yadrall
26.03.09, 12:40
Najprawdopodobniej jestem w ciazy i tu zaczyna sie klopot ze stanikiem... Z
wlasnego doswiadczenia wiem,ze moj biust w blyskawicznym tempie UROSNIE i
bedzie strasznie bolesny. Dzis nosze 32G z Freya (waskie fiszbiny),ale juz nie
dlugo... Wiec w panice szukam innego biustonosza-najlepiej,zeby byl z
dodatkiem bawelny i koniecznie MIEKKI-znaczy,taki co to sie po nim niewydrapie
do krwi...
Przed stanikowa rewolucja mialam na ciaze Triumpha 80DD (albo i 85,bo nie
pamietam) i w biuscie byl super,ale oczywiscie moglam go zdjac przez glowe bez
rozpinania... I teraz dumam-co kupic??? Chcialam kupic od razu karmik,ale jak
znam zycie to na jednym sie nie skonczy-choc karmiki Freya akurat maja dosc
sporo baweny i powinny byc ok. Trudno,z czasem kupie drugi,ale jaki rozmiar
wybrac by choc na troszke starczy??? 32GG czy moze 32H,a moze od razu 34G???
Co radzicie??? Chyba chcilabym ten: