justyna-8 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 22.12.08, 13:00 Ostatnio dentysta spojrzał na mnie jak na kobietę, a nie na pacjentkę. A dentysta przystojny... A tak serio, to biust jest jedrniejszy. Mam jeden dopasowany stanik - karmnik. Ale już kończę karmić, poczekam aż biust mi się uspokoi i będę działać. Ale już teraz widzę swoją talię. Nosiłam rozmiar 75 E, jak się znalazł w sklepie to 75 F. I czułam, że to nie to, ale myślałam, że skoro w sklepie nie ma, to nie produkują. W rezultacie biust wylewał mi się górą i ciągle go upychałam w staniku. Jak biegłam, to też wszystko mi latało. No i jeszcze jedna zaleta lub wada (jak kto woli). Widzę u koleżanek, aktorek w filmach, kobiet na ulicy źle dobrane staniki. Mój mąż też widzi i komentuje. Odpowiedz Link
sigrun Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 22.12.08, 17:08 Przeszłość: obwód piersi o 5-6 cm mniejszy w staniku niż bez, piekące ślady po fiszbinach i sine pręgi na obojczykach, które niekiedy nie znikały do rana, uczucie chodzenia w bandażach uciskowych, uczucie ciągnięcia ku dołowi, efekt czterech piersi, czyli klasyczne "bułczenie", ukradkowe rozglądanie się dookoła w poszukiwaniu ustronnego miejsca aby pogmerać wreszcie pod swetrem i włożyć z powrotem zawartość do biustonosza, natychmiastowe ściągnięcie znienawidzonego ustrojstwa zaraz po powrocie do domu. Teraźniejszość: obwód piersi taki sam w staniku czy bez, kształt piersi bliższy naturze, czyli optyczne powiększenie piersi (efekt bullet bra bez bullet bra), świadomość, że miseczka może okalać całą pierś, niekoniecznie tylko otoczki, brak potrzeby "podswetrowego" gmerania :-) Odpowiedz Link
wera9954 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 22.12.08, 14:53 Najpierw - pusiapek 70C: - drastycznie za mała miska, nic się nie wylewało z miseczki, ale tylko dzięki maksymalnie poluzowanym ramiączkom - wystające sutki - za luźny obwód - za wąskie fiszbiny, przez które dorobiłam się wałków podpachowych i buł naplecnych - biust dyndający kilka centymetrów nad talią, bez stanika jeszcze niżej Potem - 70F dobrane w Atucie: - wciąż za mała miska, ale już lepsza; efekt pomarańczy w szklance - za luźny obwód - za szeroki mostek - fiszbiny dalej zbyt wąskie - ramiączka na szczęście podciągnięte na bardziej odpowiednią wysokość Teraz - 28H - miska nie jest idealna, rozmiarowo dobra, ale za płytka, natomiast fiszbiny za szerokie - obwód przyjemnie ścisły - ramiączka na odpowiedniej wysokości - dobry mostek - ładnie ukształtowane piersi Zauważyłam też, że jak zaczęłam nosić dobrze dobrany stanik, schudłam (najpierw optycznie, potem naprawdę), wyciągnęłam z dna szafy spódnice, za to wsadziłam tam wielkie bojówki i bluzki kilka rozmiarów za duże. Zaczęłam też o siebie dbać i wychylać od czasu do czasu nos z domu :) Odpowiedz Link
malen.ka Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 22.12.08, 14:58 - mój biust jest dużo jędrniejszy (mam 19 lat, a przed uświadomieniem smutno stwierdziłam że najwidoczniej biust zaczyna mi już po prostu obwisać i że to się nie zmieni pewnie- ale zmieniło :)))) - mój biust w końcu nie jest rozsmarowany po całej klatce piersiowej przez za małe staniki (gdy teraz oglądam swoje stare zdjęcia, to nie mogę uwierzyć że ja w tych sutkozakrywaczach potrafiłam wytrzymac 6 lat) - nowe staniki to dużo lepszy profil piersi i kształtniejszy wygląd w ubraniu Odpowiedz Link
wera9954 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 22.12.08, 15:10 Moje piersi też stały się jędrniejsze :) Niestety nadal są dosyć obwisłe :( Nie wiem, co ja zrobiłam, że mi biust tak szybko obwisł. Może to dlatego, że długo nosiłam okropne trójkąty, pełniące rolę sutkozakrywaczy, bo podtrzymywać to nie maiło szans, a potem zaczęłam nosić pusiapki? :( Odpowiedz Link
eve729 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 23.12.08, 21:48 Ja kiedyś ciągle poprawiałam stanik, bo przy każdym ruchu podnosił się w górę i w dół. Jako małolata, gdy szłam z mamą na zakupy i kupowałam biustonosz, mama przy mierzeniu mówiła mi, że obwód pod biustem nie ma prawa mnie cisnąć. I tak przy moich wymiarach 75/97 wyebiarałam stanik 75C, a nawet 80C... porażka. Teraz nie muszę ciągle poprawiać stanika. Nie lata mi on w górę i w dół, no chyba, że się po jakimś czasie rozciągnie. Ale co najważniejsze, wiem, że to, że stanik ciśnie pod biustem na początku to tak ma być! :) bo przez to dobrze trzyma i i tak po jakimś czasie się rozciągnie, albo ciało samo się do niego dostosuje :) Odpowiedz Link
luincir Plusy i minusy 23.01.09, 11:25 Tu mnie jeszcze nie było :-) Zmiana rozmiaru na właściwy miała otworzyć przede mną wrota Raju Idealnych Staników. Chociaż tak się nie stało, to poprawa jest oczywiście nieporównywalna i nigdy mi przez głowę nie przemknęło wrócić do poprzedniego rozmiaru. Dla samej siebie robię podsumowanie oczekiwań i efektów: 1. Podtrzymanie. W nowych stanikach rewelacyjne, przy podskokach cośtam się rusza, wszak to nie beton, ale w starych? Nosiłam 75C przy 65/86 :-) także w ogóle szkoda gadać. Przesiadając się na nowy rozmiar musiałam zacząć od obwodu 65, taki to był szok. Teraz noszę 60FF, ale w nowych 65 na najciaśniejszej haftce jest mi, szczerze mówiąc, wygodniej ;-) 2. Wygoda. To chyba u mnie rzecz najbardziej kontrowersyjna, bo nie mogę powiedzieć, że ubieram nowy stanik i jest jak druga skóra. Zdarza się, że gdzieś mnie piją albo obcierają, ale jak już się "wyrobią" to zdarza mi się w ogóle zapomnieć, że je mam na sobie :-) W starych stanikach wbijały mi się ramiączka, w nowych mniej, ale nie powiem, żeby nigdy nie sprawiały żadnych problemów. 3. Poprawianie w ciągu dnia. Z tą kwestią wiązałam najwięcej nadziei, bo obciąganie podjeżdżającego obwodu co 15 minut było koszmarem. Niestety, w nowych stanikach nie mam tak, że ubieram go rano i do wieczora nie muszę go w ogóle poprawiać. Obwód się nie przesuwa, ale za to biust w miseczkach - owszem. Rozciągnięte w stronę pleców fiszbiny robią pod pachą miejsce na uciekanie tam biustu (wciąż w ramach miseczki). Ale na pewno wolę trzy razy w ciągu dnia pójść do toalety poprawić biust w miseczce, niż co parę minut poprawiać obwód w staniku-sutkozasłaniaczu. 4. Wygląd w staniku - stary stanik niech płonie. W nowym wizualnie schudłam jakieś 5kg, biust też wygląda na mniejszy. Nowe staniki rozdzielają piersi (część trochę rozpycha i usiłuje zrobić pas startowy z mojego bardzo blisko osadzonego biustu, ale poluję na coś wąskiego na mostku [co idzie mi tragicznie, przy moich potrzebach]), unosi! i ładnie je kształtuje - nawet, jeśli mam wrażenie, że są trochę bardziej stożkowate, niż bym chciała, wolę to, niż rozsmarowane po klacie placki + buły podpachowe. 5. Wygląd bez stanika. Postęp! :-) Jak dobrze, że odkryłam Lobby i nie zniszczyłam sobie mojego młodego, raczej jędrnego i przeddzieciowego biustu. Bez odpowiedniego podtrzymania trochę przywiądł, ale w nowych stanikach kosmetyczna pielęgnacja daje rezultaty :-) Podpachowe buły znikają, biust przesunął się bardziej na klatkę piersiową. Nie zmienił objętości, ale stał się węższy, bliżej osadzony i bardziej wystający w przód... Dzięki czemu nawet Freye mają dla mnie za szerokie fiszbiny :( Dodatkowo straciłam parę cm w obwodzie - mogę się już zmierzyć tak, żeby wyszło mi 63 "pod", ale dopóki nikt nie zacznie produkować obwodu 55, nie ma to znaczenia ;-) 6. Mity, przekonania, kompleksy. Pozbyłam się kompleksów wielkocycnej słonicy... które miałam przy wymiarach 86 biust, 64 talia, 89 biodra ;-) Byłam przekonana, jak większość kobiet, że mam płaski, ale szeroki i szeroko rozstawiony i nisko osadzony biust. Okazało się, że mam blisko i wysoko osadzony, sterczący i o wąskiej podstawie. Myślałam, że mam zbyt wielki biust na golfy i dopasowane topy, bo zamiast piersi miałam wór ziemniaków - efekt, o którym T&S pisały, że zawsze występuje przy dużym biuście. Nosiłam workowate tuniki, żeby nie straszyć ludzi. Teraz noszę wyłącznie dopasowane bluzki (no, może ze dwie ulubione tuniki ;>), bo w takich mam piękną figurę klepsydry :-) 7. Przekonania. Jeśli chodzi o kobiecą figurę, podobał mi się wyłącznie typ niziutki, szczupły i małobiuściasty. Oczywiście, dążyłam do niego, jak mogłam i ubolewałam, że mam "aż" 160cm wzrostu. Teraz uważam, że każda kobieta może wyglądać świetnie, jeśli tylko dobrze się czuje w swoim ciele i umie podkreślić swoje atuty :-) Jeśli ktoś nie umie się ubrać, to świadczy to tylko i wyłącznie o tym, że nie umie się ubrać. Ale po co wyglądać źle, skoro można wyglądać dobrze? Odpowiedz Link
mariannawtrampkach Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 25.01.09, 22:42 Jestem absolutnie przekonana, ze zderzenie z LB zmienilo moje zycie na lepsze :) Od zawsze (jako nastolatka tez) uwazalam, ze moj biust jest obwisly, wielki i niepotrzebny. Po ciazy i karmieniu w ogole stwierdzilam, ze musze zapomniec o jego istnieniu. W tej chwili jego stan tak sie poprawil (spie rowniez w staniku), ze jestem z moich piersi autentycznie dumna! swietnie wygladaja we wszystkich nowych, dobrze dobranych stanikach (bez nich tez ;) To dla mnie najwazniejszy plus. Momentem przelomowym byla niedawna wizyta u mojego gina. Mialam miec badanie piersi i kiedys pewnie z niesmakiem zdjelabym stanik, ukrywajac zarowno opakowanie, jak i zawartosc. Teraz sie ucieszylam, ze mam takie fajne cycki, ze nie wstydze sie pokazac ich lekarzowi :))) Odpowiedz Link
nati_88 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 25.01.09, 22:57 Przede wszystkim niesamowity komfort. Nic nie musze poprawiać, nic się nie przesuwa a biust jest na swoim miejscu. I najważniejsze- biust nie podskakuje aż tak bardzo w bieganiu na autobus tudzież na pociąg ;-) Wcześniej przeraźliwie się też garbiłam. Nie to co teraz :) Czuje się też trochę pewniejsza. Jest tylko jeden minus- brak dostatecznych środków na zakup kolejnego cudeńka, bo w dobrym rozmiarze mam tylko jeden. A z jednym to tak średnio się funkcjonuje :( Odpowiedz Link
scumbria Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 26.01.09, 11:52 Podczytuję forum już ponad półtora roku i mniej więcej od tego czasu jestem dobrze ostanikowana. Muszę przyznać, że Wynikają z tego same korzyści: 1. Lepiej wyglądam. Jestem dość drobna i niewysoka, ale mój biust (wcale nie jakoś specjalnie duży - 60G) w biustonoszu 70E wydawał się przy mojej sylwetce olbrzymi i nieforemny. Nikt już za mną nie zawoła na ulicy z podziwem "Ale doje!" (fuj fuj fuj!). 2. Mój dwudziestoośmioletni biust wygląda lepiej niż kiedy miał lat dwadzieścia. Jest jędrny i kształtny. Mąż też zauważył różnicę i często komplementuje (chociaż nie wiem, czy nie powinnam się obrazić o tekst: "Masz ładniejsze piersi niż jak się poznaliśmy" - tak źle było?!). 3. Garbię się trochę nadal, ale już nie po to, żeby ukryć biust. 4. Noszę dekolty, które sprawiają, że wyglądam smuklej i nie przejmuję się, jeśli wystaje mi spod bluzki fragment ślicznej kolorowej Frei. Swoją drogą nigdy nie miałam takich ładnych staników jak teraz. 4. Nadal mam problem z kupieniem na siebie ubrań, bo rozmiar 34/36 dobry w ramionach nie obejmuje mnie w biuście, ale przynajmniej wiem, że to nie moja wina, tylko idiotów, którzy projektują ubrania nigdy nie widziawszy przeciętnej kobiety. 5. Nie stresują mnie już bieliźniane zakupy. Nie łażę na oślep po sklepach i nie winię siebie za to, że jestem "taka niewymiarowa", "taka nietypowa". Wiem, że w krakowskim Intimo coś się dla mnie zawsze znajdzie. 6. Głoszę "dobrą nowinę" stanikową i jest mi miło świecić dobrym przykładem w postaci dobrze ostanikowanego biustu. Na razie udało mi się oświecić mamę i siostrę. 7. Cieszę się, że jestem kobietą. Odpowiedz Link
queenofspades Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 01.02.09, 21:13 Dobrze dobrane staniki noszę od pół roku. Wcześniej był kilkumiesięczny etap „prawie dobrych”, czyli odpowiednia miska przy za luźnym o oczko obwodzie („bo nie dam się cisnąć!” i „ja mam nosić 65?!”). Przez cały ten czas tak czy siak wolałam chodzić bez stanika niż w nim (znać dawały o sobie dawne traumy po gniotących 75B i 80A). Wyobraźcie sobie, że dziś po raz pierwszy odruchowo założyłam rano stanik, przechodziłam w nim calutki dzień (a nie wychodziłam w ogóle z domu, więc nie było kwestii, że idąc na uczelnię „wypada” założyć biustonosz pod koszulę) i nawet tego nie zauważyłam! Zorientowałam się dopiero teraz. Chyba zostałam uleczona. Dzięki Lobby :*. Odpowiedz Link
grzanka72 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 02.02.09, 21:11 Jestem na początku drogi, tuż po ostanikowaniu, ale widzę już pewne zmiany. Najpierw plusy: - jestem w staniku. Nie pod stanikiem, nad stanikiem czy obok. A w dawnych rozmiarach mieściłam się w miskach częściowo tylko, nie mówiąc o tym, że biustonosz mogłabym zdjąć, nieważne- przez ramiona czy przez biodra- bez jego rozpinania. - biust jest- mniejszy ale wyższy, mniej oklapły- to ogląd "bluzkowy". biust oglądany bezbluzkowo, w biustonoszu jednak jest większy, zgrabniejszy, nie ściśnięte 2 pierogi w puszapie, ale jabłuszkopodobne piersi. ha! -wiem,że dbam o siebie, a to ważne -nie bolą ramiona, a nawet jeśli, to od za ciężkiej torebki, nie od biustu w beznadziejnym staniku -już się cieszę na kostium kąpielowy z dobrze dobraną górą minusy: -cholerka, ciężko się przyzwyczaić do ciasnych obwodów -piękno kosztuje.............. Odpowiedz Link
mamami Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 04.02.09, 21:20 Ja choć ostanikowana dopiero od kilku dni, już mogę sie dopisać do wątku, gdyż już pojawiły się poważne plusy. Po pierwsze, przestałam pałać głęboką nienawiścią do stanika, który aktualnie mam na sobie. Do tej pory cały czas, kiedy byłam poza domem, marzyłam o chwili, kiedy będę mogła rozebrać biustonosz, który pił mnie w obwdzie, ramiączka uciskały niemiłosiernie ramiona i absurdalnie ciągle się zsuwały. Teraz, odkąd mam moją Freyę Charlie, nie ściągam jej wcześniej niż iąac spać :) Jeszcze co prawda lekko ociera mnie pod pachami, ale to walczą wymykające się buły :) Druga sprawa, to kształt biustu jaki nadaje mi nowy stanik. Do tej pory uwazałam, że mam niekształtny biust, bardzo szeroko osadzony, uciekajacy pod pachy. Zawsze kupowałam biustonosze usztywniane, takie żeby zbierały mi piersi do środka, żeby tworzyły choc mikro rowek. Nowy biustonosz, pomimo że nie robi żadnego rowka, tak pięknie kształtuje piersi, że cały czas sie macam i przeglądam w lustrze. One są OKRĄGŁE!!! :))))) Mam nadzieje ze za jakis czas będę sie mogła dopisac z dalszymi sukcesami :) A na zakończenie podam tylko wymiary. 78/93. Przed nosiłam Polskie 70D, teraz angielskie 32E. Odpowiedz Link
mamami update :) 15.02.09, 11:26 robię aktualizację. Minęło 10 dni :) pod biustem zniknęło mi 4 cm, obecnie mam 74 ale tu dochodzi to ze chudnę na potęgę. Bałam sie zmierzyc w biuście, że efekt będzie podobny, tzn chudnę i tracę centymetry a tu psikus i jest o 1 cm więcej :)))) Obecne wymiary 74/94. i brak kompleksu szeroko rozstawionych nieladnych piersi. Jutro kolejna wycieczka do Intimo, och... już sie nie mogę doczekać :) Odpowiedz Link
sylviacokolada Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 05.02.09, 09:32 Dla mnie to wstrząs! Dla mojego męża też;)Bez mrugnięcia płaci za nowe biustonosze, bo u mnie migracja idzie jak błyskawica!!! Gdybym wiedziała, ze mam taki poddatny biust to bym zdjęcia na początku zrobiła. Juz pisalam ze mialałam zmasakrowane tyciem po ciążach po 30 kg i chudnieciem(teraz po drugiej ciazy juz - 22kg) i stanik 85d zamiast obecnego 34gg(zamowiłam 32hh.)Wyglądały dosłownie jak jajka sadzone położone na klatce piersiwej. Takie puste, z rozstępami itd. Okropne. od kiedy w grudniu zakupiłam dobry biustonosz wygladaja świetnie! to takie dwie kuleczki:)))) nawet jak zdejme biustonos zwygladaja o niebo lepiej. Nie jest to biust pokazowy ale w porownaniu do tego co było jest fantastycznie. Mogę załozyc dekold , bo to co widac jest gładkie , okrąglutkie. no cudko!!! Wygoda itd jak u wszystkich. Czy u Was tez wystepuje taka rozpędzona migracja? Mi dosłownie wypełniło biust!!! Odpowiedz Link
mam_to_w_nosie Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 15.02.09, 12:59 Tu mnie jeszcze nie było więc się dopiszę, chociaż u mnie rewolucji nie było, a wszelkie zmiany odczuł najbardziej mój ślubny ;) Jak mi się udawało upolować 70C (co wbrew pozorom nie jest trywialne) to brałam co popadło i namiętnie poprawiałam obwód, miska była za mała, ale to wiem dopiero teraz. Ale nigdy nie nosiłam push-upów, pierwsze co robiłam to wyciągałam gąbkę, albo masochistycznie szukałam czegoś usztywnianego bez gąbek. Dzięki temu chyba mój biust nie był w bardzo opłakanym stanie, ale to z Lobby dowiedziałam się, że szukając obwodu 65 wcale nie jestem mutantem i słusznie wydaje mi się, ze mniejszy obwód mógłby rozwiązać część moich kłopotów ze stanikami. Teraz: - w końcu nie poprawiam co chwilę biustonosza, chociaż to nie jest tak, że nie poprawiam wcale, obwód wprawdzie trzyma, ale piersi przemieszczają się w miseczkach - biust jest optycznie większy mimo całkiem miękkich staników - piersi mi się lekko uniosły - ja czuję się świetnie - a najbardziej zadowolony jest ślubny, że mój biust odziany w przeźroczyste kusidełka jest taki okrągły, większy i w ogóle super ;) U mnie migracja właściwie nie wystąpiła, zszedł mi 1cm z obwodu, biust pozostał na tym samym poziomie, ale poszło mi w rozmiar i te już dobrze dopasowane staniki kupione kilka tygodni temu robią się za małe. Odpowiedz Link
onlycoffee Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 18.02.09, 12:26 Oprócz tego, co wymienione w poprzednich 215 postach, moje bardzo osobiste doznanie. Wczoraj, pierwszy raz od zakupu nowego stanika, byłam na rock.metal party. Jak cudownie! Mogę skakać, pogować, tańczyć jak chcę i nic się nie buja ani znikąd nie wypada! Nowa jakość imprezowania ;) Odpowiedz Link
jolunia01 Re: Do Jolunia01 20.02.09, 23:51 Odkryłam to forum pod koniec ubiegłego roku i po kilku tygodniach czytania jakiś miesiąc temu dokonałam rewolucyjnego sprzątania szuflady z biustonoszami - w efekcie mam teraz 3 sztuki, jednego "prawie dobrego" Gossarda 70F (teraz juz do patrzenia)i 2 lepsze (czyli 70 G) nowo nabyte - Panache Daisy i Dalia Oriana. Co straciłam? - dużą kolekcję rozmaitych C, D i E za ciężkie pieniądze nabywanych i noszonych "z braku laku", - trochę pieniędzy na te 2, które dostarczają mojemu biustowi wsparcia w walce z grawitacją, - dobrą opinię w pracy - moja kadrowa przypadkiem usłyszała, jak pytam o 65H (no, wiecie, "jak można mieć taaaaki biust"). Co zyskałam? - nadzieję, że w końcu będę miała biustonosze, które się dopasują do biustu, a nie będę musiała dopasowywać biustu do nich, - wiedzę, że produkuje się biustonosze dla różnie zbudowanych kobiet, które nie chcą dostosowywać się do wzorca wymyślonego przez producenta, a żądają, aby to producent dostosował się do nich i ich biustów. Co już mnie nie dziwi, bo same wiecie, że niektóre modele mogą się przyśnić w koszmarze nocnym. Ogólnie problemem była dla mnie raczej walka z grawitacją (mam, stety albo niestety, 50 lat) niż biust pod pachą czy na plecach. 77/105 Odpowiedz Link
asiulka80 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 22.02.09, 02:17 Przede wszystkim spokój ducha - nie zachodzę nawet na chwilę do sklepów z bielizną w centrach handlowych (triumph i intimissimi) i nie wkurzam się, że nic na mnie nie leży dobrze i że chyba z moim biustem coś nie tak...Strasznie mnie to irytowało. Jednocześnie uzalezniłam się od przeglądania stron sklepów z brytyjską bielizną;) Odpowiedz Link
anetaw2 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 22.02.09, 10:39 to niesamowite ale czuje się o wiele pewniej, co prawda nigdy nie miałam kompleksów na temat swojej urody, figury (mimo nadwagi) ale teraz w dobrze dobranym staniku jest naprawdę super! Najlepsze jest to ze juz prawie zawsze siedzę prosto z wypiętą piersią ;) nie poprawiam ciągle ramiaczek i nie wpycham swoich piersi co chwilę do misek, figura nabrała odpowiednich proporcji, mam piekna bieliznę, nie tylko staniki:) otwarłam sie na zagraniczne sklepu, codziennie odrabiam prasówkę internetową tj. LB, sklepy z bielizną, aukcje itp. nawiąząlam nowe kontakty z dziewczynami z LB i POPRAWIŁ mi się wyglad biustu!!!! ujędrnij się dlatego nie rozstaje sie ze stanikem nawet w nocy:) Odpowiedz Link
rysia_zdzisia Czy to możliwe... 16.03.09, 03:35 że zaledwie po 3 miesiącach noszenia dobrego stanika skóra na biuście zaczęła lepiej wyglądać?? A kiedy wieczorem ściągam stanik, czuję jakby moja skóra się rozciągała- i nie jest to przyjemne uczucie, więc ostatnio zaczęłam spać w starym staniku :/ Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: Czy to możliwe... 07.02.11, 19:31 ja mam podobnie- wrazenie ciezkich piersi- tak bym to nazwała- bardzo nieprzyjemne:/ ale wystarczy spanie w obcislym topie, ale na poczatku spalam w staniku, dla wziekszenia efektu ale biust mam ladniejszy- widac taka tego cena:) Odpowiedz Link
antusiowa_mama nieskaczące mleko... 03.04.09, 23:08 ...dał mi dobrze dobrany stanik :) Okazało się, że karmiąca mama może spokojnie pograć sobie w siatkówkę (czytaj: poskakać) bez obaw, że z mleka zrobi się masło :D Odpowiedz Link
chomiczkami Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 19.04.09, 12:50 Mmm... przede wszystkim wygodę i brak wylewania się piersi z miseczek. Również wygodę przy bieganiu (wreszcie koniec bóli :)) i nie mam już tego uczucia, że mój biust wygląda jak sztuczny... Odpowiedz Link
misi.a Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 19.04.09, 15:39 1) odkryłam znaczenie słów fiszbiny przylegające do mostka. tak, przylegające, a nie latające pół metra przede mną 2) mój biust pomimo młodego wieku (15 lat) patrzył się w dół, a teraz powoli zaczyna oglądać świat :D 3) nie wiem czy to zaleta, ale w internecie już prawie nie oglądam nic innego :D 4) nie muszę poprawiać stanika pierdylion razy na dzień 5) przy bieganiu nie grozi mi wybicie zębów 6) po przeskoczeniu gdzieś z okolic 80C na 65GG, a właściwie już na 65H mogłabym nosić dekolty chociaż nie lubię :D i na pewno jeszcze wiele innych, ale nie mamy tyle czasu :P Odpowiedz Link
camilcia Re: poza wyglądem 19.04.09, 19:48 od jakiegoś czasu miałam problem, lewa pierś tak bolała, że nie mogłam się dotknąć, objeździłam lekarzy, narobiłam badań, nikt nic nie znalazł, ponieważ kiedyś miałam już biopsję i strasznie się bałam, że znowu coś się wykluwa - robiłam następne badania, spanikowana że nikt nic nie może znaleźć :( jestem 2 miesiące po zmianie - nic mnie nie boli!!!!!!!!!!!!!!!!!! niewiarygodne to jest, dlaczego żaden lekarz nie zasugerował, że ból mógł być spowodowany źle dobranym stanikiem ;) Odpowiedz Link
2-ta Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 19.04.09, 20:48 -radość, że jeszcze zdążyłam ;) załapać się na ładną bieliznę,potworaków z mojej młodości wolę nie wspominać. -wygodę, komfort i wspaniałe uczucie, że o siebie zadbałam. -w piątym tygodniu częściowe odbułczenie okolicy przedpachowej i zmniejszenie zabułczenia podpachowego, mam nadzieję, że proces będzie trwał. Stopniowe wyrównywanie się rowów mariańskich po ramiączkach. -wiedzę, którą mogę podzielić się z innymi kobietami ( np.jedna z moich cór, oświecona, zrezygnowała wreszcie z masakrujących push-out'ów ) -radość z przebywania wśród ludzi, którzy pięknie robią rzeczy pożyteczne 2-ta Odpowiedz Link
grenlandia33 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 20.04.09, 22:33 Dobre staniki nosze od roku -efekty: -lepiej wygladajacy biust (piersi sa jakby bardziej do siebie zblizone, maja ladniejszy ksztalt - zawsze mialam kompleksy na punkie malego biustu (no wiecie to 75B) a tu nagle okazalo sie mam biust co najmniej sredni, zreszta przez ten rok urosl z wymiarow 70/90 do 68/94 -bylam przekonana ze nigdy nie bede miala takiej slicznej dolinki bo mam za male i za bardzo rozstawione na boki piersi a tu okazalo sie ze wystarczy dobry stanik :)-pierwsze cudu dokonalo Inferno po nim Aragon i Kokietka-pokochalam wyciete topy i bluzki z dekoltami. -czuje sie o wiele bardziej atrakcyjna,zadbana, zmienil sie w ogole moj styl ubierania -rano budze sie i z przyjemnoscia mysle na jaki stanik mam dzis nastroj i bywa ze do niego dobieram reszte lacznie z makijazem i bizuteria :) Odpowiedz Link
vexatrix Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 31.05.09, 19:00 Bardzo dużo :-) z rozmiaru 80F przeszłam na 75G i piersi przestały mi dołem wypływać, górą bułkować i nie muszę ich poprawiać po każdym biegu za dzieckiem :-) czuję się lepiej i chyba tak samo wyglądam. Odpowiedz Link
pimpirimpim Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 01.06.09, 13:25 oto moja historia ;) nosiłam staniki w rozmiarze 80D, teraz juz wiem, ze powinnam 65GG. mój pierwszy biustonosz to Eliza i to co mnie zaskoczyło najbardziej to to, jak mój biust się niesamowicie trzyma w jednym miejscu! szłam na przystanek i zobaczyłam, że nadjeżdża mój autobus więc zaczęłam szybciej iść i nic, podbiegłam kawałek i dalej nic! zero skakania, bardzo fajna sprawa :) Odpowiedz Link
beniutka_bo dziką satysfakcję ]:-> 01.06.09, 18:13 jak na imprezie stado ciotek piało,że "tyle schudłam" i mam "TAKĄ figurę" , a "taki był pulpecik niedawno" znaczy się kilkanaście lat temu... blablabla O czymś trzeba było gadać, ale moja próżność została nieco podkarmiona ( <próbuje zatłuc sumienie> ) Odpowiedz Link
kalia2010 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 01.06.09, 20:06 Zmiana rozmiaru na właściwy dała mi bardzo dużo. Piersi mam młode i zawsze były w miarę ładne, niestety zaczęłam wciskać je w pushupowate 75C, albo 80C, co spowodowało, że biust rozmaślił się po całej klatce piersiowej. Nowe, dobre rozmiary nosze od lutego i jestem niezmiernie szczęśliwa. Moje piersi to teraz dwie piękne, jędrne kuleczki. Obwód pod biustem zmniejszył się o 8cm, mam ładniejszą talię. Niestety bułki podpachowe jeszcze nie zniknęły, ale nadal intensywnie masuje i wygarniam:) Dziękuję kochane Lobby:) Odpowiedz Link
agusiazabrze Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 04.06.09, 09:52 z obwodu pod biustem 77 zjechalam do 72 :D i zmniejszyly mi sie bułki podpachwowe, jeszcze są minimalne, ale pracuje nad nimi. A zawsze myslalam ze to normalne zjawisko, i ze przy wiekszym biuscie sa takie wałeczki tłuszczu własnie....i ze jestem na nie skazane, i na wstydzenie sie włozyc bluzke bez rekawow A tu niespodzianka :D Odpowiedz Link
maladziefczynka Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 04.06.09, 10:36 Oprócz tak oczywistych oczywistości jak -wygoda -wreszcie piersi nie latają we wszystkie strony -kształt biustu już się ewidentnie poprawił To ja się czuję doskonale, chodzę wyprostowana, a nie jak dotąd jak garbusek, a ostatnio mój towarzysz życia, oglądając jakieś zdjęcia czy filmiki potrafi palnąć tekstem "ta to ma chyba coś co wy na tym swoim forum nazywacie bułami?". Normalnie uśmiałam się do łez :) Odpowiedz Link