myszencja6
28.01.07, 22:13
tak sie zastanawiam czy macie taki stanik, ktory nosicie caly dzien, czyli
jakies 12-14h i nie czujecie w ogole,ze go na sobie macie.Taki, ktory po paru
godzinach nie zaczyna gdzies uwierac a jakas upierdliwa fiszbina nie daje sie
we znaki, taki ktorego ramiaczek nie trzeba poprawiac a biust do poznych
godzin wieczornych lezy w nim tak samo jak rano.Nie pytam o konkretne modele
ale czy jest to w ogole mozliwe.I fajnie, jakby to nie byl stanik miekki, typ
sportowy;-)a moze zmieniacie staniki na 'domowe' bardziej wygodne?
jezeli macie, to czy raczej jest to stanik typu - 'druga skora od pierwszego
zalozenia', czy raczej taki, ktory musial 'dojrzec', na poczatku uwieral,
doskwieral, cisnal pod biustem ale z czasem stal sie tym jednym.
Taka mnie naszla refleksja, bo nosze caly dzien kupiony w piatek Conturelle
Feliny i kurcze felek, uwiera mnie:-((a w sklepie byl idealny z kazdej strony:-(