Dodaj do ulubionych

GRUPA WSPARCIA - 3

16.07.09, 16:42
Zgłaszamy się tu po przytulaski, pocieszenia, wylewamy żale, frustracje itd :)
Obserwuj wątek
    • olusimama kciuki bardzo proszę 17.07.09, 09:58
      Od trzech tygodnie szukam pracy, wysyłam aplikacje, kazdemu znajomemu się
      zwierzam, że poszukuję ;-)
      Cisza była jak w grobowcu, Urząd Pracy to śmiech i pozorne działania typu- ma tu
      pani wydrukowane ogłoszenia z internetu, se pani wyśle CV. Tak, dziękuję, już na
      te ogłoszenia odpowiadałam ;-)
      No ale mam prawo do zasiłku i ubezpieczenie, to się z nimi bujam.

      Wczoraj miałam dwa telefony, dziś mam rozmowę i w poniedziałek kolejną.
      Trzymajcie kciuki, bardzo proszę!
      Jak jeszcze jakiś czas zostanę bez pracy to się wpędzę w depresję i na pewno
      utyję :-(
      • urkye Re: kciuki bardzo proszę 17.07.09, 10:15
        Trzymam kciuki:) Powodzenia! :)
        • jehanette Trzymam! 17.07.09, 10:23

      • tfu.tfu mocno trzymam :) 17.07.09, 20:24
        i ścisk serdeczny!
      • madzioreck Trzymam mocno :) 17.07.09, 21:16

    • madzioreck Koniec urlopu 03.08.09, 00:37
      Jutro, a właściwie dziś, do roboty. Az mnie skręca. Niech mnie ktoś przytuli :(
      • camilcia Re: Koniec urlopu 03.08.09, 09:16
        oj łatwo się nie wraca :/ duuuuuużo wytrwałości życzę :)
        pocieszające, że najgorzej się wybrać, jak już pójdziesz to jest ok
        zazwyczaj, ja tak się zawsze najęczę przed wyjściem ;)
    • camilcia Re: GRUPA WSPARCIA - 3 03.08.09, 09:14
      jestem zalamana
      tak sie nie interesuje ostatnio niczym nie ogladam tv, na wsi
      mieszkam, nawet nie wiedzialam ze U2 gra w chorzowie w czwartek
      buuuuu a ja ich uwielbiam od lat i moj brat mi mowi ze jadą :o a M
      juz do pracy, biletow juz nie ma, dzieci nie mam z kim ......
      no normalnie mi tak strasznie zle ze nie wiem <chlip,chlip >
      • wariamiktoria Re: GRUPA WSPARCIA - 3 03.08.09, 09:46
        Oj, ja tak płakałam jak musiałam jechać do pracy a w Lublinie grała moja
        ulubiona grupa - tuż pod nosem a ja do innego kraju :( A jak wybierałam się na
        tylko 1 koncert kozienaliowo/juwenaliowo to ranek przed wylądowałam w szpitalu.
        Nie mam do koncertów szczęścia :(
        Za Ciebie trzymam kciuki abyś kolejnych koncertów nie przegapiła.
    • e.m.i1 Buu :( 07.08.09, 18:02
      Dowiedziałam się dziś, że mam chorą trzustkę i przez miesiąc - dwa muszę być na super lekkostrawnej diecie a pozniej też bardzo uważać ;(
      Nic smażonego, nic pieczonego, żadnego tłuszczu, żadnego nabiału... Nalepiej same kleiki, warzywka i inne niezjadliwe papki. W dodatku ja i tak nie umiem nic ugotować i na siłę tym bardziej się nie nauczę. Grrrr... ;(
      Powiedzcie, ze ten lekarz żartował, albo chociaż przytulcie.
      • camilcia Re: Buu :( 07.08.09, 20:18
        przytulam
        dieta to nic miłego :( tym bardziej chora trzustka
      • tfu.tfu Re: Buu :( 02.09.09, 20:12
        ścisk ścisk!
        ja w sekrecie powiem, że zupa-krem z brokułów może być bardzo bardzo :)
        kurczak gotowany z ryżem i marchewką też całkiem całkiem ;) nie bucz, to tylko
        miesiąc na ścisłej, potem już będzie lepiej :)
        grillowane warzywa/mięso/ryba? :) możliwosci jest naprawdę dużo :) i piec
        zamiast smażyć :)
        • e.m.i1 Re: Buu :( 06.09.09, 17:10
          Dzięki:) Przez 2 tygodnie żywiłam się głównie ziemniakami i jest dużo lepiej ;) Można piec w mikrofali z opiekaczem? Nie mam tu zwykłego piekarnika, a jestem kompletna kulinarna noga, więc wybacz, jeśli pytanie jest głupie.
          PS. chyba na dodatek wyglądam jak żul ;) Pani doktor wykonująca USG jeszcze przed badaniem miała poważne wątpliwości, co do tego czy nie piję nałogowo alkoholu :D
    • kasiamat00 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 01.09.09, 22:13
      Gupia jestem :( Właśnie się nie dogadałam przez telefon i spławiłam rekruterkę z
      pewnej dużej i fajnej firmy. Sama się sobie dziwię jak mi się to udało, próbuję
      odkręcać całość mailowo, zobaczymy efekty. Ech, coraz gorzej ze mną...
      • mazya Re: GRUPA WSPARCIA - 3 01.09.09, 23:22
        Miałam identyczną sytuację kilka miesięcy temu... Pewnie nie wiele to pomoże, ale rozumiem Cię doskonale. Własna gupia głupota mnie wtedy wyjątkowo bardzo przybiła.
        Odkręcaj jak się da - w końcu rekruterka też człowiek, może wczuje się w sytuację ;)
        Powodzenia!
      • madzioreck Re: GRUPA WSPARCIA - 3 02.09.09, 17:49
        Ło matko, jak to się stało...? I daj znać, czy dało się odkręcić, trzymam
        kciuki, żeby się udało :)
    • brykanty Re: GRUPA WSPARCIA - 3 02.09.09, 21:50
      Będziecie trzymały kciuki za Brysia? To mój koci siostrzeniec, martvię się bardzo.

      forum.gazeta.pl/forum/w,86228,99708605,99708605,Czy_ktos_tu_sie_zna_na_kotach_Pomocy_.html
      • madzioreck Re: GRUPA WSPARCIA - 3 02.09.09, 22:06
        Trzymam, i czekam na wiadomości.
    • metia wsparcie potrzebne na jutro rano - od 10 06.09.09, 15:26
      Bo mam egzamin na studia doktoranckie. Bardzo ważny i bardzo
      oczekiwany, decydujący o mojej przyszlości przez najbliższe 4 lata ;)

      W zamian mogę obiecać, że jak zdam z pozytywnym wynikiem, to zabiorę
      się porządnie za organizowanie wrocławskiego zlotu :)
      • aksanti Trzymam kciuki! Daj znać jak poszło:) 06.09.09, 15:47
      • madzioreck Trzymam już teraz :) n/t 06.09.09, 15:57

    • bebe.lapin Re: GRUPA WSPARCIA - 3 09.09.09, 21:42
      Uprzedzam, ze moze byc dlugo i nieskladnie, bo az mna trzesie, ale chwilowo moge
      sie wywnetrznic tylk ona forum..
      A oto sytuacja:
      Jakies pol roku temu z wielkim hukiem wyjechalam z francji od meza, po ok 3
      miesiacach ciaglych utarczek i wzajemnego dreczenia sie psychicznego (no
      przyznaje, tez nie bylam do konca aniolkiem, ale bylam bardziej, bo na gorszej
      pozycji "przetargowej"). Nie bede tu tego wszystkiego rozwlekac, zawiodl moje
      zaufanie totalnie, a jJednym z powodow i to tym ostatecznym, ktory zadecydowal o
      tym, ze przestalam straszyc li i jedynie, zez wyjade i po prostu to zroiblam,
      byla jego "kolezanka", z ktorej zrobil sobie powierniczke, do ktorej biegal na
      kazde zadanie jakiejs pomocy 'niewazne, praxwie srodek nocy czy niedziela ran
      itpo) i ktora po tym, jak sie dowiedziala, ze mam o to do niego pretensje, to mi
      zakomunikowala, ze ona ma prawo chciec od niego czego chce i kiedy chce...
      Przez te pol roku od mojego wyjazdu maz nie zachwal sie tak, jak tego
      oczekiwalam, jesli chcial zebysmy sprobowali to jakos - nie wiem?-naprawic? o
      ile zostalo jeszcze cos do naprawiania..

      teraz jestem znowu we francji, tyle ze na drugim koncu prawie, w pracy. Bylam na
      tyle mila, ze zgodzilam sie, zeby przyjechal na weekend, ktore to wydazenie
      mialoby nastapic za poltora tygodnia.

      Poniewaz mial ostatnio jakis maly wypadek i siedzi w domu na zwolnieniu,
      zadzwonilam do niego przed chwila, zeby sie dowiedziec, jak sie czuje itp, a tu
      kto odbiera telefon? (jest prawie 22h) - wyzej wspomniana kolezanka...

      widocznie jakos jego zapewnienia, ze zrozumial, jak obrzydliwe bylo jego
      zachowanie i jak mnie to ranilo jakos szczere nie byly;;

      nie wiem, chyba powiem mu zeby nie przyjezdzal, bo to naprawde nie ma sensu jak
      widze.. widocznie ten typ juz sie nie zmieni..

      ale nie powiem, czuje sie paskudnie, jakby mi ktos dal w twarz..
      • luliluli Re: GRUPA WSPARCIA - 3 10.09.09, 10:38
        bebe.lapin, okropna sytuacja:|
        Dla mnie to by było też zupełnie nie do przyjęcia (no, chyba, że mąż ma połamane
        nogi i nie umie sam dojść do telefonu...)
        • bebe.lapin Re: GRUPA WSPARCIA - 3 10.09.09, 10:52
          Akurat nie chodzi o to, ze nie waruje przy telefonie :), ale o to, ze oderala
          akurat TA osoba, z ktora ponoc kontaktu nie utrzymuje juz. I tak dowiedzialam
          sie, ze znowu mnie oszukuje :(
          Nie wiem, odwolywac przyjazd (musialam zarezerwowac hotel, bo mieszkam u kogos i
          nie moge tam nikog przyjmowac na noc)? Nie amm ochoty go ogladac i za tydzien
          tez nie bede zapewne miala..
          • jul-kaa Re: GRUPA WSPARCIA - 3 10.09.09, 14:48
            bebe.lapin, ja bym chyba odwołała. A od tego czasu już z nim nie rozmawiałaś?
            Dla mnie to jakiś absurd - nawet jeśli facet NIE POTRAFI zrozumieć, że
            przeszkadza Ci jego "przyjaciółka", to dla własnego bezpieczeństwa powinien
            chociaż zabronić jej odbierania telefonu...
            • bebe.lapin Re: GRUPA WSPARCIA - 3 18.09.09, 09:12
              Dzieki za wsparcie kobietki :)

              Jednak przyjezdza, co z tego, ze nie mam ochoty go widziec, przeciez to sie dla
              niego nie liczy, co ja chce...On mysli ,ze wystarczy ze sobiepowie ze kocha i
              moze robic 'albo nie robic) co mu sie zywnie podoba..

              Bede musiala jakos zniesc te rzy dni, mam nadzieje, ze mu krzywdy nie zrobie :p
              (ostatnio doprowadza mnie do stanu takiej bezsilnosci, ze nie recze za siebie :(
      • camilcia Re: GRUPA WSPARCIA - 3 14.09.09, 10:02
        oj, nieciekawie :(
        rozumiem rozczarowanie ...
        to on powinien jej dać do zrozumienia, że jest nieproszona,
        skutecznie
        jesli tego nie zrobi to ona czuje ze dlaczego niby ma zrezygnowac
        :/
        to chyba naturalne, że chce Ci się winę na nią zwalić, no i przykre
        jednak, bo człowiek ma zawsze nadzieję, a tu takie kwiatki .....
        rozmowa, rozmowa, rozmowa - z całego serca życzę szczęścia, z nim
        czy też bez niego
    • plecionka Problemy z Erasmusem 17.09.09, 18:57
      Nie dosc, ze wciaz jeszcze nie dostalam stypendium na wyjazd na Erazmusa, ktore zostalo przelane z konta uczelnianego tydzien temu to jeszcze wlasnie sie okazalo, ze nie mam gdzie mieszkac. Na wszelki wypadek zadzwonilam dzisiaj do akademika czy dotarlo moje potwierdzenie wplaty depozytu i zostalam poinformowana, ze moja rezerwacja zostala anulowana. O czym to ponoc napisano mi w emailu wyslanym w poniedzialek. Problem w tym, ze zadnego meila nie dostalam. Ani w poniedzialek, ani wczesniej kiedy prosilam o potwierdzenie rezerwacji. Pieniadze za depozyt wyslalam akurat tez w ten poniedzialek, zaraz po zrobieniu przelewu wyslalam im meile potwierdzenie. Na stronie maja napisane jedynie, zeby depozyt przeslac przed przyjazdem (lece tam 26. wrzesnia), zadnej konkretnej daty nie ma. Bede dzwonic jutro i rozmawiac z kierownikiem, mam nadzieje, ze to cos da.
      Przepraszam, ze tak nieskladnie to wszystko napisalam, ale sie zdenerwowalam dosc mocno. Jeszcze troche i w ogole mi sie odechce tego wyjazdu:(
    • chocochoco Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 17.09.09, 19:08
      Czeka mnie powtarzanie roku na studiach, dzisiaj miałam egzamin poprawkowy i
      poszedł mi fatalnie, nie wiem czemu, przecież dużo się uczyłam, czy jestem taka
      głupia, czy jak?? :-( To już druga oblana poprawka w tym roku, czyli odwrotu nie
      ma, u mnie na uczelnie można mieć TYLKO 1 warunek. Jestem kompletnie załamana,
      do tego niedawno rozstałam się z narzeczonym z którym planowałam ślub.
      Nieszczęścia podobno chodzą parami, a nawet trójkami, coś w tym jest!! ;-(

      P.S. Czy nie uważacie, że na 4 roku możliwość wzięcia tylko 1 warunku to trochę
      mało, rozumiem na pierwszym, ale już prawie pod koniec studiów ?? ;-/
      • mazya Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 17.09.09, 20:27
        Ochh <przytula>, podobno nie ma tego złego... No i jak jedne drzwi się zamykają
        to inne otwierają. Tak trzeba myśleć! :-)

        Co do warunków - u mnie na uczelni było tak, że można warunkowo powtarzać
        przedmioty za max. (chyba) 7 pkt ECTS. A przedmioty były od 0pkt(WF ;P) do
        zwykle 7, 8pkt. Więc na takie dwa przedmioty za 3 pkt można było sobie pozwolić ;).

        Ja wychodzę z założenia, że jak już nie odstanie się to co się stało, to
        najważniejsze żeby jak najlepiej sobie radzić z tym co jest.
        I trzymam kciuki! :)
        • quleczka Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 17.09.09, 21:07
          przytulam i wspolczuje :( no i zycze by to jednak byla para, a nie trojka ;)

          szczerze mowiac jakbym miala na uczelni tak jak ty to by u mnie polowa ludzi w
          kolko powtarzala...

          u mnie na 1 semestrze mozna bylo nie zaliczyc jednego przedmiotu, na drugim
          dwoch, na trzecim trzech i tak dalej... na ostatnich latach to juz niemal
          wszystkich jesli sie nie mialo zaleglosci z poprzednich lat :p

          co prawda "nominalnie" sie wtedy bylo nadal na poprzednim semestrze ale wiele z
          tego nie wynikalo, po prostu robilo sie przedmioty z nastepnego i dodatkowo
          powtarzalo te zalegle
      • bebe.lapin Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 18.09.09, 09:08
        Pocieszam i przytulam...
        Co do uczelni, dowiedz sie, czy mozesz poprosic o przepisanie przedmiotow, ktore
        zaliczylas, i czas zaoszczedzony na bytnosci na tych zajeciach przeznaczyc na
        chodzenie na zajecia z wyzszego roku (tego; na ktorym powinnas byc). Wtedy w
        przyszlym roku zostanie ci tylko obrona pracy albo chodzenie na mniejsza liczbe
        zajec, jesli w tym roku chodzilabys tylko na niektore.

        A co do narzeczonego to przykro mi z tego powodu i wspolczuje, ale wiez mi,
        lepiej terza niz po slubie...
        • chocochoco Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 18.09.09, 11:44
          Niestety u mnie nie można zaliczać przedmiotów z wyższego roku, a szkoda,
          poradziłabym sobie bez problemu, V rok jest stosunkowo łatwy, a do tego zajęcia
          są tylko w semestrze zimowym ;-((. Puki co idę się dzisiaj zapisać na drugie
          studia, które chciałam zacząć, gdy już skończę te, przynajmniej nie zmarnuję
          roku tak zupełnie...
          • bebe.lapin Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 18.09.09, 11:51
            A moze troche inne rozwiazanie, u mnie mozna bylo cos takiego zrobic: zamiast
            calego roku powtarzalo sie tylko niezaliczony przedmiot, a poza tym robilo
            normalnie rok, na ktory sie powinno pojsc. Nie wiem gdize studiujesz, ale na np.
            UAMie mozna tak bylo robic na historii i psychologii na pewno (wiadomosci z
            pierwszej reki ;)
            • quleczka Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 18.09.09, 12:35
              o matko, jesli sa studia gdzie trzeba z powodu czegos niezaliczonego jeszcze raz
              robic wszystkie przedmioty z danego roku to szczerze wspolczuje :((

              nie wyborazalam sobie, ze dzis jeszcze cos takiego istnieje, ze nie mozna
              powtorzyc tylko tych niezaliczonych, a reszte miec przepisane/zaliczone i
              normalnie robic inne nastepnego roku

              u nas oficjalnie wiadomo, ze zostaje sie na nizszym roku dopoki sie go nie
              skonczy ale mozna robic dalsza czesc programu

              swoja droga pomijajac wszystko inne to jesli trzeba powtarzac wszystko to jest
              totalne marnotrastwo uczelnianych pieniedzy i czasu wielu osob :/

              p.s. super pomysl ten z zaczeciem drugich studiow :)
              • chocochoco Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 18.09.09, 16:54
                Nie, nie jest tak źle, chyba nieprecyzyjnie napisałam, będę musiała zaliczyć
                tylko te 2 przedmioty (niezaliczone w 2008/2009)w tym roku akademickim
                (2009/210), ale boli mnie, że nie mogę zaliczać przedmiotów z roku wyżej, tylko
                przez 10 miesięcy chodzić ewentualnie raz w tygodniu na wykład, kiedy spokojnie
                mogłabym zaliczać sobie przedmioty z V roku ;-(.
                • turzyca Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 18.09.09, 17:20
                  A masz juz ugadanego promotora pracy mgr? Bo jak tak, to umow sie na temat i
                  poswiec ten rok (takze) na zbieranie materialow i ew. pisanie pracy.
                  A w ogole to biegusiem pisz podanie do dziekana ds. studenckich z uprzejma
                  prosba o zrobienie wyjatku i pozwolenie zaliczenia Ci przedmiotow z roku V. Jak
                  odrzuci, to nic nie stracisz, jak Ci pozwoli, to zyskasz. :) Podrzucic Ci jakas
                  argumentacje?
                  • bebe.lapin Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 18.09.09, 17:51
                    No wlasnie, turzyca ma racje, w praktyce czesto okazuje sie, ze regulamin
                    studiow moze byc bardzo gietki, tylko trzeba go naginac osobiscie z odpowiednia
                    osoba (trzymam kciuki za dobry humor dziekana ds studenckich;)
                    • quleczka Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 18.09.09, 21:05
                      tez sie zgadzam, nawet jesli wszystko wskazuje, ze sie nie da to warto sprobowac
                      bo do stracenia nic nie ma :)

                      no i rzecz numer dwa postarac sie jakos tak zrobic by przez ten rok moc prace
                      napisac, a potem tylko zaliczyc ten zimowy semestr i miec z glowy, a nie pisac
                      ja w letnim :)
                      • chocochoco Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 18.09.09, 23:26
                        Dzięki dziewczyny, już mi dzisiaj lepiej :-))). Z dziekanem oczywiście sobie porozmawiam, nie szkodzi spróbować, dzisiaj podowiadywałam się od paru osób i czasami da się coś wykombinować, ale kompletnie nie wiadomo od czego to zależy, bo jeden nie może zaliczać nic, drugi jeden przedmiot, a są i tacy, którzy z dwoma niezaliczonymi przedmiotami podchodzili do wszystkich egzaminów na piątym roku i nawet bronili się w terminie (ale może to znajomi znajomych czy coś, bo to się zdarza niezwykle rzadko :-/). Będę próbować, może mi się poszczęści ...
                        • bebe.lapin Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 18.09.09, 23:37
                          Przede wszystkim nie daj sie zaskoczyc i wyjdz pierwsza z inicjatywa, podsun
                          dziekanowi rozwiazanie, ktore by cie najbardziej urzadzalo, zanim powie ze "w
                          pani sprawie nic sie nie da zrobic". Wbrew pozoromù da sie duzo, a dziekan tez
                          czlowiek, choc trudno w to uwierzyc :p Na wszelki wypadek nie zapomnij wlozyc
                          swojego szczesliwego stanika ;)

                          No i w Twoim przypadku nie jest najgorzej, tzn masz jakis plan na ten czas, ale
                          moze ie okazac ze nowe studia lub weentualna praca tak cie wcagna, ze nie bedzie
                          ci sie chcialo wracac do pierwszego kierunku i robic magisterki, a szkoda by
                          bylo tyle czasu poswieconego porzucic na marne.
                          • chocochoco Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 19.09.09, 16:42
                            Nie nie, to nie w moim stylu tak rzucić studia, za dużo czasu i nerwów im
                            poświęciłam, zrobię magisterkę jak nie w tym roku akademickim, to w przyszłym,
                            to pewne!!:-)
      • turzyca Re: Powtarzanie roku i zerwanie... ;-((( 18.09.09, 13:20
        Naprawde lepiej sie rozstac niz rozwodzic. Duzo mniej zachodu i z sadem nie
        trzeba sie stresowac.
        No i popatrz na to od tej strony - masz teraz sporo czasu na nowy kierunek, bo
        nie bedziesz sie musiala zajmowac narzeczonym. A wlasciwa polowka jablka na
        pewno gdzies tam czeka, ten po prostu nie byl ci pisany i bardzo dobrze, ze sie
        nie wpakowalas w malzenstwo z nim. :)
    • elrosa dietowo ;)) 03.11.09, 07:19
      A ja poproszę o trzymanie za mnie kciuków - po raz x-etny w życiu zaczynam dietę, tym razem ma się udać ;))
      • inez69 Re: dietowo ;)) 03.11.09, 21:17
        3mam kciuki mocno:)
    • jolka-pol-ka sylwester z... 02.01.10, 09:19
      półpaścem :(
      Spędziłam upojną noc w mocnym uścisku tego świństwa! Ale mi się Nowy
      Rok zaczął, buuuuuuuu......
      Chłop mnie napastuje, ale środkiem przeciwświądowym, napić się nie
      idzie, bo leki dali, w nosie mam taki początek! Tak sobie myślę, że
      może to jak u Hitchcocka, później napięcie będzie jeszcze rosło?
      • madzioreck Re: sylwester z... 03.01.10, 19:03
        Jolka, jak ja Cię rozumiem - nie pojechałam na warszawski zlot w marcu przez
        półpasiec właśnie - bałam się pozarażać czymś dziewczyny. Tydzień łykałam
        Heviran, po czym okazało się, że lekarz konował i to nie półpasiec, a jakaś
        insza wysypka (półpasiec przechodziłam w dzieciństwie). Nic się nie martw, a jak
        wyzdrowiejesz, to zrób porządna imprezę i wtedy się napij, na zdrowie :D
      • tfu.tfu Re: sylwester z... 04.01.10, 09:00
        później będzie już tylko lepiej, serio serio!
        ścisk ścisk!
        a świństwa nie zazdraszczam, 2 lata temu w kwiecie wieku (32) dostałam ospy
        wietrznej, to była jazda, hyhy :/
        odwiedzić chorego? :)
    • justinehh Re: GRUPA WSPARCIA - 3 03.01.10, 00:25
      Tyję i nie wiem jak to zatrzymać, na początek roku ktoś walnął złośliwy
      komentarz w moim tekście, matka się czepia, gorzej już być nie może ...
      • anka_z_lasu Re: GRUPA WSPARCIA - 3 03.01.10, 01:28
        Ja napiszę pragmatycznie, za co z góry przepraszam ;)

        Po pierwsze - najpierw zlekceważ komentarze, posłuchaj sobie muzyki, obejrzyj
        film, przytul się do kogoś fajnego i przywróć samoocenę do właściwego poziomu.
        Po drugie - obiektywnie przyznaj się sobie: jesteś w normie zdrowotnej czy nie?
        Jeśli tak, patrz punkt pierwszy plus czytaj Lobby Biuściastych ;)Jeśli nie,
        patrz niżej.

        "nie wiem jak to zatrzymać" brzmi poważnie. Sprawdziłaś zdrowie?
        Jeśli ze zdrowiem ok, to bardzo dobrze i punkt dla Ciebie ;)

        Aha, mnie też mamusia wytknęła, że mi brzuch obrósł. Mimo, że BMI mam nadal
        jeszcze w normie i za grubą się nie uważam. ;) Zapytany o zdanie chłop
        zasugerował gimnastykę, z czym się jak najbardziej zgadzam i stosować będę. Ale
        potrafił swoje zdanie wyrazić dużo subtelniej, mimo, że chłop...
      • madzioreck Re: GRUPA WSPARCIA - 3 03.01.10, 18:59
        Justinehh, jeśli chodzi o zatrzymanie tycia - najlepiej pójść do lekarza.
        Co do złośliwych komentarzy - odparowuj bezlitośnie. Czasem trudno, ale działa
        niezawodnie na wścibskich dowalaczy w najróżniejszych tematach. Obrazi się -
        trudno. Moja siostra też kiedyś wyrąbała przy moim mężu, kiedy wzięłam sobie
        dokładkę czegoś tam "No wiesz, w biodra ci pójdzie". Miałam ochotę odpowiedzieć
        jej, że jej nadwaga, o wiele większa od mojej, wzięła się najwyraźniej z głodu,
        ale się ugryzłam w język, bo zaraz by się popłakała, ona z tych wrażliwych
        tylko w jedną stronę. Dziś już bym się nie ugryzła. I Tobie radzę to samo :)
      • kaga9 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 04.01.10, 01:53
        Justinehh -też tyję od jakiegoś czasu. Ni stąd, ni zowąd. Lekarka rodzinna
        bezradnie rozkładała ręce... Się okazało, że to tarczyca. Może warto zrobić
        kompleksowe badania?
      • tfu.tfu Re: GRUPA WSPARCIA - 3 04.01.10, 09:32
        zimowe przytycie w naszej strefie klimatycznej nie jest niczym dziwnym. poza tym
        święta. serio, w świeta się tyje od patrzenia, wcale jeść nie trzeba...
        potrzebujesz grupy wsparcia do jogi? ja zaczynam jogować od dziś :)
        nie daj się zwariować! a komentarze? no cóż ludzie to tylko ludzie.
        ścisk!
        • justinehh Re: GRUPA WSPARCIA - 3 04.01.10, 22:51
          Żeby to było zimowe, to bym się nie przejmowała, ale zaczęło się od znalezienia
          pracy, od lipca przybyło mi prawie siedem kilo. Możliwe, że to zmiana trybu
          życia, dzień spędzany na trzech kanapkach i ośmiu godzinach na tyłku, jakiś
          obiad w domu, matka tylko się czepia, że jestem coraz grubsza i każe mniej jeść
          ( woda i korzonki?), chyba zacznę chodzić na jakiś basen, i jeszcze na dzień
          dobry w robocie dowalili nam śmieszne tabelki, których za Chiny nie da się
          wyrobić ...
          • tfu.tfu Re: GRUPA WSPARCIA - 3 05.01.10, 03:45
            kurde, no nie wiem, co poradzić. może to hormony jednak? ściskam Cię mocno!
            jakby co, to namawiam do jogi :)
        • brykanty Re: GRUPA WSPARCIA - 3 06.01.10, 13:38
          A gdzie?
          • brykanty Re: GRUPA WSPARCIA - 3 06.01.10, 13:41
            (Tę jogę ćwiczysz)
            • tfu.tfu a w domu 07.01.10, 12:49
              potrzeba tylko maty i braku grypy srającej np. ;)
    • pitupitu10 Jestem ZŁA! 06.01.10, 16:42
      Cholera jasna, dzień mam zepsuty przez głupią babę ze sklepu!

      Idę sobie spokojnie, a ekspedientka do mnie "Dlaczego pani nie ma koszyka?? Tu
      jest samoobsługa!" tonem głosu odpowiednim do połajania psa. A ja głupia
      myślałam, że koszyki służą wygodzie klientów, ale gdzie tam, to narzędzie
      kontroli wielmożnej pani sklepowej... Nawet jeśli jej ktoś każe tego pilnować,
      to czy nie można mi było zwrócić uwagę GRZECZNIE? A wiecie, co mnie najbardziej
      w tym wkurza? Jakbym była 10 lat starsza i 20 cm wyższa, to ani by jej było w
      głowie tak się do mnie zwracać, ale drobną, niską dziewczyną to można
      pomiatać... wrrrr
      • inez69 Re: Jestem ZŁA! 06.01.10, 19:55
        Serio ktoś zupełnie obcy potrafi Ci popsuć cały dzień jednym
        zdaniem? Myślisz, że warto się tym przejmowac, rozstrząsać? Może
        zachowanie tej pani nie jest ware nawet jednej myśli. Ona zachowała
        się niekulturalnie i co można na to poradzić? Ważne żebyś Ty przez
        swój wzrost czy wiek nie czuła się gorsza, bo taka nie jesteś!
        <głask głask>
        • 100krotna Re: Jestem ZŁA! 23.01.10, 11:35
          Ja tam nigdy nie biorę koszyka (zapominam, że go mam, a zakupy i tak
          noszę w rękach i pod pachą). Jak mnie ekspedientka w sklepie miło
          poinformuje, że trzeba wziąć to ok, biorę (zwykle dalej trzymam
          zakupy w rękach, a koszyk dynda mi na łokciu, ot roztargnienie).
          Natomiast jak ktoś mnie okrzyczy, zachowa się niemiło, to odkładam,
          co mam w rękach i bez słowa wychodzę. Oni stracą klienta, ja zrobię
          zakupy w miłej atmosferze, gdzie indziej :) I nie przejmuję się.

          Też miałam niedawno podobną sytuację. W małym sklepie osiedlowym,
          zaraz na wejściu, facet (ok 40-tki, prawdopodobnie właściciel)
          warknął na mnie: "mówi się dzień dobry!" i to w bardzo niegrzeczny
          sposób... odpowiedziałam, że tutaj to lepiej powiedzieć "do
          widzenia" i też wyszłam. Niestety, chyba jeszcze nie do wszystkich
          dotarło, że o klienta trzeba teraz dbać, bo więcej nie wróci...
          (nie to, że nie chciałam mu powiedzieć tego dzień dobry, zaplątałam
          się - jak mnie ktoś widział, to może wie, że mam często za dużo
          rzeczy w stosunku do ilości rąk - zwłaszcza w zimie)
    • justinehh Re: GRUPA WSPARCIA - 3 11.01.10, 18:46
      Myślałam, że gorzej już nie będzie, ale nie, wywalili mnie dziś z roboty...
      • plecha1 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 11.01.10, 19:36
        *przytula mocno* Jaki okres wypowiedzenia?
        • justinehh Re: GRUPA WSPARCIA - 3 11.01.10, 19:39
          do 20
    • plecionka Choroby psychiczne 12.01.10, 11:45
      Wpisuje tutaj, bo sie martwie i od kiedy sie dowiedzialam chodze
      zdenerwowana. Jestem wlasnie na Erasmusie i wynajmuje pokoj w
      akademiku (hostelu). Moja wspollokatorka nagle tydzien przed przerwa
      swiateczna poleciala do domu. Nagle, bo miala byc tu tylko jeden
      semestr i ne planowala powrotu na Boze Narodzenie do domu, jak i ja
      zreszta. Miala wrocic po Nowym Roku, ale tak sie nie stalo. Dopiero
      w ostatnia niedziele wieczorem jej mama wyslala innej dziewczynie
      sms-a, ze moja wspollokatorka jest powaznie chora, lezy w szpitalu i
      jest to zwiazane z problemami psychcznymi. Nie wiem co o tym myslec,
      zupelnie sie czegos takiego nie spodziewalam. Mieszkalam z nia przez
      prawie 3 miesiace i nie zauwazylam niczego podejrzanego, co
      odbiegaloby znacznie od normy. Nie zaprzecze, ze mogla miec jakies
      problemy psychiczne, ale az takie, zeby od razu isc na oddzial
      zamkniety? Prawdopodobnie jest w tym szpitalu juz od ok. 4 tygodnii,
      prawie zaraz po powrocie do swojego kraju przestla odpisywac na
      meile i wiadomosci. Nie wiem co moge teraz zrobic. Dziwnie sie z tym
      czuje:( Zzylam sie z nia, mialysmy dobre stosunki, zupelnie mi sie
      to nie miesci w glowie, ze juz tu nie wroci:(
      • milstar Re: Choroby psychiczne 12.01.10, 11:49
        Plecionko, na oddziale zamkniętym można też być z powodu terapii grupowej
        nerwic. Wtedy też nie można się kontaktować z nikim z zewnątrz. Ale to jeszcze
        nie znaczy, że jest z nią źle. Taka terapia trwa zwykle 3 miesiace, często na
        weekendy pacjenci są na przepustce w domu.
      • jul-kaa Re: Choroby psychiczne 12.01.10, 12:03
        To prawda - taki oddział nie zawsze jest dla osób bardzo chorych, czasem po
        prostu bywa lepszy - by odseparować chorego od problemów. Nie dziw się, że nie
        zauważyłaś symptomów, one często są bardzo dyskretne.
        Jeśli masz potrzebę kontaktu z koleżanką, może napisz do jej mamy, ona
        zdecyduje, czy przekazać córce wiadomość. Twoje zainteresowanie może być ważne i
        pomocne - życzliwość i ciepło zawsze są pożądane.
        • plecionka Re: Choroby psychiczne 12.01.10, 12:37
          Dziekuje za slowa otuchy. Napisze do niej list i mam nadzieje, ze
          uda nam sie jeszcze spotkac w przyszlosci. Nie moge tylko pojac jak
          tak z dnia na dzien, bez zadnego wczesniejszego uprzedzenia mozna
          isc na oddzila zamkniety (nawet jesli nie jest to nic powaznego).
          Zostawila tu prawie wszystkie rzeczy, na pewno nie spodziewala sie,
          ze juz nie wroci.
          • jul-kaa Re: Choroby psychiczne 12.01.10, 12:50
            Choroba może rozwijać się naprawdę powoli, na zewnątrz wręcz bezobjawowo. Poza
            tym wiele osób z zaburzeniami jest mistrzami w odgrywaniu, jak się świetnie
            czują, jakie są zdrowe i "normalne". Tak już jest, że wstydzimy się poprosić o
            pomoc, przyznać do słabości, nawet jeśli obiektywnie wstydzić się nie
            powinniśmy. Problemy psychiczne są niestety bardzo stygmatyzujące - raz
            dostawszy łatkę możemy się nie być w stanie jej pozbyć.
            W chorobie często stosunkowo nagle pojawia się jakiś katalizator, który sprawia,
            że konieczne są bardziej stanowcze działania. Myślę, że koleżanka sądziła, że
            wróci po świętach, ale wydarzyło się coś, co sprawiło, ze musiała zostać (np.
            silne emocje - pozytywne lub negatywne - związane z wizytą w domu lub lękiem
            przed powrotem na uczelnię).
            • milstar Re: Choroby psychiczne 12.01.10, 13:11
              Mogło być też tak, że ona sobie wcześniej ten pobyt zaplanowała i akurat w tym
              momencie znalazło się dla niej miejsce na oddziale.
    • bebe.lapin Re: GRUPA WSPARCIA - 3 18.01.10, 11:30
      Nie wiem, jak to wszystko skladnie napisac, ale gdzies musze to wyrzucic.
      Wlasnie rozmawialam z mezem (o ile mozna to nazwac rozmowa) po ok. 3 miesiacach
      nierozmawiania, jak gdyby nic po dzien dobry przeszedl do pytania, jak
      zalatwiamy rozwod. Liczylam sie z tym, sama mu mowilam, ze jesli czegos nie
      zrobi ze swojej strony dla ratowania tego malzenstwa, to taki czeka nas koniec,
      ale prawde mowiac mialam jednak nadzieje, ze sie ogarnie i pojdzie w koncu po
      rozum do glowy. Nie potrafie z nim rozmawiac na teamt szczegolow, mam wielka
      kule w gardle, po prostu wszystko mi sie kompletnie i doszczetnie zawalilo juz
      do konca na glowe, nie mam pojecia, co ze soba zrobic.
      • wodadobra Re: GRUPA WSPARCIA - 3 23.01.10, 12:09
        O kurde bebe.
        Strasznie wspolczuje i rozumiem teraz twoje rozzalenie w innych kwestiach.
        Wiem, ze latwo tak gadac komus z boku, ale moze wlasnie w tym problem, ze nie
        rozmawiacie. Niezaleznie od tego jakie dedyzje podejmiecie to i tak trzeba sie
        dogadac. I mam taka swoja teorie, ze wiele konfliktow miedzy ludzmi wynika w
        braku umiejetnosci werbalizowania mysli i oczekiwan.
        Co sie teraz wydarzy zalezy tylko od Was - a zmiany sa juz dla ciebie bolesne
        wiec uwazam ze uczciwie musicie sobie zadac pytanie co dalej i jak.
        No i tu jest pies pogrzebany - nie obejdzie sie bez rozmow na ten temat.
        Trzymam za ciebie - was kciuki.
        Ja juz pare razy rozstawalam sie z moim mezem. Ale to dlatego, jak to kiedys
        nasz wspolny best friend powiedzial, ze zamiast walczyc z calym swiatem waczymy
        ze soba. Dalo nam to do myslenia. A nauka umiejetnosci rozmawiania zajela mi (bo
        maz ma dar wrodzony) 14 lat.
        • bebe.lapin Re: GRUPA WSPARCIA - 3 24.01.10, 17:33
          Hm, tylko nie wiem, czy mam ochote tyle czekac nie majac pewnosci ,ze cos sie
          zmieni na lepsze.

          I prawde mowiac sama juz nie wiem, czy w ogole mi zalezy (tzn. bardzo bym
          chciala, zeby bylo jak kiedys, ale obawiam sie, ze to niemozliwe, pamieci nie da
          sie zresetowac), tylko po prostu...to tak strasznie boli.
      • kryklu Re: GRUPA WSPARCIA - 3 24.01.10, 17:16
        Dopiero dzisiaj przeczytałam Twój post. Mam nadzieję, że przez te
        kilka dni trochę się u Ciebie poukładało.
        Jestem starą mężatką, rozstania to dla mnie prehistoria, jedyne,
        czego się teraz boję, to rozstanie ostateczne... Nie będę Ci
        udzielać żadnych rad, tylko powtórzę za wodądobrą, że musicie
        rozmawiać. Musicie. Inaczej się nie da. Złap byka za rogi! Bądź
        dzielna, konsekwentna i nie oszukuj samej siebie, a wszystko dobrze
        się skończy.
        Zobaczysz, za jakiś czas docenisz ten kryzys, który być może da
        początek naprawianiu Waszego małżeństwa, albo przeciwnie, umożliwi
        utworzenie w przyszłości nowego lepszego związku.
        Dasz radę! Jesteś świetną, mądrą dziewczyną. I bardzo piękną,
        obejrzałam Cię ostatnio w galerii :)
        Trzymaj się kochana :* I dawaj znać, jak się czujesz, żebyśmy się
        nie martwiły.
        • bebe.lapin Re: GRUPA WSPARCIA - 3 26.01.10, 10:49
          No to daje znac - pan maz zapowiedzial swoja wizyte na weekend, zapowiada sie
          dlugo i trudno, a ja pewnie do konca tygodnia nie bede mogla spac i po pewnie
          tez nie. Mam jak najgorsze przeczucia prawde mowiac.
          • kryklu Re: GRUPA WSPARCIA - 3 29.01.10, 14:45
            bebe.lapin napisała:

            > No to daje znac - pan maz zapowiedzial swoja wizyte na weekend,
            zapowiada sie
            > dlugo i trudno, a ja pewnie do konca tygodnia nie bede mogla spac
            i po pewnie
            > tez nie. Mam jak najgorsze przeczucia prawde mowiac.

            Nie bój się, przecież nie spotykasz się z wrogiem. Spróbuj wykrzesać
            z siebie maksimum życzliwości i uważaj, żeby rozmowa nie zamieniła
            się w obustronne wylewanie żalów bo to nic nie da.
            Trzymam kciuki. Na pewno nie ja jedna :)
            • ciri1971 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 29.01.10, 15:16
              Ja też trzymam kciuki, bardzo, bardzo mocno:)
              • bebe.lapin Re: GRUPA WSPARCIA - 3 31.01.10, 16:25
                Nic z tego nie bedzie, bo nie moze wyjsc nic konstruktywnego z facetem (bo
                jednak nie mezczyzna) niedojrzalym, niechetnym do refleksji na swoj wlasny
                temat, odmawiajacym jakichkolwiek kompromisow ze swojej strony i ktory w dodatku
                nie kocha i nie szanuje.

                A jakich ciekawych rzeczy sie dowiedzialam przy okazji...az musialam soobiscie
                przeprowadzic rozmowe z wlasna tesciowa, zeby wykazac, co z tego jest prawda a
                co nie..No coz, pewnie ostatnia okazja w zyciu, zeby z kobieta pogadac, wiec
                trzeba bylo pewne sprawy i z nia zalatwic.

                I nawet gdyby laskawie jednak zechcial rozwazyc i przystac na moje propozycja,
                to ja juz po prostu nie chce, wyleczylam sie kompletnie z jakichkolwiek zludzen;
                tylko chcialabym wiedziec, gdzie sie podzial ten czlowiek, ktorego pokochalam..
                • kryklu Re: GRUPA WSPARCIA - 3 02.02.10, 19:58
                  bebe.lapin napisała
                  > tylko chcialabym wiedziec, gdzie sie podzial ten czlowiek, ktorego
                  pokochalam..

                  Może zawsze istniał tylko w Twojej głowie...

                  > Nic z tego nie bedzie, bo nie moze wyjsc nic konstruktywnego z
                  facetem (bo
                  > jednak nie mezczyzna) niedojrzalym, niechetnym do refleksji na
                  swoj wlasny
                  > temat, odmawiajacym jakichkolwiek kompromisow ze swojej strony i
                  ktory w dodatk
                  > u
                  > nie kocha i nie szanuje.

                  A zatem zakończ sprawę elegancko.
                  I całe życie przed Tobą. Pozdrawiam Cię serdecznie!
    • fanka_tomcia zimowy dołek 23.01.10, 02:01
      z okazji zbliżających się 26 urodzin czuję się stara, brzydka i gruba i bez
      perspektyw (zwłaszcza w porównaniu do 16-20 latek). do tego mam trądzik. staram
      się dbać o urodę i wygląd (no dobra, pomijając odchudzanie :P), ale to nadal nie
      jest "to" (i pewnie nigdy nie będzie).
      może i banalne problemy...
      • 100krotna Re: zimowy dołek 24.01.10, 12:59
        Fanka-tomcia - w takim razie jesteś tylko kilka miesięcy starsza ode mnie :)
        Owszem, zima w tym roku potrafi dopiec (albo odmrozić?), mnie też przygnębia -
        ale w końcu każdy dzień zbliża nas do wiosny :) A dziś jest słońce!
        Co to znaczy bez perspektyw? 25 lat to tak naprawdę niedużo więcej niż 20,
        zwłaszcza, jeśli zamierzamy żyć mniej-więcej do 80-tki ;) To jeszcze mamy jakieś
        40 lat na młodość, więc bez takich bzdurek :)

        Głowa do góry - trądzik to nie katastrofa, a na brzydkość i grubość są sposoby
        :) Na mnie dobrze działa zrobienie sobie "dnia urody" - odżywka, maseczka,
        peeling manikur i pedikur, a na koniec wywalanie rzeczy z szafy i dobieranie co
        ciekawszych zestawów :) A jak nie, to kontakt z przyjaciółmi (znajomymi,
        kolegami, kuzynami...) Albo chociaż basen. Ściskam mocno! Nie daj się :) wysyłam
        Ci promyki z mojego dzisiejszego słoneczka :)
        • fanka_tomcia Re: zimowy dołek 24.01.10, 17:38
          a dzięki :> u mnie też było słońce, ale zamiast iść na spacer wolałam spać ><
          (bo moje sny są takie ciekawe ;) )
          być może dołuje mnie brak kontaktu z ludźmi (z facetem 2-4 razy w tygodniu), z
          przyjaciółmi to szkoda mówić, bo większość moich przyjaciółek mieszka/studiuje w
          innym mieście/za granicą i niektóre w ogóle nie pochodzą z mojego miasta, to nie
          to, że przyjadą na weekend raz na 2-3 tygodnie :< więc siedzę w domu sama ze sobą.
          na basen się bałam chodzić przez świńską grypę, ale teraz chyba już nie ma
          epidemii, więc mogłabym zacząć XD jutro idziemy do kina na wyczekiwany długo
          film, więc humor na pewno mi się poprawi ;)

          w każdym razie w ubiegłym roku ściemniałam, że mam 20 lat, teraz będę ściemniać,
          że mam 22, bo przecież większość "normalnych" ludzi kończy w tym wieku licencjat...
          • bebe.lapin Re: zimowy dołek 24.01.10, 17:56
            Popatrz, jak ladnie wygladasz, ze mozesz sciemniac, ze masz 5 lat mniej niz jest
            w rzeczywistosci :)

            A z ta grypa to mnie nieludzko rozbawilas. Jutro bierz kostium i na basen ! :D
            • 100krotna Re: zimowy dołek 24.01.10, 21:21
              No patrz, ja też robię licencjat w tym roku ;)
              Ale ja to jestem chyba nienormalna ;)
              (a z Tż też się widuję 2-3-4 razy w tygodniu, przy dobrych ...hmm.. wiatrach -
              teraz przez mrozy do niego nie pojechałam)
            • fanka_tomcia Re: zimowy dołek 24.01.10, 21:55
              a w kurtce sportowej, bez makijażu i z trądzikiem "młodzieńczym" to i 15-16 lat
              mogłabym wcisnąć ;)
              na basen najprędzej środa ;) (a na pęknięcie skóry między pośladkami to nie
              zaszkodzi? utrzymuje się od 3 dni i nie chce zagoić :( )
              • 100krotna Re: zimowy dołek 25.01.10, 14:45
                Na lepsze gojenie polecam alantan maść albo sudocrem. Basenu nie
                polecam w takim razie, bo wysusza skórę. Możesz się wybrać za
                tydzień ;) A jakbyś była z Krakowa, to zapraszam na siłownię w
                środę - założyłam wątek, ale jak narazie nikt się nie odezwał :(
                • fanka_tomcia Re: zimowy dołek 26.01.10, 06:45
                  o dzięki :) właśnie zaczęłam się załamywać, nadal nie chce przejść :( na mnie
                  chyba maść z witaminą A nie działa, w ogóle jakoś źle się u mnie goją różne
                  świństwa (a ślady po krostkach na twarzy zostają kilka tygodni). w domu niewiele
                  znalazłam, jeszcze rodzice mają jakieś "magiczne" maści aloesowe i ziołowe.
                  próbowałam 1 dzień maści "krowiej", ale już lepsza ta witamina A ;)
                  może najpierw spróbuję alantan, bo tańszy (?).
                  nie wiem też jaka może być przyczyna, z tym że ja mam tak od już chyba kilku
                  lat, że jak się spocę, podrapię tam (wiem, obleśne ;) ) to mi schodzi naskórek i
                  prawie od razu mam zadrapanie do krwi, a teraz to samo jakoś się tak zrobiło i
                  niżej niż zwykle :(((
                  boli jak siedzę, rano jak leżę w łóżku też :( a może moja skóra nie wytrzymuje
                  już mojego siedzenia na kompie?

                  niestety, jestem z Rzeszowa :<
                  • 100krotna Re: zimowy dołek 26.01.10, 08:20
                    Alantan jest tani, poniżej 10 zł, w aptece oczywiście. Tylko jest krem i maść,
                    maść oczywiście lepsza. Mnie pomógł na głęboko pękającą od mrozu i
                    spierzchnięcia dolną wargę - pękała w poprzek, do mięska, nie potrafiła się
                    zagoić porządnie i przy uśmiechaniu ciągle robiło się to samo.
                    Może jeszcze jak kąpiel to z rumiankiem, tak dla złagodzenia?

                    Jesteś z Rzeszowa? To tylko trzy godzinki spokojnej jazdy od Krakowa...
                    zapraszamy ;)
                    • fanka_tomcia Re: zimowy dołek 26.01.10, 18:23
                      akurat rodzice jechali na zakupy i powiedziałam, co chcę, jeszcze mama zapytała w aptece i dostała maść Alantan Plus. mam nadzieję, że będzie ok.
                      hmm to może na zajady też się nadaje? ;)

                      hihi specjalnie do Kraka na siłownię, to byłby szczyt burżujstwa xD
                    • 100krotna Re: zimowy dołek 27.01.10, 14:28
                      jakiś czas temu jeździłam stopem z Krakowa do Stalowej Woli i
                      spowrotem ;) Da się ;) Za darmo
                      Na zajady chyba się nadaje, ale zajady to z braku witamin chyba?
                      (tak mi zawsze mówili)
                      • beauty-gosiek Re: zimowy dołek 27.01.10, 15:08
                        100krotna napisała:

                        > jakiś czas temu jeździłam stopem z Krakowa do Stalowej Woli i
                        > spowrotem ;) Da się ;) Za darmo
                        > Na zajady chyba się nadaje, ale zajady to z braku witamin chyba?
                        > (tak mi zawsze mówili)
                        a po co jeździłaś do Stalówki?
                        • 100krotna Re: zimowy dołek 27.01.10, 15:20
                          Nie, niestety nie na siłownię ;P
                          Uskuteczniałam kontakty sercowo-towarzyskie ;)
                      • bebe.lapin Re: zimowy dołek 27.01.10, 15:23
                        dokladnie, z braku witamin z gruby B, a glownie witaminy B2.
                        • fanka_tomcia Re: zimowy dołek 27.01.10, 17:20
                          u mnie afty i zajady pojawiają się podejrzanie często :/ witaminę B zażywam
                          dodatkowo od kilku lat >< to tylko mój spaprany organizm ;)
                          • nieco8 Re: zimowy dołek 27.01.10, 18:40
                            Jak tak sobie poczytałam o twoich problemach, to sobie pomyślałam, że miałam
                            podobne i mogę trochę pomóc. Niestety często tak bywa, że na każdego działa coś
                            innego, ale możesz spróbować.
                            Co do cery, to widzę, że forum wizaż może być ci znane, więc poczytaj te wątki o
                            suplementach, które mogą pomóc na twoje problemy:
                            wizaz.pl/forum/showthread.php?t=163942
                            www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=73290
                            www.laboratoriumurody.pl/forum/sylimaryna,t565.html
                            Ja właśnie zażywam Sylimarol, Salfazin a wcześniej jeszcze i Biogal. Pielęgnacja
                            twarzy zrobiła się dość prosta, bo większość kosmetyków mnie zapycha więc został
                            przepisany przez dermatologa locacid, na który smaruję się niezmydlaną frakcją
                            oleju sojowego (z Naturalisa), bo ona mnie jako jedyna nie zapycha o dziwo, nie
                            zostawia uczucia lepkości i nadaje się też na dzień. Jeszcze hydrolat i kompleks
                            na naczynka oraz czasami maseczka z glinki zielonej. Dzięki temu jest nieźle.
                            Warto jeszcze odwiedzić ginekologa i sprawdzić hormony w kierunku PCO.
                            Co do tych zajadów i innych, to może też być objaw zagrzybienia organizmu przez
                            candida albicans. To jest jednak rzecz, w którą nie wierzą konwencjonalni
                            lekarze a za to w internecie możesz znaleźć wielu fanatyków, więc poczytaj i
                            zdecyduj sama www.polski-lekarz.co.uk/grzybice-candida.html
                            www.polski-lekarz.co.uk/grzybice-candida-4.html W każdym razie na diecie
                            przeciwgrzybicznej można nieźle schudnąć
                            • fanka_tomcia Re: zimowy dołek 27.01.10, 22:57
                              dziękuję bardzo za linki!!
                              a propos candidiazy (tak to się nazywa?) czytałam na forum vegie.pl które
                              odwiedzałam przy okazji boreliozy, tzn zetknęłam się z tym, że ktoś miał z tym
                              problem, a był leczony na zupełnie co innego. poczytam sobie.
                              u gina robiłam badania - przez narastające problemy z owłosieniem i nikt niczego
                              nie wykrył :( (tzn nie to, że wolałabym mieć problemy zdrowotne, ale chciałabym
                              znać przyczynę) na razie mam przepisany Yaz i mam obserwować co się będzie działo.

                              no to poczytam wizaż i o grzybkach :>
                              • zarin Re: zimowy dołek 28.01.10, 01:11
                                Z tą kandydozą (niemiejscową) należy zachować dystans do informacji z internetu. Występuje ona raczej jako objaw innych, poważniejszych chorób, a w wielu miejscach można przeczytać, że chorują na nią prawie wszyscy i objawia się prawie wszystkim.
      • bebe.lapin Re: zimowy dołek 24.01.10, 17:37
        kochana, wszystkiego najlepszego! :*
        Ja juz 26 lat mam, stara sie czuje, ale za to coraz ladniejsza :p (ech, to
        lobby). Perspektyw az za duzo, wolalabym miec jeden konkretny horyzont do
        osiagniecia, na razie krece sie jak igla kompasu na biegunie (czy cos w tym
        stylu:p) ;) Bedzie dobrze!
        • jul-kaa Re: zimowy dołek 24.01.10, 18:15
          bebe.lapin napisała:
          > Ja juz 26 lat mam, stara sie czuje, ale za to coraz ladniejsza :p (ech, to
          > lobby).

          Ogromnie się cieszę, że to napisałaś :) Masz piękne ciało i fantastyczne
          proporcje. Jeśli zaczynasz w to wierzyć, to ja się bardzo, bardzo cieszę!
          • bebe.lapin Re: zimowy dołek 24.01.10, 18:21
            Dopoki nie patrze na zdjecia z wczorajszego wystepu, to staram sie wierzyc :p
            Ale fotogeniczna nigdy nie bylam, wiec coz (tylko dlaczego, chlera, caly
            wczorajszy potanc" spedzilam "sama"?)
        • fanka_tomcia Re: zimowy dołek 24.01.10, 22:02
          dzięki ;) jeszcze kilka dni... (i na balko wkroczę w przedział 26-30 O__o) tylko
          ja mentalnie na pewno nie jestem w swoim wieku, praktycznie nic się nie zmieniło
          przez 5 ostatnich lat.
          mam nadzieję, że około 30-stki trądzik zniknie, usunę ślady z twarzy, włosy
          magicznie się zagęszczą ;) w wieku 17 lat miałam o wiele ładniejszą cerę niż
          teraz, nie lubię się przeglądać w lustrze, dopiero jak nałożę tapetę >< kilka
          moich koleżanek ma podobny problem, tylko nie wiem czy to pocieszające, czy
          dołujące że w tym wieku mamy te problemy, a 10 lat temu większość wyobrażała
          sobie obecny wiek jako wolny od przypadłości wieku dojrzewania typu trądzik,
          łojotok skóry głowy, wypadanie włosów itp.
    • bebe.lapin Re: GRUPA WSPARCIA - 3 24.01.10, 17:40
      Prosze mnie wesprzec, moralnie i calkiem fizycznie - piekna i pelna gracji
      tancerka :p wywalila sie dzis w wannie i ma pelno siniakow i stluczen... ech...
      • kryklu Re: GRUPA WSPARCIA - 3 24.01.10, 17:53
        No to super! Przecież mogłaś się połamać. A siniaki schowasz pod
        ciepłym ubraniem. Na szczęście do wiosny jeszcze trochę...
        • bebe.lapin Re: GRUPA WSPARCIA - 3 24.01.10, 17:57
          Schowam, ale nadal je czuje, a jedno obicie mam na nodze dokladnie w takim
          miejscu, ze wrzyna mi sie tam kant krzesel jak siedze :/

          No i czy normalni ludzie w moim wieku wywalaja sie w wannach?
          • kryklu Re: GRUPA WSPARCIA - 3 24.01.10, 18:04
            > No i czy normalni ludzie w moim wieku wywalaja sie w wannach?

            Normalni ludzie w każdym wieku wywalają się w wannach, w innych
            miejscach zresztą też. Do tego nie potrzeba szczególnego talentu.
            • justinehh Re: GRUPA WSPARCIA - 3 24.01.10, 18:07
              Normalni ludzie wywalają się wszędzie, a ty miałaś farta, że nikt tego nie
              widział :). Siniaki kiedyś tam znikną i po miesiącu nawet nie będziesz o tym
              pamiętać.
          • madzioreck Re: GRUPA WSPARCIA - 3 24.01.10, 21:34
            bebe.lapin napisała:

            > No i czy normalni ludzie w moim wieku wywalaja sie w wannach?

            Normalni ludzie w Twoim wieku potrafią nawet... wypaść z wanny i też narobić
            siniaków :) To Ci mówię ja, madzioreck ;)
      • fanka_tomcia Re: GRUPA WSPARCIA - 3 24.01.10, 22:04
        masz matę antypoślizgową w wannie? ja miałam na stancji, wkurzała mnie, ale
        obecnie myślę, że to nie było takie głupie, jak zdarza mi się pośliznąć i cudem
        w coś nie wyrżnąć.
        • bebe.lapin Re: GRUPA WSPARCIA - 3 25.01.10, 12:03
          Nie, nie mam, glupio bym sie czula z takim czyms.

          A wszystko dlatego, ze zachciewa mi sie cieplego reczniczka po kapieli, skutkiem
          czego musze wyjsc jedna noga z wanny, zeby go siegnac z kaloryfera, a potem
          nozke z powrotem do wanny przelozyc, zeby oplokac stopke i dopiero potem
          rozpoczac wycieranie :D
          • balbina11 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 06.02.10, 22:14
            Ja się kocham kąpać w olejkach i potem nie kocham myć wanny - efekt - piruety.
            Muszę ostrzegać M przed niespodziankami.
    • miss-alchemist zuy egzamin, zuy ;( 25.01.10, 12:35
      nie poszedł mi dzisiaj egzamin z obwodów elektrycznych ;( uczyłam się do niego naprawdę dużo, analizując egzaminy z lat poprzednich i podane wymagania, a pytania i tak mnie zaskoczyły ;( raczej będzie zaliczone, ale 3 mnie nie satysfakcjonuje, bo oznacza stratę stypendium ;( żeby mieć 4 z tego przedmiotu musiałabym dostać 4 z egzaminu (z ćwiczeń i laboratoriów mam 4, ale wagi są tak rozłożone, że te oceny się prawie nie liczą). a przedmiot jest za 6 punktów ects ;(
    • justinehh Re: GRUPA WSPARCIA - 3 02.02.10, 19:05
      No, to od dziś jestem bezrobotna. No prawie, jeszcze tylko muszę pozbierać
      papierki i się zarejestrować ...
      • bebe.lapin Re: GRUPA WSPARCIA - 3 02.02.10, 19:09
        Przytulam...

        I zycze znalezienia pracy jeszcze lepszej niz poprzednia. :)
      • fanka_tomcia Re: GRUPA WSPARCIA - 3 02.02.10, 20:12
        a znalazłaś wcześniej pracę? czy miałaś np status studentki w międzyczasie? ja
        klepię bezrobocie od roku... z tym, że znowu mam status studenta, ale zaocznego,
        więc nie muszę się wyrejestrowywać...
        • justinehh Re: GRUPA WSPARCIA - 3 03.02.10, 20:58
          bebe.lapin- no tu jest problem, bo to była praca bliska ideału :(
          fanka_tomcia- studentką to ja już nie jestem od jakichś trzech lat, chętnie bym
          jeszcze poszła na jakieś podyplomowe, ale mnie nie stać, jeszcze wcześniej
          umierałam na słuchawce i nie chcę tam wracać.

          Jak tak dalej pójdzie, to wyemigruję na zmywak ...
      • madzioreck Re: GRUPA WSPARCIA - 3 03.02.10, 21:30
        Justinehh, ja też bezrobotna od 1 stycznia, z tym, że ja sama odeszłam z
        kołchozu. Okazało się, że nie jestem tak naprawdę "bezrobotna", ponieważ mam
        umowę o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy, i nie mogę się
        zarejestrować, ubezpieczenie zdrowotne muszę "pożyczyć" od męża, na szczęście go
        mam ;)
        Trzymam kciuki, żebyś szybko znalazła nową idealna pracę :)
        • aksanti Re: GRUPA WSPARCIA - 3 03.02.10, 21:47
          mam
          > umowę o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy, i nie mogę się
          > zarejestrować,

          a co to?
          • madzioreck Re: GRUPA WSPARCIA - 3 03.02.10, 21:56
            To znaczy, że firma wypłaca przez określony w umowie okres odszkodowanie za to,
            ze nie pójdę pracować u konkurencji, tak w skrócie :)
            • 987ania Re: GRUPA WSPARCIA - 3 05.02.10, 20:46
              a ja potrzebuję wsparcia w szukaniu nowej niani
    • dziwna_dziewczyna Gratulację przyjmę 05.02.10, 20:56
      Zgubiłam portfel jadąc na koncert.
      A jak piekłam sernik to gaz mi zgasł.
      Piniendzy niet, koncertu niet, nawet się pocieszyć nie ma czym.
      Kwitnę więc w piątkowy wieczór sama, świętując w jakże cudnym stylu koniec sesji :)
      • madzioreck Re: Gratulację przyjmę 06.02.10, 16:26
        Oj, no rzeczywiście poszalałaś... Przytulam mocno, mam nadzieję, ze dziś już lepiej?
        • dziwna_dziewczyna Re: Gratulację przyjmę 07.02.10, 23:30
          Powiedzmy że to przespałam. I przesypiać przez resztę wolnego będę ;)
    • balbina11 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 06.02.10, 22:17
      Chorowałam kiedyś na depresję i ona sobie wraca i wraca właśnie teraz. Czuję się
      podle, fizycznie i psychicznie. Staram się nie poddawać, ale nie jest to proste.
      Czuję się stara, nic nie warta, zupełnie bez sensu...
      • kulka_kulkowa Re: GRUPA WSPARCIA - 3 06.02.10, 23:51
        Balbino, przytulam mocno!

        Dobrych rad za bardzo nie udzielę, bo też się "ostatnio" ze sobą dogadać nie mogę, ale na złe samopoczucie vel "mogłabym zapaść w sen zimowy" lekarz rodzinny przepisał magnez dożylnie. Zaczynam w poniedziałek, mogę dać znać, jakie będą efekty po tygodniu (5 dawek to minimum). Zachęciło mnie to, że mi lekarz opowiedział, jak leczył kiedyś pacjentkę, która na tle psychogennym dostawała wysypki. Podobno pomogło.
        Co nie wyklucza oczywiście psychoterapii i leków. Szczególnie przy depresji, gdy "nie przejmuj się/weź się w garść" tylko pogarsza sytuację.

        Masz z kim pogadać, iść na ploty, do kina? Zawsze to jakaś zmiana perspektywy.

        Odzywaj się też tutaj. Pozdrawiam :)
      • jul-kaa Re: GRUPA WSPARCIA - 3 06.02.10, 23:57
        balbina11 - spróbuj szybko zaradzić nawrotowi. Nawet najbardziej banalne metody
        mogą zadziałać. Może pamiętasz, co pomagało Ci kiedyś - jest szansa, że teraz
        też pomoże.
        Im szybciej zareagujesz, tym większa jest szansa, że wydostaniesz się z tego
        czarnego leja.
        Współczuję i mocno trzymam kciuki, żebyś się nie dała bestii.
        • balbina11 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 07.02.10, 11:57
          Zastanawiam się co na mnie wpływa tak dołująco i chyba wiem. Mieszkam w takim
          miejscu, że ciężko się stąd gdzieś ruszyć. Nie jestem mobilna, nie mamy dwóch
          samochodów. Zima uwiązała mnie zupełnie, zasypało nas, a ja nie lubię marznąć.
          Zdziczałam kompletnie. Jedynym moim kontaktem ze światem jest net, dlatego
          wpadam w panikę jak go nie ma.
          Z każdą sprawą do załatwienia na mieście muszę czekać na M. Nie jest to problem,
          bo M bardzo lubi ze mną jeździć, ale nawet jakbym chciała to się nie ruszę.
          • milstar Re: GRUPA WSPARCIA - 3 07.02.10, 13:34
            Przytulam mocno. Znam tę paskudę z własnego doświadczenia i wiem, że lubi dawać o sobie znać w najdziwniejszych sytuacjach.
            • balbina11 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 08.02.10, 10:31
              Wybieramy się do kina, kiedyś mi to pomogło. Innym razem pomogła mi zabawa z
              obcym psem... Nie wiem co ją powoduje i najdziwniejsze rzeczy pomagają ją
              odpędzić...
              • milstar Re: GRUPA WSPARCIA - 3 08.02.10, 10:51
                Z tego, co piszesz, to chyba bardziej dołek zimowy niż depresja
                • balbina11 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 08.02.10, 18:44
                  Zimowy dołek jest tylko obniżonym nastrojem i z tym sobie radzę. Depresja wraca
                  fizycznie, czuję ją, boli, nie mam wtedy chęci do życia, czuję się nie
                  potrzebna, przeszkadzająca najbliższym. Ale znam ją i wiem kiedy nadchodzi, bo
                  już dwa razy z nią wygrałam, z pomocą terapeutów i niekonwencjonalnego leczenia.
                  • kulka_kulkowa Re: GRUPA WSPARCIA - 3 08.02.10, 19:11
                    A mogłabyś uchylić rąbka tajemnicy co do niekonwencjonalnego leczenia? Bo ja
                    dziś z frustracji i chęci przespania co najmniej zimy, a najchętniej problemów
                    (choć wiem, że się nie da), idę na ten magnez. Jak nie pomoże na samopoczucie,
                    to chociaż braki w organiźmie uzupełnię.
                    • balbina11 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 09.02.10, 10:47
                      W najgorszym okresie korzystałam z pomocy terapii, homeopatii i akupunktury.
                      Wszystko razem postawiło mnie na nogi. Najważniejsze to wsparcie M, bez tego nie
                      byłoby o czym mówić.
                  • 987ania Re: GRUPA WSPARCIA - 3 08.02.10, 19:39
                    a jakie to są niekonwencjonalne sposoby?
                    • balbina11 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 10.02.10, 11:25
                      Umówiłam się na jutro do homeopatki. Teraz mam nadzieję,że będzie lepiej. Musi
                      być, nie przyjmuję innej opcji.
                      • doczegotopodobne Re: GRUPA WSPARCIA - 3 10.02.10, 16:33
                        balbina11 napisała:

                        > Umówiłam się na jutro do homeopatki. Teraz mam nadzieję,że będzie lepiej. Musi
                        > być, nie przyjmuję innej opcji.

                        Będzie! Niedługo wiosna - to też Ci pomoże.
                        • balbina11 Re: GRUPA WSPARCIA - 3 15.02.10, 23:51
                          Już mi lepiej. Kulki działają, aż notuję co się dzieje, bo bym nie uwierzyła
                          samej sobie. Będzie dobrze, tak czuję.
                          • jul-kaa Re: GRUPA WSPARCIA - 3 16.02.10, 08:46
                            balbina, bardzo się cieszę! I gratuluję, bo to wielki sukces pokonać paskudę.
                            Wierzę, że będzie już tylko z górki.
    • fanka_tomcia zobaczyłam foto tomcia jak się całuje z jakąś lalą 09.02.10, 02:59
      i mi niedobrze i smutno, to był CIOS ><
      • bebe.lapin Re: zobaczyłam foto tomcia jak się całuje z jakąś 09.02.10, 09:30
        No ale jakies aktualne czy z przeszlosci? Jak stare, to olej foto, jak nowe,
        to...tomcia?
        • fanka_tomcia Re: zobaczyłam foto tomcia jak się całuje z jakąś 09.02.10, 17:19
          aktualne :/ on nie ma dziewczyny, zabawia się z fankami w knajpach, słyszałam to
          i owo od naocznych świadków ;) ale zobaczenie tego na własne oczy nie było miłe :/
          • bebe.lapin Re: zobaczyłam foto tomcia jak się całuje z jakąś 09.02.10, 17:32
            Gdybym nie wiedziala, ze nie jestes z Poznania, to pomyslalabym, ze jestes moja
            kolezanka. Przez dlugi czas zauroczona metalowcem, ktory traktowal ja dosc...
            uzytkowo; dlugo przekonywalam ja, ze w takiej relacji jest cos nie tak, mam
            nadzieje, ze sie juz ogarnela.
            Jesli to taki typek, to nie ma co poswiecac mu za duzo uwagi i tyle.
            • fanka_tomcia Re: zobaczyłam foto tomcia jak się całuje z jakąś 10.02.10, 04:30
              hihi ja go nawet nie znam ;) tylko, że hm chciałam go poznać i teraz mnie jakoś
              odrzuca :/ oczywiście wiele by nie było, bo mam faceta i w ogóle, ale sama
              znajomość z kimś, kto tak się zabawia jakoś mnie mierzi... zwłaszcza jak
              wcześniej myślało się o tej osobie zupełnie inaczej :(
              • fanka_tomcia Re: zobaczyłam foto tomcia jak się całuje z jakąś 10.02.10, 04:36
                a przez to, że dziewczyny wobec niego i jego kolegów się zachowują jak "chętne"
                to oni podobno mają złe zdanie o Polkach, buuuu :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka