Dodaj do ulubionych

Niezręcznie mi o tym pisać, wątek potem do kasacji

15.04.09, 13:17
Przepraszam z góry za ten wątek, ale po długim zastanowieniu i
wahaniu postanowiłam jednak napisać o czymś.
Pewna forumka niedawno na pewnym zlocie zakupila od innej forumki
staniczek, używany. Pokazała mi go zaraz po przyjeździe ze zlotu (ja
na nim nie byłam, nie mój region), a widok wprawił mnie w prawdziwe
osłupienie. Stanik był bardzo brudny... i nie niezbyt świeży, ale
brudny, z tasiemki znajdującej się pod pachami można było zeskrobać
pozostałosci potu i antyperspirantu, a po wypraniu kolor wody
wskazaywał, że stanik nie został wyprany :-(
Forumka kupując stanik wyczuła lekki zapaszek, ale pomyślała, że to
efekt kilkukrotnego mierzenia innych osób, rzecz naturalna
oczywiście, ale w domu przy lepszym swietle okazało się, że to
jednak coś więcej.
Nie wyobrażam sobie, żeby komuś dać nawet do przymierzenia stanik w
tym stanie. Sprzedając swoje używane staniki, mimo że czyste, przed
wysłaniem piorę je raz jeszcze w celu odświeżenia. Niestety kiedyś
też zdarzyło mi się kupić na Lobby stanik, który brudny co prawda
nie był, ale świeży też nie. Głupio mi było, bo stanik nie byl dla
mnie.
Przepraszam raz jeszcze, jeśli kogoś uraziłam, nikogo też nie
oskarżam, wiem, że problem dotyczy znikomej garstki forumowej
społeczności, ale ponieważ jednak, mimo że śladowo istnieje, mam
nadzieję, ze ten wątek wpłynie na zastanowienie się tej śladowej
mniejszości i solidne obejrzenie stanika przed sprzedażą:-)
Obserwuj wątek
    • szarsz Re: Niezręcznie mi o tym pisać, wątek potem do ka 15.04.09, 13:44
      Ale dlaczego do kasacji? Jeśli taki problem się pojawił, to należy o tym mówić. Tak jak Ty o tym powiedziałaś.
      • kasica_k Trzeba pisać 15.04.09, 14:51
        Popieram, jeśli problem występuje, to mówić o tym trzeba. Jak widać, nie jest to
        dla każdego oczywiste, choć powinno!

        Krótko mówiąc: staniki przed zaniesieniem na zlot czy inne spotkanie, gdzie mają
        być przymierzane lub sprzedawane innym osobom, PIERZEMY dokładnie. Warto o tym
        przypominać przy organizowaniu zlotów.
        • bluemacia Re: Trzeba pisać 15.04.09, 15:04
          To dla mnie oczywiste. I post alex w sumie pokazuje jak rózne
          jesteśmy, skoro taka historia miała miejsce. :(
          Zastanawiam się tylko jak intensywnie są mierzone te staniki na
          zlotach. Chcę wziąć jeden koleżanki do sprzedania i obawiam się,
          żeby nie zniszczył się, bo co wtedy oddam, jeśli nie sprzedam?
        • marciasek Re: Trzeba pisać 15.04.09, 21:09
          może to zabrzmi trywialnie, ale skoro trzeba przypominać o praniu staników przed zlotem to chyba warto by było dodać przy okazji, że idąc na zlot/do sklepu w celu przymierzenia staników (zwłaszcza bielizny, lecz także innych ubrań) trzeba się WYKĄPAĆ.

          A jeśli pechowo jesteśmy chore, spocone i prątkujemy to do sklepu/na zlot nie chodzimy. Nawet po kąpieli.
          • magdalaena1977 Re: Trzeba pisać 16.04.09, 00:47
            marciasek napisała:

            > A jeśli pechowo jesteśmy chore, spocone i prątkujemy to do sklepu/na zlot
            > nie chodzimy. Nawet po kąpieli.
            A w upały ?
            kiedyś trafiłam do sklepu z bielizną mokra jak mysz (z domu wyszłam czysta,
            sucha i w świeżym ubraniu), bo temperatura oscylowała wokół 35 stopni w cieniu.
            Usiłowałam się wytrzeć chusteczką, ale w zasadzie nic nie byłam w stanie
            zamierzyć, bo nie było odpowiedniego poślizgu na skórze.
            • amijami Re: Trzeba pisać 16.04.09, 01:20
              Mysle ze wtedy mozna wziac ze soba chusteczki suche (tak aby wystarczylo na wysuszenie sie) jak i te nawilzone (aby usunac pot).

              Mysle ze w upaly nawet nam samym powinno zalezec na mierzeniu bielizny na czysta sucha skore.
              • amijami Re: Trzeba pisać 16.04.09, 16:03
                Moze dobra rzecza ktora moglyby sklepy stacjonarne wprowadzic byloby umieszczenie w kabinach przebieralni nie tylko lusta, ale tez i recznik papierowy (tak np maja solaria), kosz na zuzyte recznik i mozliwosc zwilzenia papieru jakas mgielka. I sklepy by na tym skorzystaly bo staniki by sie nie przepacaly i klientki ktorym jednak tez nie jest milo w sklepie mierzyc na spocone cialo.

                No i do tego jakas kartka w kabinie z prosba o wysuszenie ciala.

                Co do sklepow internetowych to tez mozna taka karteczke dodac do przesylki.
                • marciasek w Milli mają 16.04.09, 16:39
                  ...tylko kartek z instrukcja obsługi nie powiesili, pewnie żeby nie odstraszać klientek :)
                  Jak któraś będzie chciała to skorzysta. Ale jak nie odczuje potrzeby, to nie zmusisz, nawet kartka nie pomoże :(
                  Ino modlić się zostało, żeby się miłość do higieny jakosik krzewiła w narodzie...
                  • annm Re: w Milli mają 09.05.09, 19:07
                    Właśnie chciałam napisać, że w Milli we Wrocławiu mają.... ale już
                    to Maciasek opisała....

                    są i chusteczki dezynfekujące i ręczniki papierowe, i kosz na
                    śmieci...
                    dla mnie to niesamowity komfort
                    i nie stawia mnie w niezręcznej sytuacji

                    i masz racje.... kartki nie pomogą....

                    ale b. dobrze, że ten wątek powstał!!!
            • marciasek Re: Trzeba pisać 16.04.09, 12:34
              Nie ma chyba sensu rozstrzyganie każdej możliwej sytuacji życiowej w kontekście przyczyn, wystarczy ogólna konkluzja, że mierzenie bielizny na spoconą skórę jest niestosowne. No chyba, że kupuje się wszystko to, co się przymierza, wtedy problem nie istnieje.
              Jeżeli jednak idąc do sklepu nie zamierza się kupować każdej przymierzonej sztuki, to chyba warto zastanowić się nad tym, że później przymierzy to ktoś inny, kto niekoniecznie chciałby wchodzić w kontakt z cudzym potem... Ponadto po kilku spoconych przymierzeniach stanik, zwłaszcza jasny lub biały, nie będzie już nadawał się do sprzedaży, co z kolei generuje realną stratę dla sprzedawcy.
              Uwaga na temat choroby miała poza poceniem się jeszcze inny kontekst: łażąc po sklepach z bielizna i/lub zlotach w trakcie choroby zakaźnej rozdajemy ją całemu gronu innych osób, które niekoniecznie by sobie tego życzyły...
    • butters77 Re: Niezręcznie mi o tym pisać, wątek potem do ka 15.04.09, 15:05
      > mam
      > nadzieję, ze ten wątek wpłynie na zastanowienie się tej śladowej
      > mniejszości i solidne obejrzenie stanika przed sprzedażą:-)

      Potwierdzam - bardzo słuszny apel:) I nie widzę powodu, żeby wycinać wątek -
      dobrze, że o tym napisałaś, Alex_k:)
      • ja_joanna Re: Niezręcznie mi o tym pisać, wątek potem do ka 15.04.09, 15:56
        A ponieważ naprawdę nigdy nie wiadomo, jak się rozwinie dyskusja,
        warto od początku nadawać pierwszemu postowi w wątku czytelny tytuł,
        np. "Sprzedawanie niepranych staników". :-)
        A decyzję o kasacji pozostawić moderatorkom lub ew. wpisać na końcu
        wpisu, jeśli ma się wątpliwość, czy wpis powinien zostać.
    • mauzonka Słusznie, że o tym napisałaś 15.04.09, 19:31
      Też uważam, że o łamaniu implicite przyjętych standardów trzeba pisać - i to głośno. Słusznie apelowano już o niemierzenie dołów bieliźnianych na gołe ciało, Twój apel o przygotowanie bielizny do sprzedaży czy mierzenia jest jak najbardziej na miejscu.
      • beba2 Re: Słusznie, że o tym napisałaś 15.04.09, 22:42
        Ło matko.
        Pójdźmy więc dalej i nazwijmy po imieniu. Skoro ktoś nie ma obciachu sprzedać (
        czy nawet dać ) innej osobie, usyfionej na sztywno bielizny, to zapewne jeszcze
        gorzej traktuje siebie.
        Pomyślcie, jak długo trzeba by chodzić w niepranym staniku i jak długo się nie
        myć, żeby tak wyglądał... fuj.
        A może ja mam zbyt bujną wyobraźnię i wcale nie był taki brudny... mam nadzieję.
        Po co komu cudny, drogi, dwudziesty siódmy stanik w kolecji, skoro będzie brudny
        i śmierdzący ?
        • turzyca Re: Słusznie, że o tym napisałaś 16.04.09, 00:12
          Jesli Cie to jakos pocieszy - wcale nie musi byc to zwiazane z brakiem higieny
          osobistej, a zgola wrecz przeciwnie z nadmiarem. Bo jak sie czlowiek myje mydlem
          dwa razy dziennie, to powloke lipidowa (czy jak to sie tam nazywa) szlag trafia,
          wiec skora zaczyna sie luszczyc, wiec sie ja nawilza balsamami do ciala, a jesli
          sie ma pecha i wybierze niewlasciwy, to efekt skorupy jest juz po jednym dniu.
    • madzioreck Re: Niezręcznie mi o tym pisać, wątek potem do ka 15.04.09, 23:57
      Nie ma powodu, abyś czuła się niezręcznie, bardzo dobrze, że ten temat został
      poruszony.
      • malgos_j Re: Niezręcznie mi o tym pisać, wątek potem do ka 16.04.09, 00:04
        Tez uważam że powinnyśmy mówić o takich sprawach, niestety się zdarzają. Dobrze
        że wątek zostaje, przemilczenie byłoby akceptacją takiego stanu rzeczy, może
        niektórzy się zastanowią.
    • nessie-jp Re: Niezręcznie mi o tym pisać, wątek potem do ka 16.04.09, 04:48
      Ja mam takie głupie pytanie trochę w temacie wątku.

      Kupiłam przez Allegro stanik, bez metek, ale ewidentnie nowy. Otrzymałam czysty,
      przymierzyłam raz, okazał się za duży.

      Czy teraz przy wystawianiu go ponownie powinnam ostrzec, że był nowy, ale został
      uprany? I czy powinno się go wypłukać w płynie zmiękczającym? (Sama w ogóle nie
      używam takich płynów, bo mam alergie.)

      Kurczę, jak ja nie znoszę sprzedawać czegokolwiek... Same stresy ;)
      • kiokodyl Re: Niezręcznie mi o tym pisać, wątek potem do ka 16.04.09, 06:29
        Ja również kupiłam nowy stanik. Mierzyły go 3 osoby. Teraz
        wystawiłam go na giełdę i oczywiście wyprałam ręcznie.
      • malgos_j Re: Niezręcznie mi o tym pisać, wątek potem do ka 16.04.09, 08:22
        Myślę że można to po prostu napisać tak jak tu napisałaś. Nie miał właściciela
        był przymierzany więc go lekko odświeżyłaś. (Czytałam gdzieś że płyny do
        płukanie źle wpływają na włókna elastyczne i nie używam od tej pory do
        staników). Jeśli jednak otrzymałaś czysty i przymierzyłaś raz może nie ma sensu
        prać, myślę że wystarczy o tym napisać.
        • kasiadj07 Re: Niezręcznie mi o tym pisać, wątek potem do ka 16.04.09, 11:08
          Ja też myślę, że wystarczy napisać, że stanik jest nowy, ale mierzony i jeśli
          nie ma śladów, to nie warto go prać. W końcu kupując stanik w sklepie, czy to
          stacjonarnym, czy internetowym, nigdy nie wiemy, czy dany biustonosz nie
          mierzyło przed nami 10 osób? Przecież same mierzymy i odsyłamy niepasujące
          biustonosze, ważne, by to robić na czystą skórę. Nie popadajmy w skrajności:)
          • jul-kaa Re: Niezręcznie mi o tym pisać, wątek potem do ka 16.04.09, 11:30
            Czesc sprzedawcow wystawia staniki jako "tylko mierzone", a ich zapach
            ewidentnie sugeruje upranie (zreszta ja i tak od razu piore...). Wtedy nie
            wiadomo, czy jest rzeczywiscie nowy i wyplukany, czy kupiony w dobrym second
            handzie, noszony wczesniej kilka miesiecy i prany 10 razy.
            Ja jako kupujaca wolalabym nieprany i niepłukany, a opisany tak, jak tu opisalas.
      • mefistofelia Re: Niezręcznie mi o tym pisać, wątek potem do ka 16.04.09, 11:49
        nessie-jp-
        ja takich staników nie piorę. Kupiłam jako nowy i jako nowy chcę go sprzedać. Wypranie, pomimo oczywistych plusów higienicznych niestety obniża wartość stanika (nie możesz go już potem sprzedać jako nowy), a ja nie zamierzam potrącać z ceny tylko dlatego, że stanik przymierzyłam. No chyba, że stanik rzeczywiście pachnie nieświeżo i jest ci głupio taki sprzedawać. Staniki w sklepie też są przymeirzane po kilka razy przecież i się ich nie pierze.
    • bluebebe Re: Niezręcznie mi o tym pisać, wątek potem do ka 16.04.09, 11:28
      pomijam kwestię brudu, bo to jest oczywiste.
      Mnie jeszcze męczy kwestia zapachu. Same możemy nie czuć, czy nasze ubranie
      pachnie naszymi perfumami, więc taki "tylko mierzony" stanik, który chcemy
      sprzedać warto dać do powąchania komuś z domowników.
      Już raz kupiłam dla mamy taki "tylko mierzony" stanik, który pachniał jak drogeria.
      W takiej sytuacji jestem bez dwóch zdań za odświeżeniem go ręcznie w delikatnym
      płynie.
    • malgos_j Kupiłam kiedyś stanik majacy zapach popielniczki 16.04.09, 12:37
      Koszmarnie rzecz ujmując śmierdział, ale był z metkami. Zapach papierosowy
      przenika błyskawicznie, ale jest tez do wywietrzenia. Dałam kiedyś przed
      wysłaniem rzecz do zszycia do zakładu krawieckiego i całe szczęście że sama
      odebrałam, bo z drogi na pocztę popędziłam do domu czym prędzej to jeszcze raz
      wyprać przed wysłaniem. Ubranko było tam tylko kilka godzin. A lekki smrodek
      papierosowy zdarzyło mi się już kilka razy otrzymać.
      • jul-kaa Re: Kupiłam kiedyś stanik majacy zapach popielnic 16.04.09, 16:56
        oooo, tego nie znosze! Ubrania (nawet zupełnie nowe) pochodzace z domu, w ktorym
        sie pali to dla mnie cos strasznego. Zreszta my zawsze jak wychodzimy gdzies,
        gdzie pala, to natychmiast po powrocie do domu wrzucamy WSZYSTKIE ciuchy do
        pralki, a kurtki i torby/plecaki wyrzucamy na noc do ogrodka. paranoja jakas, nie?
        Ubrania jednak mozna uprac, gorzej z rzeczami, ktorych prac sie nie da (ostatnio
        zamowilam arkusze filcu, ktore tak cuchnely, ze przelezaly na tarasie 3 dni).
        Ja mam w ogole problem z zapachami - dostalam kiedys ze sklepu internetowego
        przesylke ze stanikiem i gratisowa saszetka zapachowa o zapachu olejku rozanego.
        Sam gest uroczy i naprawde bylo mi milo, ale... mam kilka takich zapachow
        (lawenda, amol i wlasnie ten olejek rozany), od ktorych dostaje silnych mdlosci
        i masakrycznego bolu glowy. saszetka natychmiast do kontenera poza blokiem (!),
        a nowiutki stanik do prania i na 3h do plynu do plukania.
        Wniosek jeden - nie da sie kazdego czlowieka zadowolic :)
        • drzazga1 Re: Kupiłam kiedyś stanik majacy zapach popielnic 08.05.09, 23:15
          Niestety, osoby palace najczesciej nie zdaja sobie sprawy, ze dla
          nie-palaczy po prostu cuchna:( A juz najgorszy jest smrodek petow
          (dodatkowego uroku nabiera z dodatkiem odrobiny wilgoci...aaaa...
          moglabym zamordowac za cos takiego), swiezy dymek pojedynczego cmika
          to jeszcze nic, ale w pomieszczeniu, w ktorym sie czesto pali
          wszelkie tekstylia nabieraja odoru.

          Jesli kogos powyzszym urazilam - nie mam najmniejszego zamiaru
          przepraszac.
    • nessie-jp Re: Niezręcznie mi o tym pisać, wątek potem do ka 16.04.09, 15:49
      To teraz już w ogóle wpadłam w nerwicę i nie wiem, czy prać, czy nie prać... :(
      Dam do obwąchania kilku bliskim osobom...

      Chyba zrobię tak, że jeśli ktoś wylicytuje to w mejlu wyjaśnię, że jest czysty
      (i nielumpeksowy), ale jeśli kupująca sobie życzy, to chętnie go wypiorę przed
      wysłaniem. Co o tym sądzicie?
      • plecionka Re: Niezręcznie mi o tym pisać, wątek potem do ka 16.04.09, 15:56
        Mysle, ze to dobry pomysl:) I sadze, ze niepotrzebnie sie tak bardzo przejmujesz. Skoro stanik nie jest brudny i nie smierdzi, to wszystko jest w porzadku i nikt nie powienien miec do Ciebie pretensji:)
      • 2pani_bovary Re: Niezręcznie mi o tym pisać, wątek potem do ka 16.04.09, 16:15
        nie ma co przesadzać ;) jeszcze odstraszysz kupujących ;)

        ostatnio kupowałam taki przesadnie szczegółowo opisany stanik. Pani napisała, że
        stanik jest nowy ale obwód od środka, okolice pach i miski przybrudzone. cena
        okazyjna wiec zaryzykowałam (zreszta byłam jedynym kupującym ;) ), choć
        wyobrażałam sobie ze ta jakas szmatka i kombinowałam jak by wywabić takie plamy.

        Jak przyszła przesyłka to okazało się, ze te "zabrudzenia" to zwyczajny ślad po
        mierzeniu o jaki nie trudno na białym staniku.A sam stanik nowiusieńki i
        pachnący "sklepowo" :)
        • mauzonka zawsze najbardziej zastanawiają się 16.04.09, 16:39
          Zawsze najabrdziej zaczynają się nad takimi sprawami zastanawiać osoby, które z natury postępują w porządku. Pytanie, czy komunikat dotrze do reszty, która zwykła się takimi sprawami w ogóle nie przejmować...
          • alex_k Przepraszam za nietrafiony tytuł postu 16.04.09, 20:17
            Właśnie o to mi chodziło, żeby każda kobitka, która niekoniecznie
            sprawdziła przed sprzedażą stan czystości stanika zaczęła sie
            zastanawiać czy w/w brudny stanik nie zostal kupipny właśnie od niej
            i nastepnym razem 3 razy sprawdzila, czy jest czysty.
            Teraz myślę, że rzeczywiscie mogłam dać czytelniejszy tytuł, jednak
            sprawa jest dla mnie na tyle żenująca, ze "przez palce mi nie
            przeszło" nic innego :-P
            Może założyć jakiś nowy wątek higienieczny "ku przestrodze" a tę
            dyskusję po prostu podpiąć?
    • 2-ta Re: Niezręcznie mi o tym pisać, wątek potem do ka 16.04.09, 17:09
      Tu dyskusja nieco "zahaczająca" o temat

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=650
      • 2-ta Re: Niezręcznie mi o tym pisać, wątek potem do ka 16.04.09, 17:11
        przepraszam, źle wkleiłam
        teraz chyba OK:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=650&w=93954801
        • jul-kaa Re: Niezręcznie mi o tym pisać, wątek potem do ka 17.04.09, 00:25
          Cudowny wątek - dawno się tak nie śmiałam :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka