Dodaj do ulubionych

Piersi wyrosle znienacka

11.09.05, 12:07
Jak glosi swiat nauki, wielkosc piersi m.in. dziedziczy sie po mamie. A ktorej z was piersi urosly znienacka, czyli mama miala maly biust a coreczce nagle wyrosly nadspodziewanie dorodne ? Ja akurat znam przypadek odwrotny - mam ma wielki macierzynski biust a dwie corki (~20 lat) plasciutkie jak deseczki :)
Obserwuj wątek
    • ekler.ka Re: Piersi wyrosle znienacka 11.09.05, 15:19
      moja ma c,wiec az tak bardzo sie nie wylamalam ;)
      • karhunvatukka Re: Piersi wyrosle znienacka 13.09.05, 00:49
        U mnie duzy biust jest rodzinny ;) Ale tylko od strony mamy, bo od strony taty
        to jest sredni ;)
        Mama ma spory - taki tez odziedziczyla moja siostra i ja.
        Babcia (mama mamy) tez ma duzy biust, z trzech corek 2 maja duze piersi - moja
        mama i ciocia, a druga ciocia jest kompletnie plaska - poszla w rodzine mojego
        dziadka.
        • ffretka Re: Piersi wyrosle znienacka 18.09.05, 10:20
          Ja jestem dziedziczką po kobietach ze strony taty.
          Mama ma B a ja E.
          Przesćignełam ją w podstawowce, a moimi niespodziewanymi obtościami była
          bardziej przejeta niż ja sama.

          • ffretka Re: Piersi wyrosle znienacka 18.09.05, 10:23
            Podczepię sie jezce podemnie - corki (jeszce) nie mam więc nie wiem jak to
            bedzie dalej.
          • nitka_ss to jest wałek 03.06.06, 18:17
            a ja mam można powiedzieć że A a moja mama ma C. i co wy na to??/
    • koza_w_rajtuzach Re: Piersi wyrosle znienacka 19.09.05, 12:01
      Moja mama choć zawsze miała mały biust (mniej więcej A), to już od najmłodszych
      lat naigrywała się ze mnie, że zobaczę, że jak dorosnę będę miała duże piersi.
      Stało się zresztą tak, jak mówiła. Już w wieku 13 lat miałam wyraźnie
      dorodniejsze od mojej mamy piersi i zostało mi tak do tej pory. Muszę jednak
      przyznać, że i mojej mamie z wiekiem poszedł rozmiar do góry, bo teraz ma
      miseczkę C. Wciąż jednak dokucza mi z powodu mojego rozmiaru i sądzę, że wynika
      to kobiecej zawiści, bo sama za wszelką cenę stara się swój biust podkreślić i
      optycznie powiększyć.
      U mnie genetyka miała dużo do "gadania". Ja mam duży biust po kobietach ze
      strony mojego ojca. Jeśli jednak przyrównać mnie z moją mamą, to nie ma do mnie
      żadnego polotu, zazdrośnica wstrętna :P.
      • kasia-78 Re: Piersi wyrosle znienacka 19.09.05, 12:09
        Czyli moze byc tak, ze tata, ktoremu nic wszakze nie wyrasta, jest nosicielem zarazy i zaraza swoje zenski potomstwo duzym biustem ? :))) Fajna ta genetyka...

        A tak rozgladajac sie po swiecie i rozmawiajac z mamami nie odnosicie wrazenia, ze dzisiejsze dziewczyny ogolnie maja jednak wieksze biusty niz starsze pokolenie ? A moze to przez te pigulke brana juz od 14-go roku zycia...
        • sikoku Re: Piersi wyrosle znienacka 25.09.05, 12:55
          kasia-78 napisała:

          > Czyli moze byc tak, ze tata, ktoremu nic wszakze nie wyrasta, jest nosicielem
          > zarazy i zaraza swoje zenski potomstwo duzym biustem ? :))) Fajna ta
          genetyka...
          >
          ja jestem takim przypadkiem... moja mama B a ja juz powoli przerzucam sie na
          E...
        • lawinowo Re: Piersi wyrosle znienacka 08.05.25, 15:41
          jaką pigułkę?
    • magdziaska Re: Piersi wyrosle znienacka 21.09.05, 20:33
      Mama ma D, siostra ma D, i ja mam D. Jak rodzina to rodzina :-D
    • kasper68 Re: Piersi wyrosle znienacka 22.09.05, 10:07
      A mnie piersi wyrosły znienacka w czasie ciąży i już tak zostały - z małego B
      na E. No ale ja jestem tu chyba jakimś dziwnym zjawiskiem, bo z tego co
      zdążyłam przeczytać to wszystkim dziewczynom biust urósł w szkole średniej. A
      ja w wieku 22 lat miałam jeszcza A. A do tego E ciągle nie mogę się
      przyzwyczaić.
    • amarandyna Re: Piersi wyrosle znienacka 22.09.05, 14:03
      Ja mam dokładnie odwrotnie - mama w porywach B, ja G. Żadna kobieta w rodzinie
      tyle nie ma. Wybryk natury albo gen recesywny (dodam, że hormonów nie używam, a
      biust ruszył mi już ostro w podstawówce - do tej pory pamiętam propozycję
      kolegi na lekcji biologii, żebym pokazała klasie mięsień piersiowy. Czyli już
      wtedy było je widać).
      • mika.g Re: Piersi wyrosle znienacka 25.09.05, 14:02
        Moja siostra ma A, druga siostra też A, a mama po trzech ciążach C. Ja się
        wybijam wśród kobiet w rodzinie, bo mam D, ale mam wrażenie, że nadal rosną...
    • gonia28b Re: Piersi wyrosle znienacka 27.09.05, 16:29
      Po mamie to chyba dziedziczy się kształt biustu. W moim przypadku mój rozmiar
      odpowiada rozmiarom kobiet ze strony taty. Moja Mama ma trochę mniejszy biust.
    • landrynka8 Re: Piersi wyrosle znienacka 27.09.05, 17:54
      Kurcze, ja to chyba Cyganów jestem.
    • lakie Re: Piersi wyrosle znienacka 03.06.06, 21:05
      A u mnie to tylko moja mama się wyłamała a reszta kobiet z tej strony, tyle ile się orientuję to mają duże biusty :) Ja mam rodzinnie E :) Ciekawe czy moja Asia też odziedziczyła :P

      Kasia
    • maith Małe dementi ;-) 04.06.06, 02:14
      > Jak glosi swiat nauki, wielkosc piersi m.in. dziedziczy sie po mamie.
      Świat nauki, czyli w tym wypadku genetyka nie potwierdza tego zabobonu :-)
      Wielkość biustu można równie dobrze odziedziczyć po rodzinie ojca :-) Nie trzeba
      samemu wykazywać się genami, które się przekazuje. Czyli ojciec nie musi mieć
      kobiecej figury, żeby przekazać córce geny dotyczące kobiecej figury
      występującej w jego rodzinie :-)
      Swoją drogą to i tak drobiazg w porównaniu do zabobonu, dotyczącego
      dziedziczenia grupy krwi. Wielu ludzi wierzy, że dziedziczy się ją albo po mamie
      albo po tacie, a grupę krwi dziedziczy się akurat zawsze po obojgu rodzicach
      naraz :-)


      • staro Re: Małe dementi ;-) 05.06.06, 10:08
        Grupa krwi faktycznie po obojgu, ale wychodzi generalnie "krzyżówka" ;)
        Teraz przerabiam to na dzieciach...

        Poza tym - do tematu!
        W rodzinie ze strony Mama jak i Ojca nie było żadnej "dechy", predyspozycje
        więc mam. Aktualnie mam cyc największy w rodzinie, na dodatek największy w
        stostunku do wieku, bo mam 95F, pewnie do końca ciąży zrobi mi się z tego G
        albo coś więcej...
        A Siostra ma - na oko - B-C i jest drobna i chuda. Ja jestem z kolei wielka i
        wzdłuż i wszerz... ;)
        • maith Re: Małe dementi ;-) 05.06.06, 10:58
          Wychodzi różnie. Np. rodzice o krwi O i AB będą mieli dzieci o krwi A lub B,
          czyli całkowicie różnej niż oni sami :-)

          • staro Re: Małe dementi ;-) 05.06.06, 21:15
            Mogę mówić z własnego doświadczenia:
            ja mam A Rh-, Małż 0 Rh+, dziecię A Rh+ ;) Zobaczymy, co będzie miało drugie
            dziecię, ale u nas chyba mała szansa na B, no nie? ;)
            • maith Re: Małe dementi ;-) 05.06.06, 22:03
              A ja oprę się na zasadach genetyki :-)
              Rodzice dają po pół ostatecznego efektu.
              Każdy człowiek ma 2 elementy i dziecku oddaje 1. Grupa krwi dzieci powstaje z 1
              elementu od matki i 1 od ojca.
              Jeśli Twój mąż ma 0, to znaczy, że ma 00, czyli jego połową może być tylko 0
              lub...0 :-)
              Ty natomiast masz A. Możesz je mieć albo w wersji twardej (czyli AA), albo
              miękkiej (A0). To też się często da ustalić na podstawie dalszej rodziny. Jeśli
              masz wersję twardą, czyli AA, to wszystkie wasze dzieci będą miały A (bo wtedy
              od Ciebie mogą dostać tylko A, a od męża tylko 0, czyli zawsze wychodziłoby A0.
              A A0 jest odczytywane jako A. Jeśli masz wersję miękką, czyli A0, to wasze
              dzieci mogą również mieć grupę 0 (bo wtedy także od Ciebie mogłyby dostać 0).

              Natomiast w podanym przeze mnie przykładzie: ojciec 0 (czyli 00), matka AB,
              dzieci nie mogą mieć 0, bo połową otrzymaną od matki może być tylko albo A albo
              B. Nie mogą też mieć AB, bo połową otrzymaną od ojca zawsze będzie 0. W
              przypadku tych dzieci dokładnie wiadomo, że mogą mieć albo miękką wersję A -
              czyli A0 (co odczytuje się jako A) albo miękką wersję B, czyli B0.

              Twoje dziecko też nie odziedziczyło grupy krwi "po Tobie", a po Was obojgu.
              Gdyby Twój mąż zamiast 0 miał twardą wersję B (BB), to Twoje dziecko nigdy nie
              miałoby grupy A :-)

              I jeszcze jedno. Skoro Wasze dziecko ma grupę A, to na pewno jest to A w wersji
              miękkiej (A0). Wiadomo to na podstawie grupy krwi Twojego męża :-)
    • beatrycze123 Re: Piersi wyrosle znienacka 08.06.06, 11:13
      Moja mama nosi 75A, albo B, ale tu juz z push-upem. A ja 80D (chyba...).:)
    • veev Re: Piersi wyrosle znienacka 08.06.06, 21:27
      W moim przypadku teoria dziedziczenia upada: moja mama cale zycie miala A w
      porywach do B, a mnie wyroslo 75/80 E/F... przy czym dopiero jakies dwa lata
      temu odkrylam, ze to jest E/F, bo wczesniej upychalam sie w 85/90 C/D i wydawalo
      mi sie, ze zapiecie jezdzace po plecach i zgniatanie biustu w miseczkach to przy
      moich wymiarach normalna sprawa i koniecznosc. Moja mama zreszta do tej pory nie
      wierzy, ze nosze staniki z TAKA WIELKA miska, choc pare widziala na wlasne oczy.

      Pozdrawiam :)

      v.
      • maith Re: Piersi wyrosle znienacka 18.06.06, 14:07
        Nie teoria dziedziczenia, tylko mit, że biust dziedziczy się po mamie ;-) A nic
        dziwnego w końcu, że błędny stereotyp się nie potwierdza ;-)
    • truscaveczka Re: Piersi wyrosle znienacka 18.06.06, 11:43
      Ja tak mam :)
    • lawinowo Re: Piersi wyrosle znienacka 08.05.25, 15:48
      wszystkie wypowiadające się mają duże piersi... od C do G... dla mnie natomiast nawet A jest za duże mimo mojego wieku (18lat), nie wygląda to niestety jakby miało się coś w najbliższym czasie zmienić... zastopowało mi się wszystko jak skończyłam 14lat
      • chocolate_dog123 Re: Piersi wyrosle znienacka 08.05.25, 16:21
        Może jak przytyjesz.
      • kaga9 Re: Piersi wyrosle znienacka 23.05.25, 14:47
        Miseczka to nie rozmiar. 65C to nadal jest drobny biust. A 65C i 95C to dwa różne rozmiary miseczek. Czyli to nie jest tak, że „D to duży biust", bo literka miseczki bez obwodu nic nie znaczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka