madzioreck 16.07.09, 16:42 Zgłaszamy się tu po przytulaski, pocieszenia, wylewamy żale, frustracje itd :) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olusimama kciuki bardzo proszę 17.07.09, 09:58 Od trzech tygodnie szukam pracy, wysyłam aplikacje, kazdemu znajomemu się zwierzam, że poszukuję ;-) Cisza była jak w grobowcu, Urząd Pracy to śmiech i pozorne działania typu- ma tu pani wydrukowane ogłoszenia z internetu, se pani wyśle CV. Tak, dziękuję, już na te ogłoszenia odpowiadałam ;-) No ale mam prawo do zasiłku i ubezpieczenie, to się z nimi bujam. Wczoraj miałam dwa telefony, dziś mam rozmowę i w poniedziałek kolejną. Trzymajcie kciuki, bardzo proszę! Jak jeszcze jakiś czas zostanę bez pracy to się wpędzę w depresję i na pewno utyję :-( Odpowiedz Link
madzioreck Koniec urlopu 03.08.09, 00:37 Jutro, a właściwie dziś, do roboty. Az mnie skręca. Niech mnie ktoś przytuli :( Odpowiedz Link
camilcia Re: Koniec urlopu 03.08.09, 09:16 oj łatwo się nie wraca :/ duuuuuużo wytrwałości życzę :) pocieszające, że najgorzej się wybrać, jak już pójdziesz to jest ok zazwyczaj, ja tak się zawsze najęczę przed wyjściem ;) Odpowiedz Link
camilcia Re: GRUPA WSPARCIA - 3 03.08.09, 09:14 jestem zalamana tak sie nie interesuje ostatnio niczym nie ogladam tv, na wsi mieszkam, nawet nie wiedzialam ze U2 gra w chorzowie w czwartek buuuuu a ja ich uwielbiam od lat i moj brat mi mowi ze jadą :o a M juz do pracy, biletow juz nie ma, dzieci nie mam z kim ...... no normalnie mi tak strasznie zle ze nie wiem <chlip,chlip > Odpowiedz Link
wariamiktoria Re: GRUPA WSPARCIA - 3 03.08.09, 09:46 Oj, ja tak płakałam jak musiałam jechać do pracy a w Lublinie grała moja ulubiona grupa - tuż pod nosem a ja do innego kraju :( A jak wybierałam się na tylko 1 koncert kozienaliowo/juwenaliowo to ranek przed wylądowałam w szpitalu. Nie mam do koncertów szczęścia :( Za Ciebie trzymam kciuki abyś kolejnych koncertów nie przegapiła. Odpowiedz Link
e.m.i1 Buu :( 07.08.09, 18:02 Dowiedziałam się dziś, że mam chorą trzustkę i przez miesiąc - dwa muszę być na super lekkostrawnej diecie a pozniej też bardzo uważać ;( Nic smażonego, nic pieczonego, żadnego tłuszczu, żadnego nabiału... Nalepiej same kleiki, warzywka i inne niezjadliwe papki. W dodatku ja i tak nie umiem nic ugotować i na siłę tym bardziej się nie nauczę. Grrrr... ;( Powiedzcie, ze ten lekarz żartował, albo chociaż przytulcie. Odpowiedz Link
camilcia Re: Buu :( 07.08.09, 20:18 przytulam dieta to nic miłego :( tym bardziej chora trzustka Odpowiedz Link
tfu.tfu Re: Buu :( 02.09.09, 20:12 ścisk ścisk! ja w sekrecie powiem, że zupa-krem z brokułów może być bardzo bardzo :) kurczak gotowany z ryżem i marchewką też całkiem całkiem ;) nie bucz, to tylko miesiąc na ścisłej, potem już będzie lepiej :) grillowane warzywa/mięso/ryba? :) możliwosci jest naprawdę dużo :) i piec zamiast smażyć :) Odpowiedz Link
e.m.i1 Re: Buu :( 06.09.09, 17:10 Dzięki:) Przez 2 tygodnie żywiłam się głównie ziemniakami i jest dużo lepiej ;) Można piec w mikrofali z opiekaczem? Nie mam tu zwykłego piekarnika, a jestem kompletna kulinarna noga, więc wybacz, jeśli pytanie jest głupie. PS. chyba na dodatek wyglądam jak żul ;) Pani doktor wykonująca USG jeszcze przed badaniem miała poważne wątpliwości, co do tego czy nie piję nałogowo alkoholu :D Odpowiedz Link
kasiamat00 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 01.09.09, 22:13 Gupia jestem :( Właśnie się nie dogadałam przez telefon i spławiłam rekruterkę z pewnej dużej i fajnej firmy. Sama się sobie dziwię jak mi się to udało, próbuję odkręcać całość mailowo, zobaczymy efekty. Ech, coraz gorzej ze mną... Odpowiedz Link
mazya Re: GRUPA WSPARCIA - 3 01.09.09, 23:22 Miałam identyczną sytuację kilka miesięcy temu... Pewnie nie wiele to pomoże, ale rozumiem Cię doskonale. Własna gupia głupota mnie wtedy wyjątkowo bardzo przybiła. Odkręcaj jak się da - w końcu rekruterka też człowiek, może wczuje się w sytuację ;) Powodzenia! Odpowiedz Link
madzioreck Re: GRUPA WSPARCIA - 3 02.09.09, 17:49 Ło matko, jak to się stało...? I daj znać, czy dało się odkręcić, trzymam kciuki, żeby się udało :) Odpowiedz Link
brykanty Re: GRUPA WSPARCIA - 3 02.09.09, 21:50 Będziecie trzymały kciuki za Brysia? To mój koci siostrzeniec, martvię się bardzo. forum.gazeta.pl/forum/w,86228,99708605,99708605,Czy_ktos_tu_sie_zna_na_kotach_Pomocy_.html Odpowiedz Link
metia wsparcie potrzebne na jutro rano - od 10 06.09.09, 15:26 Bo mam egzamin na studia doktoranckie. Bardzo ważny i bardzo oczekiwany, decydujący o mojej przyszlości przez najbliższe 4 lata ;) W zamian mogę obiecać, że jak zdam z pozytywnym wynikiem, to zabiorę się porządnie za organizowanie wrocławskiego zlotu :) Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: GRUPA WSPARCIA - 3 09.09.09, 21:42 Uprzedzam, ze moze byc dlugo i nieskladnie, bo az mna trzesie, ale chwilowo moge sie wywnetrznic tylk ona forum.. A oto sytuacja: Jakies pol roku temu z wielkim hukiem wyjechalam z francji od meza, po ok 3 miesiacach ciaglych utarczek i wzajemnego dreczenia sie psychicznego (no przyznaje, tez nie bylam do konca aniolkiem, ale bylam bardziej, bo na gorszej pozycji "przetargowej"). Nie bede tu tego wszystkiego rozwlekac, zawiodl moje zaufanie totalnie, a jJednym z powodow i to tym ostatecznym, ktory zadecydowal o tym, ze przestalam straszyc li i jedynie, zez wyjade i po prostu to zroiblam, byla jego "kolezanka", z ktorej zrobil sobie powierniczke, do ktorej biegal na kazde zadanie jakiejs pomocy 'niewazne, praxwie srodek nocy czy niedziela ran itpo) i ktora po tym, jak sie dowiedziala, ze mam o to do niego pretensje, to mi zakomunikowala, ze ona ma prawo chciec od niego czego chce i kiedy chce... Przez te pol roku od mojego wyjazdu maz nie zachwal sie tak, jak tego oczekiwalam, jesli chcial zebysmy sprobowali to jakos - nie wiem?-naprawic? o ile zostalo jeszcze cos do naprawiania.. teraz jestem znowu we francji, tyle ze na drugim koncu prawie, w pracy. Bylam na tyle mila, ze zgodzilam sie, zeby przyjechal na weekend, ktore to wydazenie mialoby nastapic za poltora tygodnia. Poniewaz mial ostatnio jakis maly wypadek i siedzi w domu na zwolnieniu, zadzwonilam do niego przed chwila, zeby sie dowiedziec, jak sie czuje itp, a tu kto odbiera telefon? (jest prawie 22h) - wyzej wspomniana kolezanka... widocznie jakos jego zapewnienia, ze zrozumial, jak obrzydliwe bylo jego zachowanie i jak mnie to ranilo jakos szczere nie byly;; nie wiem, chyba powiem mu zeby nie przyjezdzal, bo to naprawde nie ma sensu jak widze.. widocznie ten typ juz sie nie zmieni.. ale nie powiem, czuje sie paskudnie, jakby mi ktos dal w twarz.. Odpowiedz Link
luliluli Re: GRUPA WSPARCIA - 3 10.09.09, 10:38 bebe.lapin, okropna sytuacja:| Dla mnie to by było też zupełnie nie do przyjęcia (no, chyba, że mąż ma połamane nogi i nie umie sam dojść do telefonu...) Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: GRUPA WSPARCIA - 3 10.09.09, 10:52 Akurat nie chodzi o to, ze nie waruje przy telefonie :), ale o to, ze oderala akurat TA osoba, z ktora ponoc kontaktu nie utrzymuje juz. I tak dowiedzialam sie, ze znowu mnie oszukuje :( Nie wiem, odwolywac przyjazd (musialam zarezerwowac hotel, bo mieszkam u kogos i nie moge tam nikog przyjmowac na noc)? Nie amm ochoty go ogladac i za tydzien tez nie bede zapewne miala.. Odpowiedz Link
jul-kaa Re: GRUPA WSPARCIA - 3 10.09.09, 14:48 bebe.lapin, ja bym chyba odwołała. A od tego czasu już z nim nie rozmawiałaś? Dla mnie to jakiś absurd - nawet jeśli facet NIE POTRAFI zrozumieć, że przeszkadza Ci jego "przyjaciółka", to dla własnego bezpieczeństwa powinien chociaż zabronić jej odbierania telefonu... Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: GRUPA WSPARCIA - 3 18.09.09, 09:12 Dzieki za wsparcie kobietki :) Jednak przyjezdza, co z tego, ze nie mam ochoty go widziec, przeciez to sie dla niego nie liczy, co ja chce...On mysli ,ze wystarczy ze sobiepowie ze kocha i moze robic 'albo nie robic) co mu sie zywnie podoba.. Bede musiala jakos zniesc te rzy dni, mam nadzieje, ze mu krzywdy nie zrobie :p (ostatnio doprowadza mnie do stanu takiej bezsilnosci, ze nie recze za siebie :( Odpowiedz Link
camilcia Re: GRUPA WSPARCIA - 3 14.09.09, 10:02 oj, nieciekawie :( rozumiem rozczarowanie ... to on powinien jej dać do zrozumienia, że jest nieproszona, skutecznie jesli tego nie zrobi to ona czuje ze dlaczego niby ma zrezygnowac :/ to chyba naturalne, że chce Ci się winę na nią zwalić, no i przykre jednak, bo człowiek ma zawsze nadzieję, a tu takie kwiatki ..... rozmowa, rozmowa, rozmowa - z całego serca życzę szczęścia, z nim czy też bez niego Odpowiedz Link
plecionka Problemy z Erasmusem 17.09.09, 18:57 Nie dosc, ze wciaz jeszcze nie dostalam stypendium na wyjazd na Erazmusa, ktore zostalo przelane z konta uczelnianego tydzien temu to jeszcze wlasnie sie okazalo, ze nie mam gdzie mieszkac. Na wszelki wypadek zadzwonilam dzisiaj do akademika czy dotarlo moje potwierdzenie wplaty depozytu i zostalam poinformowana, ze moja rezerwacja zostala anulowana. O czym to ponoc napisano mi w emailu wyslanym w poniedzialek. Problem w tym, ze zadnego meila nie dostalam. Ani w poniedzialek, ani wczesniej kiedy prosilam o potwierdzenie rezerwacji. Pieniadze za depozyt wyslalam akurat tez w ten poniedzialek, zaraz po zrobieniu przelewu wyslalam im meile potwierdzenie. Na stronie maja napisane jedynie, zeby depozyt przeslac przed przyjazdem (lece tam 26. wrzesnia), zadnej konkretnej daty nie ma. Bede dzwonic jutro i rozmawiac z kierownikiem, mam nadzieje, ze to cos da. Przepraszam, ze tak nieskladnie to wszystko napisalam, ale sie zdenerwowalam dosc mocno. Jeszcze troche i w ogole mi sie odechce tego wyjazdu:( Odpowiedz Link
chocochoco Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 17.09.09, 19:08 Czeka mnie powtarzanie roku na studiach, dzisiaj miałam egzamin poprawkowy i poszedł mi fatalnie, nie wiem czemu, przecież dużo się uczyłam, czy jestem taka głupia, czy jak?? :-( To już druga oblana poprawka w tym roku, czyli odwrotu nie ma, u mnie na uczelnie można mieć TYLKO 1 warunek. Jestem kompletnie załamana, do tego niedawno rozstałam się z narzeczonym z którym planowałam ślub. Nieszczęścia podobno chodzą parami, a nawet trójkami, coś w tym jest!! ;-( P.S. Czy nie uważacie, że na 4 roku możliwość wzięcia tylko 1 warunku to trochę mało, rozumiem na pierwszym, ale już prawie pod koniec studiów ?? ;-/ Odpowiedz Link
mazya Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 17.09.09, 20:27 Ochh <przytula>, podobno nie ma tego złego... No i jak jedne drzwi się zamykają to inne otwierają. Tak trzeba myśleć! :-) Co do warunków - u mnie na uczelni było tak, że można warunkowo powtarzać przedmioty za max. (chyba) 7 pkt ECTS. A przedmioty były od 0pkt(WF ;P) do zwykle 7, 8pkt. Więc na takie dwa przedmioty za 3 pkt można było sobie pozwolić ;). Ja wychodzę z założenia, że jak już nie odstanie się to co się stało, to najważniejsze żeby jak najlepiej sobie radzić z tym co jest. I trzymam kciuki! :) Odpowiedz Link
quleczka Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 17.09.09, 21:07 przytulam i wspolczuje :( no i zycze by to jednak byla para, a nie trojka ;) szczerze mowiac jakbym miala na uczelni tak jak ty to by u mnie polowa ludzi w kolko powtarzala... u mnie na 1 semestrze mozna bylo nie zaliczyc jednego przedmiotu, na drugim dwoch, na trzecim trzech i tak dalej... na ostatnich latach to juz niemal wszystkich jesli sie nie mialo zaleglosci z poprzednich lat :p co prawda "nominalnie" sie wtedy bylo nadal na poprzednim semestrze ale wiele z tego nie wynikalo, po prostu robilo sie przedmioty z nastepnego i dodatkowo powtarzalo te zalegle Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 18.09.09, 09:08 Pocieszam i przytulam... Co do uczelni, dowiedz sie, czy mozesz poprosic o przepisanie przedmiotow, ktore zaliczylas, i czas zaoszczedzony na bytnosci na tych zajeciach przeznaczyc na chodzenie na zajecia z wyzszego roku (tego; na ktorym powinnas byc). Wtedy w przyszlym roku zostanie ci tylko obrona pracy albo chodzenie na mniejsza liczbe zajec, jesli w tym roku chodzilabys tylko na niektore. A co do narzeczonego to przykro mi z tego powodu i wspolczuje, ale wiez mi, lepiej terza niz po slubie... Odpowiedz Link
chocochoco Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 18.09.09, 11:44 Niestety u mnie nie można zaliczać przedmiotów z wyższego roku, a szkoda, poradziłabym sobie bez problemu, V rok jest stosunkowo łatwy, a do tego zajęcia są tylko w semestrze zimowym ;-((. Puki co idę się dzisiaj zapisać na drugie studia, które chciałam zacząć, gdy już skończę te, przynajmniej nie zmarnuję roku tak zupełnie... Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 18.09.09, 11:51 A moze troche inne rozwiazanie, u mnie mozna bylo cos takiego zrobic: zamiast calego roku powtarzalo sie tylko niezaliczony przedmiot, a poza tym robilo normalnie rok, na ktory sie powinno pojsc. Nie wiem gdize studiujesz, ale na np. UAMie mozna tak bylo robic na historii i psychologii na pewno (wiadomosci z pierwszej reki ;) Odpowiedz Link
quleczka Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 18.09.09, 12:35 o matko, jesli sa studia gdzie trzeba z powodu czegos niezaliczonego jeszcze raz robic wszystkie przedmioty z danego roku to szczerze wspolczuje :(( nie wyborazalam sobie, ze dzis jeszcze cos takiego istnieje, ze nie mozna powtorzyc tylko tych niezaliczonych, a reszte miec przepisane/zaliczone i normalnie robic inne nastepnego roku u nas oficjalnie wiadomo, ze zostaje sie na nizszym roku dopoki sie go nie skonczy ale mozna robic dalsza czesc programu swoja droga pomijajac wszystko inne to jesli trzeba powtarzac wszystko to jest totalne marnotrastwo uczelnianych pieniedzy i czasu wielu osob :/ p.s. super pomysl ten z zaczeciem drugich studiow :) Odpowiedz Link
chocochoco Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 18.09.09, 16:54 Nie, nie jest tak źle, chyba nieprecyzyjnie napisałam, będę musiała zaliczyć tylko te 2 przedmioty (niezaliczone w 2008/2009)w tym roku akademickim (2009/210), ale boli mnie, że nie mogę zaliczać przedmiotów z roku wyżej, tylko przez 10 miesięcy chodzić ewentualnie raz w tygodniu na wykład, kiedy spokojnie mogłabym zaliczać sobie przedmioty z V roku ;-(. Odpowiedz Link
turzyca Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 18.09.09, 17:20 A masz juz ugadanego promotora pracy mgr? Bo jak tak, to umow sie na temat i poswiec ten rok (takze) na zbieranie materialow i ew. pisanie pracy. A w ogole to biegusiem pisz podanie do dziekana ds. studenckich z uprzejma prosba o zrobienie wyjatku i pozwolenie zaliczenia Ci przedmiotow z roku V. Jak odrzuci, to nic nie stracisz, jak Ci pozwoli, to zyskasz. :) Podrzucic Ci jakas argumentacje? Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 18.09.09, 17:51 No wlasnie, turzyca ma racje, w praktyce czesto okazuje sie, ze regulamin studiow moze byc bardzo gietki, tylko trzeba go naginac osobiscie z odpowiednia osoba (trzymam kciuki za dobry humor dziekana ds studenckich;) Odpowiedz Link
quleczka Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 18.09.09, 21:05 tez sie zgadzam, nawet jesli wszystko wskazuje, ze sie nie da to warto sprobowac bo do stracenia nic nie ma :) no i rzecz numer dwa postarac sie jakos tak zrobic by przez ten rok moc prace napisac, a potem tylko zaliczyc ten zimowy semestr i miec z glowy, a nie pisac ja w letnim :) Odpowiedz Link
chocochoco Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 18.09.09, 23:26 Dzięki dziewczyny, już mi dzisiaj lepiej :-))). Z dziekanem oczywiście sobie porozmawiam, nie szkodzi spróbować, dzisiaj podowiadywałam się od paru osób i czasami da się coś wykombinować, ale kompletnie nie wiadomo od czego to zależy, bo jeden nie może zaliczać nic, drugi jeden przedmiot, a są i tacy, którzy z dwoma niezaliczonymi przedmiotami podchodzili do wszystkich egzaminów na piątym roku i nawet bronili się w terminie (ale może to znajomi znajomych czy coś, bo to się zdarza niezwykle rzadko :-/). Będę próbować, może mi się poszczęści ... Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 18.09.09, 23:37 Przede wszystkim nie daj sie zaskoczyc i wyjdz pierwsza z inicjatywa, podsun dziekanowi rozwiazanie, ktore by cie najbardziej urzadzalo, zanim powie ze "w pani sprawie nic sie nie da zrobic". Wbrew pozoromù da sie duzo, a dziekan tez czlowiek, choc trudno w to uwierzyc :p Na wszelki wypadek nie zapomnij wlozyc swojego szczesliwego stanika ;) No i w Twoim przypadku nie jest najgorzej, tzn masz jakis plan na ten czas, ale moze ie okazac ze nowe studia lub weentualna praca tak cie wcagna, ze nie bedzie ci sie chcialo wracac do pierwszego kierunku i robic magisterki, a szkoda by bylo tyle czasu poswieconego porzucic na marne. Odpowiedz Link
chocochoco Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 19.09.09, 16:42 Nie nie, to nie w moim stylu tak rzucić studia, za dużo czasu i nerwów im poświęciłam, zrobię magisterkę jak nie w tym roku akademickim, to w przyszłym, to pewne!!:-) Odpowiedz Link
turzyca Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 18.09.09, 13:20 Naprawde lepiej sie rozstac niz rozwodzic. Duzo mniej zachodu i z sadem nie trzeba sie stresowac. No i popatrz na to od tej strony - masz teraz sporo czasu na nowy kierunek, bo nie bedziesz sie musiala zajmowac narzeczonym. A wlasciwa polowka jablka na pewno gdzies tam czeka, ten po prostu nie byl ci pisany i bardzo dobrze, ze sie nie wpakowalas w malzenstwo z nim. :) Odpowiedz Link
elrosa dietowo ;)) 03.11.09, 07:19 A ja poproszę o trzymanie za mnie kciuków - po raz x-etny w życiu zaczynam dietę, tym razem ma się udać ;)) Odpowiedz Link
jolka-pol-ka sylwester z... 02.01.10, 09:19 półpaścem :( Spędziłam upojną noc w mocnym uścisku tego świństwa! Ale mi się Nowy Rok zaczął, buuuuuuuu...... Chłop mnie napastuje, ale środkiem przeciwświądowym, napić się nie idzie, bo leki dali, w nosie mam taki początek! Tak sobie myślę, że może to jak u Hitchcocka, później napięcie będzie jeszcze rosło? Odpowiedz Link
madzioreck Re: sylwester z... 03.01.10, 19:03 Jolka, jak ja Cię rozumiem - nie pojechałam na warszawski zlot w marcu przez półpasiec właśnie - bałam się pozarażać czymś dziewczyny. Tydzień łykałam Heviran, po czym okazało się, że lekarz konował i to nie półpasiec, a jakaś insza wysypka (półpasiec przechodziłam w dzieciństwie). Nic się nie martw, a jak wyzdrowiejesz, to zrób porządna imprezę i wtedy się napij, na zdrowie :D Odpowiedz Link
tfu.tfu Re: sylwester z... 04.01.10, 09:00 później będzie już tylko lepiej, serio serio! ścisk ścisk! a świństwa nie zazdraszczam, 2 lata temu w kwiecie wieku (32) dostałam ospy wietrznej, to była jazda, hyhy :/ odwiedzić chorego? :) Odpowiedz Link
justinehh Re: GRUPA WSPARCIA - 3 03.01.10, 00:25 Tyję i nie wiem jak to zatrzymać, na początek roku ktoś walnął złośliwy komentarz w moim tekście, matka się czepia, gorzej już być nie może ... Odpowiedz Link
anka_z_lasu Re: GRUPA WSPARCIA - 3 03.01.10, 01:28 Ja napiszę pragmatycznie, za co z góry przepraszam ;) Po pierwsze - najpierw zlekceważ komentarze, posłuchaj sobie muzyki, obejrzyj film, przytul się do kogoś fajnego i przywróć samoocenę do właściwego poziomu. Po drugie - obiektywnie przyznaj się sobie: jesteś w normie zdrowotnej czy nie? Jeśli tak, patrz punkt pierwszy plus czytaj Lobby Biuściastych ;)Jeśli nie, patrz niżej. "nie wiem jak to zatrzymać" brzmi poważnie. Sprawdziłaś zdrowie? Jeśli ze zdrowiem ok, to bardzo dobrze i punkt dla Ciebie ;) Aha, mnie też mamusia wytknęła, że mi brzuch obrósł. Mimo, że BMI mam nadal jeszcze w normie i za grubą się nie uważam. ;) Zapytany o zdanie chłop zasugerował gimnastykę, z czym się jak najbardziej zgadzam i stosować będę. Ale potrafił swoje zdanie wyrazić dużo subtelniej, mimo, że chłop... Odpowiedz Link
madzioreck Re: GRUPA WSPARCIA - 3 03.01.10, 18:59 Justinehh, jeśli chodzi o zatrzymanie tycia - najlepiej pójść do lekarza. Co do złośliwych komentarzy - odparowuj bezlitośnie. Czasem trudno, ale działa niezawodnie na wścibskich dowalaczy w najróżniejszych tematach. Obrazi się - trudno. Moja siostra też kiedyś wyrąbała przy moim mężu, kiedy wzięłam sobie dokładkę czegoś tam "No wiesz, w biodra ci pójdzie". Miałam ochotę odpowiedzieć jej, że jej nadwaga, o wiele większa od mojej, wzięła się najwyraźniej z głodu, ale się ugryzłam w język, bo zaraz by się popłakała, ona z tych wrażliwych tylko w jedną stronę. Dziś już bym się nie ugryzła. I Tobie radzę to samo :) Odpowiedz Link
kaga9 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 04.01.10, 01:53 Justinehh -też tyję od jakiegoś czasu. Ni stąd, ni zowąd. Lekarka rodzinna bezradnie rozkładała ręce... Się okazało, że to tarczyca. Może warto zrobić kompleksowe badania? Odpowiedz Link
tfu.tfu Re: GRUPA WSPARCIA - 3 04.01.10, 09:32 zimowe przytycie w naszej strefie klimatycznej nie jest niczym dziwnym. poza tym święta. serio, w świeta się tyje od patrzenia, wcale jeść nie trzeba... potrzebujesz grupy wsparcia do jogi? ja zaczynam jogować od dziś :) nie daj się zwariować! a komentarze? no cóż ludzie to tylko ludzie. ścisk! Odpowiedz Link
justinehh Re: GRUPA WSPARCIA - 3 04.01.10, 22:51 Żeby to było zimowe, to bym się nie przejmowała, ale zaczęło się od znalezienia pracy, od lipca przybyło mi prawie siedem kilo. Możliwe, że to zmiana trybu życia, dzień spędzany na trzech kanapkach i ośmiu godzinach na tyłku, jakiś obiad w domu, matka tylko się czepia, że jestem coraz grubsza i każe mniej jeść ( woda i korzonki?), chyba zacznę chodzić na jakiś basen, i jeszcze na dzień dobry w robocie dowalili nam śmieszne tabelki, których za Chiny nie da się wyrobić ... Odpowiedz Link
tfu.tfu Re: GRUPA WSPARCIA - 3 05.01.10, 03:45 kurde, no nie wiem, co poradzić. może to hormony jednak? ściskam Cię mocno! jakby co, to namawiam do jogi :) Odpowiedz Link
pitupitu10 Jestem ZŁA! 06.01.10, 16:42 Cholera jasna, dzień mam zepsuty przez głupią babę ze sklepu! Idę sobie spokojnie, a ekspedientka do mnie "Dlaczego pani nie ma koszyka?? Tu jest samoobsługa!" tonem głosu odpowiednim do połajania psa. A ja głupia myślałam, że koszyki służą wygodzie klientów, ale gdzie tam, to narzędzie kontroli wielmożnej pani sklepowej... Nawet jeśli jej ktoś każe tego pilnować, to czy nie można mi było zwrócić uwagę GRZECZNIE? A wiecie, co mnie najbardziej w tym wkurza? Jakbym była 10 lat starsza i 20 cm wyższa, to ani by jej było w głowie tak się do mnie zwracać, ale drobną, niską dziewczyną to można pomiatać... wrrrr Odpowiedz Link
inez69 Re: Jestem ZŁA! 06.01.10, 19:55 Serio ktoś zupełnie obcy potrafi Ci popsuć cały dzień jednym zdaniem? Myślisz, że warto się tym przejmowac, rozstrząsać? Może zachowanie tej pani nie jest ware nawet jednej myśli. Ona zachowała się niekulturalnie i co można na to poradzić? Ważne żebyś Ty przez swój wzrost czy wiek nie czuła się gorsza, bo taka nie jesteś! <głask głask> Odpowiedz Link
100krotna Re: Jestem ZŁA! 23.01.10, 11:35 Ja tam nigdy nie biorę koszyka (zapominam, że go mam, a zakupy i tak noszę w rękach i pod pachą). Jak mnie ekspedientka w sklepie miło poinformuje, że trzeba wziąć to ok, biorę (zwykle dalej trzymam zakupy w rękach, a koszyk dynda mi na łokciu, ot roztargnienie). Natomiast jak ktoś mnie okrzyczy, zachowa się niemiło, to odkładam, co mam w rękach i bez słowa wychodzę. Oni stracą klienta, ja zrobię zakupy w miłej atmosferze, gdzie indziej :) I nie przejmuję się. Też miałam niedawno podobną sytuację. W małym sklepie osiedlowym, zaraz na wejściu, facet (ok 40-tki, prawdopodobnie właściciel) warknął na mnie: "mówi się dzień dobry!" i to w bardzo niegrzeczny sposób... odpowiedziałam, że tutaj to lepiej powiedzieć "do widzenia" i też wyszłam. Niestety, chyba jeszcze nie do wszystkich dotarło, że o klienta trzeba teraz dbać, bo więcej nie wróci... (nie to, że nie chciałam mu powiedzieć tego dzień dobry, zaplątałam się - jak mnie ktoś widział, to może wie, że mam często za dużo rzeczy w stosunku do ilości rąk - zwłaszcza w zimie) Odpowiedz Link
justinehh Re: GRUPA WSPARCIA - 3 11.01.10, 18:46 Myślałam, że gorzej już nie będzie, ale nie, wywalili mnie dziś z roboty... Odpowiedz Link
plecha1 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 11.01.10, 19:36 *przytula mocno* Jaki okres wypowiedzenia? Odpowiedz Link
plecionka Choroby psychiczne 12.01.10, 11:45 Wpisuje tutaj, bo sie martwie i od kiedy sie dowiedzialam chodze zdenerwowana. Jestem wlasnie na Erasmusie i wynajmuje pokoj w akademiku (hostelu). Moja wspollokatorka nagle tydzien przed przerwa swiateczna poleciala do domu. Nagle, bo miala byc tu tylko jeden semestr i ne planowala powrotu na Boze Narodzenie do domu, jak i ja zreszta. Miala wrocic po Nowym Roku, ale tak sie nie stalo. Dopiero w ostatnia niedziele wieczorem jej mama wyslala innej dziewczynie sms-a, ze moja wspollokatorka jest powaznie chora, lezy w szpitalu i jest to zwiazane z problemami psychcznymi. Nie wiem co o tym myslec, zupelnie sie czegos takiego nie spodziewalam. Mieszkalam z nia przez prawie 3 miesiace i nie zauwazylam niczego podejrzanego, co odbiegaloby znacznie od normy. Nie zaprzecze, ze mogla miec jakies problemy psychiczne, ale az takie, zeby od razu isc na oddzial zamkniety? Prawdopodobnie jest w tym szpitalu juz od ok. 4 tygodnii, prawie zaraz po powrocie do swojego kraju przestla odpisywac na meile i wiadomosci. Nie wiem co moge teraz zrobic. Dziwnie sie z tym czuje:( Zzylam sie z nia, mialysmy dobre stosunki, zupelnie mi sie to nie miesci w glowie, ze juz tu nie wroci:( Odpowiedz Link
milstar Re: Choroby psychiczne 12.01.10, 11:49 Plecionko, na oddziale zamkniętym można też być z powodu terapii grupowej nerwic. Wtedy też nie można się kontaktować z nikim z zewnątrz. Ale to jeszcze nie znaczy, że jest z nią źle. Taka terapia trwa zwykle 3 miesiace, często na weekendy pacjenci są na przepustce w domu. Odpowiedz Link
jul-kaa Re: Choroby psychiczne 12.01.10, 12:03 To prawda - taki oddział nie zawsze jest dla osób bardzo chorych, czasem po prostu bywa lepszy - by odseparować chorego od problemów. Nie dziw się, że nie zauważyłaś symptomów, one często są bardzo dyskretne. Jeśli masz potrzebę kontaktu z koleżanką, może napisz do jej mamy, ona zdecyduje, czy przekazać córce wiadomość. Twoje zainteresowanie może być ważne i pomocne - życzliwość i ciepło zawsze są pożądane. Odpowiedz Link
plecionka Re: Choroby psychiczne 12.01.10, 12:37 Dziekuje za slowa otuchy. Napisze do niej list i mam nadzieje, ze uda nam sie jeszcze spotkac w przyszlosci. Nie moge tylko pojac jak tak z dnia na dzien, bez zadnego wczesniejszego uprzedzenia mozna isc na oddzila zamkniety (nawet jesli nie jest to nic powaznego). Zostawila tu prawie wszystkie rzeczy, na pewno nie spodziewala sie, ze juz nie wroci. Odpowiedz Link
jul-kaa Re: Choroby psychiczne 12.01.10, 12:50 Choroba może rozwijać się naprawdę powoli, na zewnątrz wręcz bezobjawowo. Poza tym wiele osób z zaburzeniami jest mistrzami w odgrywaniu, jak się świetnie czują, jakie są zdrowe i "normalne". Tak już jest, że wstydzimy się poprosić o pomoc, przyznać do słabości, nawet jeśli obiektywnie wstydzić się nie powinniśmy. Problemy psychiczne są niestety bardzo stygmatyzujące - raz dostawszy łatkę możemy się nie być w stanie jej pozbyć. W chorobie często stosunkowo nagle pojawia się jakiś katalizator, który sprawia, że konieczne są bardziej stanowcze działania. Myślę, że koleżanka sądziła, że wróci po świętach, ale wydarzyło się coś, co sprawiło, ze musiała zostać (np. silne emocje - pozytywne lub negatywne - związane z wizytą w domu lub lękiem przed powrotem na uczelnię). Odpowiedz Link
milstar Re: Choroby psychiczne 12.01.10, 13:11 Mogło być też tak, że ona sobie wcześniej ten pobyt zaplanowała i akurat w tym momencie znalazło się dla niej miejsce na oddziale. Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: GRUPA WSPARCIA - 3 18.01.10, 11:30 Nie wiem, jak to wszystko skladnie napisac, ale gdzies musze to wyrzucic. Wlasnie rozmawialam z mezem (o ile mozna to nazwac rozmowa) po ok. 3 miesiacach nierozmawiania, jak gdyby nic po dzien dobry przeszedl do pytania, jak zalatwiamy rozwod. Liczylam sie z tym, sama mu mowilam, ze jesli czegos nie zrobi ze swojej strony dla ratowania tego malzenstwa, to taki czeka nas koniec, ale prawde mowiac mialam jednak nadzieje, ze sie ogarnie i pojdzie w koncu po rozum do glowy. Nie potrafie z nim rozmawiac na teamt szczegolow, mam wielka kule w gardle, po prostu wszystko mi sie kompletnie i doszczetnie zawalilo juz do konca na glowe, nie mam pojecia, co ze soba zrobic. Odpowiedz Link
wodadobra Re: GRUPA WSPARCIA - 3 23.01.10, 12:09 O kurde bebe. Strasznie wspolczuje i rozumiem teraz twoje rozzalenie w innych kwestiach. Wiem, ze latwo tak gadac komus z boku, ale moze wlasnie w tym problem, ze nie rozmawiacie. Niezaleznie od tego jakie dedyzje podejmiecie to i tak trzeba sie dogadac. I mam taka swoja teorie, ze wiele konfliktow miedzy ludzmi wynika w braku umiejetnosci werbalizowania mysli i oczekiwan. Co sie teraz wydarzy zalezy tylko od Was - a zmiany sa juz dla ciebie bolesne wiec uwazam ze uczciwie musicie sobie zadac pytanie co dalej i jak. No i tu jest pies pogrzebany - nie obejdzie sie bez rozmow na ten temat. Trzymam za ciebie - was kciuki. Ja juz pare razy rozstawalam sie z moim mezem. Ale to dlatego, jak to kiedys nasz wspolny best friend powiedzial, ze zamiast walczyc z calym swiatem waczymy ze soba. Dalo nam to do myslenia. A nauka umiejetnosci rozmawiania zajela mi (bo maz ma dar wrodzony) 14 lat. Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: GRUPA WSPARCIA - 3 24.01.10, 17:33 Hm, tylko nie wiem, czy mam ochote tyle czekac nie majac pewnosci ,ze cos sie zmieni na lepsze. I prawde mowiac sama juz nie wiem, czy w ogole mi zalezy (tzn. bardzo bym chciala, zeby bylo jak kiedys, ale obawiam sie, ze to niemozliwe, pamieci nie da sie zresetowac), tylko po prostu...to tak strasznie boli. Odpowiedz Link
kryklu Re: GRUPA WSPARCIA - 3 24.01.10, 17:16 Dopiero dzisiaj przeczytałam Twój post. Mam nadzieję, że przez te kilka dni trochę się u Ciebie poukładało. Jestem starą mężatką, rozstania to dla mnie prehistoria, jedyne, czego się teraz boję, to rozstanie ostateczne... Nie będę Ci udzielać żadnych rad, tylko powtórzę za wodądobrą, że musicie rozmawiać. Musicie. Inaczej się nie da. Złap byka za rogi! Bądź dzielna, konsekwentna i nie oszukuj samej siebie, a wszystko dobrze się skończy. Zobaczysz, za jakiś czas docenisz ten kryzys, który być może da początek naprawianiu Waszego małżeństwa, albo przeciwnie, umożliwi utworzenie w przyszłości nowego lepszego związku. Dasz radę! Jesteś świetną, mądrą dziewczyną. I bardzo piękną, obejrzałam Cię ostatnio w galerii :) Trzymaj się kochana :* I dawaj znać, jak się czujesz, żebyśmy się nie martwiły. Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: GRUPA WSPARCIA - 3 26.01.10, 10:49 No to daje znac - pan maz zapowiedzial swoja wizyte na weekend, zapowiada sie dlugo i trudno, a ja pewnie do konca tygodnia nie bede mogla spac i po pewnie tez nie. Mam jak najgorsze przeczucia prawde mowiac. Odpowiedz Link
kryklu Re: GRUPA WSPARCIA - 3 29.01.10, 14:45 bebe.lapin napisała: > No to daje znac - pan maz zapowiedzial swoja wizyte na weekend, zapowiada sie > dlugo i trudno, a ja pewnie do konca tygodnia nie bede mogla spac i po pewnie > tez nie. Mam jak najgorsze przeczucia prawde mowiac. Nie bój się, przecież nie spotykasz się z wrogiem. Spróbuj wykrzesać z siebie maksimum życzliwości i uważaj, żeby rozmowa nie zamieniła się w obustronne wylewanie żalów bo to nic nie da. Trzymam kciuki. Na pewno nie ja jedna :) Odpowiedz Link
ciri1971 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 29.01.10, 15:16 Ja też trzymam kciuki, bardzo, bardzo mocno:) Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: GRUPA WSPARCIA - 3 31.01.10, 16:25 Nic z tego nie bedzie, bo nie moze wyjsc nic konstruktywnego z facetem (bo jednak nie mezczyzna) niedojrzalym, niechetnym do refleksji na swoj wlasny temat, odmawiajacym jakichkolwiek kompromisow ze swojej strony i ktory w dodatku nie kocha i nie szanuje. A jakich ciekawych rzeczy sie dowiedzialam przy okazji...az musialam soobiscie przeprowadzic rozmowe z wlasna tesciowa, zeby wykazac, co z tego jest prawda a co nie..No coz, pewnie ostatnia okazja w zyciu, zeby z kobieta pogadac, wiec trzeba bylo pewne sprawy i z nia zalatwic. I nawet gdyby laskawie jednak zechcial rozwazyc i przystac na moje propozycja, to ja juz po prostu nie chce, wyleczylam sie kompletnie z jakichkolwiek zludzen; tylko chcialabym wiedziec, gdzie sie podzial ten czlowiek, ktorego pokochalam.. Odpowiedz Link
kryklu Re: GRUPA WSPARCIA - 3 02.02.10, 19:58 bebe.lapin napisała > tylko chcialabym wiedziec, gdzie sie podzial ten czlowiek, ktorego pokochalam.. Może zawsze istniał tylko w Twojej głowie... > Nic z tego nie bedzie, bo nie moze wyjsc nic konstruktywnego z facetem (bo > jednak nie mezczyzna) niedojrzalym, niechetnym do refleksji na swoj wlasny > temat, odmawiajacym jakichkolwiek kompromisow ze swojej strony i ktory w dodatk > u > nie kocha i nie szanuje. A zatem zakończ sprawę elegancko. I całe życie przed Tobą. Pozdrawiam Cię serdecznie! Odpowiedz Link
fanka_tomcia zimowy dołek 23.01.10, 02:01 z okazji zbliżających się 26 urodzin czuję się stara, brzydka i gruba i bez perspektyw (zwłaszcza w porównaniu do 16-20 latek). do tego mam trądzik. staram się dbać o urodę i wygląd (no dobra, pomijając odchudzanie :P), ale to nadal nie jest "to" (i pewnie nigdy nie będzie). może i banalne problemy... Odpowiedz Link
100krotna Re: zimowy dołek 24.01.10, 12:59 Fanka-tomcia - w takim razie jesteś tylko kilka miesięcy starsza ode mnie :) Owszem, zima w tym roku potrafi dopiec (albo odmrozić?), mnie też przygnębia - ale w końcu każdy dzień zbliża nas do wiosny :) A dziś jest słońce! Co to znaczy bez perspektyw? 25 lat to tak naprawdę niedużo więcej niż 20, zwłaszcza, jeśli zamierzamy żyć mniej-więcej do 80-tki ;) To jeszcze mamy jakieś 40 lat na młodość, więc bez takich bzdurek :) Głowa do góry - trądzik to nie katastrofa, a na brzydkość i grubość są sposoby :) Na mnie dobrze działa zrobienie sobie "dnia urody" - odżywka, maseczka, peeling manikur i pedikur, a na koniec wywalanie rzeczy z szafy i dobieranie co ciekawszych zestawów :) A jak nie, to kontakt z przyjaciółmi (znajomymi, kolegami, kuzynami...) Albo chociaż basen. Ściskam mocno! Nie daj się :) wysyłam Ci promyki z mojego dzisiejszego słoneczka :) Odpowiedz Link
fanka_tomcia Re: zimowy dołek 24.01.10, 17:38 a dzięki :> u mnie też było słońce, ale zamiast iść na spacer wolałam spać >< (bo moje sny są takie ciekawe ;) ) być może dołuje mnie brak kontaktu z ludźmi (z facetem 2-4 razy w tygodniu), z przyjaciółmi to szkoda mówić, bo większość moich przyjaciółek mieszka/studiuje w innym mieście/za granicą i niektóre w ogóle nie pochodzą z mojego miasta, to nie to, że przyjadą na weekend raz na 2-3 tygodnie :< więc siedzę w domu sama ze sobą. na basen się bałam chodzić przez świńską grypę, ale teraz chyba już nie ma epidemii, więc mogłabym zacząć XD jutro idziemy do kina na wyczekiwany długo film, więc humor na pewno mi się poprawi ;) w każdym razie w ubiegłym roku ściemniałam, że mam 20 lat, teraz będę ściemniać, że mam 22, bo przecież większość "normalnych" ludzi kończy w tym wieku licencjat... Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: zimowy dołek 24.01.10, 17:56 Popatrz, jak ladnie wygladasz, ze mozesz sciemniac, ze masz 5 lat mniej niz jest w rzeczywistosci :) A z ta grypa to mnie nieludzko rozbawilas. Jutro bierz kostium i na basen ! :D Odpowiedz Link
100krotna Re: zimowy dołek 24.01.10, 21:21 No patrz, ja też robię licencjat w tym roku ;) Ale ja to jestem chyba nienormalna ;) (a z Tż też się widuję 2-3-4 razy w tygodniu, przy dobrych ...hmm.. wiatrach - teraz przez mrozy do niego nie pojechałam) Odpowiedz Link
fanka_tomcia Re: zimowy dołek 24.01.10, 21:55 a w kurtce sportowej, bez makijażu i z trądzikiem "młodzieńczym" to i 15-16 lat mogłabym wcisnąć ;) na basen najprędzej środa ;) (a na pęknięcie skóry między pośladkami to nie zaszkodzi? utrzymuje się od 3 dni i nie chce zagoić :( ) Odpowiedz Link
100krotna Re: zimowy dołek 25.01.10, 14:45 Na lepsze gojenie polecam alantan maść albo sudocrem. Basenu nie polecam w takim razie, bo wysusza skórę. Możesz się wybrać za tydzień ;) A jakbyś była z Krakowa, to zapraszam na siłownię w środę - założyłam wątek, ale jak narazie nikt się nie odezwał :( Odpowiedz Link
fanka_tomcia Re: zimowy dołek 26.01.10, 06:45 o dzięki :) właśnie zaczęłam się załamywać, nadal nie chce przejść :( na mnie chyba maść z witaminą A nie działa, w ogóle jakoś źle się u mnie goją różne świństwa (a ślady po krostkach na twarzy zostają kilka tygodni). w domu niewiele znalazłam, jeszcze rodzice mają jakieś "magiczne" maści aloesowe i ziołowe. próbowałam 1 dzień maści "krowiej", ale już lepsza ta witamina A ;) może najpierw spróbuję alantan, bo tańszy (?). nie wiem też jaka może być przyczyna, z tym że ja mam tak od już chyba kilku lat, że jak się spocę, podrapię tam (wiem, obleśne ;) ) to mi schodzi naskórek i prawie od razu mam zadrapanie do krwi, a teraz to samo jakoś się tak zrobiło i niżej niż zwykle :((( boli jak siedzę, rano jak leżę w łóżku też :( a może moja skóra nie wytrzymuje już mojego siedzenia na kompie? niestety, jestem z Rzeszowa :< Odpowiedz Link
100krotna Re: zimowy dołek 26.01.10, 08:20 Alantan jest tani, poniżej 10 zł, w aptece oczywiście. Tylko jest krem i maść, maść oczywiście lepsza. Mnie pomógł na głęboko pękającą od mrozu i spierzchnięcia dolną wargę - pękała w poprzek, do mięska, nie potrafiła się zagoić porządnie i przy uśmiechaniu ciągle robiło się to samo. Może jeszcze jak kąpiel to z rumiankiem, tak dla złagodzenia? Jesteś z Rzeszowa? To tylko trzy godzinki spokojnej jazdy od Krakowa... zapraszamy ;) Odpowiedz Link
fanka_tomcia Re: zimowy dołek 26.01.10, 18:23 akurat rodzice jechali na zakupy i powiedziałam, co chcę, jeszcze mama zapytała w aptece i dostała maść Alantan Plus. mam nadzieję, że będzie ok. hmm to może na zajady też się nadaje? ;) hihi specjalnie do Kraka na siłownię, to byłby szczyt burżujstwa xD Odpowiedz Link
100krotna Re: zimowy dołek 27.01.10, 14:28 jakiś czas temu jeździłam stopem z Krakowa do Stalowej Woli i spowrotem ;) Da się ;) Za darmo Na zajady chyba się nadaje, ale zajady to z braku witamin chyba? (tak mi zawsze mówili) Odpowiedz Link
beauty-gosiek Re: zimowy dołek 27.01.10, 15:08 100krotna napisała: > jakiś czas temu jeździłam stopem z Krakowa do Stalowej Woli i > spowrotem ;) Da się ;) Za darmo > Na zajady chyba się nadaje, ale zajady to z braku witamin chyba? > (tak mi zawsze mówili) a po co jeździłaś do Stalówki? Odpowiedz Link
100krotna Re: zimowy dołek 27.01.10, 15:20 Nie, niestety nie na siłownię ;P Uskuteczniałam kontakty sercowo-towarzyskie ;) Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: zimowy dołek 27.01.10, 15:23 dokladnie, z braku witamin z gruby B, a glownie witaminy B2. Odpowiedz Link
fanka_tomcia Re: zimowy dołek 27.01.10, 17:20 u mnie afty i zajady pojawiają się podejrzanie często :/ witaminę B zażywam dodatkowo od kilku lat >< to tylko mój spaprany organizm ;) Odpowiedz Link
nieco8 Re: zimowy dołek 27.01.10, 18:40 Jak tak sobie poczytałam o twoich problemach, to sobie pomyślałam, że miałam podobne i mogę trochę pomóc. Niestety często tak bywa, że na każdego działa coś innego, ale możesz spróbować. Co do cery, to widzę, że forum wizaż może być ci znane, więc poczytaj te wątki o suplementach, które mogą pomóc na twoje problemy: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=163942 www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=73290 www.laboratoriumurody.pl/forum/sylimaryna,t565.html Ja właśnie zażywam Sylimarol, Salfazin a wcześniej jeszcze i Biogal. Pielęgnacja twarzy zrobiła się dość prosta, bo większość kosmetyków mnie zapycha więc został przepisany przez dermatologa locacid, na który smaruję się niezmydlaną frakcją oleju sojowego (z Naturalisa), bo ona mnie jako jedyna nie zapycha o dziwo, nie zostawia uczucia lepkości i nadaje się też na dzień. Jeszcze hydrolat i kompleks na naczynka oraz czasami maseczka z glinki zielonej. Dzięki temu jest nieźle. Warto jeszcze odwiedzić ginekologa i sprawdzić hormony w kierunku PCO. Co do tych zajadów i innych, to może też być objaw zagrzybienia organizmu przez candida albicans. To jest jednak rzecz, w którą nie wierzą konwencjonalni lekarze a za to w internecie możesz znaleźć wielu fanatyków, więc poczytaj i zdecyduj sama www.polski-lekarz.co.uk/grzybice-candida.html www.polski-lekarz.co.uk/grzybice-candida-4.html W każdym razie na diecie przeciwgrzybicznej można nieźle schudnąć Odpowiedz Link
fanka_tomcia Re: zimowy dołek 27.01.10, 22:57 dziękuję bardzo za linki!! a propos candidiazy (tak to się nazywa?) czytałam na forum vegie.pl które odwiedzałam przy okazji boreliozy, tzn zetknęłam się z tym, że ktoś miał z tym problem, a był leczony na zupełnie co innego. poczytam sobie. u gina robiłam badania - przez narastające problemy z owłosieniem i nikt niczego nie wykrył :( (tzn nie to, że wolałabym mieć problemy zdrowotne, ale chciałabym znać przyczynę) na razie mam przepisany Yaz i mam obserwować co się będzie działo. no to poczytam wizaż i o grzybkach :> Odpowiedz Link
zarin Re: zimowy dołek 28.01.10, 01:11 Z tą kandydozą (niemiejscową) należy zachować dystans do informacji z internetu. Występuje ona raczej jako objaw innych, poważniejszych chorób, a w wielu miejscach można przeczytać, że chorują na nią prawie wszyscy i objawia się prawie wszystkim. Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: zimowy dołek 24.01.10, 17:37 kochana, wszystkiego najlepszego! :* Ja juz 26 lat mam, stara sie czuje, ale za to coraz ladniejsza :p (ech, to lobby). Perspektyw az za duzo, wolalabym miec jeden konkretny horyzont do osiagniecia, na razie krece sie jak igla kompasu na biegunie (czy cos w tym stylu:p) ;) Bedzie dobrze! Odpowiedz Link
jul-kaa Re: zimowy dołek 24.01.10, 18:15 bebe.lapin napisała: > Ja juz 26 lat mam, stara sie czuje, ale za to coraz ladniejsza :p (ech, to > lobby). Ogromnie się cieszę, że to napisałaś :) Masz piękne ciało i fantastyczne proporcje. Jeśli zaczynasz w to wierzyć, to ja się bardzo, bardzo cieszę! Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: zimowy dołek 24.01.10, 18:21 Dopoki nie patrze na zdjecia z wczorajszego wystepu, to staram sie wierzyc :p Ale fotogeniczna nigdy nie bylam, wiec coz (tylko dlaczego, chlera, caly wczorajszy potanc" spedzilam "sama"?) Odpowiedz Link
fanka_tomcia Re: zimowy dołek 24.01.10, 22:02 dzięki ;) jeszcze kilka dni... (i na balko wkroczę w przedział 26-30 O__o) tylko ja mentalnie na pewno nie jestem w swoim wieku, praktycznie nic się nie zmieniło przez 5 ostatnich lat. mam nadzieję, że około 30-stki trądzik zniknie, usunę ślady z twarzy, włosy magicznie się zagęszczą ;) w wieku 17 lat miałam o wiele ładniejszą cerę niż teraz, nie lubię się przeglądać w lustrze, dopiero jak nałożę tapetę >< kilka moich koleżanek ma podobny problem, tylko nie wiem czy to pocieszające, czy dołujące że w tym wieku mamy te problemy, a 10 lat temu większość wyobrażała sobie obecny wiek jako wolny od przypadłości wieku dojrzewania typu trądzik, łojotok skóry głowy, wypadanie włosów itp. Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: GRUPA WSPARCIA - 3 24.01.10, 17:40 Prosze mnie wesprzec, moralnie i calkiem fizycznie - piekna i pelna gracji tancerka :p wywalila sie dzis w wannie i ma pelno siniakow i stluczen... ech... Odpowiedz Link
kryklu Re: GRUPA WSPARCIA - 3 24.01.10, 17:53 No to super! Przecież mogłaś się połamać. A siniaki schowasz pod ciepłym ubraniem. Na szczęście do wiosny jeszcze trochę... Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: GRUPA WSPARCIA - 3 24.01.10, 17:57 Schowam, ale nadal je czuje, a jedno obicie mam na nodze dokladnie w takim miejscu, ze wrzyna mi sie tam kant krzesel jak siedze :/ No i czy normalni ludzie w moim wieku wywalaja sie w wannach? Odpowiedz Link
kryklu Re: GRUPA WSPARCIA - 3 24.01.10, 18:04 > No i czy normalni ludzie w moim wieku wywalaja sie w wannach? Normalni ludzie w każdym wieku wywalają się w wannach, w innych miejscach zresztą też. Do tego nie potrzeba szczególnego talentu. Odpowiedz Link
justinehh Re: GRUPA WSPARCIA - 3 24.01.10, 18:07 Normalni ludzie wywalają się wszędzie, a ty miałaś farta, że nikt tego nie widział :). Siniaki kiedyś tam znikną i po miesiącu nawet nie będziesz o tym pamiętać. Odpowiedz Link
madzioreck Re: GRUPA WSPARCIA - 3 24.01.10, 21:34 bebe.lapin napisała: > No i czy normalni ludzie w moim wieku wywalaja sie w wannach? Normalni ludzie w Twoim wieku potrafią nawet... wypaść z wanny i też narobić siniaków :) To Ci mówię ja, madzioreck ;) Odpowiedz Link
fanka_tomcia Re: GRUPA WSPARCIA - 3 24.01.10, 22:04 masz matę antypoślizgową w wannie? ja miałam na stancji, wkurzała mnie, ale obecnie myślę, że to nie było takie głupie, jak zdarza mi się pośliznąć i cudem w coś nie wyrżnąć. Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: GRUPA WSPARCIA - 3 25.01.10, 12:03 Nie, nie mam, glupio bym sie czula z takim czyms. A wszystko dlatego, ze zachciewa mi sie cieplego reczniczka po kapieli, skutkiem czego musze wyjsc jedna noga z wanny, zeby go siegnac z kaloryfera, a potem nozke z powrotem do wanny przelozyc, zeby oplokac stopke i dopiero potem rozpoczac wycieranie :D Odpowiedz Link
balbina11 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 06.02.10, 22:14 Ja się kocham kąpać w olejkach i potem nie kocham myć wanny - efekt - piruety. Muszę ostrzegać M przed niespodziankami. Odpowiedz Link
miss-alchemist zuy egzamin, zuy ;( 25.01.10, 12:35 nie poszedł mi dzisiaj egzamin z obwodów elektrycznych ;( uczyłam się do niego naprawdę dużo, analizując egzaminy z lat poprzednich i podane wymagania, a pytania i tak mnie zaskoczyły ;( raczej będzie zaliczone, ale 3 mnie nie satysfakcjonuje, bo oznacza stratę stypendium ;( żeby mieć 4 z tego przedmiotu musiałabym dostać 4 z egzaminu (z ćwiczeń i laboratoriów mam 4, ale wagi są tak rozłożone, że te oceny się prawie nie liczą). a przedmiot jest za 6 punktów ects ;( Odpowiedz Link
justinehh Re: GRUPA WSPARCIA - 3 02.02.10, 19:05 No, to od dziś jestem bezrobotna. No prawie, jeszcze tylko muszę pozbierać papierki i się zarejestrować ... Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: GRUPA WSPARCIA - 3 02.02.10, 19:09 Przytulam... I zycze znalezienia pracy jeszcze lepszej niz poprzednia. :) Odpowiedz Link
fanka_tomcia Re: GRUPA WSPARCIA - 3 02.02.10, 20:12 a znalazłaś wcześniej pracę? czy miałaś np status studentki w międzyczasie? ja klepię bezrobocie od roku... z tym, że znowu mam status studenta, ale zaocznego, więc nie muszę się wyrejestrowywać... Odpowiedz Link
justinehh Re: GRUPA WSPARCIA - 3 03.02.10, 20:58 bebe.lapin- no tu jest problem, bo to była praca bliska ideału :( fanka_tomcia- studentką to ja już nie jestem od jakichś trzech lat, chętnie bym jeszcze poszła na jakieś podyplomowe, ale mnie nie stać, jeszcze wcześniej umierałam na słuchawce i nie chcę tam wracać. Jak tak dalej pójdzie, to wyemigruję na zmywak ... Odpowiedz Link
madzioreck Re: GRUPA WSPARCIA - 3 03.02.10, 21:30 Justinehh, ja też bezrobotna od 1 stycznia, z tym, że ja sama odeszłam z kołchozu. Okazało się, że nie jestem tak naprawdę "bezrobotna", ponieważ mam umowę o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy, i nie mogę się zarejestrować, ubezpieczenie zdrowotne muszę "pożyczyć" od męża, na szczęście go mam ;) Trzymam kciuki, żebyś szybko znalazła nową idealna pracę :) Odpowiedz Link
aksanti Re: GRUPA WSPARCIA - 3 03.02.10, 21:47 mam > umowę o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy, i nie mogę się > zarejestrować, a co to? Odpowiedz Link
madzioreck Re: GRUPA WSPARCIA - 3 03.02.10, 21:56 To znaczy, że firma wypłaca przez określony w umowie okres odszkodowanie za to, ze nie pójdę pracować u konkurencji, tak w skrócie :) Odpowiedz Link
987ania Re: GRUPA WSPARCIA - 3 05.02.10, 20:46 a ja potrzebuję wsparcia w szukaniu nowej niani Odpowiedz Link
dziwna_dziewczyna Gratulację przyjmę 05.02.10, 20:56 Zgubiłam portfel jadąc na koncert. A jak piekłam sernik to gaz mi zgasł. Piniendzy niet, koncertu niet, nawet się pocieszyć nie ma czym. Kwitnę więc w piątkowy wieczór sama, świętując w jakże cudnym stylu koniec sesji :) Odpowiedz Link
madzioreck Re: Gratulację przyjmę 06.02.10, 16:26 Oj, no rzeczywiście poszalałaś... Przytulam mocno, mam nadzieję, ze dziś już lepiej? Odpowiedz Link
dziwna_dziewczyna Re: Gratulację przyjmę 07.02.10, 23:30 Powiedzmy że to przespałam. I przesypiać przez resztę wolnego będę ;) Odpowiedz Link
balbina11 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 06.02.10, 22:17 Chorowałam kiedyś na depresję i ona sobie wraca i wraca właśnie teraz. Czuję się podle, fizycznie i psychicznie. Staram się nie poddawać, ale nie jest to proste. Czuję się stara, nic nie warta, zupełnie bez sensu... Odpowiedz Link
kulka_kulkowa Re: GRUPA WSPARCIA - 3 06.02.10, 23:51 Balbino, przytulam mocno! Dobrych rad za bardzo nie udzielę, bo też się "ostatnio" ze sobą dogadać nie mogę, ale na złe samopoczucie vel "mogłabym zapaść w sen zimowy" lekarz rodzinny przepisał magnez dożylnie. Zaczynam w poniedziałek, mogę dać znać, jakie będą efekty po tygodniu (5 dawek to minimum). Zachęciło mnie to, że mi lekarz opowiedział, jak leczył kiedyś pacjentkę, która na tle psychogennym dostawała wysypki. Podobno pomogło. Co nie wyklucza oczywiście psychoterapii i leków. Szczególnie przy depresji, gdy "nie przejmuj się/weź się w garść" tylko pogarsza sytuację. Masz z kim pogadać, iść na ploty, do kina? Zawsze to jakaś zmiana perspektywy. Odzywaj się też tutaj. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link
jul-kaa Re: GRUPA WSPARCIA - 3 06.02.10, 23:57 balbina11 - spróbuj szybko zaradzić nawrotowi. Nawet najbardziej banalne metody mogą zadziałać. Może pamiętasz, co pomagało Ci kiedyś - jest szansa, że teraz też pomoże. Im szybciej zareagujesz, tym większa jest szansa, że wydostaniesz się z tego czarnego leja. Współczuję i mocno trzymam kciuki, żebyś się nie dała bestii. Odpowiedz Link
balbina11 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 07.02.10, 11:57 Zastanawiam się co na mnie wpływa tak dołująco i chyba wiem. Mieszkam w takim miejscu, że ciężko się stąd gdzieś ruszyć. Nie jestem mobilna, nie mamy dwóch samochodów. Zima uwiązała mnie zupełnie, zasypało nas, a ja nie lubię marznąć. Zdziczałam kompletnie. Jedynym moim kontaktem ze światem jest net, dlatego wpadam w panikę jak go nie ma. Z każdą sprawą do załatwienia na mieście muszę czekać na M. Nie jest to problem, bo M bardzo lubi ze mną jeździć, ale nawet jakbym chciała to się nie ruszę. Odpowiedz Link
milstar Re: GRUPA WSPARCIA - 3 07.02.10, 13:34 Przytulam mocno. Znam tę paskudę z własnego doświadczenia i wiem, że lubi dawać o sobie znać w najdziwniejszych sytuacjach. Odpowiedz Link
balbina11 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 08.02.10, 10:31 Wybieramy się do kina, kiedyś mi to pomogło. Innym razem pomogła mi zabawa z obcym psem... Nie wiem co ją powoduje i najdziwniejsze rzeczy pomagają ją odpędzić... Odpowiedz Link
milstar Re: GRUPA WSPARCIA - 3 08.02.10, 10:51 Z tego, co piszesz, to chyba bardziej dołek zimowy niż depresja Odpowiedz Link
balbina11 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 08.02.10, 18:44 Zimowy dołek jest tylko obniżonym nastrojem i z tym sobie radzę. Depresja wraca fizycznie, czuję ją, boli, nie mam wtedy chęci do życia, czuję się nie potrzebna, przeszkadzająca najbliższym. Ale znam ją i wiem kiedy nadchodzi, bo już dwa razy z nią wygrałam, z pomocą terapeutów i niekonwencjonalnego leczenia. Odpowiedz Link
kulka_kulkowa Re: GRUPA WSPARCIA - 3 08.02.10, 19:11 A mogłabyś uchylić rąbka tajemnicy co do niekonwencjonalnego leczenia? Bo ja dziś z frustracji i chęci przespania co najmniej zimy, a najchętniej problemów (choć wiem, że się nie da), idę na ten magnez. Jak nie pomoże na samopoczucie, to chociaż braki w organiźmie uzupełnię. Odpowiedz Link
balbina11 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 09.02.10, 10:47 W najgorszym okresie korzystałam z pomocy terapii, homeopatii i akupunktury. Wszystko razem postawiło mnie na nogi. Najważniejsze to wsparcie M, bez tego nie byłoby o czym mówić. Odpowiedz Link
987ania Re: GRUPA WSPARCIA - 3 08.02.10, 19:39 a jakie to są niekonwencjonalne sposoby? Odpowiedz Link
balbina11 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 10.02.10, 11:25 Umówiłam się na jutro do homeopatki. Teraz mam nadzieję,że będzie lepiej. Musi być, nie przyjmuję innej opcji. Odpowiedz Link
doczegotopodobne Re: GRUPA WSPARCIA - 3 10.02.10, 16:33 balbina11 napisała: > Umówiłam się na jutro do homeopatki. Teraz mam nadzieję,że będzie lepiej. Musi > być, nie przyjmuję innej opcji. Będzie! Niedługo wiosna - to też Ci pomoże. Odpowiedz Link
balbina11 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 15.02.10, 23:51 Już mi lepiej. Kulki działają, aż notuję co się dzieje, bo bym nie uwierzyła samej sobie. Będzie dobrze, tak czuję. Odpowiedz Link
jul-kaa Re: GRUPA WSPARCIA - 3 16.02.10, 08:46 balbina, bardzo się cieszę! I gratuluję, bo to wielki sukces pokonać paskudę. Wierzę, że będzie już tylko z górki. Odpowiedz Link
fanka_tomcia zobaczyłam foto tomcia jak się całuje z jakąś lalą 09.02.10, 02:59 i mi niedobrze i smutno, to był CIOS >< Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: zobaczyłam foto tomcia jak się całuje z jakąś 09.02.10, 09:30 No ale jakies aktualne czy z przeszlosci? Jak stare, to olej foto, jak nowe, to...tomcia? Odpowiedz Link
fanka_tomcia Re: zobaczyłam foto tomcia jak się całuje z jakąś 09.02.10, 17:19 aktualne :/ on nie ma dziewczyny, zabawia się z fankami w knajpach, słyszałam to i owo od naocznych świadków ;) ale zobaczenie tego na własne oczy nie było miłe :/ Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: zobaczyłam foto tomcia jak się całuje z jakąś 09.02.10, 17:32 Gdybym nie wiedziala, ze nie jestes z Poznania, to pomyslalabym, ze jestes moja kolezanka. Przez dlugi czas zauroczona metalowcem, ktory traktowal ja dosc... uzytkowo; dlugo przekonywalam ja, ze w takiej relacji jest cos nie tak, mam nadzieje, ze sie juz ogarnela. Jesli to taki typek, to nie ma co poswiecac mu za duzo uwagi i tyle. Odpowiedz Link
fanka_tomcia Re: zobaczyłam foto tomcia jak się całuje z jakąś 10.02.10, 04:30 hihi ja go nawet nie znam ;) tylko, że hm chciałam go poznać i teraz mnie jakoś odrzuca :/ oczywiście wiele by nie było, bo mam faceta i w ogóle, ale sama znajomość z kimś, kto tak się zabawia jakoś mnie mierzi... zwłaszcza jak wcześniej myślało się o tej osobie zupełnie inaczej :( Odpowiedz Link
fanka_tomcia Re: zobaczyłam foto tomcia jak się całuje z jakąś 10.02.10, 04:36 a przez to, że dziewczyny wobec niego i jego kolegów się zachowują jak "chętne" to oni podobno mają złe zdanie o Polkach, buuuu :( Odpowiedz Link