Dodaj do ulubionych

Chcę kupić dziewczynie biustonosz.

20.11.12, 13:43
Witam.

Mam problem, chciałbym kupić swojej dziewczynie biustonosz. Z tego co wiem po małym wywiadzie, nosi Ona rozmiar 65D ale powinna mieć 60 z tym, że 60 nie może nigdzie kupić. Ostatnio mówiła i co sam zauważyłem :-) trochę biust jej urósł i mówi ze powinna nosić 60DD lub 60E. Nic nie rozumiem z tych rozmiarów a z tego co zauważyłem to każda firma ma inną tabele rozmiarów i na każdej jest co innego. To 65D które Ona nosi to jest rozmiar brytyjski czy polski? Jakie marki polecacie?

Proszę pomóżcie mi. Chciałbym wydać ok 100zł.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • genepi Nie rób tego 20.11.12, 14:05
      dla własnego i jej dobra :-)
      Biustonosz trzeba mierzyć, w obrębie jednej firmy modele różnią się i nie wszystkie pasują. Całe Lobby o tym powstało.

      Lepiej zabierz ją do któregoś ze sklepów z profesjonalnym doborem biustonoszy. Listę znajdziesz tutaj stanikowamapa.prv.pl
      • indigo-rose Re: Nie rób tego 20.11.12, 14:16
        Albo kup jej kartę upominkową do któregoś z tych sklepów :)
        • frank84 Re: Nie rób tego 20.11.12, 14:32
          Troche zbiłyście mnie z tropu. Myślałem o karcie podarunkowej ale pod choinką dziwnie będzie wyglądała. Jedynie to zabrać ją do sklepu ale wolałbym tego uniknąć bo to juz nie będzie niespodzianka. Przecież kupują kobiety biustonosze w internecie bez mierzenia, zawsze można go poźniej wymienić na inny rozmiar. Teraz to już nie wiem co robić. Nastawiłem się na ten biustonosz bo sama żałuje sobie wydać troche więcej na stanik a narzeka że ma ciasny.
          • kk345 Re: Nie rób tego 20.11.12, 14:42
            A nie szkoda Ci kasy na odsyłanie nietrafionych zakupów i opłacanie kolejnej przesyłki? Bo nawet, jeśli trafisz z rozmiarem za drugim razem, to koszty wysyłki wyniosą minimum 20-30 zł...
            Kupon podarunkowy to najlepsza opcja, obdarowana wybierze sobie zarówno rozmiar, jak i ulubiony krój i fason, o kolorze nie wspominając. Poza tym czy jesteś w stanie wybrać jej w ciemno wygodny krój stanika, skoro jest ich kilka rodzajów, a każdy ma swoje wady i zalety?
          • smallfemme Re: Nie rób tego 20.11.12, 16:01
            Zgadzam się z dziewczynami - w tej sytuacji najlepszy byłby kupon podarunkowy. Jeśli nie chcesz, żeby wyglądał smutno jako prezent, po prostu ładnie go opakuj i dołóż do niego jakiś drobiazg - np. małe pudełeczko pralinek, ramkę z Waszym wspólnym zdjęciem. W przypadku kiedy po stanik musicie się wybrać gdzieś daleko, możesz to wykorzystać jako prezent "wspomnieniowy", dorzucić do tego obietnicę wyjścia na gorącą czekoladę, długiego spaceru po parku w tym drugim mieście itp. Dzięki temu pomożesz dziewczynie zaopatrzyć się w dopasowaną bieliznę, ale jednocześnie, prezent nie będzie wyglądał jako "masz ode mnie 100 zł w ozdobnym papierku i sobie coś kup", bo chyba tego się obawiasz.
          • kasica_k Re: Nie rób tego 20.11.12, 16:25
            Powiem szczerze: ja zdecydowanie wolałabym, żeby mój mąż (który całkiem nieźle zna mnie i moje potrzeby) nie kupował mi biustonoszy, natomiast zawsze bardzo ucieszyłabym się z kuponu na jakąś okrągłą sumkę do jakiegoś dobrego sklepu.

            Wymienić owszem zawsze można, ale:
            1) musi w sklepie być towar na wymianę (czasem rozmiaru brakuje, wtedy trzeba szukać innego modelu itp.)
            2) jej może być głupio powiedzieć Ci, że prezent nie pasuje.

            Tak jak radzą dziewczyny, zamiast biustonosza radziłabym kupon, a do tego jeszcze jakiś drobiazg.
            • babciun Re: Nie rób tego 20.11.12, 17:24
              A poza tym bielizna nie jest najlepszym pomysłem na prezent, mimo wszytko (czyli mimo długiej znajomości, głębokiej zażyłości itp.)
              • 100krotna Re: Nie rób tego 20.11.12, 18:41
                Babciun - pomijając oczywiście dopasowanie - dlaczego nie jest najlepszym pomysłem?
              • madzioreck Re: Nie rób tego 20.11.12, 20:33
                babciun napisał(a):

                > A poza tym bielizna nie jest najlepszym pomysłem na prezent, mimo wszytko (czyl
                > i mimo długiej znajomości, głębokiej zażyłości itp.)

                Ponieważ...?
              • kk345 Re: Nie rób tego 20.11.12, 20:45
                Ja bym tam powiedziała, że głęboka zażyłość to właśnie doskonały powód do bieliźnianych prezentów- ale pewnie myślę o innym rodzaju zażyłości, niz Ty :P
                • 100krotna KK345 20.11.12, 23:02
                  Ja bym tam powiedziała, że głęboka zażyłość to właśnie doskonały powód
                  do bieliźnianych prezentów- ale pewnie myślę o innym rodzaju zażyłości, niz Ty
                  :P


                  Czy może aby świntuszysz troszeczkę? ;)))
                  • kk345 Re: KK345 20.11.12, 23:30
                    A skąd??? Mua? :)
                    • 100krotna Re: KK345 20.11.12, 23:33
                      A skąd??? Mua? :)

                      No nie wiem skąd? Z Poznania? ;)))
                      • kk345 Re: KK345 20.11.12, 23:47
                        No co Ty, tej? :) My tu przecież nudni, mieszczańscy, to skąd niby takie bezeceństwa?
                        • 100krotna Re: KK345 20.11.12, 23:51
                          Tej, czy tamtej... ja tam wielkiego rozeznania w świecie nie mam, taki zwykły, mięsny Krakus ze mnie, co by sobie czasem...
                          ...pożartował ;) To skąd te bezeceństwa, ja się pytam?
                          • kk345 Re: KK345 21.11.12, 00:13
                            A czy ja wiem? Wychodzi na to, ze Ty zaczęłaś, przedtem wątek był niewinny:P
                            A Krakus dobra rzecz
                            ampol-krakow.pl/?action=szczeg_osz&id_kat=001074&id_asort=1072
          • clarisse Re: Nie rób tego 20.11.12, 17:54
            No dobrze, ale czy ta niespodzianka musi być koniecznie pod choinką? ;)

            Wybierz sklep z zalinkowanej mapy, zadzwoń najpierw, czy mają akurat wybór w tych okolicach rozmiarowych. To żebyście nie szli na darmo.

            Potem są dwie możliwości:

            Albo wybierz jakiś luźny moment, kiedy żadnemu z Was nie będzie się spieszyć, wyciągnij dziewczynę na spacer/do kina/ cokolwiek tam fajnego można na mieście robić, przechodząc obok sklepu zagaj radośnie, że o, bielizna! Wchodzimy! ;) Pomierzcie, pooglądajcie - nie namawiaj jej bardzo do kupowania, skoro jej samej żal kasy - za to oglądaj każdy, nadstawiaj ucha i patrz pilnie, który najbardziej będzie pasował i najbardziej się spodoba. Kup po cichutku jak nie będzie patrzyła.

            Albo kup bon upominkowy, najpierwsz dogadaj się jakoś z paniami w sklepie, żeby był ładny (nie wszystkie sklepy mają to zestandaryzowane), z imieniem i nazwiskiem i jakimiś fikuśnościami - włóż go w elegancką kopertę, przewiąż wstążeczką, może np. kup jakąś maskotkę, której możesz tę kopertę włożyć w łapki? (jeśli dziewczyna lubi maskotki, bo jak nie lubi to lepiej nie dawać niepotrzenbych gadżetów)

            A jak masz w sobie żyłkę szalenstwa, to w ogóle tylko umów się z paniami w takim sklepie na konkretną godzinę, na indywidualne dobranie biustonosza, żeby mieć pewność że nie będzie wtedy tłoku i Twoja dziewczyna będzie miała do dyspozycji fachową pomoc - a "bon" lub "zaproszenie na wspólną wizytę w ... dla pani ..." zaprojektuj i wydrukuj sam ;) ... jak uzbierasz trochę więcej kasy niż ta stówa, pomyśl o czymś takim: zaproszenie (na co? na romantyczny wieczór we dwoje? na wieczór szaleństw - jak nazwiesz zależy od Ciebie) - przewidywane punkty programu: i tu wypisz kilka punktów programu, nie musi być dużo - coś co razem chętnie robicie, albo coś co byście chcieli razem zrobić, potem wizyta w salonie bielizny w celu zapoznania się z najnowszymi kolekcjami, potem uroczysta kolacja w ... (nie musi być wcale super eleganckie miejsce, może być pizzeria, a może być nawet macdonald :D albo nawet nie kolacja tylko kawa i ciacho - zależy ile masz kasy i co lubi dziewczyna) - w każdym razie chodzi o zrobienie eleganckiego zaproszenia, które kładziesz pod choinkę, a którego jednym z głównych punktów jest wizyta w sprawdzonym wcześniej salonie bielizny. Dziewczyna dobierze sobie bieliznę, ty zaplacisz, a przy okazji macie szansę na trochę zabawy :) Albo jeśli ma to być kompletna niespodzianka, niech zaproszenie nie mówi wyraźnie, gdzie ją zabierasz - niech będzie tajemnicze :D
    • 100krotna Frank :) 20.11.12, 23:30
      Po pierwsze - podoba mi się twoje podejście, bardzo miło, że dbasz o dziewczynę i fajnie, że interesujesz się jej potrzebami :)
      Ale, zgadzam się z dziewczynami - ryzyko nietrafienia biustonosza jest bardzo duże niestety...
      Ja sama (na forum od czterech lat, znam większość dotychczasowych kolekcji staników w markach, które oferują mój rozmiar, jestem w stanie mniej-więcej powiedzieć jakie kroje/modele nie będą mi pasować, wiem, jaki stanik jest ścisły, który rozciągliwy i które ma większe/mniejsze miseczki w danym rozmiarze) próbowałam wiele razy kupić sobie stanik przez internet i tylko JEDEN RAZ udało mi się trafić za pierwszym podejściem - a i to dlatego, że miałam już stanik tej firmy w tym samym kroju i złym rozmiarze. A najgorzej będzie, jeżeli dziewczyna ucieszy się z prezentu i będzie jej głupio powiedzieć, że niewygodny/nie podoba jej się efekt/nie pasuje a później zostanie ze złym stanikiem, który będzie nosić tylko i wyłącznie dlatego, żeby Ci nie sprawić przykrości.
      Dlatego polecam bon albo wspólną wyprawę do sklepu (najlepiej ze stanikowej mapy), po upewnieniu się, że dysponuje odpowiednimi rozmiarami (niektóre sklepy specjalizują się w większych biustach).
      Dla mnie jako dziewczyny takie rozwiązanie byłoby jak najbardziej satysfakcjonujące i miłe :)
      • frank84 Re: Frank :) 21.11.12, 12:21
        O kurcze, nie spodziewałem się aż tylu odpowiedzi. Dziękuję oczywiście za wszystkie rady i skoro jednogłośnie orzekłyście, że to zły pomysł to zrobię tak jak mówiłyście i kupię jej kupon. Prezent zamiast pod choinkę dam na mikołaja.

        Wielkie dzięki i pozdrawiam ;-)
        • genepi Re: Frank :) 21.11.12, 12:54
          I jeszcze dołóż jej link z adresem Lobby - chętnie ją tu powitamy.
          • babciun babciun odpowiada:) 21.11.12, 15:44
            Wyszło na to, że mam albo staroświeckie poglądy (chociaż moja córka mówi, że jestem nowocześniejsza od niej:), albo moje wyczucie taktu jest inne niż Wasze- bardziej spodziewałam się poparcia mojego poglądu, że bielizna (i to nie jakiś seksowny gadżet, a codzienny element) to zbyt mało prezentowe... Ale nie mam zamiaru nikogo przekonywać, chociaż od lat wyśmiewane są przez różne autorytety bon- tonu skarpetki dla mężczyzn czy halki lub majtki (jest takie eleganckie określenie na tę część garderoby, ale nie pamiętam pisowni) dla kobiet jako prezenty
            • slotna Re: babciun odpowiada:) 21.11.12, 15:51
              Gacie z bazaru moze sa malo prezentowe (chociaz tez nie zawsze, dostalam takie od babci i sobie chwale), ale dobrze dobrany stanik? Zazwyczaj sa dzis ladne, dobrej jakosci, nalezy je miec ze wzgledow zdrowotnych rowniez, a ceny w sklepach stacjonarnych nie sa przystepne dla kazdego. Imo prezent bardzo w porzadku, zwlaszcza kiedy dziewczyna sama narzeka, ze nie ma w czym chodzic.

              Co do skarpetek, jak widze fajne, to kupuje chlopakowi i bon-ton mam w nosie. Zwiazek to nie przyjecie w ambasadzie.
            • 100krotna Re: babciun odpowiada:) 21.11.12, 16:07
              Z bon-tonem nie mam zbyt wiele wspólnego, chociaż sześciopaku bawełnianych majtek bym pod choinkę dostać nie chciała ;) Ale już kolorowe bokserki z dzikim nadrukiem chętnie.
              Stanik podobnie - jak widać, po stażu na forum - traktuję stanikomanię jako mini hobby - więc jeśli mój chłopiec będzie mnie chciał zabrać na bieliźniane zakupy, to ja się nie będę opierać ;) Seksi haleczkę też chętnie przygarnę (łatwiej by mu było dopasować na odległość) i będę nosić.

              Jeśli chodzi o skarpetki, to fakt, facetowi bym nie kupiła zgrzewki frociaków na mikołaja, ale dla mnie kolorowe ciepłe skarpety, albo jakieś wypasione wełniane, albo takie z gumowaną podeszwą, albo takie grube, drogie super-duper-narciarsko-sportowe to fajny prezent, który do tego pokazuje, że facet o pamięta o moich potrzebach (jestem hardkorowym zmarzluchem).
              Ale oczywiście, takt jest ważny, poza tym, każdemu według potrzeb: tutaj trzeba zdać się na znajomość danej osoby i jej podejścia, zwłaszcza, jeśli mogłaby być skrępowana prezentem.
              Tylko zdziwiona byłam taką kategorycznością - nie chodzi nawet o staroświeckość, tylko, że zawsze, w każdej sytuacji to miałoby być złe rozwiązanie :)
              • slotna Re: babciun odpowiada:) 21.11.12, 16:11
                > Ale oczywiście, takt jest ważny, poza tym, każdemu według potrzeb: tutaj trzeba
                > zdać się na znajomość danej osoby i jej podejścia, zwłaszcza, jeśli mogłaby by
                > ć skrępowana prezentem.

                No wiec dalekiej cioci, ktora slabo znam, kupilabym cos neutralnego, ale wlasnemu chlopakowi moge kupic chyba wszystko, o czym wiem, ze chcialby miec / przyda mu sie itp. I to dziala tez w druga strone.
                • 100krotna Re: babciun odpowiada:) 21.11.12, 16:24
                  No wiec dalekiej cioci, ktora slabo znam, kupilabym cos neutralnego, ale wlasnemu chlopakowi moge kupic chyba wszystko, o czym wiem, ze chcialby miec / przydamu sie itp. I to dziala tez w druga strone.

                  Ale to działa nie tylko w temacie Cioci i nie tylko w temacie prezentów, ale też takich zwykłych codziennych zakupów- np. mój facet musi SAM sobie kupować szczoteczki do zębów i przyrządy do golenia - więc ja się w te sprawy nie wtrącam ;)
                  Za to mogłaby kupować mu majtki i skarpetki, to mu obojętne. O, i pastę do zębów też mogę ja wybrać ;)
                  • slotna Re: babciun odpowiada:) 21.11.12, 16:43
                    Nie no, jasne, ze sa rzeczy, ktore wolimy wybierac sami, ale mnie chodzilo tu tylko o kwestie etykiety. Ze nie myslalabym o niej wcale kupujac te nieszczesne skarpetki, bo ona jest po to, zeby wszyscy czuli sie dobrze i nie bylo niezrecznych sytuacji, a gdzie tu miejsce na niezrecznosc, skoro znamy sie nie od dzis. Na pewno na samym poczatku zwiazku bym tego nie zrobila.
            • genepi Re: babciun odpowiada:) 21.11.12, 19:03
              Z opcją dobrania i wybrania to moim zdaniem fajny prezent, ja bym się ucieszyła jesli to od bliskiej osoby. Od obcej nie :-) Ostatnio zabrałyśmy we cztery naszą przyjaciółkę na brafitting zrzucając się uprzednio tak, że starczyło na dobrany biustonosz i jeszcze na kupon na następne zakupy. Obdarowana była zadowolona choć zmęczona bo w życiu tyle biustonoszy nie przymierzyła.

              W mojej rodzinie jest przesąd że nie wolno dawać butów na prezent bo obdarowana osoba odejdzie. O biustonoszach nie ma przesądu.

              Tak w ogole od czasów kiedy znajoma dostała na mikołaja od chłopaka płyn do higieny intymnej ziaja już niewiele prezentów mnie zaszokuje.
              • marikooo Re: babciun odpowiada:) 22.11.12, 10:02
                genepi napisał:
                > Tak w ogole od czasów kiedy znajoma dostała na mikołaja od chłopaka płyn do hig
                > ieny intymnej ziaja już niewiele prezentów mnie zaszokuje.


                O w mordę ;)
                • smallfemme Płyn 22.11.12, 15:06
                  Gdyby to była Joanna, która ma na przykład taką soczyście owocową serię, to bym zrozumiała... ;) Ziaji nie rozumiem ;)
    • maith To ja mam pomysł na niespodziankę :) 22.11.12, 14:22
      Sama chętnie go stosuję przy książkach i płytach :) Robię listę różnych książek i płyt. Dzięki temu ja do końca nie wiem, co dostanę, ale nie ma ryzyka niedobranego prezentu.

      Po pierwsze - niespodzianka może zacząć się wcześniej :)
      Zrób tak - najpierw przejdź się z nią na prawdziwy bra-fitting i to będzie wstęp do prezentu. Tylko wybierz sklep ze stanikowej mapy, najlepiej dzwoniąc wcześniej i upewniając się, czy w okolicach 60E-F mają spory wybór.
      Idziesz i niech to będzie jej święto. Na końcu ona tworzy listę nie wiem pięciu tych, z których byłaby zadowolona (z zaznaczeniem rozmiaru - sprawdzacie ją na spokojnie, żeby nie było błędu), Ty prosisz o ich odłożenie, żebyś mógł potem wrócić i wybrać ten na prezent. Ona do końca nie wie, który dostanie, ale ryzyka nie ma.

      Dlaczego warto zapytać o 60E-F?
      Bo jeśli jej jest ciasno, a jednocześnie ma za szeroki obwód, to w 60DD byłoby jej jeszcze ciaśniej, bo miseczka będzie zbliżona do 65D tylko bez luzu na obwodzie. 60E dopiero byłoby troszeczkę większe. A być może okaże się, że po dobrym wygarnięciu będzie potrzebowała jednak 60F. To rozmiarówka brytyjska. W przypadku polskiej 60E byłoby minimalnie ciaśniejsze od 65D, czyli w ogóle należałoby zacząć od 60F. Czyli zobacz, jaki masz rozrzut.

      Druga rzecz - jej musi być w tym staniku wygodnie. Dlatego te, przy których ma wątpliwości lepiej odłożyć.

      Akurat 65D i w wersji polskiej i brytyjskiej jest akurat generalnie takie samo. D to punkt styczny tych dwóch rozmiarówek.
      • babciun Re: To ja mam pomysł na niespodziankę :) 22.11.12, 20:02
        Dzięki za miły odzew. Życzę udanych, zabawnych i "trafionych" prezentów:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka