Dodaj do ulubionych

wątek rozpaczliwy 2

    • melmire dupa nie taternik - rozmiarowka ubran z bravissimo 04.02.09, 19:19
      Jakas niekumata jestem, wiec pomozcie dobrzy ludzie.
      Potrzebuje na dosc szybko bluzke, wiec pomyslalam ze zamowie sobie cos o
      biusciastym stroju z brawissimo.
      No i oczywiscie nie jestem pewna czy dobrze rozszyfrowalam rozmiarowke:

      mam 80 cm w talii, i 100 w biuscie : na zdrowy rozsadek chyba powinnam zamowic
      14really curvy, albo optymistcznie (jestem na diecie i zamierzam chudnac w
      kadlubie) 12 super curvy. W wersji fully tailored.
      Czy dobrze rozpracowalam tabelke i co radzicie, rozsadek czy optymizm?
      • kotwtrampkach Re: dupa nie taternik - rozmiarowka ubran z bravi 05.02.09, 11:15
        kiedy miałam 83 cm w talii bluzka ( BC23)14 była trochę za szeroka, więc raczej
        polecam 12. Chyba ze lubisz takie "luźne", ale po co wtedy z UK zamawiać.. :-)
        • m_oments Re: dupa nie taternik - rozmiarowka ubran z bravi 14.02.09, 03:24
          przy podobnych wymiarach mam 12SC, jesli wybierzesz coś z dzianin to
          one są dość naciągliwe, jedynie co to poczytaj , dopytaj o długość
          bluzek, dla mnie zwłaszcza w topach długość jest problematyczna;
          a może spróbuj z biubiu?
    • myszka.xww niestanikowo, podpodlogowo 08.02.09, 17:08
      jeszcze troche, a dostane ciezkiego w*@&@&#u.
      Dlaczego, jesli cos jest slubne, to obowiazkowo biale, ecru lub w
      kolorze obsikanego sniegu? Dlaczego, jesli buty maja byc wizytowe,
      to obowiazkowo musza miec czub jak stad po honolulu? Przeciez jak
      bede chciala kogos nadziac, to moge uzyc widelca. Dlaczego "fryzura
      slubna" kosztuje trzy razy wiecej, niz "fryzura bankietowa"? I niech
      mi ktos powie, czym sie, do ciezkiej nedzy, roznia. Bo ja nie wiem.
      Dlaczego pazur slubny ma byc fhransuski? Dlaczego dziwi fakt, ze
      mialby byc w kolorze zdechlej sliwki? Dlaczego wszelkie zaproszenia
      i zawiadomienia traktuja o sakramencie? tudziez "przyjeciu weselnym"?
      I po jasna cholere welon? A orkiestra, to juz zupelnie nie wiem....


      ufff, jezdem zla zla zla
      • kizombalover Re: niestanikowo, podpodlogowo 08.02.09, 19:35
        He, he.
        Tylko kto Ci każe się przyznawać, że fryzura będzie ślubna, a nie bankietowa?
        Albo pazur?
        A welon nie jest obowiązkowy - ja nie miałam, nikt się nie dziwił. Do kwiatów we
        włosach mi nie pasował ;-)
        Orkiestry też nie było = był Master of Ceremony ;-)
      • asiabudyn11 Re: niestanikowo, podpodlogowo 14.02.09, 00:52
        Bo:
        -co do cen: "twórcy" tego wszystkiego (fryzur itp.) wiedzą, że jak już ktoś się
        decyduje na ślub, to chętniej wyda więcej na to samo (nazywając np. kok ślubną
        a nie bankietową fryzurą) niż osoba w innej sytuacji w myśl zasady "ślub jest
        tylko raz w życiu..."
        lub
        -co do kolorów: wiele osób na wpojoną określoną, względnie tradycyjną wizję
        ślubu/wesela i wszelkie "odchylenia" od tego standardu łamią tym osobom
        weselno-ślubną wizję tego "jak to powinno wyglądać".
        A że jeszcze rodzice obojga przyszłych małżonków czasem mają tendencję
        uszczęśliwiania swoimi radami właśnie w kwestiach "jak to powinno wyglądać" to
        znowu :często narzeczeni ulegają by mieć spokój.

        A poza tym to :to Twój ślub, więc nie pozwól by Ci ktoś wmawiał, że lepiej od
        Ciebie wie czego Ty chcesz dla siebie.

        To śmieszne jak w wielu rodzinach kwestia np. kroju sukni ślubnej staje się
        tematem ogólnej dyskusji. Zupełnie jakby kobieta sama nie wiedziała jaką chce kiecę.
        • asiabudyn11 Re: niestanikowo, podpodlogowo 14.02.09, 00:58
          A poza tym: zapewne ślubne przygotowania Cię zmęczyły i tak sfrustrowały, że tak
          na to patrzysz.

          Obejrzyj może sobie te zdjęcia (polecone mi przez przyjaciółkę):
          www.jeffascough.com/
          Takie fajoskie.
          I jaka kojąca muzyka.
          Zupełnie "nieweselna".
    • fresh_lead buuuu 15.02.09, 15:52
      Właśnie niedawno upewniłam się co do swojego rozmiaru (byłam w 6zmyśle w
      Piasecznie i poprzymierzałam staniki) i radośnie wróciłam do swojego koszyka na
      brastopie, gdzie miałam trzy śliczne staniczki i jedne szorty i skierowałam się
      do płacenia, myśląc, że to będzie proooooste:( a tu, żeby nie użyć brzydkiego
      słowa, klops. Przyjmują Maestro tylko wydane w UK:( Chyba jestem skazana na
      polskie sklepy, pffft. A tak już się przyzwyczaiłam do wyglądu i cen brastopu.
      Ech życie jest takie ciężkie;D
      • inez69 Re: buuuu 15.02.09, 18:18
        Chyba coś musiałaś pomylić, bo dużo forumek w Polsce kupuje u nich
        staniki. Wyszukaj wątek BRASTOP i tam poszukaj odpowiedzi.
      • tfu.tfu Re: buuuu 20.02.09, 10:33
        brastop przyjmuje płatność paypalem :P nie buczeć ;) zakładać paypala :P
    • agmani Czy ja jestem mutantem? 15.02.09, 18:50
      chodzi mi o glowie, niczym frazeologia z kultowego watku o niepoprawnych
      klientkach z wymaganiami.
      No bo albo ja jestem mutantem, albo stanik...I tu bym wlasciwie nie miala
      watpliwosci, gdyby nie fakt, ze to taki popularny model, ze jednak musi sporej
      grupie swiadomych klientek pasowac.
      Do rzeczy.
      Mierzylam niedawno Tango II, kolor bezowy, 30G. Ja w sumie jestem 30FF, od kiedy
      mniej karmie. No ale nawet nie o miseczki poszlo, te byly zwyczajnie odrobinke
      za duze. Szok przezylam przy fiszbinach: okalaly pache, wychodzily za pache i
      miescily wieksza czesc lopatki. Dodac im ze dwa cm, a moze i 1,5 i by mi sie
      stykaly na kregoslupie niczym pluge na mostku... Spedzilam kilka godzin w naszej
      forumowej galerii usilujac porownac piersi swoje i tam prezentowane. Jako zywo
      rozstaw przecietny. Wiec o co chodzi z tymi fiszbinami? Dziewczyny, na logike:
      jesli te fiszbiny mialyby sie konczyc w okolicy pachy, to ile miejsca
      pozostaloby na plecy???? Nie, naprawde Tango przeroslo mnie intelektualnie.
      Mam Panache Grace, kostium kapielowy 30G. Tam fiszbiny zdecydowanie przechodza
      za srodek pachy, ale tragedii nie ma, wygodny, a czarny kostium byl mi
      potrzebny, to nie odsylalam.
      To gdzie jest pies pogrzebany?
      • inez69 Re: Czy ja jestem mutantem? 15.02.09, 19:08
        Głowa do góry, na pewno nie jestes mutantem:) Może po prostu jesteś
        typem wąsko/bardzo wąsko fiszbinowym i zdecydownie wygodniej będzie
        Ci w stanikach takich firm jak Freya, Pour Moi?
        Masz szczęscie, bo wybór staników w razmiarze 30FF jest ogromny i
        łatwo coś znajdziesz.
        Tutaj masz linka do fiszbinologii stosowanej:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=74949691&a=74949691--
        Moje oczy są nadal zielone, a w moim oknie wciąż kwitnie nadzieja
        i...
        69/94->30GG
        • agmani Re: Czy ja jestem mutantem? 16.02.09, 11:19
          Tak, moje Freye (i pare Fantasie, mam nadzieje, ze cos z nich wybiore, bo mi sie
          kilka ich balkonikow podoba) ida z Anglii...i mam nadzieje, ze wreszcie racza
          dojsc. Przez rok mialam staniki w porzadnym rozmiarze, ale karmniki ;).
          Caly czas sie zastanawiam, ze jezeli znajdziemy ten typ szerokofiszbinowy i
          fiszbiny Tango sie wceluja gdzies w rejon pachy, to co z plecami? Peknie ten
          stanik, czy jak? Mam niby rozgrzebany doktorat, ale za Chiny mi tu intelektu nie
          starcza. Bo na mnie Tango wcale nie bylo jakies szerokie. Szkoda, ze to stanik
          kolezanki (tez usiluje go komus upchnac...), bo bym zdjecia zrobila. Moze jak
          bede u niej nastepnym razem (o ile nie sprzeda tego stanika).
          • wolffie Re: Czy ja jestem mutantem? 20.02.09, 00:14
            czyżby dopadł cię problem trójkątnej kobiety?:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=90148476
            marisella opisała to wyczerpująco ale w J+
            czy to możliwe żeby w 30G też tak było?

            A mutantem z pewnością nie jesteś.
            Tylko stanik źle uszyty.
            • agmani Re: Czy ja jestem mutantem? 20.02.09, 10:49
              Tak, dokladnie ten sam schemat, jak przedstawiony na zdjeciach!
              Dziekuje bardzo za podlinkowanie, bo tego watku nie czytalam. A tak wszystko
              stalo sie jasne. Panache Tango II, kolor nude, rozmiar 30G tez jest ewidentnie
              szyty na trojkatne kobiety. Chcialabym tylko taka spotkac, hehe.
    • monika3411 Re: wątek rozpaczliwy 2 19.02.09, 15:59
      Jestem w ciąży. Tak cieszę się i w ogóle. Ale nie mam _ani
      jednego_dobrego stanika teraz :-( W każdym robią mi się okropne buły
      (no może oprócz jedynego Natural Charm, ale on też jakiś nie halo).
      A przed chwilą sobie pomyślałam, że po porodzie będę nosiła jeszcze
      inny rozmiar. I w ogóle się załamałam. Muszę mieć choć jeden dobry
      stanik, bo nie mogę na siebie patrzeć w lustrze. A biust mi się
      zrobił baaaardzo duży :-((( Wybaczcie marudzenie, taki dzisiaj
      nastrój :-(
      • turzyca Re: wątek rozpaczliwy 2 20.02.09, 01:01
        Glask, glask. Poczekaj jeszcze chwile, zaraz Ci inne hormony zagraja. :) A
        stanik na pewno znajdziesz. :)
    • kizombalover Nie taki model dostałam... 20.02.09, 20:00
      Kupiłam sobie okazyjnie na ebajce stanik 32E Pour Moi?, z metką, za śmieszną
      cenę (z przesyłką rejestrowaną wyniosło mnie niewiele ponad 60 zł).
      Sprzedawca napisał, że to model ST. Tropez, na który polowałam, bo mi się 32DD
      za małe zrobiło. Ze zdjęcia byłam pewna, że to ten stanik (kolory się zgadzały).
      Tymczasem przyszedł, a tu klops. To nie ten model, chociaż hafty podobne
      kolorystycznie. Sprawdziłam w galerii, ma go na sobie Kasica: przyszedł Paris,
      który jest zupełnie inaczej cięty - jak Tango II. Tango lubię, ale akurat
      kolejny stanik w tym fasonie mi niepotrzebny. Do tego jest sporo luzu w miskach,
      i bardzo wątpię, czy aż tak do niego dorosnę.
      A tak się cieszyłam, że choć raz mi się udało coś tanio upolować...
      • madlenath czy tak powinno być? 20.02.09, 20:43
        Dziś stałam się właścicielką Freyi Senses 34E. Uczucia mam mieszane...
        Obwód dobry, miseczki - po wygarnięciu - też, choć od góry trochę luzu jest (ale
        liczę na migracje, bo ma mi co migrować). I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie
        fiszbiny na mostku. Czy one powinny być takie długie? Przy schyleniu się w
        pewnym momencie wbiły mi się w mostek... Co z tym fantem zrobić?
    • kasia.winna Jak zmiekczyc ole? 20.02.09, 20:38
      Maskaradkowa OLA, jest taka sliczna ale gryzie jak stado piranii. Po 3 praniach
      i plukaniach w zmiekczaczu nadal po zdjeciu stanika wygladam jakbym przytulala
      wampira do piersi.
      • tfu.tfu Re: Jak zmiekczyc ole? 28.02.09, 18:02
        wyprać w szarym mydle i wypłukać w occie jabłkowym? :) potem jeszcze raz wyprać
        w szarym mydle :) trzymam kciuki :)
    • j-o-l-a Re: wątek rozpaczliwy 2 21.02.09, 11:46
      Jestem zdenerwowana i zniecierpliwiona, bo nie moge sie doczekac przesylki z
      Brastopu.
      Pierwsza doszla 6 dnia od dnia zamowienia, moj zwrot byl u nich 4 dnia od daty
      wyslania, teraz mija ponad tydzien od wyslania do mnie wymienionych stanikow i
      nic. Pustka w skrzynce, juz mnie bola nogi od biegania kilka razy dziennie do
      skrzynki. Wieczorem musze miec czarny stanik, sa ostatki, nie bede sie wciskac w
      duzo za mala Venus, z ktorej wyroslam.
      Poza tym, mam ochote zamowic cos nowego, a przesylka, na ktora czekam ma mnie
      upewnic, ze 65G to moj nowy wlasciwy rozmiar.
    • madlenath Re: wątek rozpaczliwy 2 23.02.09, 21:41
      Podbijam.
      Poprzedni post:
      "Dziś stałam się właścicielką Freyi Senses 34E. Uczucia mam mieszane... Obwód
      dobry, miseczki - po wygarnięciu - też, choć od góry trochę luzu jest (ale liczę
      na migracje, bo ma mi co migrować). I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie
      fiszbiny na mostku. Czy one powinny być takie długie? Przy schyleniu się w
      pewnym momencie wbiły mi się w mostek... Co z tym fantem zrobić?"

      I aktualizacja:
      Obwód nadal dobry, choć mam wrażenie, że rozciągliwa 70tka nie zrobiłaby jednak
      ze mnie baleronu. Fiszbiny... delikatnie mnie te namostkowe obtarły w jednym
      miejscu, ale przeważnie ich nie czuję. Po całym dniu noszenia, mimo że chciałam
      zmobilizować się i nawet w nim spać, marzę o zdjęciu go. Może jakoś specjalnie
      nie ugniata, ale tak jakoś... irytuje mnie.
      • inez69 Re: wątek rozpaczliwy 2 29.03.09, 14:52
        Możesz spróbować włozyć wacik kosmetyczny pod końcówki fiszbin, z
        czasem przestanei Cię gnieść.
    • psuj-ka mam dość ;( 24.02.09, 09:41
      Naprawdę szlag mnie trafia z tymi stanikami. Co chwilę jakiś zamawiam i żaden nie pasuje.
      Szukam gładkiego stanika pod przylegające bluzki, odkupiłam od forumki ballet zhen bamboo, już się cieszyłam, że przyszedł, a tu koszmar :/ w życiu nie widziałam aż tak zabudowanego stanika na moje skromne 65g, po prostu pancernik do granic możliwości i bardzo usztywniany, w ogóle się nie zgrał z moim biustem ;(

      M&S usztywniane w ogóle na mnie nie leżą i wbijają się fiszbinami w żebra. Panache mają za szerokie fiszbiny, z Freyi mam tylko Pollyannę, która mi bułkuje, Arabelka na mnie nie pasowała. Sylvestrine Mileny atakuje mnie fiszbinami, paskudnie cienkimi i krótkimi (porównałam je ze starym stanikiem 70e produkcji polskiej - identyczna szerokość co w 70g Mileny :/). Masquerade Sahara odstawała mi od biustu i rozstawiała go na boki.

      Nawet nie mam opcji powrotu do starych staników, bo nie mogę patrzeć na taaaakie buły.
    • evaherzigova Re: wątek rozpaczliwy 2 28.02.09, 17:49
      Wygląda na to że wyrosłam z superścisłych 70G. Mogę teraz żalić się słowami Jej ekscelencji z Seksmisji: "moje jabłuszka! kto mi je zwróci!"

      ;/
      • kotwtrampkach buhahahahahaha! 17.03.09, 12:25
        kurcze, czytam lobbowe wątki i czytam, nie widziałam nawiązania do seksmisji,
        ale jest boskie.. Nie potrafię Ci współczuć, to jest na tyle zabawne, że z całe
        moje współczucie zamienia na śmiechawkę - głupawkę :-D
    • mamami no to i ja 28.02.09, 22:28
      Przeżywam chyba kryzys, który dopada każda z nas... ale dzis naprawdę mam dość.
      Po spotkaniu z Mahedą, okazuje sie, że nie mam ani jednego stanika, to jeszcze
      pikuś. Gorsza sprawa ze ejstem niekompatybilna z Freyą i chyba z całym
      stanikowym światem.
      Potrzebuję rozmiar 30FF (74/94).
      Od kilku godzin siedzę przed komputerem i poszukuję... celuję w Panache, wiem ze
      Tango leży źle, innych nie mierzyłam.
      Mam dylemat, kupować w necie po kilka sztuk i odsyłać, czy co robic. W
      krakowskim Intimo, gdzie mogę podskoczyc w poniedziałek, posucha, na strone nie
      znajduję nic oprócz jednego modelu w tym rozmiarze, a ja bym chciała hurtem, no
      albo choć jakiś wybór mieć.
      Harmony mi sie chce i nawet tego nie mogę znaleźć w swoim rozmiarze, zeby byl od
      ręki, choc w dwóch kolorach w jednym miejscu.
      Nawet na głupim ebayu w moim rozmiarze wszystkiego jest 50 szt z czego tylko
      kilka mniej lub bardziej sensownych.

      Czuję sie w pełni uprawniona do porozpaczania. No to sobie pogadalam, idę spać,
      może mi przejdzie.
      • wolffie Re: no to i ja 01.03.09, 13:00
        jedź do intimo, a może ten jeden będzie akurat strzałem w dziesiątkę.
        albo będzie tam coś wielko lub małomiskowego co będzie pasować, ew. ściśliwego
        lub rozciągliwego. Albo coś co będzie prawie pasowało i będziesz wtedy mogła
        tego w internecie poszukać. Imho warto się przejechać. Jej, gdyby intimo było w
        moim mieście to bym tam jeździła a i dla sprzedawcy to sygnał, że kolejna
        potencjalna klientka w tym rozmiarze więc warto go więcej sprowadzać.
        • mamami Re: no to i ja 02.03.09, 17:19
          No, spędziłam w Intimo z dwie godziny i... wyszłam z niczym...AAAAA oszaleję.
          Ale posuwam sie naprzód. Ariza jest w miarę ok i idę polować na Aragona, to jest
          to czego mi trzeba :)))
    • camilcia Re: wątek rozpaczliwy 2 01.03.09, 10:42
      mam pollyannę, pierwszy stanik, dobierany w sklepie z super pomocą,
      pewnie dobry, ale tak mnie mostek boli że aż mi się go zakładać nie
      chce :/
      • wolffie Re: wątek rozpaczliwy 2 01.03.09, 13:14
        Ja też mam jeden stanik, który mi wierci dziury w mostku. To Eleanor Frei, ktora
        jest wielkomiskowa więc musiałam kupić miseczkę mniejszą, ale z tym się wiążą
        dosłownie odrobinkę węższe fiszbiny i są już ciut za wąskie na mnie, więc
        szukając sobie optymalnego miejsca układają się nieco pod kątem (bo wyżej jest
        trochę węziej).
        Zbyt szerokie fiszbiny łatwo brafitterce zauważyć, zbyt wąskie a szczególnie
        tylko odrobinę zbyt wąskie trudno wyłapać komuś z zewnątrz - ty musisz ocenić
        czy nie wbijają ci się w pierś, mostek.
        Z każdym kolejnym stanikiem będziesz lepiej znała swoje potrzeby.
        A ten możesz:
        1. spróbować podkładać płatek kosmetyczny lub wacik pod fiszbiny na mostku.
        2. odrobinę odgiąć fiszbiny na stałe - ja tak właśnie zrobiłam. Nadal mi się
        trochę wbija ale już do wytrzymania więc noszę go bo jest piękny i kształt też
        robi wyjątkowy.
        W przyszłości już zwrócę uwagę na szerokość fiszbin.

        Na pocieszenie pierwszy stanik i tak nosi się tylko ok. miesiąca z powodu migracji.
        • camilcia Re: wątek rozpaczliwy 2 01.03.09, 13:23
          dziękuję :)
          ja sobie zdaję sprawę, pierwszy itd trzeba ponosić, przymierzałam
          takie że od razu wiedziałam że ten mostek odpada np rio,
          ramiona też mi chce odciąć jak zyleta brrrrr
          ogolnie - mam dzis nienajlepsze podejscie ;P
          w sr bede w warszawie, chyba sie przejde po cos innego bo do 14go
          (warsztaty) nie dam rady w nim
          • camilcia Re: wątek rozpaczliwy 2 15.03.09, 09:58
            kupiłam rozmiar większy, czyli ff i od razu lepiej było
            no i pomaga przepięcie na ciaśniejszą haftkę - wydaje mi się, że
            wtedy nie podjeżdza mi z przodu do góry na mostku np przy
            podnoszeniu rąk do gory
            a może się już przyzwyczaiłam trochę?
    • ganbaja Jest mi smutno :-( 01.03.09, 12:30
      Zrezygnowałam z "kolejki" do Effuniaka.
      Nie ma sensu czekać na coś do czego nawet kolejka nie istnieje.
      Narobiłam sobie smaka, czekałam jak kania dżdżu.
      Niewiele na mnie pasuje, to co mi się podoba to albo jest niedobre, albo nie do dostania.
      Pragnę nowego, dobrego stanika i niestety nie zapowiada się aby się to moje pragnienie spełniło.
      Popadam w wiosenną depresję :-(
      • kryklu Re: Jest mi smutno :-( 01.03.09, 12:48
        Ja nawet nie próbowałam zamawiać effuniaka. Nawet jeśli bym się
        doczekała, to co mi po jednym staniku? A jeśli okazałby się idealny,
        to znienawidziłabym pozostałe, a przecież w czymś chodzić trzeba.
        Mam mnóstwo staników i ani jednego, którego nie musiałabym na
        wstępie przerabiać, ani jednego, który byłby jednocześnie wygodny i
        ładnie kształtował biust. Odechciewa mi się kolejnych prób.
        No cóż, życie to nie tylko staniki...
        Coraz więcej słoneczka. Wiosna to pora na wychodzenie z depresji, no!
        :)))))))))))))
        • kotwtrampkach Re: Jest mi smutno :-( 01.03.09, 14:21
          a ja zamówiłam i czekam. I będę czekać! Kurcze, chociaż jeden dobry stanik mieć
          nie przerabiany i dopasowany i w dodatku ładnie wyglądający!! :-)
          Dlatego jestem gotowa jeszcze i 10 razy wysłać do Uli informację o moich
          zmienionych wymiarach, dlatego kibicuję rozszerzaniu działalności - a większa
          szansa na dużą wytwórnię, jak będzie dużo chętnych - moze Ewa kiedyś pomyśli, ze
          to fajna i dobrze prosperująca firma by była i zostawi wszystko inne, hehehehehehe
          • ganbaja Re: Jest mi smutno :-( 01.03.09, 14:40
            Trudno czekać jak nie ma nawet kolejki :-(
            Gdybym miała jeszcze jakiś nietypowy rozmiar...o! to by była nadzieja, ale mam rozmiar jakich pełno [32H] i nie wierzę w taki cud by spośród dziesiątek zamówień Ewa akurat zdecydowała się wziąć moje zgłoszenie do obróbki.
            A taką miałam chrapkę na Agafkę Effuniakową ...
            • kotwtrampkach Re: Jest mi smutno :-( 01.03.09, 15:49
              też mam 32H.
              Czemu myślisz, ze Ewa ominie jeden z najpopularniejszych rozmiarów? Im więcej
              dopasuje staników w popularnych rozmiarach, tym łatwiej jej będzie szyć dla
              innych - będzie porównanie, ale będzie też zbyt!
              NO bo ile 34ff kupi effuniaki, skoro można znaleźć za grosze m&s? A 32H to już
              ponad pewną granicą, nie wiem jak Ty, ale ja NIE MAM dopasowanego biustonosza!
              Fiszbiny nie te, ramiączka się wbijają, wszystko rozstawia, miseczki pod brodę..
              • ganbaja Re: Jest mi smutno :-( 02.03.09, 18:19
                Dowiedziałam się, że tak naprawdę nie ma kolejki, że nigdy nie wiadomo czym zajmie się Ewa, że przyjechanie na spotkanie niczego nie gwarantuje.
                A z tego co widzę Ewa szyje póki co dla małobiuściastych.
                Życzę jej jak najlepiej, wierzę w nią, ale prawda jest taka, że chyba prędzej moja 7 letnia córka się doczeka niż ja. Ja zwątpiłam totalnie. Napatrzyłam się w necie na Effuniaki, slinak mi cieknie po brodzie i czuję się jak dziecko patrzące na lizaka przez szybę.

                Effuniak, niech się Twój interes rozkręci szybciej bo mi coraz smutniej....
          • kryklu Re: Jest mi smutno :-( 01.03.09, 15:11
            A ja nie będę zamawiać bo nie mogę czekać. Skąd mam wiedzieć jak
            będę wyglądała za ileś tam miesięcy/lat? U mnie wahania wagi +/-
            10kg w ciągu roku to normalka. Kupuję staniki na już. A za miesiąc
            będą za małe lub za duże. Mam pół szafy staników od 28H do 34G, ale
            jakoś mnie to nie cieszy...
        • ganbaja Re: Jest mi smutno :-( 01.03.09, 14:38
          Fakt, słonko nastraja pozytywnie:) U mnie dziś tez wyszło zza chmur.
          Dzięki za ciepłe słowa.
      • mmb Niech mnie ktoś przytuli :( 02.03.09, 19:46
        W sobotę byłam na bra-fittingu w Katowicach dowiedziałam się że mam rozmiar
        34HH, kupiłam taki stanik a dziś się okazało że nie mogę go nosić: Po 3-4
        godzinach noszenia dostałam mrowienia w rękach, bólu kręgosłupa który po zdjęciu
        stanika minął jak ręką odjął. Co ja mam teraz zrobić moje staniki o obwodzie 80
        są zdecydowanie na mnie za szerokie a w tym nowym nie mogę chodzić.
        Znowu mam same staniki "prawie dobre" :((( i jeszcze na dodatek z nie udało mi
        się zmienić rozmaru stanika w dopasowanej.pl więc tez pewnie dostanę "prawie
        dobry stanik" na który w dodatku czekam już od miesiąca...
        niech mnie ktoś przytuliiii
        • beniutka_bo Re: Niech mnie ktoś przytuli :( 02.03.09, 19:50
          <pocieszacz> uszyska do góry!
          Czy to sprawa obwodu?czy ramiączek?
          Może spróbuj kupić przedłużkę do biustonosza, może jakoś pomoże?
          • mmb Re: Niech mnie ktoś przytuli :( 02.03.09, 20:00
            Obawiam się że to raczej ramiączka są przyczyną problemu:
            przedłużkę do obwodu miałam i jak się zaczęły problemy ją zastosowałam
            Wynik był taki albo drętwienie rąk i ból kręgosłupa albo spadające z ramion
            ramiączka i koniec z właściwym podtrzymywaniem biustu (a taki był piękny przy
            wreszcie prawidłowo założonym staniku ze skróconymi ramiączkami) :((
            • inez69 Re: Niech mnie ktoś przytuli :( 29.03.09, 15:01
              A gdybyś spięła ramiączka tym:
              www.bravissimo.com/products/lingerie/everyday-
              essentials/braza/strap-adjusters/bz02-details.aspx ?
              wtedy inaczej układałyby się na ramionach w innym miejscu i pod
              innym kątem, a to może zalatwiłoby sprawę? Myślę, że warto spróbować.
    • alhani alkoholik w czasach prohibicji 02.03.09, 19:57
      mam już tego dość, że ciągle czuję się jakbym była jakimś
      dziwolągiem. wciąż mam wrarzenie, że robię coś czego powinnam się
      wstydzić. jak alkoholik w czasie prohibicji szukam cennego towaru w
      nielicznych sklepach, których adresy dostaję od obcych, anonimowych
      ludzi w sieci. dobrze, że jeszcze pod drzwiami sklepów nie trzeba
      putakć trzy razy i mówić tajnych haseł. płacę kosmiczne kwoty, a i
      tak przez to, że ostatnio moja waga i rozmiar biustu często się
      zmienia (8 miesięcy temu urodziłam synka) mam najwyżej dwa dobre
      biustonosze, które nosze w kółko. GDZIE W TYM WSZYSTKIM JEST MIEJSCE
      NA TO ŻEBY LUBIĆ BYCIE BIUŚCIASTĄ KOBIETĄ
      • inez69 Re: alkoholik w czasach prohibicji 29.03.09, 15:05
        Spójrz na to tak: masz aż DWA dobre staniki. Bywają na tym forum
        kobiety, które podczas rocznych poszukiwań nic dla siebie nie
        znajdują.
        Głowa do góry, ważne, że mamy gdzie szukać, czego próbować i jest
        nadzieja na polskie staniki, bo firmy coraz chętniej poszerzają
        rozmiarówkę:)
    • amoureuse Koszty. Znowu :/ 05.03.09, 21:02
      Wiem, wiem, zaraz mnie poprawicie, że ten wątek już na forum był, że o kosztach staników dla biuściastych już było. Ale, błagam, posłuchajcie najpierw, a potem możecie po mnie jeździć.

      A zatem: mam trzy hmm... powiedzmy: bliższe znajome, wręcz przyjaciółki. Jedna ostanikowana perfekcyjnie (chociaż ostatnio ktoś jej powiedział, że jej Coquette 75F to NAMIOT, ale pomijam tę kwestię, bo się dziewczyna z ładnego biustu cieszy). Dwóm próbowałam dyskretnie zasugerować o co w stanikologii chodzi. Opowiadam o obwodach, fiszbinach, mostkach, literkofobii... O tym, że wreszcie mam kolorowe staniki, że trzymam się prosto... Dziewczyny słuchają z zainteresowaniem, po czym pada pytanie: "Gdzie można takie staniki dostać?". "No, w 3mieście to jest tylko jeden sklep, ale dobrze zaopatrzony..." Ich zapał trochę stygnie, ale potem następuje pytanie nr dwa, które wzbudza we mnie ciarki i powoduje opad rąk oraz biustu (mimo dobrej bielizny): "Ile kosztuje taki stanik?". "Jak już będziecie znały swój rozmiar, to można kupować na ebayu już za kilka funtów, ale taki nowy to ok 100zł" "100zł? Głupia jesteś? Ja w H&M mam za 20" I rozmowa się kończy, a ja wychodzę na nawiedzoną cycatą, która narzeka, bo się nigdy w żaden stanik nie mieściła (to akurat prawda, zawsze nosiłam "rehabilitacyjne", babciowe Feliny).
      Dziewczyny, powiem szczerze: pewnie rzadko któraś z Nas kupuje stanik powyżej 200zł. Ale nie ma co się oszukiwać, że z H&Mem i Cubusem to jest jak bitwa z wiatrakami. Nawet Milena biuściaste kolekcje ma od 50zł w górę, a to jedna z tańszych firm.

      Te dziewczyny ostanikowane są fatalnie, po prostu szkoda patrzeć. Jedna na moje oko to 75G, druga 60E, noszą kolejno 80D/C i 70B. Pierwszej bułki wyłażą każdą stroną, druga narzeka, że jest płaska, chociaż myślę, że migrowałoby u niej aż miło. I jestem zła, a nawet wściekła na te g***niane sieciówki za tą beznadziejną, masakrującą ciała bieliznę.
      Przepraszam, jeśli piszę rzeczy, o których już była mowa, ale jestem zła i tyle.
      Dziękuję za uwagę i pozdrawiam Biuściaste Siostry, które nie wyśmieją mojego opętania stanikami
      • kk345 Re: Koszty. Znowu :/ 05.03.09, 21:34
        Amouresse, ależ masz całkowitą rację, ostatnio nawracam tylko bogatsze
        przyjaciółki, które się nie zakrztuszą, słysząc o stanikach za 100-200 złotych.
        Wiem, ze w necie taniej, mnie nie przeszkadza kupowanie nawet używanych, ale nie
        wszystkie dziewczyny to dopuszczają. Poza tym, jeśli zależy mi na fachowym
        dobraniu im rozmiaru, to ciągnę je do Yoshi, a stacjonarnie same wiecie, jakie
        są ceny...
        • amoureuse Re: Koszty. Znowu :/ 05.03.09, 22:00
          Dziękuję :)
          Problem też w tym, że obie nie są osobami, które nie mogłyby tych 150zł wygospodarować. Pracują, a są na utrzymaniu Rodziców. Swoją drogą ja nie pracuję i w perspektywie nie mam szans na jakikolwiek zarobek, a na stanik zawsze coś wyskrobię :)
          Jeśli ktoś był przyzwyczajony do "bułkorobnego seksisutkozakrywacza" za 20zł (nie przesadzam, w Cubusie i H&M staniki tyle kosztują, nie mówiąc o chińczykach), to nie przerzuci się na nasze "staniory w dziwnych rozmiarach".
          I jeszcze jedna załamka: mniej więcej vis-a-vis Galerii Rajstop (chyba jeden z dwóch sklepów godnych uwagi w 3mieście) otwarto sklep z typowymi, chińskimi skorupkami. Nietrudno zgadnąć, który przybytek cieszy się większą popularnością...
          • bebe.lapin Re: Koszty. Znowu :/ 06.03.09, 09:06
            Ja mam podobny problem, tzn chcialabym ostanikowac malobiusciasta kolezanke, ale
            wydaje mi sie, ze w tym przedziale rozmiarowym najtrudniej kogos przekonac,
            wlasnie dlatego, ze moze sobie kupiccokolwiek gdziekolwiek i jakos to lezy, a ze
            jest to rozgniatajacy pusiapek; to juz mniejsza :/ Myslalam o tym, zeby ja
            zaciagnac do sklepu Yoshi, jak juz zladuje w Poznaniu, gdzie profesjonalista
            wylozy jej zasady malobiusciastej stanikologii, bo ja ze wzgledu na moj rozmiar
            36JJ to jestem dla niej malo wiarygodna jako stanikowa misjonarka ;) Ale jak
            sobie pomysle, ile to bedzie kosztowac, to nie wiem... Myslalam o tym, zeby jej
            zrobic taki prezent, ale obecnie nie mam widokow na nadwyzki gotowki, ktore
            moglabym przeznaczyc na cudze staniki. :(
            • mam_to_w_nosie Re: Koszty. Znowu :/ 06.03.09, 10:22
              To jest rzeczywiście problem, który mi sen z powiek spędza. Ja sama długo
              się przekonywałam, bo o ile chińczyków nie kupowałam, ale w megadrogą
              bieliznę nie celowałam 50-70zł za stanik to była taki mój standard.
              A i tak było ciężko bo w ścisłe 70C celowałam, a to wcale nie było takim
              trywialnym zadaniem. I o ile przekonać osobę z większym biustem,
              która ma z tym problem w codziennym życiu nie jest tak ciężko, bo raz
              założywszy dobry biustonosz i poczuwszy różnicę koszty przestają grać
              aż taką rolę, to te mniej biuściaste, mogące dostać byle skorupkę 75A
              na każdym rogu trudno jest przekonać w czym te miękkie (z moim mikro
              biustem miękki stanik, przecież będę płaska jak deska), na szelkach
              (no niestety szerokość ramiączek jest masakryczna) i z dziwnymi literkami
              namioty (porównanie "zgrabnej" skorupki 75A z miękką Freya 60E wizualnie
              wypada na niekorzyść tej drugiej niestety) mają być lepsze :]
              i rozbijam się o ścianę...
              • kotwtrampkach Re: Koszty. Znowu :/ 09.03.09, 12:11
                no tak, ale ja kupowałam feliny za 150, triumphy za 80-100.. Nie było mi trudno
                się przestawić na angielskie marki.. Z tym, ze ciężko mieć w tej cenie
                dwadzieścia staników (przynajmniej niektórym:-) )- ja mam trzy, na wiosnę chcę
                sobie dokupić kolorowe ramiączka.

                I jeszcze jedno - nie są to super dopasowane staniki, zdarza mi się kupić używki
                czy podszywać za luźne. Ale JA nie zamieniłabym ich na stare za małe sztywniaki!

                Myślę że koleżanki najlepiej zabrać do przymierzalni i przypilnować, zeby
                założyły coś na stanik - wtedy najlepiej widać różnicę.

                Jeżeli nie uda się ich przekonać... No kurcze, dawniej kobiety ściskały gorsety
                do utraty tchu i omdleń, może niektóre z nas lubią cierpieć.. A z własnego
                doświadczenia wiem, że po jakimś czasie zasiane wątpliwości kiełkują.
    • jagodkajagodka Re: wątek rozpaczliwy 2 06.03.09, 10:46
      No to ja też ponarzekam.
      Po uświadomieniu niedawnym nabyłam sobie Felinę.Mój studencki budżet
      został dosyć mocno nadszarpnięty, ale przynajmniej mam wreszcie
      stanik, w którym mi wygodnie i piersi wyglądają 'normalnie'. Niby
      mam tylko 75d, ale za to sporą asymetrię, więc do tej pory kupowanie
      staników było koszmarem - nosiłam 80b. Ale cóż - po 2 tygodniach
      noszenia mojej Feliny obwód zrobił się za luźny. Rozwiązanie byłoby
      proste - nabyć 70d albo 70e. Tyle, że jak mierzę jakąkolwiek 70, to
      ledwo idzie wytrzymać! Nie wspomnę już o tym, jaki buły mi się robią
      na plecach...Zwężać tą felinę moją?czekać na dopływ gotówki i
      inwestować w stanik,a teraz w za luźnym chodzić? w jakim rozmiarze?
      chlip:((
      • maheda Re: wątek rozpaczliwy 2 - jagodkajagodka 06.03.09, 10:54
        Czy masz na pewno około 82-83 cm pod biustem (mierzone BARDZO ciasno oraz na
        maksymalnym wydechu - tak, żeby było baaardzo wąsko) oraz obwód w biuście
        mierzony luźno w okolicach 95 cm?
        Nie widzę Cię w wątku rozmiarowym, a Twój nick kojarzę już i tak się
        zastanawiam, gdzie ja Cię widziałam? :)

        Czy te 70tki, gdy je mierzysz, zapinasz zakładając miseczki na biust? Czy też -
        kierując miseczki w stronę brzucha albo w ogóle zapinając stanik z miseczkami na
        plecach?
        Bardzo polecam drugie rozwiązanie, bo w pierwszym wrażenie "zaciasności" może
        być spowodowane... zbyt małym rozmiarem miseczki.

        Jeśli jeszcze Cię nie było w naszym wątku rozmiarowym - zapraszam.

        Jeśli istotnie powinnaś nosić rozmiar z okolic 75D, to wiele tańszych firm szyje
        takie staniki, nie musisz wykosztowywać się na jedną z najdroższych marek na
        rynku...
    • wera9954 Re: wątek rozpaczliwy 2 06.03.09, 21:22
      Noszę za luźne staniki 65G. Mam wybór. Mogę też nosić koszmarne, zabudowane
      szerokofiszbinowce w rozmiarze 60H, które spłaszczają mi biust do około 90 cm ;(
      Na mój biust taki stanik działa jak minimizer. Zresztą w niemal wszystkich
      stanikach mam za szerokie fiszbiny. Jedynym moim stanikiem z dobrymi fiszbinami
      jest Flamenco Mileny, ze zbyt luźnym obwodem (co mnie podkusiło, żeby brać 75?)
      i za małymi miseczkami (przed wygarnięciem jest w miarę dobry, ale po
      wygarnięciu robi się krecha). Może kupić sobie panaszka J+, który będzie miał co
      prawda golf i fiszbiny sięgające aż na plecy, ale przynajmniej miseczki będą
      odpowiednio głębokie? No i ja chcę half-cupa z prawdziwego zdarzenia! Chyba
      zaraz zacznę płakać ;(
      • milstar Re: wątek rozpaczliwy 2 06.03.09, 21:34
        niektóre Freye są do J. Może spróbuj?
        • wera9954 Re: wątek rozpaczliwy 2 06.03.09, 21:49
          Niby są do J, ale tylko od 65 w górę :( Poza tym, we Frejach GG+ też są te
          paskudne szerokie fiszbiny ;(
      • urkye Re: wątek rozpaczliwy 2 07.03.09, 14:08
        A może spróbuj 65 ze ścisłym obwodem? Z moich staników najściślejsza jest Polly
        biała i Hestia strapless:)
        • wera9954 Re: wątek rozpaczliwy 2 07.03.09, 15:06
          Moim największym problemem jest to, że jestem bardzowąskofiszbinowa :( Freye
          mają za szerokie fiszbiny ;( Miałam dwie Freye (Pollyannę i Eleanor) w rozmiarze
          60G, no i fiszbiny w obu stanikach były na mnie za szerokie ;(
    • matkadwojki Re: wątek rozpaczliwy 2 07.03.09, 15:02
      witam wszystkie Panie :)
      dlugo nie moglam sie zdecydowac, czy ja jestem biusciasta, czy malobiusciasta,
      moj mega fajny biust po wykarmieniu dwojki dzieci nie jest juz taki megafajny :/
      i pozostalo pytanie w jakim rozmiarze tak na prawde jest....
      po uswiadomieniu i przejzeniu na oczy oraz smutnej konstatacji, ze w zasadzie
      wiekszosc stanikow moge wywalic za okno - policzylam, ze powinnam nosic cos w
      okolicach 60 F (pod biustem ciasno mierzone 66cm). Wczoraj pojechalam do lady`s
      place na mehofera i dzieki pomocy swietnej, cierpliwej i sympatycznej pani w
      sklepie wyszlam stamtad z pollyanna freyi w kolorze karmelkowym. Nosilam ja
      wczoraj do poznego wieczora i skutek byl taki, ze mostkowe fiszbiny niemal wbily
      mi sie do osierdzia a rano to miejsce nadal bolalo :( maz z niesmakiem
      stwierdzil, ze grozi mi rowniez martwica (slad od stanika pod biustem byl bardzo
      wyrazny)
      Dzia po dalszym przeczesaniu forum juz sobie te nieszczesne mostkowe fiszbiny
      wygielam, wacik na wszelki wypadek w torebce juz lezy. Po wygieciu jest lepiej -
      przy schylaniu nie boli. Ale stanik zaczal mnie niemilosiernie obcierac w
      okolicy pachy, nie wiem jak to opisac, ale to tak, jakby ramiaczka byly zbyt
      szeroko rozstawione :( jak je przyblize do siebie jest lepiej, ale po jakims
      czasie wracaja na swoje miejsce i stanik obciera... czy moze to byc kwestia
      nieprzystosownaje skory? do tej pory nie nosilam zadnych koronek, tylko
      usztywniane, gladziutkie miski... a moze musze sie przemeczyc? moze po kolejnym
      praniu bedzie git...? a moze pollyanna to po prostu nie moj model?
      bo to, gra jest w 100% warta swieczki, to jestem pewna!!!!! nareszcie nic nie
      wylewa sie bokiem, gora, zadnych walkow na plecach, biegam, skacze, wszystko na
      swoim miejscu.
      Acha, stanik jest w rozmiarze 60 FF, 60 F bylo za male. No iz niecierpliwoscia
      czekam na oslawiona migracje :)))

      --
      gdyby pierwsze bylo takie jak drugie, drugiego by nie bylo :)
      • kotwtrampkach Re: wątek rozpaczliwy 2 08.03.09, 19:05
        moja poly (biała) ma na tyle miękką koronkę, ze nie przeszkadza mi wcale. Ale
        pod pachą obcierała i (obciera jeszcze czasem) bo:
        1. nieszczęsna bułka wyłaziła i gniotła i musiałam ją upychać na nowo (to
        właśnie już przestało)
        2. garbię się przed komputerem (wtedy ramiączko obciera)
        3. fiszbiny trochę mam za szerokie (i gniotą)
        4. jest za wysoko zabudowana (pomaga nienoszenie codzienne)
        5. trochę za szeroki obwód - kiedy zakładam po upraniu i zapinam najciaśniej,
        jest super wygodna ;-)
        jeżeli przesunięcie ramiączek pomaga, może przeszyj je "na krzyż"?
        To, ze zabudowane staniki piłują nam pachy, jest niestety dość częste.. I WIELU
        minęło po czasie noszenia właściwego rozmiaru ;-)
        • matkadwojki Re: wątek rozpaczliwy 2 08.03.09, 19:24
          oo wlasnie przeszycie na krzyz przyszlo mi dzis rano do glowy, mam takiego
          krzyzaczka od innego stanika, zobacze, czy to przyniesie jakas poprawe i jesli
          tak to zdobede sie na ten heroiczny czyn i wezme igle z nicia w dlon :) -
          bardzo dziekuje kociewtrampkach za wsparcie!!
    • jolunia01 Re: wątek rozpaczliwy 2 07.03.09, 17:57
      No, sama juz nie wiem. Po długotrwałym czytaniu forum i starannym
      (tak mi się wydaje) obmierzeniu się nabyłam dwa biustonosze 70 G.
      Jeden z nich to Panache Daisy. Fiszbiny ma strasznie szerokie i jest
      okropnie wysoko zabudowany, ale dzięki temu wydaje mi się, że
      żadnych buł pod pachą nie mam. Tyle tylko, że noszenie go przez 2
      dni z rzędu powoduje wrażenie złamanego żebra. Tak mnie okropnie
      boli z jednej strony pod biustem, że ledwie mogę wziąć głebszy
      oddech.
      • kotwtrampkach Re: ból 08.03.09, 19:09
        Jolunia, a gdzie Cię boli? Skóra od obtarcia, pacha czy pierś?
        Nie napisałas jaki to rozmiar stanika - ale panache ma szerokie fiszbiny (ma się
        to zmienić w najnowszej kolekcji) --> pomaga kupienie innego stanika innej
        firmy.. Daisy jest podobnie uszyta jak tango, a o tym modelu duuuużo przeczytasz
        na forum.
        jeżeli nie umiesz stwierdzic, czy fiszbina jest za szeroka, zawsze mozesz wysłać
        zdjęcie do galerii - tu wątek na temat
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=91687524
        • jolunia01 Re: ból 09.03.09, 07:18
          kotwtrampkach napisała:

          > Jolunia, a gdzie Cię boli? Skóra od obtarcia, pacha czy pierś?
          > Nie napisałas jaki to rozmiar stanika...

          Kociewtrampkach, boli mnie pod prawą piersią. Rozmiar 70G. Nie mam
          ani obtarcia, ani sińca, ani nic. Po prostu boli, aż do tego
          stopnia, że trudno mi wziąć głębszy oddech. Mam tę Daisy ponad
          miesiąc, ale nosiłam ze 4 razy po jednym dniu, owszem odczuwałam
          ucisk, ale raczej na mostku, dopiero teraz, jak musiałam ja ponosić
          2 calutkie dni, to tak mnie załatwiła. Boli już od czwartku i nie
          chce przestać, chociaż zdecydowałam się w wolny weekend połazić bez
          biustonosza.
          • semele2 Re: ból 09.03.09, 07:26
            A on nie jest po prostu za mały w miseczce? Bo Panache Daisy jest straszliwie
            małomiseczkowe, a mocne przypłaszczenie piersi za płytkim stanikiem potrafi
            zaboleć, i to porządnie.
          • kotwtrampkach Re: ból 09.03.09, 12:02
            też sobie myślę, ze moze za płytka miseczka. Albo za nisko założona - wtedy
            fiszbina nie znajduje się pod piersią a na żebrach i uciska.
            ja pod piersiami mam ślady od fiszbin które są za szerokie (część łuku jest za
            szeroka - nie samo rozgięcie, ale część obejmująca pierś od dołu mogłaby być
            bardziej "do szpica") - nie mogę ich nosić dzien po dniu i jest ok..
            • jolunia01 Re: ból 09.03.09, 13:33
              kotwtrampkach napisała:

              > też sobie myślę, ze moze za płytka miseczka. Albo za nisko
              > założona - wtedy fiszbina nie znajduje się pod piersią a na
              > żebrach i uciska...

              Jak mnie przestanie boleć to sprawdzę. Może źle założyłam
              rzeczywiście.
    • imp18 Re: wątek rozpaczliwy 2 07.03.09, 23:40
      Ehh tak się zastanawiam nad tym wsyzstkim ... wszyscy tak się zachwycają nową bielizną, lobby itd jak to teraz cudownie - a u mnie jakos tak mało radośnie :/
      przez lobby zmieniłam zdanie na temat swojego biustu, ale na gorsze! :|
      teraz wydaje mi się mały i "głupi" niekompatybilny z niczym i wogóle mam dość tego wszystkiego :/
      i jeszcze na te wszystkie niepasujące staniki musze wydawać 2x lub 3x więcej niż wydawałam wcześniej :( mam 3 które od biedy mogą być, ale mnie to nie zadowala , a na nowe już nie chce tracic kasy - a raczej na ich odsyłanie ...
      ...tak tylko chciałam się wygadać bo już nie chce marudzić chłopakowi, który i tak wykazuje się ogromną cierpliwością pomimo że nic z tego nie rozumie ;P
      • wolffie Re: wątek rozpaczliwy 2 08.03.09, 22:31
        Nie rozpaczaj, wszyscy tak mają. Trzeba się naprawdę dużo namierzyć, żeby dobrać
        coś naprawdę pasującego - taki mam wniosek z wczorajszego
        brafittingu w Lublinie.
        Jakbyśmy wszystkie były takie same, to by wszystko na nas pasowało. A tak to
        musimy mierzyć i mierzyć. A przez brak sklepów stacjonarnych, to się równa
        odsyłać i odsyłać.
        A czy te 'od biedy mogą być' nie są czasami milion razy lepsze od tych które
        nosiłaś wcześniej? Bo może wszyscy się tu zachwycają właśnie w tym kontekście.
      • mam_to_w_nosie Re: wątek rozpaczliwy 2 09.03.09, 07:56
        Nie załamuj się, każdej na początku jest trudno coś dobrać,
        ja jestem z mniejszych
        okolic rozmiarowych, bardziej pasują na LMB i też miałam takie wrażenie,
        że na mój mały biust to już nic nie pomoże, chociaż pierwszy stanik
        dobrałam na tyle, że po około 3 tygodniach jako tako się z nim polubiłam,
        ale mam już na koncie kilka odesłanych i dwa zalegające w szufladzie,
        od których oderwałam metki, założyłam kilka razy i dopiero wtedy wyszło,
        że coś jest nie tak. Wiem, to są koszty, ale jak znajdziesz w końcu ten
        idealny, to dopiero będzie radość dla Ciebie i twoich piersi :)

        A ktoś powyżej mnie napisał:
        "A czy te 'od biedy mogą być' nie są czasami milion razy lepsze od tych które
        nosiłaś wcześniej? Bo może wszyscy się tu zachwycają właśnie w tym kontekście."

        Czy nie jest tak właśnie?
        • imp18 Re: wątek rozpaczliwy 2 09.03.09, 10:22
          Pół roku albo i więcej to nie jest już taki początek :/ mam za soba wizyte nawet w stacjonarnym. Fakt dobraliśmy niby jeden (z setki przymierzanych)-panache sienna - niby Pani mówiła, że wygląda dobrze, ale ja się czułam jakbym wogóle w nim biustu nie miała ;/

          i wydaje mi się, że nie są milion razy lepsze ... no, ale oczywiście to subiektywne odczucie ...

          mam_to_w_nosie - masz na koncie kilka odesłanych, ja kiladziesiąt już raczej :)

          trudno ... tak czy siak chyba w ten sposób nikt mi nie pomoże, może kiedyś i dla mnie coś wyprodukują, a lato chyba w domu przesiedze :P
          • kotwtrampkach Re: wątek rozpaczliwy 2 09.03.09, 12:24
            hmm, tak sobie myślę - jeżeli w starych stanikach było Ci wygodniej i ładniej
            wyglądałaś, to czemu chcesz zmieniać? ;-)
            Jeżeli nie miałaś bułek na plecach czy pod pachami, piersi były podtrzymane - to
            po co się bawisz w to odsyłanie?

            Dla mnie różnica w bluzce jest ogromna. I na początku była to różnica na korzyść
            starych ;-) :-) Nowe rozstawiacze mnie nieziemsko wkurzały - ale... Nie mam w
            nich bułek, plecy gładsze. Nauczyłam się im zbliżać(zszywać) miseczki i szukać
            takich fasonów, które byłyby bliższe moim wyobrażeniom o ideale. Jeszcze im
            daleko, ale dużo się dzieje i mam szansę znaleźć to, czego szukam. Ale ja SZUKAM
            :-) Chociaz gatówka zbyteczna nie jest najmocniejszą stroną moich poszukiwać ;-)
            • imp18 Re: wątek rozpaczliwy 2 09.03.09, 12:44
              Ale to nie do końca tak że było mi bardzo wygodnie, po prostu było ok poprawiałam się, ale teraz też się muszę poprawiać
              stare staniki wszstkie zwężałam w obwodzie,a dwa że teraz przytyłam i już bym się nie zmieściła w rozmiarówkę bez bułek itd :)

              mnie bardziej wkurza w nowych kształt biustu - albo mi się gdzieś wrzynają albo totalnie nic z biustem nie robią :/

              jak dotąd wydaje mi się że pasują mi staniki z pionowym szwem (i oczywiście też nie wszystkie, a takich i tak jest naprawdę mało :/)
              • mam_to_w_nosie Re: wątek rozpaczliwy 2 09.03.09, 13:19
                Nie obraź się, ale takie mam wrażenie, że chyba szukasz nieistniejącego
                ideału. Nie wiem jakie masz wymiary, ale mały (rzecz względna) biust pozostanie
                mały, może zostać ładnie wyeksponowany, może przybyć 2-3cm w biuście
                na skutek migracji, ale znacząco na rozmiar to nie wpłynie. Moje porównania
                na początku też przeważały na korzyść starych staników (wizualnie, bo
                po przyzwyczajeniu się do ścisłości obwodu wygoda w nowych była nie do
                porównania). Patrzyłam z boku na siebie w bluzce i zastanawiałam się
                czym mam się tak zachwycać w miękkich stanikach, mój niewielki biust
                był mniejszy niż w starych. Nie mam na tym tle kompleksów, lubię swój
                biust, ale wydawało mi się, ze to jest prawda obiektywna. Dopiero mój
                ślubny mnie przekonał, porobił mi fotki w starych i nowych i kazał
                porównywać no i dopiero wtedy przekonałam się, ze w nowych miękkich
                mój biust wygląda znacznie korzystniej, a po upływie kilku miesięcy
                wygląda nawet na większy, chociaż w cm mi nic nie przybyło :)

                Piszesz, że w stanikach z pionowymi cięciami jest najlepiej, to tego
                się trzymaj i szukaj wśród nich! Przejrzyj wątek na LMB, może coś Ci
                pomoże forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50580&w=86861397&v=2&s=0

                Apropo, moim najlepiej leżącym stanikiem jest aktualnie Panache Rosa,
                właśnie z pionowymi cięciami :)
                • imp18 Re: wątek rozpaczliwy 2 09.03.09, 13:32
                  :) dzięki ... biust mam taki średni raczej, więc to nie jest tak, że oczekuje jakiegoś super powiekszenia czy cos :) po prostu chce mieć uniesiony i ładnie zaokrąglony, a niestety jak pisałam już albo mi się wrzynają robiąc dzioby, albo większy rozmiar nic mi nie robi z biustem

                  a nad panache rosa się właśnie zastanawiałam ... może faktycznie warto spróbować. Na razie chce sobie kupić w końcu jakaś masquaradke .. chociaż wydatek 160zł za stanik trochę mnie przeraża :P
                  • mam_to_w_nosie Re: wątek rozpaczliwy 2 09.03.09, 15:58
                    Ja niestety nie miałam okazji nawet mierzyć żadnej maskaradki, ale myślę,
                    że powinnaś rzeczywiście spróbować, one często mają pionowe cięcia, więc
                    może to będzie strzał w dziesiątkę. Co do Rosy, to polecam, pamiętaj,
                    że ma ciut małe miski, więc jak jesteś na granicy rozmiarów to na pewno
                    bierz większy. W wielu sklepach można ją dostać,w tym chyba przecenioną ...
                    w tym staniku mam niemal idealne jabłuszka, piszę niemal, bo być może
                    da się jeszcze lepiej :)

                    Życzę mimo wszystko cierpliwości i powodzenia!
    • st-efa Re: wątek rozpaczliwy 2 09.03.09, 15:36
      No to ja sobie pomarudzę, bo mąż już mnie słuchać nie chce. Moje
      wymiary 84/105-108 w zależności od dnia. Większość staników 34G.
      Wymiarowo pasują ale.... No właśnie ale - w maskaradkach, dokładnie
      w aragonach i casablance, wbija mi się zawsze końcówka fiszbiny pod
      pachą. We Freyach nic mi się pod pachą nie wbija i jest wygodnie.
      Najbardziej jednak wkurza mnie to, że mam blisko siebie piersi. Nie
      wiem jak to opisać, ale u góry praktycznie łączą się ze sobą. No i
      tu występuje najbardziej wkurzająca mnie rzecz. Po założeniu stanika
      piersi są rozdzielone, ale w ciągu dnia uparcia chcą się ze sobą
      połaczyć i robią to!!! tak jakby spychały te fiszbiny na mostku
      niżej a nad fiszbinami znowu są połączone piersi. W każdym jednym
      staniku. Mam dość ;-(
      • imp18 Re: wątek rozpaczliwy 2 09.03.09, 16:09
        heh ja znowu mam na boki rozstawione i zawsze mi uciekają z miseczek ... ciekawe czy takie rzeczy da się zmienić :)
        mam nadzieję że tak bo mnie to wkurza ...
        ale szczerze mówiąc jeszcze o czymś takim jak opisujesz nie słyszałam...
        • st-efa Re: wątek rozpaczliwy 2 09.03.09, 16:28
          Nie sądzę, żeby to się dało zmienić niestety. Właśnie weszłam do
          domu i zdjęłam casablancę i co widzę? Tam gdzie sobie piersi
          fiszbinę zepchnęły nie ma śladu, a tam gdzie już nie dały rady niżej
          zepchnąć to na każdej piersi odciśnięta fiszbina. Lipa, lipa,
          lipa.....
          • wolffie Re: wątek rozpaczliwy 2 09.03.09, 17:36
            st-efa napisała:

            > Tam gdzie sobie piersi
            > fiszbinę zepchnęły nie ma śladu, a tam gdzie już nie dały rady niżej
            > zepchnąć to na każdej piersi odciśnięta fiszbina. Lipa, lipa,
            > lipa.....

            Ale co to znaczy "zepchnęły"?
            Od razu trzeba zakładać stanik tak, by fiszbina była pod piersią (bezpośrednio
            pod, bo zbyt nisko to też źle)
            ma okalać pierś. Jeśli nie da się tego zrobić, tylko pierś sama musi się
            rozpychać to stanik jest źle dobrany i musisz jakiegoś innego poszukać.
            • wolffie Re: wątek rozpaczliwy 2 09.03.09, 17:42
              sorki, nie przeczytałam twojego wcześniejszego posta. :)
              ale ostatnie zdanie się zgadza.
              Po prostu to nie twój model,
              na szczęście masz coś co na ciebie pasuje :)))
            • st-efa Re: wątek rozpaczliwy 2 09.03.09, 19:08
              wolffie napisała:

              > Ale co to znaczy "zepchnęły"?
              > Od razu trzeba zakładać stanik tak, by fiszbina była pod piersią
              (bezpośrednio
              > pod, bo zbyt nisko to też źle)
              > ma okalać pierś. Jeśli nie da się tego zrobić, tylko pierś sama
              musi się
              > rozpychać to stanik jest źle dobrany i musisz jakiegoś innego
              poszukać.

              To nie tak. Fiszbiny zostawiają ślady na piersiach tylko na mostku.
              Po prostu żaden mostek na szerokość nie mieści się między nimi.
              Resztę piersi okalają tak jak powinny. Piersi są blisko siebie od
              samej góry i zawsze nad mostkiem stanika się do siebie "tulą" i
              próbują "zepchnąć" mostek stanika niżej. Jak tak patrzę to chyba
              powinnam mieć mostek stanika o wysokości około 10 cm, żeby
              rozdzielił je na całej długości.
              • wera9954 Re: wątek rozpaczliwy 2 09.03.09, 19:31
                A ja sądzę, że wręcz przeciwnie - powinnaś mieć stanik o niziutkim mostku, aby
                na nie nie wchodził.
                • st-efa Re: wątek rozpaczliwy 2 09.03.09, 19:59
                  Niskie plunge też mam. Mam coquette i polkę. Po założeniu przez
                  jakiś czas super, a w ciągu dnia te moje "papużki nierozłączki"
                  próbują uciec środkiem.
      • kozunia91 Re: wątek rozpaczliwy 2 09.03.09, 20:12
        to ja tez sobie pomarudze.....
        Czemu Konrad robi takie małe te swoje staniki
        dzisiaj się przypadkiem natknęłam na stronę z rożnymi modelami i w 90 procentach
        sa absolutnie cudowne.....!
        Gr...
        Moja Lily tez jest piękna,ale tamte tez chciała bym sobie sprawić-chociaż jeden
        ale przy ich rozmiarowce i moim 34GG to sobie sutek chyba mogę zakryć tym...a to
        i to pewnie ledwo ledwo....
        • lavaenn Re: wątek rozpaczliwy 2 09.03.09, 20:21
          one są absolutnie cudowne, bo projektowała je Effuniak :) a
          Effuniaki są jeszcze cudowniejsze i kiedyś w końcu trafią do
          wszystkich, więc głowa do góry :D
    • blondie-b1 Ariza pocięła mi pierś ;( 09.03.09, 16:13
      Wiem, że to brzmi drastycznie, ale naprawdę tak było... No ale od początku;
      Kupiłam Arizę, nosiłam 2h - leżała iealnie. Zrobiłam nawet zdjęcia do galerii.
      Potem znowu ponosiłam tylko parę godzin. Kolejne noszenie trwało cały dzień.
      Nosząc go myślałam nawet, że wcześniej nie miałam tak dopasowanego biustonosza -
      nic mnie nie uwierało, fiszbiny się nie wbijały. Wieczorem zdjęłam stanik i przy
      kąpieli poczułam, że coś mnie boli - obejrzałam biust, pod pachami, tam gdzie
      kończą się fiszbiny miałam dwa czerwone, podrażnione spuchnięte miejsca
      (utrzymały się aż do rana), a na lewej piersi szramę długą tak na 3cm, rozcięty
      naskórek okłanie w miejscu gzie przebiegała fiszbina :( Na dodatek wcześniej
      posmarowałam biust serum i strasznie mnie to szczypało pół nocy :( Nie wiem
      jakim cudem to mi sie zrobiło, bo cały dzień stanik był arcywygodny :/ Koniec
      końców - boje się zakładać Arizę ;(
    • jantarrka Buuuu 16.03.09, 11:20
      Nie wiem, gdzie mam się wypłakać, ale wiem że tu, na Lobby, mnie zrozumiecie :(

      W sobotę na spotkaniu z Mahedą w Milli zakochałam się w Arizie błękitnej i
      obiecałam sobie i tam zgromadzonym, że niedługo, jakoś pod koneic miesiąca, po
      cudeńko owe wrócę. I co? I zło!
      Okazało się, że mój sobotni ból gardła to zapalenie krtani po praktykach w
      podstawówce, plus jakiś wirus i własnie wróciłam od lekarza oraz z apteki gdzie
      wydałam 101,56. Buuuuuuu!!!!!!!! Bye Bye Arizo! Jest mi tak strasznie smutno!
      Już pal sześć chorobę i to, że nie mogę mówić i oddychać, ale strata Arizy to
      jest coś strasznego!!!! No i tak chciałam kupić stanik w Milli jak najszybciej,
      żeby jakoś no nie wiem, jak to określić... no wiecie, naprzymierzałam się,
      nawykorzystywałam brafitterkę, trzeba za to zapłacić, mam straszne wyrzuty na
      sumieniu, jakbym oszukiwała czy cuś :( Buuuu!!!!
      Mam bardzo ograniczony budżet i nagły wydatek 100żł dziś (a w sobotę 30zł na
      jakieś cholerstwa na gardło i syropek na kaszelek) plus jeszcze jak wyleczę to,
      mam kupić coś jeszcze na wzmocnienie odporności co kosztuje jakieś 30zł (a
      muszę, bo moja odporność jest tak kiepska jak obwody staników na targu!)
      sprawia, że stanik kupić będę mogła najwcześniej pod koniec kwietnia. Fundusz
      stanikowy przeobraził się w fundusz lekarstwowy. Z nieba spadł mi tylko nowy
      uczeń na korepetycje, ale z powodu choroby odpadają nam lekcje. Mam nadzieję, ze
      w przyszłym tyg. mi się polepszy i zacznę zarabiać i może Arizę kupię w połowie
      kwietnia?
      Idę się powiesić na jakimś starym staniku (a co? zostawiłam sobie w celach
      edukacyjnych. Skoro fundusz stanikowy został funduszem lekarstwowym to i cele
      edukacyjne mogą się przeobrazić w cele ostateczne!). Są tak rozciągliwe, że
      pewnie nie uda się w domu, muszę się przez balkon wywiesić jak jakies pranie,
      ale też jest ryzyko, że stanik się tak cholernie rozciągnie, że mimo iż mieszkam
      na drugim piętrze, stopami dotknę ziemi. A na Milenowym flamenko się nei
      powieszę, bo jeszcze się zdarzy że przeżyję i nie będę miała mojego ukochanego
      stanika i już w ogóle będę załamana :(

      Buuuu. Jest mi tak źle!!!!!! Idę obejrzeć jakiś film o prawdziwej miłości, bo
      już tylko to mi zostało! (moja miłość siedzi na uczelni i na pewno pogłębia swą
      i tak nieskończoną już wiedzę, a ja siedzę w domu, zapóźniam się i głupieję ale
      nie będę się uczyć, bo mi trzeba stanika więc film obejrze, a co!?)

      Jejjjjju, jestem benzadziejna! :(
    • rudaa26 Kolejny nie pasuję 17.03.09, 08:43
      Cholibka wczoraj przyszedł biustonosz z wymiany z dopasowanej i
      kolejny okazał się za mały. Najpierw zamówiłam sobie Bridgette Ruby
      Pink w moim rozmiarze 65GG no i niestety jak dowiedziałam sie z
      komentarzy całkiem możliwe ze był o 2 miseczki za mały. No to
      jeszcze byłam w stanie przeboleć bo ponoć to model małomiseczkowy
      choć nie udało mi się tego wyczytać w żadnej opini o tym
      biustonoszu. W zamian za niego zamówiłam sobie czarną Princess Curvy
      Kate. Czytałam że ma on węższy obwód ale miseczki standardowe. I co?
      Przymierzam go zachwycona jego wygladem a tu pierwsze co widzę to
      ogrome buły. no długo tak jeszcze będzie? Na szczęscie mam 2
      pasujące biustonosze wiec mam w czym chodzić. Nawet teraz nie wiem
      jaki rozmiar zamówić zeby był dobry? Wziąć 65H a moze dwie miski
      większy? Chyba wyśle swoje zdjecia w tym biustonoszu do galerii.
      Uff troche mi lżej...
      • sylviacokolada Re: Kolejny nie pasuję 17.03.09, 20:10
        O! Mam obecnie ten sam problem... karmiłam i byłam w trakcie
        odchudzania(cały czas jestem) i na poczatku uswiadomienia kupiłam
        dwa swietne biustonosze(rozmiarowo) teraz zmieniłam z 86/104 na
        73/103 i jestem załamana! Co ja mam kupic. Niby wiem, ze rozmiar hh
        ale zaczełam czytac te cholerne małomiseczkowce i duzo i scisliwce i
        chciałabym arabelke kupic ale zabijcie mnie nie wiem jaki rozmiar...
        • rudaa26 Re: Kolejny nie pasuję 19.03.09, 09:23
          Wczoraj podłamałam się jeszcze bardziej.Wybrałam się do sklepu
          stacjonarnego, bo marzył mi się RIO. Zaczełam przymierzać rozmiar po
          rozmiarze. Zaczełam od 65FF ale jak zaczełam wygarniać różne buły to
          szybko sie okazało ze jest za mały. Potem był 65G i 65GG. Skończyłam
          na 65H który tez okazla się za mały. Chyba nie ma już większego RIO
          a przeciez to model dużomiseczkowy. Spróbowałam innych np. Panache
          Two Tone - model 65H może by i pasował na mnie ale fiszbina kończyła
          mi się pod łopatką, potem była pollyanna w rozmiarze 65H, która była
          prawie idealna. Prawie robi wielką różnicę. PO 5 minutach w
          biustonoszu wyszły buły;-( Potem była jeszcze eleonor 65HH okazła
          się za duża a mnniejszegor ozmiaru nie było. Chyba to już wszystko
          co przymierzyłam wczoraj a moze już nie pamiętam. W głowie mi sie
          kręciło. Szkoda ze nie mogłam być na spotkaniu z Mahedą w
          Czestochowie bo byłabym dla niej ciekawym przypadkiem do
          ostanikowania. A teraz najgorsze! Zaczełam wygarniac buły (wcześniej
          tego nie robiłam bo mi się wydawało że ich nie mam - oj jaka ja
          naiwna byłam)w moim Tangu II w rozmiarze 65GG i to nie jest mój
          rozmiar. Aż mi się łzy w oczach zakręciły. Musze chyba zmienić
          rozmiar na miseczkę większy, a może i dwie!! I chyba już nic nie
          kupię przez internet wolę przymierzyć.
          BUUUUUUUUUUUU
          • sylviacokolada Re: Kolejny nie pasuję 20.03.09, 20:34
            eh...ja nawet nie moge poprzymierzac :( ale kupiłam na allegro
            panache lilly ( chyba:) 32g i jest super. Miski lekko za duze ale
            jak wygarne dobrze to jest ok. a 32 poniewaz mam mało tłuszczyku na
            wysokosci:))) nizej mam zdecydowanie wiecej;)
            • rudaa26 Re: Kolejny nie pasuję 21.03.09, 09:45
              NO ale Ty jeszcze masz w czym wybierać. Własciwie wszystkie modele
              produkowane są do G, a ja chyba znalazłam się w tej grupie gdzie nie
              ma za bardzo z czego wybierać. No choćby to moje wymarzone RIO ;-(
              Szkoda ze nie masz gdzie przymierzyć, bo internetowe zakupy to
              trochę tak na ślepo są robione. Ja do niedawna tez nie miałam takiej
              możliwości na szczęscie Fiszbinka wpadła na pomysł otwarcia sklepu w
              Częstochowie;-) i teraz ją męczę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka