Pod rozwagę

14.01.09, 14:57
Znalazlam pewną inormację i jestem ciekawa waszego komentarza:

Źródło: wizaz.pl
www.wizaz.pl/szczotka_automasaz_piersi.php
"Ostatnio badania wykazały, iż istnieje także większa pewność zachowania zdrowia poprzez ograniczanie czasu noszenia bielizny. Jedna z teorii głosi, iż pomimo korzystania z coraz doskonalszej, nowoczesnej bielizny możemy stwierdzić zależności pomiędzy czasem noszenia jej a ryzykiem pojawienia się nie tylko dolegliwości związanych z krążeniem, ale także z zachorowaniem na choroby nowotworowe.
Otóż dużo mniejsze ryzyko zachorowań występuje w przypadkach ograniczenia czasu noszenia bielizny poniżej 10 godzin dziennie".
    • kura17 Re: Pod rozwagę 14.01.09, 15:11
      z tego, co sie orientuje, to sa stare informacje, sprzed chyba 10 lat, z ksiazki
      "dress to kill". i o ile wiem, wiele razy wykazywano luki i bledy w tych
      badaniach oraz zwracano uwage na fakt, ze nie udalo sie powtorzyc uzyskanych tam
      wynikow.
      • babka-lancetowata Re: Pod rozwagę 14.01.09, 15:43
        Wiesz co, może z tym "rakotwórczym" działaniem to trochę przesada, zresztą dzisiaj jest tyle potencjalnych czynników rakotwórczych, że praktycznie wszystko może nim być. Ale panuje powszechna zgoda co do tego, że wszelkie długotrwałe uciski na ciele są niedobre. Stąd też zainteresowanie skarpetkami bezuciskowymi, pończochami bezuciskowymi, przeciewwskazania do noszenia obcisłych spodni, majtek itd.
        • babka-lancetowata Re: Pod rozwagę 14.01.09, 15:47
          Czy ten ucisk w obwodzie nie będzie utrudniał przepływu krwi w okoliach klatki piersiowej, a więc w dłuższej perspektywie czasowej pogarszał ukrwienie, a więc kondycję biustu?
          • 2pani_bovary Re: Pod rozwagę 14.01.09, 15:50
            w zadnym wypadku. Przeciez tam jest skóra i żebra, a dopiero pod żebrami
            wszystkie narządy.
            • turzyca Re: Pod rozwagę 14.01.09, 15:57
              pani_bovary ma racje. Noszac obcisle spodnie czy spodnice uciskamy na miekkie
              tkanki brzucha i nie pozwalamy spokojnie pracowac jelitom. Noszac podkolanowki
              utrudniamy przeplyw krwi w zylach i sprzyjamy zylakom. Ale juz przeciez bardzo
              ciasne rajstopy przeciwzylakowe sa zalecane. Po prostu ciasnosc ciasnosci nie rowna.

              A co do noszenia stanikow - nawet jesli to prawda to w jakims stopniu dotyczy to
              kobiet o dobrze dobranych stanikach, a w jakim tych o zle dobranych stanikach?
              Wiekszosc kobiet nosi staniki wbijajace sie fiszbinami w tkanke piersi.
              • babka-lancetowata Re: Pod rozwagę 14.01.09, 16:11
                turzyca napisała:
                > A co do noszenia stanikow - nawet jesli to prawda to w jakims stopniu dotyczy t
                > o
                > kobiet o dobrze dobranych stanikach, a w jakim tych o zle dobranych stanikach?
                > Wiekszosc kobiet nosi staniki wbijajace sie fiszbinami w tkanke piersi.

                Nie chodzi mi w tym momencie fiszbiny, ale o obwód, a ten w staniku dobrze dobranym powinien być maksymalnie ŚCISŁY.
                • wera9954 Re: Pod rozwagę 14.01.09, 16:16
                  Powinien być na tyle ścisły, aby zapewnić podtrzymanie biustu. Jednak powinien
                  być też na tyle luźny, aby był wygodny. A tak w ogóle, to nie widzę nic złego w
                  tym, aby coś przylegało do ciała. Mamy wszystkie nosić wielkie t-shirty i
                  spodnie za duże o trzy rozmiary?
                  • babka-lancetowata Re: Pod rozwagę 14.01.09, 16:29
                    wera9954 napisała:

                    > Powinien być na tyle ścisły, aby zapewnić podtrzymanie biustu. Jednak powinien
                    > być też na tyle luźny, aby był wygodny.

                    Skarpetki uciskowe, które kiedyś nosiłam, też były wygodne, tzn. nie czułam, by mnie coś uciskało. Tym niemniej po ich zdjęciu zostawały czerwone ślady; po zdjęciu stanika też każdej z nas zostają ślady, co oznacza, że obwód uciska.
                    • wera9954 Re: Pod rozwagę 14.01.09, 16:30
                      Po spodniach, spódnicach i majtkach też mamy ślady. Mamy więc chodzić nago???
                    • dwa_przecinki Re: Pod rozwagę 14.01.09, 16:56
                      wg mnie niebezpieczny jest ucisk na gruczoły piersiowe, a nie żebra.

                      mi część "bezuciskowych" skarpetek robi obrzęki na nogach, ogólnie mam kiepskie
                      krążenie i na punkcie za dużego ucisku jestem wyczulona, a jednak mając
                      siedemdziesiąt parę pod biustem noszę trzydziestki i czuję się w nich dobrze.

                      Niemniej, nie wiem czy np zbyt agresywna walka z bułeczkami podpachowymi może
                      być niebezpieczna, skoro "u około 17 % kobiet występuje dodatkowy płat gruczołu
                      piersiowego, który nie mieści się normalnie "w piersi" i zachodzi do dołu
                      pachowego" (źródło forum.echirurgia.pl/temat946.htm). Zapytam o to
                      swojego gina, jak już wreszcie się do niego wybiorę.
                • pitupitu10 Re: Pod rozwagę 14.01.09, 16:33
                  > Nie chodzi mi w tym momencie fiszbiny, ale o obwód, a ten w staniku dobrze dobr
                  > anym powinien być maksymalnie ŚCISŁY.

                  Żadne "maksymalnie ścisły". Obwód powinien być DOPASOWANY - nie przesuwać się i
                  dobrze podtrzymywać piersi i jednocześnie nie być za ciasny.
                • turzyca Re: Pod rozwagę 14.01.09, 19:44
                  babka-lancetowata napisała:

                  > Nie chodzi mi w tym momencie fiszbiny, ale o obwód, a ten w staniku dobrze dobr
                  > anym powinien być maksymalnie ŚCISŁY.

                  Ja Ci napisalam o fiszbinach, bo to jedyne logiczne wyjasnienie. Kiedys czytalam
                  te badania, do ktorych odnosi sie cytowany przez Ciebie tekst. I to wygladalo
                  mniej wiecej tak: raka piersi dostanie 1 na 168 kobiet nienoszacych stanika, 1
                  na 152 kobiety noszace stanik ponizej 12 godzin na dobe, 1 na 7 kobiet noszacych
                  stanik powyzej 12h/doba, 3 na 4 noszacych 24h/doba. Zupelna bzdura! Bez zadnych
                  porzadnych badan: bez uwzglednienia wieku, pochodzenia, obciazen rodzinnych i
                  srodowiskowych. O stopniu dobrania stanika i rodzaju stanika nie mowiac. To nie
                  sa badania, to jest parodia. Takie cyferki moze kazdy napisac. Ale zostalo
                  podchwycone przez przeciwniczki stanikow i zwolenniczki "wygladu naturalnego" i
                  w ten sposob dotarlo i do nas.
                  A jak jest w rzeczywistosci? Sa to jedyne badania, ktore odnalazlam, ktore
                  wskazywalyby na korelacje miedzy noszeniem biustonosza, a rakiem piersi. A ze sa
                  to badania z cyklu "fakty sie nie zgadzaja, tym gorzej dla faktow" to mozemy
                  zalozyc, ze nie ma zadnych potwierdzen.

                  A teraz zrobmy zalozenie, zupelnie nieprawdziwe, ale zrobmy, ze istnieje dowod
                  na taka korelacje. Na jakiej populacji beda prowadzone takie badania? Na
                  populacji stanikomaniaczek noszacych dopasowane obwody i dopasowane miseczki?
                  Czy na populacji przecietnej, noszacej staniki skrajnie niedopasowane, z
                  wrzynajacymi sie fiszbinami, z wrzynajacymi sie krawedziami misek, z
                  wrzynajacymi sie ramiaczkami, z biustami wyrzezbionymi w ksztalt wkladek w
                  pusiapkach?

                  Ja po prostu chce podkreslic, ze nawet jesli takie badania by przeprowadzono i
                  wyszedl jakis wynik to bylby to wynik dla osob noszacych staniki zle dobrane.
                  Czy dobor stanika wplywa na piersi rownie pozytywnie jak na np. kregoslupy -
                  tego nie wiemy, bo do tego potrzeba bardzo skomplikowanych badan. Z drugiej
                  strony zdarza sie, ze rak powstaje w miejscu urazu, czy urazy od fiszbin sa
                  kancerogenne tego nie wiemy, ale logika podpowiada, ze lepiej piersi nie urazac
                  niz je urazac. Mozemy wiec tylko zakladac, ze zlikwidowanie stalego nacisku
                  fiszbin na piersi jest dla nich zdrowsze.


                  Jesli chodzi o obwod to jak juz zostalo powiedziane - obwod nie ma byc
                  megascisly. Przede wszystkim dlatego ze megascisly obwod moze prowadzic do
                  niewydolnosci oddechowej (pierwszy objaw - niemoznosc glebszego ziewniecia
                  wieczorem mimo zdjetego stanika). Ale tez scisly obwod nie naciska nam w
                  przeciwienstwie do skarpetek czy spodni na zadne wazne "przewody" - wszystkie
                  zyly, arterie i caly uklad limfatyczny idzie w obrebie zeber, nie wierzchem po
                  zebrach. Dla mnie jednoznacznym testem sa letnie upaly, bo mam ogolnie bardzo
                  niskie cisnienie krwi i slabe krazenie, podczas upalow puchne okrutnie, a stanik
                  nie stanowil problemu. Skarpetki, ciasne spodnie, nawet nieco za ciasno zapiete
                  sandaly - problem potworny.
          • ycik Re: Pod rozwagę 14.01.09, 15:59
            Ale jaki ucisk? przeciez stanik nie po to jest, żeby uciskał, ale żeby był dostatecznie wąski, zeby utrzymać cięzar biustu. Mnie zaden stanik nie uciska, a jeśli kogos tak to nie powinien nosić tak ciasnego obwodu.

            Zresztą była tu już jakis czas temu dyskusja na ten temat i było wiele mądrych głosów zeby nie popadac w skrajność! i się nie ściskać, ale mieć optymalnie ciasny obwód!
    • luincir Re: Pod rozwagę 14.01.09, 17:04
      Podobny wątek (o zbytnim ściskaniu i jego wpływie na krążenie) zaistniał bodajże
      w "Głupich tekstach klientek" i ostatecznie dotarto do wniosku, że obwód nie
      może uciskać nic ważnego, bo wszystko co ważne jest pod żebrami - co już zostało
      i tutaj zauważone :-)
      Bardziej mnie martwi ten "dodatkowy płat gruczołowy" - nie chciałabym, żeby się
      okazało, że piłujące pachę Freye to nie tylko kwestia lekkiego dyskomfortu, ale
      i jakichś poważnych konsekwencji...
      • luincir zdrowotnych, rzecz jasna 14.01.09, 17:06
        • sharivari Re: zdrowotnych, rzecz jasna 14.01.09, 19:10
          to ja się może trochę udzielę... raz jeszcze otwieram dla was anatomię ;p
          prawdą jest, że występuje dodatkowy płat gruczołu sutkowego , położony częściowo
          w dole pachowym - ale u ok 15% populacji - nazywa się to ładnie ogonem Spence'a.
          I sądzę, że nie za bardzo da się go jak bułeczki zebrać do miseczki ;). Ale
          generalnie, jak się wypowiadałam w innym wątku, dźganie tudzież krojenie pachy
          nie jest zbyt dobre. Czy dla naszego ogona potencjalnego, czy też przy bardzo
          mocnym dźganiu dla struktur położonych w głębi dołu pachowego (pamiętajmy, że są
          one osłonięte gruczołami i tk. tłuszczową)nie będzie to zbyt dobre. Tak samo ze
          zbyt ścisłym obwodem - będzie on tamował krążenie, podczas gdy dobrze dopasowany
          wcale nie. Dla piersi najgorsze jest gniecenie i dźganie przez fiszbiny - to
          przede wszystkim może prowadzić do rozrostów nowotworowych.

          Już się nie wymądrzam, wracam do nauki chirurgii - bo raczej mnie nie będą pytać
          z wpływu staników na gruczoł sutkowy :D
          • dwa_przecinki Re: zdrowotnych, rzecz jasna 15.01.09, 03:53
            nie chodziło mi o zgarnianie go do miseczki wraz z tłuszczem, a o drażnienie go
            podczas tzw wmasowywania bułek (czego z resztą nie robię).
            Wybacz, że Cię pomęczę, ale czy... dana kobieta sama może stwiedzić, czy jest w
            tych 15% posiadających ogon Spence'a? Czy też trzeba zrobić sobie usg? I czy
            rację mam uważając, że ślad po biustonoszu (czerwony pasek, bez obrzęków i
            trudności w oddychaniu) to normalny stan, który nie powinien niepokoić?
            • sharivari Re: zdrowotnych, rzecz jasna 15.01.09, 18:39
              heh, męcz męcz, ale ja na stomatologii jestem ;) uczą nas co prawda anatomii
              całego ciała, tak samo fizjologii itd, ale jeżeli chodzi o biust posiłkuję się
              książką. czy się ma ogon Spence'a to ja nie wiem - z jednej strony logicznie
              wydaje mi się, że powinno się wiedzieć (wymacać), ale z drugiej.... gineko
              najlepiej zapytać.
              Co do czerwonego paska - uważam, że nie jest to nic złego - ja mam wszędzie
              ślady i od wszystkiego, i wydaje mi się, że to w dużej mierze kwestia
              wrażliwości skóry i jej podatności - tak długo jak nie masz problemu z oddechem,
              ani sińców, wybroczyn czy podobnych patologii, ani ten pasek nie jest na stałe
              (mój mimo nadwrażliwej skóry znika po paru godzinach), to naprawdę nie masz się
              o co martwić. :) Dopasowany obwód dobrym jest :)
              • wera9954 Re: zdrowotnych, rzecz jasna 15.01.09, 18:46
                Ja od obwodu mam koleiny ;) Jednak wcale nic mnie nie boli, jest mi wygodnie.
                Dodam, że dosyć głębokie ślady mam też od majtek i spodni, a większych nie
                kupie, bo mi spadają ;) Taka po prostu moja uroda ;)
              • pierwszalitera Re: zdrowotnych, rzecz jasna 15.01.09, 19:07
                sharivari napisała:

                > heh, męcz męcz, ale ja na stomatologii jestem ;) uczą nas co prawda anatomii
                > całego ciała, tak samo fizjologii itd, ale jeżeli chodzi o biust posiłkuję się
                > książką. czy się ma ogon Spence'a to ja nie wiem - z jednej strony logicznie
                > wydaje mi się, że powinno się wiedzieć (wymacać), ale z drugiej.... gineko
                > najlepiej zapytać.

                Nie jestem pewna, czy tak się da, ale jak ma się skłonność do bolesnego powiększania się biustu przed okresem, to można chyba coś takiego wymacać. Ja mam taką skłonność i mogę wtedy dokładnie wyczuć, gdzie zaczyna się, a gdzie kończy biust. Czasem okolica skóry pod pachą (na całym ciele zresztą), jest wtedy też troszkę wrażliwsza na dotyk i wysoka fiszbina odrobinę drażni, ale to zupełnie uczucie niż nacisk na piersi. Być może nie mam tego ogona. Ale dowodem, to naturalnie nie jest.
                • sharivari Re: zdrowotnych, rzecz jasna 15.01.09, 19:20
                  Tzn tak - bo chyba nie wyraziłam się dość jasno ;) uważam, że jeżeli nie ma się
                  pod pachą bardzo grubej warstwy tkanki tłuszczowej, to w końcu jest to płat
                  gruczołowy - ma inną fakturę, tak jak pierś, więc powinno się go dać wymacać.
                  Natomiast nie mam wiadomości na ile on jest schowany w dole pachowym, czy
                  głęboko czy nie - stąd moje zastanawianie się :). I na pewno masowanie go - we
                  wmasowywaniu do stanika, nie będzie powodowało rozrostów patologicznych - to
                  musiałyby być powtarzające się urazy, nie tam jakieś masowanie. A wydaje mi się
                  przy tym, że jak stanik czy fiszbina naprawdę mocno wbija się pod pachą, to mało
                  z nas jest takimi masochistkami żeby go nosić - jakieś tam drażnienie, czy
                  wytrzymywalne wbijanie raczej oddziałuje nam na skórę i tk. podskórną . No
                  worries dziewczęta moje :)
    • maith Ponieważ po większości kobiet jeżdżą puszapki 15.01.09, 10:52
      Ponieważ po większości kobiet jeżdżą puszapki, odkrajając sobie piersi po
      kawałku i ugniatając je ze wszystkich stron, to to jakąś szkodliwość pewnie ma.
      Już parę razy na pytanie, czy lepiej puszap w złym rozmiarze czy nic,
      odpowiadamy że nic to w tej sytuacji mniejsze zło.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja