the_mariska Ciężkie jest życie świadomej biuściastej... 06.07.08, 21:57 ... gdy widzi biedną kobietę która się męczy i nie wie jak jej można pomóc. Tak mi się dzisiaj przytrafiło, że przez dobrą godzinę siedziałam w kościele tuż za pewną kobietą. Kobieta miała dość prześwitującą białą bluzkę, pod którą można było wypatrzyć biały obwód stanika, na odpowiedniej wysokości, a nawet z przedłużką. Myślę sobie, pewnie ktoś z naszych, przed czasami Lobby nawet nie wiedziałam, że coś takiego jak przedłużka, a nawet ścisły obwód istnieje. Po czym kobieta się odwróciła, a ja ujrzałam piersi smętnie zwisające jakby zupełnie była bez stanika. Obwód wydawał się w porządku, z miseczek nic się nie wylewało, jedyne czego mogłabym się uczepić to ramiączka, które przydałoby się skrócić, a pomimo to całokształt wyglądał naprawdę smutno. I dalej nie wiem co z tym stanikiem było nie tak. Choroba, do czego to doszło, żebym nawet w kościele gapiła się w biusty zamiast się skupić ;) Odpowiedz Link
ocisza Re: Ciężkie jest życie świadomej biuściastej... 07.07.08, 13:19 W takiej sytuacji to może być wina tylko złego kroju stanika. Bo jak sensowny model to nawet zbyt długie ramiączka nie powinny dać takiego efektu. Jak myślicie? Odpowiedz Link
turzyca Re: Ciężkie jest życie świadomej biuściastej... 07.07.08, 13:23 Ej a moze to o to wlasnie chodzi? Obwod nie podjezdzal bo byl zluzowany na maksa, ramiaczka tez go w gore nie ciagnely. W ogole caly stanik nie pracowal. Tak jakby wisial luzem na tulowiu. Odpowiedz Link
carramel Re: Ciężkie jest życie świadomej biuściastej... 07.07.08, 13:43 the_mariska napisała: >a ja ujrzałam piersi smętnie zwisające jakby > zupełnie była bez stanika. Obwód wydawał się w porządku, z miseczek nic się nie > wylewało, jedyne czego mogłabym się uczepić to ramiączka, które przydałoby się > skrócić, a pomimo to całokształt wyglądał naprawdę smutno. I dalej nie wiem co z tym stanikiem było nie tak. ja mam na przykład taki stanik (Gorgeous, 95% bawełny), który teoretycznie jest świetny - obwód trzyma jak trzeba, fiszbiny leżą doskonale, nic mnie nie upina... i co z tego, jak prezentuję w nim klasyczne uszy spaniela :( Po prostu miseczki są zbyt rozciągliwe i kompletnie nie podtrzymują biustu. Odpowiedz Link
the.munsters Kopalnia na Openerze 08.07.08, 00:57 Właśnie wróciłam z Openera, tam to była dopiero kopalnia tragicznie dobranych staników. :( Najbardziej mnie zszokowała pewna niska, naprawdę dużobiuściasta babeczka odziana w jakiś wyrób stanikopodobny i czarny worek pokutny. Akurat było to na Lao Che. Kobieta sobie podrygiwała sobie, a biust podskakiwał jej do rytmu (lepiej niż ona) to w lewo to w prawo czy do góry. Szok. Aż pożałowałam, że nie wzięłam ze sobą wizytówek Lobby. Odpowiedz Link
monish Re: Straszliwe widoki ulicowe 08.07.08, 05:21 TAk tu sobie psioczycie kobitki, ja tam się nie dziwię wcale kobietom\dziewczynom, jestem na etapie doboru stanika, całe życie pakowałam się w jakieś koszmarne 80 dd (bo tylko takie dostępne było) mam zmasakrowany(miękki) biust, 2 ciąże, w sumie 4 lata karmiłam piersią łobie córeczki, wciskam się we fiestę 70ff (i freyę 75e z której mi się wylewa i faluje cyc, ale to i tak było objawienie) przydałoby mi się pewnie (70g a może 65h? wciąż mam wstrętne buły w okolicach pach i ciut wylewa się z prawej miseczki) odwiedziłam panią "gorseciarkę"(szyje staniki) i zapytałam o rozmiarówkę, z f miała tylko 85! I pewnie wcisnęłaby mi to szkaradztwo gdybym tylko pozwoliła, na dokładkę sprawiają te babsztyle że człek naprawdę zaczyna czuć się jak mutant jakiś:)moja matka nosi się z tym samym problemem, za duże obwody, za małe miski i jest przerażona kosztami i problemami jakie wysyłkowy zakup bielizny sprawia, nie korzysta z netu, jest apetyczną kobitką po pięćdziesiątce i tylko ten duży biust jej ciąży, to piętno jakieś w tym kraju:) możliwe że któraś spotkała matkę moją właśnie w autobusie. JAkoś tak przykro mi się zrobiło czytając Was, bo wciąż problem jest z "nietypową bielizną" tak określiła to moja koleżanka ostatnio, właśnie "nietypowa", a ja mimo wszystko, mimo tych odwiecznych uciążliwości czuję się typowo, tylko z bielizną wiecznie kłopot. Pozdrawiam Odpowiedz Link
the_mariska Monish... 08.07.08, 09:21 Ale przecież większość z nas jeszcze niedawno tak samo wyglądała i miała te same problemy. I prawie każda była przekonana że to nie w stanikach leży problem, tylko jej biust jest niewymiarowy. Teraz, kiedy wiemy w czym jest problem staramy się z naszą wiedzą dotrzeć do jak największej ilości kobiet, bo gdy świadomość społeczna wzrośnie, rozmiary takie jak 65H czy 75JJ będzie można dostać w wielu sklepach. I nie dziw się, że boli nas widok źle ostanikowanej kobiety - boli nas, bo wiemy jak spory to jest problem ;) Odpowiedz Link
kura17 Re: Monish... 08.07.08, 14:26 Mariska, ale skoro sama mialas podobny problem, to chyba powinnas byc bardziej wyczulona na odczucia "tych przed" (dobrym stanikiem)? ;) mi sie tez ten watek nie podoba, z podobnych powodow jak przedmowczyni... ja wiem, ze problem istnieje, kazdy go widzi. ale wlasnie dlatego, ze WIEMY, ze jest zle, czy trzeba to az tak bardzo, z przykladami, roztrzasac? wydaje mi sie to zwyczajnie niedelikatne... przeciez takim "obgadywaniem" nikomu nie pomozesz, prawda? rozumiem, ze wiekszosci (wszystkim?) z Was przyswieca chwalebny cel - jak sytuacje zmienic, nawet bardzo duzo tym dyskutujecie - jak dotrzec do tych kobiet. ino mam wrazenie, ze takim gadaniem do nich NIE dotrzecie, a wrecz przeciwnie, mozecie kogos zniechecic (bo to troche moze wygladac jak atak, nie na nie nawet, ale na ich staniki, a na ataki czesto odpowiada sie agresja). jak ktos nieuswiadmiony za bardzo wejdzie w ten watek, to moze mu sie zrobic przykro i po prostu opusci forum bez dalszego "grzebania". a szkoda by bylo, prawda? :) takie jest moje zdanie. a poniewaz bylam namawiana do krytykowania w konkretnych sytuacjach, to pisze w tym watku, ktory mnie "poruszyl". nie konkretnie do Ciebie, choc w odpowiedzi na Twoj post, bo akurat dobrze spasowalo :) uwagi sa ogolnie do watku i tego typu dyskusji, nie koniecznie do Ciebie osobiscie :) Odpowiedz Link
kura17 aha 08.07.08, 14:31 wiem i widze, ze wiele Dziewczyn ma fajne pomysly, "co z tym zrobic" i bardzo dobrze! na pewno nie wszystkie i nie zawsze "obgadujecie" ;) po prostu mam wrazenie, ze jest tego za duzo, na moj gust. moze jestem przewrazliwiona. a moze nie ;) Odpowiedz Link
sineira Re: aha 08.07.08, 14:50 Kura, wbrew pozorom ten watek ma walor edukacyjny. Opisujemy tu skrajne przypadki, więc to niezupełnie tak, że dogryzamy tym szukającym i nie mogącym nic kupić. IMHO tu raczej chodzi o przebicie się do świadomości osób opornych, które uważają, że dobieranie stanika to jakaś pierdoła i zawracanie głowy. Czy nie zadziwia Cię, że dziewczyny potrafią spędzać godziny (!) na nakładaniu maseczek i misternego makijażu, wydać majątek na tipsy i ciuchy, a stanik zakładają byle jaki? Czytając ten wątek, niejedna kobieta się zastanowi, czy nie należałoby wreszcie czegoś ze sobą zrobić. Chociażby wziąć do ręki igłę z nitką i skrócić wiszący obwód. To nic nie kosztuje! Osobiście użyłam go w celu przekonania koleżanki, do której żadne subtelniejsze metody nie trafiały, bo twardo twierdziła, że "przecież pod bluzką nie widać". Po kilku rozmowach z gatunku "mówił dziad do obrazu" podrzuciłam jej link do tego właśnie wątku i w końcu dała sie namówić na przymierzenie jednego z moich starych (sprzed migracji) staników i wymianę 85D na 75E - chodzi teraz w moim i szuka innych po sklepach, "bo-ojejku-to-naprawdę-ludzie-to-widzą-i-jest-obciach". Odpowiedz Link
ocisza Re: aha 08.07.08, 15:06 Jest jeszcze jeden aspekt. Niedawno uświadomione dziewczyny zaczynają dostrzegać objawy złego ostanikowania i po prostu muszą gdzieś się wygadać. Zresztą te z większym doświadczeniem też czują czasem potrzebę podzielenia się szczególnie szokującymi obserwacjami. A że zdarza się nam widywać prawdziwe koszmarki, więc i emocje wchodzą w grę - stąd czasem zbyt krytyczne i mało polityczne określenia. Odpowiedz Link
kura17 Re: aha 08.07.08, 15:23 "musze, bo sie udusze"?... ;) no wiem, znam ten syndrom, jest pare tematow, ktore i u mnie wywoluja podobna reakcje... ... ale jesli tak, to (uwazam) nie nalezy sie potem dziwic, ze ktos to krytykuje i pisze "Wy na forum ... " (pisze o sobie, zeby nie bylo niejasnosci). Odpowiedz Link
kura17 Sineira 08.07.08, 15:20 rozne sa osoby. sa takie, jak Twoja kolezanka, ktora ten watke przekonal. ale zaloze sie, ze jest wiele takich, ktorych ten watek zniecheci. i to bardzo. mysle, ze osobie z kompleksami taki watek nie pomoze. nie mam pojecia, ktorych jest wiecej ;) i nie wiem, czy warto poswiecic te, ktore dzieki niemu zrezygnuja z szukania stanika, dla tych, ktore dzieki niemu zaczna... ;) odwieczny problem "mniejszego zla" ;) mnie ten watek zniecheca... nie wystarczajaco, zeby z szukania stanika zrezygnowac, ale wystarczajaco, zeby rzadziej zagladac na foum... Odpowiedz Link
sineira Re: Sineira 08.07.08, 20:54 > mnie ten watek zniecheca... nie wystarczajaco, zeby z szukania > stanika zrezygnowac, ale wystarczajaco, zeby rzadziej zagladac na > foum... Kura, od tego ma się rozum i wolną wolę, by wybierać to, co potrzebne i omijać to, co nie pasuje. Wybacz, ale Twój argument brzmi nieco absurdalnie. Równie dobrze mogłabym powiedzieć, że nie wchodzę do mięsnego, bo zbrzydza mnie widok kurzych "drapek". Gdybym ciągle myślała o tym, że mogę kogoś czymś urazić, to w ogóle nie otwierałabym ust. Zwłaszcza, że co jednego uraża, dla drugiego jest zupełnie neutralne. A co do osób z kompleksami - na tym forum mogą się dowiedzieć, jak pozbyć się źródła kompleksu. Jeśli do tej pory myślały, że np. "pierśny łopot" to normalne zjawisko i jeśli przełykały łzy, słysząc męskie komentarze, to tu dowiedzą się ponad wszelką wątpliwość, że to normalne nie jest i że można temu zaradzić. BTW od samego CZYTANIA wątku rozmiarowego zaczynam mieć kompleks małego biustu. To co, rozmiarowy też jest "be"? Odpowiedz Link
kura17 Re: Sineira 09.07.08, 06:15 oprocz rozumu i wolnej woli sa jeszcze emocje. gdyby wszystko zawsze wybierac z glowa tylko, to nie byloby pewnie zapotrzebowania na psychologow, psychiatrow, ksiezy... Odpowiedz Link
velika Re: Straszliwe widoki ulicowe 08.07.08, 15:21 Dziś byłam w sklepie stacjonarnym, mama szukała kostiumu. Świadomość w narodzie jest naprawdę niska :( W czasie gdy mama przymierzała kostiumy(na szczęście były 70E) w sklepie było kilka pań. Pani ekspedientka nawet okiem nie mrugnęła, jak całkiem zgrabna babka z dużym biustem poprosiła o 85 C, w dodatku bez fiszbin. Sprzedawczyni dała jej jakiś czarny koszmarek, pani obejrzała i wzięła bez mierzenia. Pierwszy raz widziałam też brudnobeżową Dorreen na własne oczy- bo ekspedientka też jej to prezentowała, a kupująca miała ze 40 lat. Wszystkie babki bez wyjątku prosiły o staniki z miską C-75C, 80 C, 85 C...a każda raczej szczupła i dużobiuściasta. Może naprawdę powinnam na wakacje zatrudnić się w jakimś sklepie z bielizną? Stałam tak i patrzyłam i było mi autentycznie smutno.Lobby robi świetną robotę, ale to wciąż za mało, żeby dotrzeć do kobiet w mniejszych miasteczkach. Chyba naprawdę zacznę rozdawać piersiówki na ulicach albo poszukam jakieś wakacyjnej roboty w sklepie z bielizną. Kostium mamie kupiłyśmy, ale jak na moje oko to on jest za luźny i ma za małe miski:) No i mostek nie przylegał, czego nie omieszkałam skomentować w przymierzalni:D Ale potrzebny był na gwałt, a mama pływać nie umie, więc na plażę może się nada:) Odpowiedz Link
paulina_h81 Straszliwe widoki w wielkim miescie;) 08.07.08, 15:28 ale tak jest wszedzie! ja mieszkam w UK w Manchester'ze i co widze? koszmarki!! dziewczyny maja dostep do kazdego sklepu bieliznianego, jaki im sie wymarzy, ceny tez nie sa takie zupelnie z kosmosu jak na tutejsze zarobki, a kobiety wiewaja biustami jak sie da, obijaja je o brody/kolana. jak kiedys w pracy powiedzialam ze ide do bravissimo w porze lunchu, to wywalily oczy na mnie i ruszyly z tupotem za mna. male miasto / duze miasto - nie ma roznicy. Odpowiedz Link
kasica_k Re: Straszliwe widoki w wielkim miescie;) 09.07.08, 02:54 paulina_h81 napisała: > jak kiedys w pracy powiedzialam ze ide do bravissimo > w porze lunchu, to wywalily oczy na mnie i ruszyly z tupotem za mna. I jak? Przymierzyły coś? Odpowiedz Link
kura17 Re: Straszliwe widoki ulicowe 08.07.08, 15:28 trzeba zaczac edukowac sprzedawczynie!!! moze jakies warsztaty dla pan w bielizniakach? przeciez, w sumie, one nie sa (czasem!) zbyt winne, skoro ktos odgornie wciska im, jakie rozmiary sa - takie trzeba sprzedawac... mozliwe, ze wiele z nich chetnie by wiedze przyswoilo i zaczelo lobbowac u producentow i wlascicieli sklepow, w ktorych pracuja... moze by rzeczywiscie zorganizowac jakies warstaty/konferencje dla sprzedawczyn??? Odpowiedz Link
velika Re: Straszliwe widoki ulicowe 08.07.08, 15:49 Zgadzam się kura, ja też myślę, że przydałoby im się porządne szkolenie. Ale nawet przeszkolone niewiele zrobią, bo na półkach mają same szerokie obwody i małe miski. Myślę, że dzięki lobby to się powoli zmieni ale to proces, który potrwa dobrych kilka lat. Ja, szczuplak, całe życie nosiłam 75 pod biustem, bo nikt mi nigdy nie powiedział, że może być inaczej. W tym sklepie miałam ochotę coś powiedzieć- ale nie będę się przecież wtrącać do wyborów dorosłej kobiety, prawda? Gadałam tylko głośno jak mama przymierzała- o w tym masz za wąskie fiszbiny, tu za małą miskę, tu do mostka nie przylega:) Może któraś sprzedawczyni usłyszała i się zainteresuje głębiej tematem;) Rzuciłam nawet uwagę, że najlepsze by było 65 G;D Odpowiedz Link
kura17 Re: Straszliwe widoki ulicowe 08.07.08, 15:57 ale przeszkolone sprzedawczynie moga zaczac lobbowac u wlascicieli :) a czesto to one sa wlascicielkami - moga zaczac sprowadzac dobre rozmiary... ... albo przestac wciskac zle staniki, hehe... zaczac mowic "musi pani dobrac mniejszy obwod i wieksza miske, ale nie u nas" ... ;))) Odpowiedz Link
velika Re: Straszliwe widoki ulicowe 08.07.08, 16:14 Wiesz no, z tym odsyłaniem do innych sklepów to raczej ciężko by było:) Kto by własny sklep skazywał na spadek obrotów i wysyłał do konkurencji;) Ale masz rację- trzeba lobbować u wszystkich, szkolić ekspedientki, właścicieli, producentów. Odpowiedz Link
daslicht Re: Straszliwe widoki ulicowe 08.07.08, 23:41 No i własnie dlatego się jeszcze nie zatrudniłam się w sklepie z bielizną. Myślę sobie: i co ja tym babkom dam? 80C?! Faktycznie bym je wysyłała do internetu, a jakbym zaczęła gadać włascicielce/-owi żeby inne rozmiary sprowadzić to skutkiem byłby... kop z roboty i zatrudnienie kogoś, kto nie ma pojęcia o bieliźnie. No i potem mamy "najgłupsze teksty ekspedientek" :/ Choć moze część tych babek by zaczeła dzięki temu dobry rozmiar nosić :) Odpowiedz Link
kura17 Re: Straszliwe widoki ulicowe 09.07.08, 06:14 no coz, praca u podstaw nie zawsze bywa przyjemna... spojrz na silaczke... :)) Odpowiedz Link
truscaveczka Re: a nie powinno byc "uliczne",jesli juz? :) n/ 09.07.08, 07:04 Powinno :) Licentia poetica taka :) Odpowiedz Link
kura17 a ja dzis nawet sie przygotowalam... 09.07.08, 14:39 ... na zagladanie babkom w dekolty, zeby sie naocznie przekonac, jak to jest... ... ale bylo zimno rano, wszystkie w kurteczkach/sweterkach i malo bylo widac... oraz srednia wieku w autobusie, w ktorym probowalam staniki obczaic byla ok 75 lat ;) jedyne piersi w podkoszulku byly swietne, z tych wiekszych, mnie sie bardzo podobaly. nie wiem, jak stanik lezal, ale piersi byly jak jabluszka, a ja takie (chyba) najbardziej lubie :) Odpowiedz Link
ariadna007 a mi ostatnio było wstyd za ... siebie 09.07.08, 19:15 ostatnio podejrzewam, że to jedna z forumek zaglądała mi w dekolt a mi było tak strrrrrrrasznie wstyd!!! bo miałam za stanik z a)za małymi miskami i b)za luźnym obwodem bo mi wszystko juz przeemigrowało (w biuście) lub porozciągało (w staniku) a było go widać z mojego wielkiego dekoltu a ja w nic innego się nie mieszczę już... bo mi się utyło i w 3 rzeczy na krzyż wchodzę i musiałam ubrać stanik który powinnam wymienić ale z takich nie ma mojego rozmiaru buuu!! a ta moja hipotetyczna forumka od razu poznała że to brytyjczyk strrrrasznie było mi wstyd i patrzę czy o mnie tu na wątku nie ma. ale że nie ma to w ramach pokuty sama na siebie napisałam Odpowiedz Link
plica Re: a mi ostatnio było wstyd za ... siebie 09.07.08, 19:43 phi. nie ma sie czym przejmowac. ostatnio chodzilam w staniku z tesco, ktory rozciaga sie do 102 cm pod i ma lekko za male miseczki, bo tylko ten mial na tyle dlugie szelki, abym mogla je zwiazac na plecach sznurkiem, zeby z bluzki w ksztalcie /\ nie wystawaly :) Odpowiedz Link
myszka.xww NIE-Straszliwe widoki ulicowe 09.07.08, 20:38 A tak, wlasnie :) Poznym wieczorem to bylo. Pani odziana lekko. W koronkowej bluzeczce. A pod nia idealnie poziomy obwod i biust bez ANI JEDNEJ bulki. Staniczek raczej skorupkowy, ale tak fajnie dobrany, ze az sie z usmiechem obejrzalam :) No slicznosci. To ja z moja elizka juz przymalawa powinnam sie powstydzic ;) Niniejszym sie wstydze. Odpowiedz Link
klymenystra Re: NIE-Straszliwe widoki ulicowe 10.07.08, 00:21 A ja wypatruje, wypatruje i nic :(((( Czasem mysle "o, juz"- a tu buly z przodu. Albo obwod na karku. Ech. OT- Myszko, a kiedy my sie osobiscie poznamy? Bo Luelle obiecywala, ze pojdziemy straszyc panie w bielizniakach :) Odpowiedz Link
szelmiasta Re: NIE-Straszliwe widoki ulicowe 10.07.08, 00:26 Ja też ostatnio, nadrabiając w Pizza Hut braki pokarmowe spowodowane stresem przed obroną ;-), widziałam dobrze ostanikowaną dziewczynę :-). To tak jakoś dobrze na mnie działa za każdym razem, kiedy widzę kogoś, kto ma dobry stanik i ładnie w nim wygląda. Odpowiedz Link
quintafalsa Re: Straszliwe widoki ulicowe 12.07.08, 21:33 A ja ostatnio widziałam panią wieku powyżej średniego, tuszy stosownej, aczkolwiek nie najgorszej... Biust miała w pasie... Zapięcie... Nie, nie na karku... Zapięcie też miała na wysokości pasa... :D Odpowiedz Link