Dodaj do ulubionych

Odżywianie a biust

19.03.08, 14:42
Jako że tematyka zdrowego odżywiania jest mi bliska, pozwalam sobie założyć nowy wątek. Często pojawiają się pytania, co można zrobić, aby nasze biusty były jędrne, a skóra jedwabista. Myślę, że ważniejsze niż tysiące kremów jest to, czym karmimy skórę "od wewnątrz". Pewne produkty stymulują produkcję kolagenu, wzmacniają naczynia włosowate, dzięki czemu skóra dłużej pozostaje w dobrym stanie. Podam przykłady, które udało mi się znaleźć:

CZARNE JAGODY (BORÓWKI)
- mają właściwości odmładzające
- wzmacniają naczynia włosowate i kolagen, dzięki czemu zapobiegają wiotczeniu skóry

SIEMIĘ LNIANE
- fitoestrogeny zawarte w siemieniu zapobiegają nowotworom piersi oraz łagodzą dolegliwości związane z menopauzą
- zawiera iezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT,) zwane również witaminą F, niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. NNKT są konieczne do wzrostu i prawidłowego funkcjonowania błon komórkowych, układu odpornościowego, utrzymania równowagi hormonalnej oraz _utrzymania_elastycznej_skóry_. Niedobór tych kwasów w diecie powoduje suchość skóry, zakrzepicę, problemy ze wzrokiem i trudności w zapamiętywaniu.

WIŚNIE
- uszczelniają naczynia krwionośne
- flawony zawarte w wiśniach są silnym przeciwutleniaczem
- mają właściwości odmładzające
- mają silne właściwości odbudowujące kolagen, dzięki czemu wygładzeniu ulegają zmarszczki i poprawia się gęstość skóry.

Należy również pamiętać o przeciwutleniaczach (występują np. w zielonej herbacie i pomidorach) i produktach wspomagających usuwanie toksyn z organizmu. Więcej o produktach strukturalnych (odbudowujących tkanki) znajdziecie tu:
www.drbardadyn.com/produkty/
Jak będzie zainteresowanie, to mogę się rozpisywać dalej:)
Obserwuj wątek
    • wild_orchid Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 14:54
      adra_19 napisała:

      > SIEMIĘ LNIANE
      > - fitoestrogeny zawarte w siemieniu zapobiegają nowotworom piersi
      oraz łagodzą
      > dolegliwości związane z menopauzą
      > - zawiera iezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT,) zwane
      również witaminą
      > F, niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. NNKT są
      konieczne do wzr
      > ostu i prawidłowego funkcjonowania błon komórkowych, układu
      odpornościowego, ut
      > rzymania równowagi hormonalnej oraz
      _utrzymania_elastycznej_skóry_. Niedobór ty
      > ch kwasów w diecie powoduje suchość skóry, zakrzepicę, problemy ze
      wzrokiem i t
      > rudności w zapamiętywaniu.

      Z tymi fitoestrogenami i rakiem piersi oraz dolegliwosciami
      menopauzalnymi to przesada.
      Czytalam ostatnio badania dotyczace fitoestrogenow przyjmowanych dla
      lagodzenia dolegliwosci menopauzalnych i efekt jest porownywalny z
      placebo.
      Ile siemienia lnianego nalezaloby jesc dziennie i kiedy zaczac, by
      zaczely odpowiednio wczesnie "prewencyjnie" dzialac na raka piersi?
    • agafka88 Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 14:55
      jej, czemu akurat te produkty? siemienia (?) nawet do ust nie wezme, wisni tak samo, a jagody sezonowe... No ale moze od czasu do czasu się zmuszę na wypicie szklaneczki siemienia ;)
      • wild_orchid Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 14:59
        agafka88 napisała:

        > jej, czemu akurat te produkty? siemienia (?) nawet do ust nie
        wezme, wisni tak
        > samo, a jagody sezonowe... No ale moze od czasu do czasu się
        zmuszę na wypicie
        > szklaneczki siemienia ;)

        Ale to nie napar z siemienia masz pic a pestki zajadac, jako dodatek
        do potraw, surowek, koktaili.
        • agafka88 Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 15:12
          to mnie pocieszyłaś, ziarenka to lubię :) ale same przyznajcie, zaparzone siemie lniane to niezbyt ciekawy widok ;)
      • luliluli Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 15:00
        siemię lniane nie musi być w postaci okropieństwa do picia:) jest w
        pieczywie pełnoziarnistym np. albo można kupić je (lub takie hmm
        otręby(płatki?) z niego - jakby "pokruszone", nie pamiętam teraz jak
        to się fachowo nazywa - proszę o pomoc:p) i wsypywać do muesli z
        mlekiem, jogurtu, posypywać kanapki, jajecznicę, omleta, cokolwiek -
        gwarantuję (sama tak robię), że smaku to nie ma, nie widać różnicy
        czy jest wsypane czy nie:)
      • adra_19 Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 15:04
        Ja siemię jem codziennie, ale nie samego na wodzie. Wrzucam do miksera kilka łyżek musli (sama je robię, dodaję do tego siemię lniane), owoce (ostatnio wiśnie właśnie - mrożone zachowują większość właściwości) i pół litra kefiru. Można trochę dosłodzić, jak ktoś nie lubi kwaśnych rzeczy.

        Wiadomo, że nic nie da ci pewności, że nie zachorujesz na raka, czy coś innego, ale uważniejsze się przyjrzenie własnym nawykom może wiele pomóc. Myślę, że samo spoczywanie na laurach na pewno nie pomoże, a jeśli samo dorzucenie łyżki kiełków do zupy może pomóc w jakimkolwiek zakresie, to warto. Wiele się nie natrudzimy, a będziemy mieć spokojne sumienie, że robimy dla siebie coś dobrego:)
        • agafka88 Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 15:14
          właśnie, jutro muszę sobie zrobić kiełki sojowe :)
        • wild_orchid Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 16:20
          adra_19 napisała:

          > Wiadomo, że nic nie da ci pewności, że nie zachorujesz na raka,
          czy coś innego,
          > ale uważniejsze się przyjrzenie własnym nawykom może wiele pomóc.
          Myślę, że sa
          > mo spoczywanie na laurach na pewno nie pomoże, a jeśli samo
          dorzucenie łyżki ki
          > ełków do zupy może pomóc w jakimkolwiek zakresie, to warto. Wiele
          się nie natru
          > dzimy, a będziemy mieć spokojne sumienie, że robimy dla siebie coś
          dobrego:)

          No wlasnie-uspokajamy sumienie, bo myslimy, ze zrobilysmy wszystko.
          Dziwi mnie naprawde takie pisanie lekka reka-zmniejsza ryzyko raka,
          lagodzi objawy menopauzalne, gdy tak naprawde badania kliniczne temu
          przecza.
          Ale ja nie bede sie upierac, bo nie mam nic przeciwko wprowadzaniu
          do diety NNKT, przeciwutleniaczy, wrecz przeciwnie, jestem fanka
          makrobiotyki.
          • adra_19 Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 16:31
            Ja się akurat przy tym siemieniu nie upieram;) Chciałam tylko dać kilka wskazówek, na co warto zwrócić uwagę. Żeby potrafić wyczuć, czego nasz organizm potrzebuje. Bo jak się wsłuchamy, to sami wyczujemy, czy trzeba nam więcej cytrusów, czy białka. No i do wszystkiego trzeba mieć troszkę dystansu. Raz na jakiś czas można sobie pozwolić na coś niezdrowego i świat się tak od razu nie zawali:)
            • wild_orchid Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 16:42
              Dobre te wskazowki, ale raczej ogolnoustrojowo dzialajace. Na biust
              trzeba by dobre serum sobie sprawic, ktore bedzie pobudzac synteze
              kolagenu, nawilzac i wzmacniac naczynka.Cos co bedzie zawierac kwas
              mlekowy( silnie nawilza i wlasnie pobudza synteze kolagenu), kwas
              hialuronowy, albo Centella asiatica i flawoidy sojowe, algi do
              tego....
              Dorzucenie lyzeczki pestek w tym nie pomoze :)
              Zeby byl efekt namacalny-zmiana diety musi byc calkowita, z
              uwzglednieniem nawet tego, gdzie dane pestki rozsly, czy przypadkiem
              nie byly potraktowane chemikaliami itp.
              • adra_19 Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 16:48
                Ja bym dorzuciła do tego jeszcze wszechstronną aktywność fizyczną, hartowanie ciała i zadbanie o higienę psychiczną. A wtedy cały organizm odpocznie.
                • wild_orchid Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 16:50
                  Jednym slowem potraktowac sie holistycznie:)
    • sheilunia Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 14:55
      Jeśli jesteś obeznana, to ja z chęcią poczytam o co warto poszerzyć dietę.
      Niestety ostatnimi czasy nie przywiązywałam do tego zbyt dużej wagi, ale chętnie
      wprowadzę pewne zmiany. Myślę, że wyjdzie to na dobre całemu organizmowi, a nie
      tylko piersiom :D
    • magdalaena1977 Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 15:03
      adra_19 napisała:

      > . Podam przykłady, które udało mi się znaleźć:
      >
      > CZARNE JAGODY (BORÓWKI)
      > - mają właściwości odmładzające
      > - wzmacniają naczynia włosowate i kolagen, dzięki czemu zapobiegają wiotczeniu
      > skóry
      Czy jesteś pewna tego, co piszesz ?
      Tzn. tego, że te produkty rzeczywiście mają te efekty, a nie tylko, że ktoś tak
      napisał ?
      Jestem bardzo sceptyczna wobec takich nieudowodnionych rewelacji.
      • luliluli Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 15:09
        udowodnioną rewelacją jest to, że ziarna są zdrowe i wpływają dobrze
        m.in. na skórę; nie jestem ekspertem, ale z tego, co wiem, to
        wszystko, co ma działanie "uwalniające od toksyn" dobrze działa na
        skórę - z doświadczenia wiem, że fajnie działa "oczyszcająco" na
        organizm picie na czczo co rano małej szklanki wody z wciśniętą doń
        odrobiną soku z cytryny (dla smaku i podbicia
        wartości "witaminowych" można dodać miodu) oraz jedzenie
        wspomnianych pełnoziarnistych produktów (chleb, muesli, etc.)a skoro
        działa to na skórę w ogóle, musi działać też na skórę biustu:)
        • adra_19 Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 15:13
          Luliluli, bardzo się cieszę, że nie tylko ja mam takie hobby:) Zwykle mało kto chce ze mną o tym gadać, a jeszcze mniej osób wie coś konkretnego;) Ja też nie jestem żadnym ekpertem, ale tu wystarczy po prostu zdrowy rozsądek. Wszyscy wiedzą, że warzywa są zdrowe, ale mało kto je odpowiednio często je (ja zresztą też robię to za rzadko).
          • luliluli Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 15:21
            kompleksowo przygotowywałam się niedawno do "olśniewającego
            wyglądania" na swoim ślubie:D wtedy właśnie odkryłam takie
            ciekawostki:) dzięki cytrynie (właściwość nr 2 - podobno zapobiega
            >obok żurawiny< odkładaniu się wody w organiźmie (co sprawia, że nie
            ma bułeczek wokół kolan, miękkiego brzucha itd.)), ziarnom i
            przerzuceniu się z podmiejskiego autobusu na spacer na i z uczelni
            zaszła w moim ciele ciekawa przemiana - schudłam zaledwie pół kilo,
            a zmieniłam rozmiar z 38-40 na 36... I do dziś taki rozmiar mi
            pozostał:D:D alleluja. Minus jest taki, że ucierpiał na tym mój
            biust, bo zmniejszył się nieco i w zderzeniu ze źle dobranym
            stanikiem stała się masakra - uszy spaniela:p
      • adra_19 Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 15:09
        Nie podam ci linków do szczegółowych badań, bo ich nie znam. Bazowałam na artykule z magazynu "Zdrowie". Tekst został skonsultowany z lekarzem medycyne, ekspertem ds. żywienia Markiem Bardadynem. Dla mnie jest to pewna rekomendacja. Oczywiście wszelkie naturalne metody prozdrowotne zawsze są kontrowersyjne, ale myślę, że tu nie ma głupot.
    • adra_19 Lisat 100 najzdrowszych produktów 19.03.08, 15:19
      "Dieta strukturalna oparta jest na bardzo prostej zasadzie. Wszystkie zalecane w niej produkty zostały wyselekcjonowane według kryteriów minimalnej kaloryczności i maksymalnej zawartości witamin, minerałów i przeciwutleniaczy.
      W efekcie powstała lista pokarmów najbardziej wartościowych dla współczesnego człowieka.
      Ich regularne spożywanie zapewnia wzmocnienie, regenerację i odmłodzenie organizmu oraz trwałą redukcję masy ciała."

      A oto link do listy:
      www.drbardadyn.com/dieta/
    • kociatko_biusciaste Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 15:20
      Skoro temat doszedł do zapobiegania rakowi i innym chorobom, to polecam książkę
      "Zdrowie i medycyna" polskich autorów. Tam jest opisane, co jeśc, a czego nie, i
      opisywane są badania przeprowadzane na różnych grupach ludności. Tylko
      ostrzegam, że autorzy nie odróżniaja wegetarian od wegan, i czasem piszą o
      jakichś brakach, które wegetarian nie dotyczą.
    • adra_19 Błonnik 19.03.08, 15:27
      Błonnik jest bardzo ważny w codziennym odżywianiu, ponieważ pobudza nasz organizm do wydalania z niego toksyn. Reguluje pracę układu pokarmowego, obniża poziom cholesterolu we krwi, działalność flory jelitowej. Początek dbania o nasze ciało należy rozpocząć właśnie od nieinwazyjnego oczyszczania organizmu. Wystarczy jeść pieczywo razowe, dużo świeżych warzyw i owoców.

      Podobne działanie mają również kefiry, jogurty i maślanki, które dodatkowo budują prawidłową florę bakteryjną.
    • adra_19 Przeciwutleniacze 19.03.08, 15:35
      Przeciwutleniacze (antyoksydanty) są substancjami, które niszczą w naszych organizmach wolne rodniki odpowiedzialne za powstawanie nowotworów. Zapewne większość z nas słyszała o dobroczynnym działaniu zielonej herbaty, czerwonego wina. Do listy tej należy dodać również: czosnek, morele, pomidory (zwłaszcza przetwory - obróbka termiczna zwiększa zawartość likopenu).
    • adra_19 Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 15:41
      Sporo informacji znajdziemy na internetowej stronie gazety "Zdrowie":
      www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/zasady-zywienia,955.htm
      Z książek polecam "Czy można żyć 150 lat" Michała Tombaka.

      Jeśli ktoś ma jakieś pytania, to bardzo chętnie na nie spróbuję odpowiedzieć:)
    • pierwszalitera Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 16:26
      Eee tam, co sezon to jakieś nowe dietetyczne cuda. ;-) Ja sama
      pracuję od lat z ludźmi z nadwagą i miałam okazję poznać przy tym
      przeróżne nowości i rewolucje żywieniowe. Najważniejsze to
      zróżnicowane odżywianie, w którym nie może zabraknąć
      pełnowartościowego białka, bo inaczej cierpią skóra, włosy,
      paznokcie i tkanka łączna. Wypróbowany sposób modelek - częściej
      zjeść jajko.
      Niedoborów witaminowych to normalnie przy zwykłym odżywianiu nikt
      mieć nie powinnien, dlatego sztuczne preparaty to naciąganie
      kieszeni.
      Wszystkie warzywa i owoce mają działanie odmładzające nie tylko
      borówki i wiśnie.
      Siemię lniane to dobre jest na rozruszanie jelit, ale w inne rzeczy
      bym nie wierzyła. ;-)
      Dla zdrowej skóry i dobrej gospodarki hormonalnej (dla biustu
      istotne) to ważne są też "zdrowe" tłuszcze, tu najlepiej sprawdzają
      się tłuste morskie ryby, orzechy i pospolity olej rzepakowy.
      A książkom o żywieniu to bym tak bardzo nie ufała. Przeczytałam
      mnóstwo i jest w nich wiele niesprawdzonych informacji. Ja stosuję u
      moich pacjentów zasadę - jedz co ci smakuje, korzystaj z sezonowych
      produktów i unikaj raczej na co dzień tego, czego twoja babcia nie
      zaliczyłaby jako żywność (czyli fast foody i inne mocno przerobione
      nowoczesności).
      A z autopsji to na piękną, elastyczną skórę - woda. Od kiedy
      zaczęłam uważać, by pić 2 litry płynów dziennie zniknęły
      zanieczyszczenia na twarzy i dekolcie, a malutkie pogniecenia i
      zmarszczki z wysuszenia też szybciej znikają. :-)
      • adra_19 Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 16:34
        Super, że mamy specjalistkę:) Ja też uważam, że w żadną stronę nie należy dać się zwariować.

        pierwszalitera napisała:
        > A książkom o żywieniu to bym tak bardzo nie ufała. Przeczytałam
        > mnóstwo i jest w nich wiele niesprawdzonych informacji.

        Zwłaszcza że co druga daje sprzeczne rady:)
        • pierwszalitera Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 17:45
          Ktoś kiedyś wyliczył, że gdyby kobiety miały na codzień zastosować
          wszystkie te wskazówki kosmetyczno-żywieniowe z poradników, to nie
          wystarczyłoby w dobie 24 godzin. Umiar jest więc jak najbardziej
          wskazany, bo dostaniemy kręćka. ;-)
          A borówki i wiśnie i tak lubię. :-)
    • maith Re: Odżywianie a biust 19.03.08, 18:42
      Fitoestrogeny? To to dzięki czemu dziewczyny z Większych piersi powiększają
      sobie biusty? Widziałam, jak ich kuracje są w stanie zwiększyć biust w parę
      miesięcy, więc z fitoestrogenami wolę nie zaczynać :))
      • pierwszalitera Fitoestrogeny 19.03.08, 22:12
        maith napisała:

        > Fitoestrogeny? To to dzięki czemu dziewczyny z Większych piersi powiększają
        > sobie biusty? Widziałam, jak ich kuracje są w stanie zwiększyć biust w parę
        > miesięcy, więc z fitoestrogenami wolę nie zaczynać :))


        Fitoestrogeny są też podobno w roślinach strączkowych. Rany! To od mojej ulubionej fasolki rosną mi cycki? :-)))
        • wild_orchid Re: Fitoestrogeny 19.03.08, 22:17
          pierwszalitera napisała:

          >
          > Fitoestrogeny są też podobno w roślinach strączkowych. Rany! To od
          mojej ulubio
          > nej fasolki rosną mi cycki? :-)))

          Mialyscie pisac, jak trzeba odstawic picie w czassie czytania!!!
          Teraz prosze mi wytrzec komputer, bo oplulam!!!:D:D:D
    • luliluli a o z piętkami??:P 20.03.08, 08:06
      skoro to temat jedzenia, to na smacznie: w dzieciństwie mówili mi
      rodzice, że od jedzenia "piętek" od chleba rosną piersi, nigdy w to
      nie wierzyłam, ale zawsze uwielbiałam zjadać tę część chleba i
      proszę co się stało! zrobiłam się biuściasta:p hyhy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka