yaal
17.02.08, 05:46
Tak sobie siedzę i myślę, patrząc na moje Tango II.
Przy obwodzie pod biustem mierzonym prawie z oczami na wierzchu równym 83 cm
noszę je w rozmiarze 36 - i to zwykle zapinam na najluźniejsze lub co najwyżej
środkowe haftki. Dziwi mnie, jak czytam, że niektóre dziewczyny są w stanie
przy podobnych wymiarach nosić 34, bo ja bym go na sobie może i dopięła, ale o
oddychaniu więcej niż jednym płucem powinnam wtedy zapomnieć.
No i skoro przy oddychaniu już jesteśmy, stwierdziłam, że zmierzę się jeszcze
na wdechu; wynik tego pomiaru to było 98 cm! Czyli 15 cm więcej. Moje znoszone
już dość mocno Tango w stanie spoczynku ma 81 cm, a zaczyna trzeszczeć w
szwach po rozciągnięciu do 103 cm.
Czyli oddychając 15 cm obwodu mam zaledwie 7 cm rozciągliwości stanika w
zapasie, jest on wciąż raczej dopasowany.
Stawiam tezę: obwód na wydechu *też* ma wpływ na dopasowanie stanika i
prawdopodobnie podawanie obu obwodów poprawiłoby wyniki dopasowywania rozmiaru.
Dlatego mam prośbę - pomierzcie
a) swój obwód pod biustem ciasno
b) - || - na wydechu
c) długość obwodu swojego najlepiej dopasowanego (najwygodniejszego) stanika w
stanie spoczynku
d) - || - po rozciągnięciu
i podajcie tu w wątku razem z metkowym rozmiarem tegoż stanika.
Jeżeli da się zauważyć jakąś prawidłowość (a powinno), to docelowo warto
będzie też dodać kolumnę "obwód na wydechu" do tabeli obwodów.