12, 17:26
            Ano, ano, jak napisałam na wstępie - nie znam się na materiałach i na splotach, kupuję teraz zgodnie z pewnym doświadczeniem i obserwacjami, nie kupię na przykład bluzki ze 100 czy 95% bawełny w składzie, bo zauważyłam, że taki skład sprawia, że się wyciąga i robi workowata (ale jeansy kupuję mimo tego :) ). Jeśli udział bawełny jest mniejszy, zdarza się, że ryzykuję i zdarza się, że żałuję :)

            Satyny czy atłasu z reszta też nie kupuję, ale to z innych względów - nie lubię świecenia, wydaje mi się, że się łatwiej zaciągają i jakoś każdy malutki feler figury podkreślają 100 razy bardziej.
    • ciociazlarada Wolę sztuczyznę:) 11.01.12, 15:20
      Nie znoszę 100% bawełnianych ciuchów - często tracą kształt i potrafią się bardzo szybko zaśmierdnąć nawet po wypraniu w zabójczym stężeniu octu.
      Wiskoza (włókno naturalne sztucznie robione) już lepiej, choć z trudem trawię to mechacenie, zawsze z żalem patrzę na moje biubiułki, bo mechacą się niestety strasznie szybko:(

      Fajne są różne użytkowe (sztuczne) tkaniny: polarki, goretexy, coolmaxy itp. Nie ubieram się jednak sportowo kiedy nie uprawiam sportów, więc albo mogę zwiększyć dawkę sportu, albo zaakceptować rzadszy kontakt:)

      Z naturalnych tkanin uważam, że wart inwestycji jest prawdziwy jedwab. Miałam i mam kilka kiecek z jedwabiu i jest to najlepsza tkanina jaką znam - latem chłodzi, jak chłodno to grzeje, cudownie lejąca i lekka. Bardzo fajnie się gniecie i mnie, z kilkuset metrów można poznać czy to jedwab czy jakaś "pseudocha".
      Niestety ma też to do siebie, że potrafi się znienacka rozejść, niekoniecznie na szwie i "sama z siebie", tj. nie pod wpływem siły czy opięcia. Moja ukochana sukienka tak padła, mimo, że była cięta z koła rozlazła jej się wielka dziura na rzyci po 7 latach.
      • felisdomestica Re: Wolę sztuczyznę:) 11.01.12, 15:32
        Kwas octowy w biologii służy jako utrwalacz, nic więc dziwnego, że biologiczny zapach ci się utrwala :-). .Nośnikiem tego zapachu są białka, które octem konserwujesz. W ogóle zastanawiam się, dlaczego niektóre panie domu uzywają octu jako substytutu środków myjących/piorących. czy to z powodu jego "taniości"?
        Dobrej jakości tkanina naturalna - bawełna na przykład - jest trwała, dobrze oddychająca i "niepotliwa". Ale dobrej jakości tkaniny naturalne to ja widziałam ostatnio w PRL-u. I wciąż mam w szafie takie ciuchy, w które już nie wchodzę, ale które trzymam jako lokatę kapitału :-).
        • besame.mucho OT ocet 11.01.12, 15:40
          Miałam przeterminowany w lodówce więc żeby nie wywalać postanowiłam wypróbować czy do czyszczenia się nadaje - zalałam zlew (zostawiłam kiedyś woka w jasnym kamiennym zlewie i miałam rdzawe kółko na dnie) i wlałam do muszli klozetowej (mam taką wodę, że mimo regularnego czyszczenia zawsze są takie żółtawe zacieki w środku. Zostawiłam jedno i drugie na cały dzień, wróciłam wieczorem, i nie było ani rdzawego kółka ani żółtawych zacieków. Więcej nie używałam, ale tam się sprawdził :).

          A, sprawdzał się też do przemywania podłogi jak kot nie wiedzieć czemu zaczął się załatwiać obok kuwety. Jak czyściłam innymi środkami, to kot nadal czuł swój zapach i załatwiał się w to samo miejsce, po przecieraniu octem problem się skończył.
            • besame.mucho Re: OT ocet 11.01.12, 18:36
              Bardzo możliwe, nie interesowałam się tym, bo sprzątam środkami do sprzątania, octem zalałam raz i zadziałało.

              U mojego kota ocet pomógł, ale nie twierdzę, że to jakiś złoty środek na wszystkie koty :). W każdym razie przemywanie wodą, płynem do podłogi, itd, nie dawało rezultatów, mały załatwiał się w to samo miejsce, a ocet pomógł, kilka razy załatwił się gdzie indziej (na miejsce raz przemyte octem nie wracał ani razu), a później przeprosił się z kuwetą.
        • ciociazlarada Re: Wolę sztuczyznę:) 11.01.12, 15:48
          ?
          Piorę ciuchy w proszku/płynie do prania. Rozcieńczonego octu dolewam do ostatniego płukania, ponieważ (sprawdzone empirycznie) kwaśny ocet nie sprzyja rozwojowi bakterii i ciuchy dłużej zachowują świeżość.

          Co do "niepotliwości" bawełny, zależy jak kto się poci, więc polemizowałabym. Uprawianie jakiegokolwiek sportu w bawełnianej koszulce to męka - bawełna doskonale wchłania wodę, ale jak na mój gust bardzo wolno schnie, więc kończymy ubrani w mokrą szmatę, która robi się również nieco sztywna i np. przy biegach dłużejdystansowych potrafi porządnie obetrzeć boki czy pachy.
      • kasica_k Re: Wolę sztuczyznę:) 12.01.12, 00:21
        ciociazlarada napisała:
        >
        > Fajne są różne użytkowe (sztuczne) tkaniny: polarki, goretexy, coolmaxy itp.

        Ja też je lubię. Uśmiecham się pod nosem, gdy ludzie narzekają, że teraz wszystko takie sztuczne... Coolmaxy i pokrewne to jeden z najgenialniejszych wynalazków ludzkości - najmilsze w dotyku i oczywiście najbardziej przewiewne materiały, jakie znam.
    • teresa104 Ja sprawdzam 11.01.12, 18:43
      Sprawdzam, ale nie zawsze. Nie zawsze, bo najczęściej widzę, z czego coś jest i sprawdzenie tylko potwierdzi tę wiedzę.

      Sprawdzam, bo oglądam rzecz od środka, jakie ma szwy itd. Sprawdzam dla poznania jako takiego. Sprawdzam, bo jest to informacja ważna dla przyszłej eksploatacji, na przykład okrycia wierzchnie z zawartością wełny lepiej się noszą, dłużej dobrze wyglądają.
      W swetrach też musi być sierść, bez sierści jest zimno.

      No i wolę rzeczy, które można prać w wodzie, chociaż piorę nawet takie, które na metkach mają zakaz. Nie lubię smrodu chemicznego czyszczenia.
    • madzioreck Re: Jakość materiałów - składy 11.01.12, 21:34
      Kieruję się macaniem, miłe w dotyku - biorę, niemiłe - nie biorę. Jest mi dokładnie obojętne, czy miłe w dotyku nazywa się akryl, bawełna, wełna czy poliester, czy co tam jeszcze.
      Na szczęście nic mnie nie uczula, wełna mnie nie drapie - to znaczy drapie, ale tak przyjemnie :) W każdym razie nie przeszkadza mi to.
      We wszywki wczytuję się raczej już po zakupie, coby się dowiedzieć, jak prać.
    • mszn Re: Jakość materiałów - składy 11.01.12, 23:48
      Podstawowym kryterium jest dla mnie, pardon, potencjał do śmierdzenia. Pocę się sporo, nic na to nie poradze, i są materiały, w których po godzinie od założenia robi się nieprzyjemnie. Zauważyłam, że biubiowa wiskoza jest jakaś magiczna (może szybko wysycha czy coś), nawet po ciężkim dniu zapachowo jest okej. Rozglądam się w sklepach za wiskozą, ale trudno znaleźć, mam jeszcze jakąś sukienkę i sweter. Grube bawełniane bluzki i, niestety, lniane Indygo City, potrafią nieźle uprzykrzyć życie. Z tego samego powodu nie kupię już swetra z akrylu, szukam naturalnych włókien z niewielką domieszką poliestru - fajne są bawełniane, co prawda nie grzeją specjalnie (ale nie potrzebuję), ale za to z czystym sumieniem piorę je z resztą ciuchów.

      Rzuciło mi się chyba na łeb od tych kosmetyków, bo teraz nawet w sklepach odzieżowych najpierw czytam skład, a potem ewentualnie patrzę na ciuch. Tak dla zasady.
      • kis-moho Re: Jakość materiałów - składy 12.01.12, 17:58
        Rozgl
        > ądam się w sklepach za wiskozą, ale trudno znaleźć, mam jeszcze jakąś sukienkę
        > i sweter.

        Aż dziś o Tobie pomyślałam - kupiłam w Zarze kardigan, 80% wiskozy, 18% nylon, 2% elastian. W dużej Zarze w centrum od razu po lewej stronie od wejścia :o)
      • besame.mucho Re: Jakość materiałów - składy 12.01.12, 18:27
        H&M ma sporo wiskozy, tylko nie takiej elastycznej jak BiuBiu, ale 100% wiskozy (może elastyczną też mają, ale za taką się nie rozglądałam, więc nie wiem).
        Nie wiem czy Twój styl, ale jak ostatnio przeglądałam ich stronę czegoś sobie szukając, to z wiskozowych podobały mi się te:
        www.hm.com/pl/product/97108?article=97108-I#article=97108-I
        www.hm.com/pl/product/97445?article=97445-A#article=97445-A
        www.hm.com/pl/product/97107?article=97107-F
        www.hm.com/pl/product/97008?article=97008-A
        www.hm.com/pl/product/96786?article=96786-C


        Na tę białą bluzkę z przedostatniego linka chyba zapoluję, bo najbardziej mi się podoba :)
        • kis-moho Re: Jakość materiałów - składy 12.01.12, 18:34
          > Na tę białą bluzkę z przedostatniego linka chyba zapoluję, bo najbardziej mi si
          > ę podoba :)

          Koszulka faktycznie fajna, i wg. opisu ma bonusowo kieszeń na piersi ;o)
          Mi się podoba ta wiązana sukienka, ale w H&M już się parę razy rozczarowywałam, to, co na wieszaku było tylko dalekim kuzynek sukienki ze zdjęcia (jak ta w niebiesko-białe pasy)...
          • besame.mucho Re: Jakość materiałów - składy 12.01.12, 18:43
            > ale w H&M już się parę razy rozczarowywałam,
            > to, co na wieszaku było tylko dalekim kuzynek sukienki ze zdjęcia (jak ht> tp://www.hm.com/pl/product/96804?article=96804-E#article=96804-F w nie
            > biesko-białe pasy)...

            A to swoją drogą, ale dla mnie H&My są za duże i zbyt chaotyczne, nic nie widzę w sklepie, więc kupuję taką metodą: przeglądam ciuchy w sklepie internetowym i wybieram takie, które wyglądają na fajne. Dzwonię do koleżanki, która pracuje w H&M i pytam czy u niej w sklepie są. Jak są, to proszę, żeby mi odłożyła i przyjeżdżam zobaczyć na żywo, albo proszę żeby mi kupiła, odbieram od niej i jak nie pasują, to zwracam (zwracać ciuchy można w dowolnym hmie, nie tylko w tym, w którym się kupiło, i nigdy nie robią problemu ze zwrotami, więc to wygodna opcja, zwłaszcza w okresach wyprzedażowych/przedświątecznych, itd, kiedy do przymierzalni się czeka po pół godziny).
            • kasica_k H&M 13.01.12, 01:48
              Do H&M ostatecznie się zraziłam kilka lat temu - znalazłam tam ładne spódniczki z fajnej grubej żakardowej dzianiny, z klinów, takie rozfalbanione na dole. I wszystkie były krzywe! Zmierzyłam ze cztery, dosłownie każda miała krzywy dół na taki czy inny sposób. Więc mam traumę, bo na wieszaku bardzo mi się podobały i oczywiście były niedrogie. A casualową bawełnę kupuję ostatnio rzadko, więc nie mam chyba zbytnio czego tam szukać... no chyba, że się nauczyli prosto szyć od tamtego czasu? :)
              • besame.mucho Re: H&M 13.01.12, 10:09
                Nie nauczyli się :). Tzn. w moim odczuciu jest tak jak było - czyli jak wybieram bluzkę z wieszaka, to biorę do przymierzalni trzy w tym samym rozmiarze, bo później się okazuje, że dwie są troche krzywe, ale jedna prosta.
                Ja kupuję właśnie taką casualową bawełnę, więc mi to nie przeszkadza, jak muszę znaleźć coś elegantszego, to HaMa omijam.
                • anna-pia casualową bawełnę 13.01.12, 10:45
                  to kupuję w Campusie :) teoretycznie powinnam tam brać XL, ale skoro bawełna jest z dodatkiem czegoś tam celem rozciągania, to biorę L, jak ma być koszulka pod bluzę, do ogrzewania, to M
                  muszę jeszcze wypróbować endo, mają też koszulki dla dorosłych, ale wzory na szczęście endowe :)
                  w H&M kupowałam kiedyś ubranka dla dzieci (i tak zniszczą), ale endo nie dość, że jest IMO ładniejsze, to na pewno lepsze jakościowo, a na pewno staranniej uszyte
            • kis-moho Re: Jakość materiałów - składy 12.01.12, 23:35
              > Aj waj, mówisz, że mogę jej nawet nie poznać. Okej, lepiej dla kieszeni.

              Nie no, nie wiem. Ja się nacięłam na tą w paski, wyglądała jak szlafrok. A tą kopertową tak czy inaczej obejrzę, bo bardzo mi się podoba.
              (A kardiganów moim zdaniem nigdy nie za mało ;o))
          • besame.mucho Re: Jakość materiałów - składy 13.01.12, 00:13
            Rozumiem :). Może być więcej bluzek z wiskozy bardziej w Twoim stylu, ja klikałam w te, które są najbardziej w moim, bo w poważniejszych z kolei ja bym wyglądała na przebraną. W każdym razie w porównaniu do tego co ostatnio oglądałam w h&m wydaje mi się, że w tej kolekcji jest więcej bawełny i wiskozy. Ale może mi się tylko wydawać, nie jestem jakoś super oblatana w asortymencie :).
            • mszn Re: Jakość materiałów - składy 13.01.12, 09:36
              Heh, przygotowuję się do dzisiejszego starcia z HaeMem, patrzę, a na niemieckiej stronie ta sukienka jest w sześciu kolorach, a nie trzech:
              www.hm.com/de/product/96786?article=96786-C#article=96786-F
              Ciekawy przyczynek do dyskusji o tym, gdzie jest czego więcej ;)
              • kis-moho Re: Jakość materiałów - składy 13.01.12, 09:50
                > Heh, przygotowuję się do dzisiejszego starcia z HaeMem, patrzę, a na niemieckie
                > j stronie ta sukienka jest w sześciu kolorach, a nie trzech:

                Faktycznie, i jeszcze można zamówić online... Ciekawa jestem, czym H&M się kieruje w takich decyzjach. Pamiętam, że jesienią, jak byłam w Budapeszcie, napaliłam się na takie rajtki. W Polsce były, na Węgrzech nie (nie tylko w sklepach nie było, ale i na stronie też nie). Jak widać H&M H&Mowi nierówny.
        • kis-moho Re: Jakość materiałów - składy 13.01.12, 22:23
          > Nie wiem czy Twój styl, ale jak ostatnio przeglądałam ich stronę czegoś sobie s
          > zukając, to z wiskozowych podobały mi się te:

          donoszę, że kopertowa sukienka cieniutka jest tak, że można by przez nią gazetę czytać. Jednak się nie skusiłam :o(
    • kasica_k Re: Jakość materiałów - składy 12.01.12, 00:15
      Ja ostatnio mam bzika na punkcie wełny - lubię np. swetry 100% wełniane, albo ze sporym wełny udziałem, a takich bez wełny w składzie praktycznie nie kupuję. Jestem zmarźluchem, we wszystkim innym mi zimno. Akrylu nie tykam, bo ten dzisiejszy akryl jest jakiś fatalny, mechaci się jak szalony. Natomiast przydałaby mi się większa praktyka w ocenie materiałów wełnianych, takich na spódnice czy spodnie - nie umiem ani po składzie, ani na macanego przewidzieć, czy dana "wełna" np. będzie się gniotła czy nie, jak przeżyje pranie czy też czyszczenie.

      Angory nie cierpię, obłazi, włazi mi nawet do oczu, wszystko mnie w niej swędzi. Zwykła wełna mnie owszem, drapie, ale nie każda i nie każda tak samo. Wełnianego żakietu z kołnierzem dotykającym karku nie byłam w stanie nosić, oddałam. A szaliki noszę bez problemu.
    • sylwiastka Re: Jakość materiałów - składy 12.01.12, 15:16
      Po pierwsze uwielbiam welne i jedwab. zawsze wypatruje je w skladzie. Swetry kupuje welniane, najlepiej z dodatkiem kaszmiru. Ostatniu kupilam sweterek z cienkiej welny i kaszmiru 95/5% i sie nim rozpieszczam. Welne i jedwabie koniecznie oddzielnie piorew pralce w niskiej temperaturze. Niestety jeden sweter zniszczylam w praniu, zapomnialam wlaczyc prania na zimno, pralka strara i sweter sie ugotowal. Byl cienki i szorstki, teraz jest puchaty i sie kulkuje. Mial dodatki wizkozy i nylonu, dlatego sie nie skurczyl.

      Jedwab lubie gdy jest domieszany do skladu, w czystej postaci tez nie gardze.

      100% bawelny jest mi obojetne. Jedyne czego nie lubie to akryl i poliester na pierwszym miejscu w skladzie. Takich ubran nie kupuje.

      Tkaniny techiczne bardzo sobie chwale, gdy uprawiam sport.
      • yaga7 Akryl 12.01.12, 15:22
        Czemu nie akryl?

        Ja mam parę sweterków akrylowych, nic strasznego się z nimi nie dzieje, grzeją odpowiednio, piorą się odpowiednio...
        • besame.mucho Re: Akryl 12.01.12, 17:33
          Ja akrylu nie lubię, bo po 1 mam wrażenie, że przy tej samej grubości ciucha grzeje mniej niż wełna (może to jakaś moja psychiczna przypadłość, a nie fakt, ale w akrylu mi chłodniej ;) ), a po 2 zawsze mi się na nim robią kulki.
          • kasica_k Re: Akryl 14.01.12, 05:59
            Mnie też mniej grzeje i bardziej się mechaci. Na wełnie też się co prawda robią kulki, ale mniej i jakieś takie inne (snobistyczne, he he ;))
    • pinupgirl_dg Re: Jakość materiałów - składy 12.01.12, 17:17
      Nr 1 to 100% bawełny. Dżinsy zawsze kupuję takie od razu na wymiar, nie biorę przyciasnych "na rozejście się", wolę wyglądać jak lump, jeśli ma być blisko ciała, to biorę z elastanem. Zdecydowanie bawełna wygrywa jeśli chodzi o sport (warstwa najbliżej ciała), niektóre materiały też nieźle się sprawdzają, ale są kilka razy droższe, więc wybór jest prosty.
      Z jedwabiem mi nie po drodze ideologicznie, ale mam jedną koszulę jeszcze po prabaci (!), która od jakiegoś czasu rozchodzi się w szwach, a mimo to jej nie wyrzuciłam. Jest cudowna na upały, ma długi rękaw, który chroni przed słońcem, a jednocześnie wcale nie jest w niej gorąco. Poza tym len - miałam dwie pary takich długich, lnianych spodni, też spokojnie dawały radę w gorące dni. Nie lubię wełny (gryzie mnie, trudno się ją pierze i suszy), więc zastępuję mi ją polar. Jeśli w polarze nie wypada, to akryl.
    • avis_del Re: Jakość materiałów - składy 14.01.12, 00:32
      Przyznam, że zainspirowana tym wątkiem na dzisiejszych zakupach próbowałam wymacać różnice między różnymi materiałami i zachwyciłam się dodatkiem kaszmiru w sweterkach oraz w jedwabnych koszulach, zaczęłam czuć wełnę pod palcami i już mniej podobają mi się moje ubrania, są takie zwykłe, akrylowe, wiskozowe, poliestrowe..
      Teraz zaczynam marzyć o jedwabnej halce, bo moja poliestrowa w porównaniu do mierzonego dzisiaj jedwabiu jest słaba.
      A mama mi mówi, że się starzeję, bo wcześniej na takie rzeczy nie zwracałam uwagi.
      ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka