natalek6
26.07.09, 16:01
A ja się muszę pożalić, może to komuś zresztą kiedyś się przyda. Nadal nie
wychodzi mi noszenie mojej dopasowanej przecież polyanny, bo nadal bolą mnie
od tego oczy, czasem bardzo silnie. Z racji tego, że też trochę mi się kręci w
głowie czasem od tego, idę do lekarza, bo okulistka powiedziała, że to może
być napięcie mięśni prowadzące do niedokrwienia siatkówek:(((((((((( SZok!Albo
ewentualnie kręgosłup albo coś z żyłami czy czymś takim. Ale najlepsze jest
to, że ja jestem "zagrożona" pewną chorobą neurologiczną, choć na szczęście
rokowania są w miarę dobre, czekam na kolejny rm głowy, ale jednym z objawów
tej choroby jest właśnie wzmożone napięcie mięśni, więc się trochę dołuję:(
No i chodzę w rozpiętym staniku, wiecie? Bez nie wyjdę, ale "w" tak mnie boli,
że nie daje rady inaczej. Wygląda to okropnie i już mi się powoli kręgosłup
buntuje, ale nie mam wyjścia. Chodzę w obcisłych rzeczach, bo one choć trochę
ten mój nieszczęsny biust trzymają, ale tylko lekko. Aż mi głupio gdzieś
iść!:(((((buuuuuuuuu:(A jeszcze teraz troszkę przytyłam i jest jeszcze
minimalnie cięższy:( Kurczę, przydałoby się mi schudnąć, bo mam łącznie przez
lata zbierane z 15 kilo nadwagi, ale coś mi to nie wychodzi:( Przy -10kg by mi
się zmniejszył trochę, choć u mnie w rodzinie biusty chudną mało, mi też, wiem
z doświadczenia;p:( Jak ba wakacje schudłam parę kilo, to prawie w ogóle nie
było po biuście widać. Należę do osób tyjących i chudnących bardzo
równomiernie, czyli wszędzie tak samo - tu z udka, tu z brzuszka;).
p.s. Napisałabym w Narzekalni, ale pomyślałam, że później jeszcze dodam, jak
to się ta moja przygoda skończyła, a nuż może kiedyś ktoś też będzie miał taki
dziwny problem, to sobie będzie mógł wszystko łatwo znaleźć:)