Dodaj do ulubionych

Dziewczyny kocham Was :D

07.06.06, 17:24
Płakałam tu kilka dni temu że nie mieszczę się w staniki, z resztą moje znajome raczej płaskawe i ja przy nich wyglądam jakbym miała dwa balony wsadzone pod bluzkę. Kupiłam sobie dziś stanik rozmiar wiekszy, to znaczy nosiłam do tej pory 80E i to już była abstrakcja bo literka E w babskich rozmowach stanikowych jakoś nie przechodziła mi przez gardło, no i jak tu któraś dziewczyna napisała, nie róbmy z biustu bonsai :D No i mam na sobie 80 F (ciekawe czy to mi przez gardło przejdzie :P) i świetnie pasuje, nic nie wystaje po bokach, nic nie wylewa się górą. Normalnie kompleksów się dzieki Wam pozbywam. Ja chyba zawsze starałam się wcisnąć w mniejszy stanik niz powinnam :P

Kasia
Obserwuj wątek
    • zazulla Re: Dziewczyny kocham Was :D 07.06.06, 18:07
      Ja tez sie ciesze, ze jest to forum. Od razu czlowiekowi razniej.

      Pomysl, co ja przezywam mowiac 75H/HH szczegolnie ze to drugie mowi sie "haha".
      Ludzie nie wierza, bo ja biust potrafie kamuflowac. Przy tym jestem pulchna
      wiec wiekszosc pewnie mysli ze to nie dwie kulki tylko pierwsza falda brzucha :D

      Juz sie przyzwyczailam ze moj problem rozumie moj Luby i wy. Mama mowi ze
      jestem juz chora, ze mam obsesje na pukcie biustu. Eh :)
      • lakie Re: Dziewczyny kocham Was :D 07.06.06, 18:23
        U mnie w kwestii akceptacji mojego biustu przez męża było nie bardzo dobrze, w sumie nic nie mówił, ale zachwycać się też nie zachwycał, jak chciał mi złośliwie dogryżć to często wymyślał coś właśnie z biustem bo chyba zauważył że to mój kompleks i miał łatwy temat żeby mi dokopać. To znaczy, nie myślcie że mąż mi dogryza z powodu biustu a ja przechodzę z tym do porządku dziennego, kiedyś jak jeszcze byliśmy w normalnych małżeńskich układach to nie dogryzłał. W każdym razie nie widuje już mojego biustu więc nie ma co komentować. Może to przez niego też tak ściskałam ten biust zeby go nie było widać.

        Kasia
        • zazulla Re: Dziewczyny kocham Was :D 07.06.06, 19:25
          lakie napisała:

          > To znaczy, nie myślcie że mąż mi
          > dogryza z powodu biustu a ja przechodzę z tym do porządku dziennego, kiedyś
          jak
          > jeszcze byliśmy w normalnych małżeńskich układach to nie dogryzłał. W każdym
          r
          > azie nie widuje już mojego biustu więc nie ma co komentować. Może to przez
          nieg
          > o też tak ściskałam ten biust zeby go nie było widać.

          Glupi, nie wie co traci. A ty ubieraj sie w dobre rozmiary zamiast upychac sie
          w cos niewygodnego.
      • kohol Re: Dziewczyny kocham Was :D 08.06.06, 09:34
        Zazulla, a ile masz wzrostu?
        Bo coś myślę, że możemy mieć podobne sylwetki :)
        Ale wagą to się chwalić nie będę :/
        • staro Re: Dziewczyny kocham Was :D 08.06.06, 10:27
          hihihi
          Kohol i Zazulla - dołączam do klubu "puszystych", choć w moim wykonaniu
          powinien być raczej Klub Wielorybów ;)
          • kohol Re: Dziewczyny kocham Was :D 08.06.06, 11:49
            Weź, z tego co widzę, to Zazulla puszysta nie jest :D
            • zazulla Re: Dziewczyny kocham Was :D 08.06.06, 12:00
              kohol napisała:

              > Weź, z tego co widzę, to Zazulla puszysta nie jest :D

              Oj babo. To nie wazne ile sie wazy ale jak sie wyglada. Mozesz w proprocjach
              wiecej wazyc a bedziesz wygladac szczuplej.
              Ja mam puchate wszystko, brzuchal mi sterczy, nigdy niebyl plaski. Fakt, jestem
              klepsydra ale bardzo rubensowska klepsydra :)
          • lakie Re: Dziewczyny kocham Was :D 08.06.06, 12:18
            A ja tam też nie jestem chuda, nawet szczupła nie jestem :P mój kumpel mówił że mam na czym siedzieć i czym oddychać, w sumie to miał rację, tyłek jak szafa trzy drzwiowa, a biust no to wiadomo, wzrost 170 cm, wagi nie podam :P Ja to tak podejrzewam że u mnie to i tak biust najwiecej waży, no i kości, oczywiscie kości mam piekielnie ciężkie, wiec nie jestem gruba tylko ciężkokoścista hehehehehe lol ;)

            Kasia
            • kohol Re: Dziewczyny kocham Was :D 08.06.06, 12:36
              No proszę, to tak jak ja :D
              Te nadprogramowe naście kilo to biust i kości :D
              • lakie Re: Dziewczyny kocham Was :D 08.06.06, 14:34
                :D
        • zazulla Re: Dziewczyny kocham Was :D 08.06.06, 10:45
          160/65 [niedawne odkrycie bo zylam w przekonaniu ze 162]. Moje marzenie - wazyc
          50 kg. Niejadkiem i chudzielcem bylam do zerowki, tam jak sie utuczylam tak mi
          zostalo :(
          • kohol Re: Dziewczyny kocham Was :D 08.06.06, 11:17
            Oj, to ja już nie będe mówiła, ile ważę...
            167 mam wzrostu.
    • butters77 Re: Dziewczyny kocham Was :D 07.06.06, 21:04
      lakie napisała:

      > Normalnie kompleksów się dzieki Wam pozbywam. Ja chyba zawsze starałam
      > się wcisnąć w mniejszy stanik niz powinnam :P

      Suuuuper, że udało Ci się dobrać właściwy stanik! Co do kompleksów, to przyznam
      Ci, że ja to forum zakładałam głównie w celach terapeutycznych;)
    • maith Re: Dziewczyny kocham Was :D 08.06.06, 10:40
      > 80E i to już była abstrakcja bo literka E w babskich rozmowach stanikowych jak
      > oś nie przechodziła mi przez gardło, no i jak tu któraś dziewczyna napisała, ni
      > e róbmy z biustu bonsai :D No i mam na sobie 80 F (ciekawe czy to mi przez gard
      > ło przejdzie :P) i świetnie pasuje
      Hehe, kiedy ja jakiś czas temu założyłam bluzkę z dekoltem i niebiuściasta
      koleżanka popatrzyła na mnie z lekkim zaskoczeniem, pytając "Czy to push-up? W
      jakim rozmiarze?" to przyznam, że nawet miałam frajdę odpowiadając z uśmiechem
      " 75F. A to jest minimiser" :-). Swoją drogą rozmiar to tylko formalność. Między
      D a E czy F w naturze aż tak wielkiej różnicy nie ma. Natomiast wygląda jakby ta
      różnica była kolosalna i to jeszcze (o zgrozo!) na niekorzyść (co przecież jest
      niemożliwe ;-), kiedy dziewczyna z tym E czy F wciska się w za małe staniki,
      oszpecając swój biust i powodując, że robią się bułki, a biust się ze stanika
      wylewa.
      Twoje koleżanki i tak widzą, że masz większy biust. Rzecz w tym, żebyś Ty sama
      widziała, że jest duży i ładny i potrafiła się z tego cieszyć, co jak widać,
      coraz lepiej Ci wychodzi :-)
      Ps. Cieszę się, że moje "nie róbmy z biustu bonsai" się spodobało :-)
      • kohol Re: Dziewczyny kocham Was :D 08.06.06, 11:18
        Mnie tez się bonsai spodobało :)
        Od razu się to hasło wychwytuje :D
        • butters77 Re: Dziewczyny kocham Was :D 08.06.06, 14:42
          Zgadzam się - super:)
    • drzazga1 Re: Dziewczyny kocham Was :D 09.06.06, 01:01
      No:)
      Cholernie mnie ciesza takie posty, bo sama pamietam, jak sie pare lat temu
      jeszcze mordowalam wciskajac w 80DD.

      A co do pulchnosci - hehe, mnie cholernie humor poprawila kolezanka, oceniajac
      mnie dobre kilkanascie!! kilo mniej niz pokazuje waga. I bynajmniej dziewczyna
      nie chciala mi sie podlizac:), bo ogolnie zlosliwe z niej stworzenie, ze hej.

      Chodzac na silownie i basen i ogladajac tam mnostwo typow damskich sylwetek w
      skapych strojach do reszty pozbylam sie kompleksow.
      Wole miec figure, ktora tyje rownomiernie (z przewaga w biuscie:)) niz wygladac
      jak osa czyli szczuple ramionka, maly biust, za to wieelki tylek, choc tej osie
      latwiej kupic stanik. Bardziej mi sie podoba zwarte cialo, choc go jest za
      duzo, niz luzny tluszczyk gdzieniegdzie, nawet jesli to zwarte bedzie wazylo
      wiecej.
      No i ogolnie zaczynam doceniac szczegoly, np. ze mam delikatne przeguby rak,
      proporcjonalne kostki u nog (a nogi to moj odwieczny kompleks), ze ladnie sie
      ruszam.

      Naprawde, warto chodzic do fitness klubow:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka