Dodaj do ulubionych

Kocia agresja

20.12.12, 18:58
Pisałam kiedys juz o tym na Offtopach - mam kota, który nie drapie, a gryzie. Próbuję zrozumieć, o co mu chodzi, ale czasem mnie to przerasta.
Kocur ma z 2-2,5 roku- mam go od półtora roku, wzięłam dorosłego niekastrowanego, oswojonego kocura, który przybłąkał się ludziom na podwórko. Kot jest z gatunku ciekawskich, bardzo skocznych i odważnych - obcych ludzi się nie boi, może ma lekki dystans w stosunku do mężczyzn, bo ci ostatnio pojawiają się w mieszkaniu jako hałaśliwe szkodniki (dwa głośne, brudne remonty z kuciem, wierceniem itd.), które on obserwuje z mieszanina strachu i fascynacji (siedzi pod stołem w kuchni i oczy mu z ciekawości wyłażą- włączają udar- zwiewa, chwilę później wraca i dalej się gapi).
Mój grzech- nie ma mnie dużo w domu, może się nudzić. Prowadzę nieregularny tryb zycia i mam dni, kiedy siedze w domu- w dzień kot ewentualnie potrzebuje mnie dfo nakarmienia, woli leniwie drzemać- do zycia budzi się wieczorem, przynosi paskudztwa do rzucania, włazi na klawiaturę i takie tam.
Ale do rzeczy - gryzie, od samego początku, dość boleśnie. Czasami zupełnie z niczego - siedzę w kuchni przy stole lub w pokoju przy biurku i nagle czuję zęby na ramieniu (skacze z rozbiegu). Czasem- rzadko- próbuje trzasnąć zębem przy sznurowaniu butów albo głaskaniu. Gryzie mocno- nie do krwi, ale to chyba nie jest do końca zabawowe (kot mojej siostry, jak się gryzie z jej facetem, robi to inaczej), skarcony po chwili ponawia atak.
Co ciekawe, kocur w ogóle nie drapie w sposób celowy- latem upodobał sobie ataki na mnie w jednej konkretnej parze spodni - łapy służą mu tylko do przytrzymania obiektu gryzienia. Podrapał mnie raz, bo trzymałam go w łazience nad wanna i chyba uznał, że chcę go wrzucić (nie, nigdy nie wrzuciłam go do wanny- sama pusta wanna jest b. ciekawa- często po niej łazi).
Zastanawia mnie jeszcze jedno- gryzie niemal wyłącznie po rękach, nogi atakował rzadko - miał jedna "ulubioną" parę spodni (takie zwykłe bojówki), jeansami się raz rozczarował (ok, rozumiem, za grube, żeby zabolało), ale gołe nogi w ogóle nie były do gryzienia atrakcyjne (wtf?). Do niedawna istniała niepisana zasad, że w łóżku (kot zasypia gdzieś w moich nogach, rano przenosi się w okolice tyłka, głowy lub brzucha) nie atakuje- wczoraj zaczął jednak polować na nogę pod cienką kołdrą, a potem nastąpił atak znikąd na ramię.
Zauważyłam, ze jest pobudzony po kocimiętce i wtedy lubi użreć- dostaje rzadko. O ile widzę wyraźną prawidłowość, która mówi, żę gośc wieczorem/moje nagłe wyjście z domu wieczorem (nie wiem, jak on rozpoznaje wyjście nieplanowane) z reguły oznacza grubszą potrzebę w wannie, to w przypadku gryzienia nie ma żadnej prawidłowości.
Obserwuj wątek
    • kasica_k Re: Kocia agresja 22.12.12, 01:18
      Mnie to wygląda na chęć zwrócenia na siebie uwagi, plus skutek tego, że w odpowiednim czasie (tj. w dzieciństwie) nikt nie wyjaśnienił kotkowi, że ludzi się nie gryzie. Ja bym:
      - poświęciła mu więcej uwagi generalnie (częstsza zabawa, gadanie do kota)
      - nie reagowała na ugryzienie inaczej niż negatywnie (= reprymenda i "obrażenie się", tj. nie poświęcanie kotu uwagi przez jakiś czas). On powinien się dowiedzieć, że gryzienie Cię nie powoduje, że nagle zaczynasz się nim bardziej interesować.
      Moim zdaniem to nie jest gryzienie agresywne. Jakby gryzł "naprawdę", nie pisałabyś o tym tak spokojnie smile Naprawdę agresywny kot gryzie i drapie do krwi, ja do dziś mam bliznę na palcu pogryzionym przez kota nastawionego na walkę (próbowałam rozdzielić walczące koty - nigdy nie powtórzę tego błędu). Kociaki, uprawiając ze sobą zapasy, łapią się nawzajem zębami całkiem mocno, a wciąż jest to tylko zabawa. Człowiek się jednak do takiej zabawy nie nadaje i to trzeba kotkowi przekazać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka