panistrusia
03.09.07, 15:55
Otóż...wyemigrowałam. Mieszkam szczęśliwie w jakiejś włoskiej wiosce.
Horror polega na tym, że nie zabrałam ze sobą paczki ze stanikami. Od tygodnia
w kółko noszę ten sam(o ile wyschnie).
Nawet netu nie miałam, żeby sobie adresy porządnych sklepów znaleźć. We
wszystkich, w jakich do tej pory byłam, mieli tylko włoską rozmiarówkę. Raz
się poddałam i zaczęłam przymierzać stroje kąpielowe(wiązane na plecach -
chociaż problem obwodu odpada) i to, co zaprezentowały ekspedientki bardziej
mnie przeraziło niż znane z Polski "duże De".
Los ze mnie zakpił;D