Dodaj do ulubionych

pomocy, reanimacja stanika

27.08.09, 22:36
witajcie,

od razu sie przyznam, ze rzadko tu sie odzywam - wiem, nieładnie, przepraszam.
Wszystko przez chroniczne suchotki kieszonkowe, po uświadomieniu mam ochote
zapolować na jakieś fajne staniki, ale niestety najpierw muszę kupiś dziecku
buty i zrobić parę innych rzeczy tego typu. i na stanik kasy nie starcza.
ALe ja nie o tym.
Otóż mam jeden taki sympatyczny, dopasowany, ale niestety na mostku mu zaczęła
wyłazić fiszbina. Po jakimś czasie mam sterczący między piersiami drut, ani to
ładne, ani wygodne, ani bezpieczne. I pytanie, czy jest jakiś sposób, żeby to
cholerstwo zapakować na miejsce, tak żeby NIE WYŁAZIŁO?

Będę wdzięczna za pomoc, bo aktualnie jest to 50% moich wygodnych staników...
Obserwuj wątek
    • kasikk68 Re: pomocy, reanimacja stanika 27.08.09, 22:43
      nitka, igła i do dzieła - nie znam innego sposobu jak wepchnięcie fiszbiny
      głęboko do kanalika i ręczne przeszycie dziurki, trzeba to zrobić ciasno i dość
      gęsto aby brzydka i niedobra fiszbina nie mogła znowu wyjść:)
    • ko_kartka Re: pomocy, reanimacja stanika 27.08.09, 22:43
      A nie wystarczy wepchnąć z powrotem do kanalika (kanaliku?) i zaszyć szczelnie
      nitką pęknięcie, przez które się wydostaje? Ja tak zawsze robiłam.
    • anka_z_lasu Re: pomocy, reanimacja stanika 27.08.09, 23:21
      ewentualnie, jeśli pęknięcie jest już podarte, strzępi się i ciężko zaszyć - po
      wepchnięciu fiszbiny do środka tunelika dosztukuj na rozdarciu małą łatkę
      • dorotaifilip Re: pomocy, reanimacja stanika 27.08.09, 23:47
        Nie pociesze Cię.
        U mnie to pomaga tylko na krótko. Potem fiszbina najczęściej
        przebija się obok. Albo zaszycie obciera skrórę do czerwoności.
        Mam takie dwa staniczki i już w nich nie chodzę. Za to jeden miałam
        staniczek kupiony w sklepie stacjonarnym (słynna firma na T) i
        pomogła wymiana na nowy (tylko ich rozmiarówka dla mnie już nie ta).
        dorota
        • ko_kartka Re: pomocy, reanimacja stanika 28.08.09, 00:04
          Jeśli z fiszbiny starła się końcówka i fiszbina jest na końcu "goła" zamiast
          mieć taką kuleczkę (z farby chyba?), to będzie się przebijać z powrotem, bo ma
          ostre krawędzie.

          Z moich doświadczeń wynika, że najczęściej robią tak fiszbiny w za małych,
          ciasnych miskach, maltretowanych na okrągło, aż trzeszczą. Jeśli to zastarzałe i
          "przechodzone", to fiszbina będzie się wydostawać, ale jeśli to tylko wina
          słabej nitki, którą zszyto kanalik i zostanie zaszyta od razu - to nie powinno
          się powtarzać po poprawce.
          • maith Re: pomocy, reanimacja stanika 28.08.09, 02:27
            Na startą końcówkę mam metodę :) Kilka warstw lakieru do paznokci na
            końcu :)
            • agra1 Re: pomocy, reanimacja stanika 28.08.09, 06:32
              dzięki dziewczyny, zalakieruję sobię fiszbinę i pozaszywam stanik. Mam nadzieję,
              ze obejdzie sie bez recydywy :)
            • ko_kartka Re: pomocy, reanimacja stanika 28.08.09, 16:36
              A dobry patent, nie znałam, pozwolę sobie skorzystać w razie wypadku ;)
            • ganbaja Re: pomocy, reanimacja stanika 28.08.09, 17:48
              maith napisała:

              > Na startą końcówkę mam metodę :) Kilka warstw lakieru do paznokci na
              > końcu :)

              Genialne!
              Zaraz wykorzystam :-) Dzięki!
    • elayne_trakand Re: pomocy, reanimacja stanika 28.08.09, 12:01
      Ja jeszcze po zszyciu dziurki naszywalam tasiemke na kawalek kanalika.
    • excelsa Zapełnić szufladę, nie wydając majątku 30.08.09, 00:04
      Przyszło mi do głowy, że mogłabyś spróbować powiększyć liczbę posiadanych
      staników, nie wydając majątku. Można polować na okazję - allegro, ebay bądź
      kupić lekko używane biustonosze, często w bardzo dobrych cenach, a nawet
      poczytać wątek, w którym forumki oddają staniki za darmo.
      Życzę powodzenia w walce z fiszbiną, która "chce zobaczyć świat". :-)
    • abw-online Re: pomocy, reanimacja stanika 30.08.09, 07:22
      Ja miałam ten problem w prawie wszystkich moich stanikach przed uświadomieniem.
      Ratowałam się wtedy odrobiną Poxipolu na końcówkę drutu. W praktyce polegało to na umoczeniu jej w niestężałej masie. Robiła się wtedy taka prawie kulka jak orginalna. Gdy po 10 min. masa zastygała na "kamień" z lekka opiłowywałam ewentualne nierówności pilniczkiem do paznokci i zaszywałam kanalik po uprzednim wepchnięciu doń naprawionej fiszbiny.
      Ta metoda wydaje mi się szybsza i pewniejsza niż traktowanie lakierem do paznokci, chociaż lakier jest na pewno częstrzym elementem wyposażenia kobiety niż Poxipol ;).


      77/97 --> 74/96 i 5 kg mniej ;)
      moja działka ;)
      • abw-online Ach yte reguły ortografii ;) 30.08.09, 07:34
        Miało być "częstszym", albo bezpieczniej "bardziej częstym" ;).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka