Dodaj do ulubionych

nowy hon.obywatel

25.06.10, 14:16
www.dziennikzachodni.pl/slask/273340,dariusz-milkowski-honorowym-obywatelem-chorzowa,id,t.html
Obserwuj wątek
    • annastasia Od Ślimoka na Urzędzie Prezydenta Uchowaj Boże !! 25.06.10, 19:13
      rabia Komorowski "Pod Pędzącym Królikiem" ? czy tam odbędzie się debata?
      Bronisław Hrabia Komorowski i Nowak z PO kłamią. Od zarazy, od pożaru, od
      powodzi, od wojny, od kryzysu gospodarczego i wszelkich innych plag, od takiego
      rządu i takiego prezydenta, KTÓRY JEST PROMOTOREM PALKOTA, WASALEM PREMIERA
      DONALDA TUSKA, Uchowaj nas Panie Boże !!! NIE MA CO NA TO LICZYĆ, ŻE PAN
      BRONISŁAW MARIA HRABIA WPADKA - KOMOROWSKI KIEDYKOLWIEK SIĘ ZMIENI ! PRZECIEŻ
      SAM O TYM MÓWI ! ON NIE JEST ZDOLNY DO ZMIANY ! TO PIERUŃSKI ŚLIMOK I POZOSTANIE
      ŚLIMOKIEM ! PRZED ŚLIMOKIEM NA URZĘDZIE PREZYDENTA UCHOWAJ NAS PANIE !
      Redaktorzy telewizyjni, dziennikarze stale głoszą tezę, że dr Jarosław
      Kaczyński oskarża za spowodowanie katastrofy ...a sami z jednej strony udają,
      że nie wiedzą o co chodzi a z drugiej zarzucają prezesowi PIS i kandydatowi na
      prezydenta to czego nigdy nie powiedział ....Na początek trzeba ustalić, że dr
      Jarosław Kaczyński w swojej wypowiedzi nikomu nic nie zarzucił ani nikogo nie
      oskarżył a tylko powiedział to co powiedział i wg mnie powiedział tylko prawdę i
      sama prawdę i miał prawo to powiedzieć co wyjaśniam poniżej jakkolwiek jest to
      oczywiście tylko moje zdanie. Polityczną odpowiedzialność za katastrofę
      smoleńską ponosi rząd RP z premierem Donaldem Tuskiem na czele. W żadnym innym
      cywilizowanym państwie nie mogła by się zdarzyć taka katastrofa a gdyby się
      wydarzyła to szefowie wszystkich służb i ministerstw odpowiedzialnych za
      organizację podróży głowy państwa razem z premierem rządu podali by się do
      dymisji! Ostatni dzień kampanii przed pierwszą turą wyborów prezydenckich
      kandydat PiS na prezydenta dr Jarosław Kaczyński zaapelował o zgodę narodową i
      porozumienie. Zdaniem dr Jarosława Kaczyńskiego, który odwiedził Olsztyn, przed
      tragedią w Smoleńsku zabrakło woli porozumienia. Dlatego - zdaniem prezesa PiS -
      z tej tragedii należy wyciągnąć wnioski polityczne i moralne. Według
      Kaczyńskiego, katastrofa ta nie wynikła z przypadku.- Polityka napastowania
      politycznych konkurentów, odmawiania im godności kończy się źle i tragicznie -
      dodał prezes PiS. Zapewnił, że jeśli zostanie prezydentem, zrobi wszystko by w
      Polsce doszło do porozumienia. To właśnie bezwzględna wojna prowadzona przez
      premiera Donalda Tuska i wielu innych przedstawicieli rządu RP i Platformy
      Obywatelskiej doprowadziła do tego, że jak pisze ks.prof. Tadeusz Guz kierownik
      Katedry Filozofii Prawa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II,
      rząd polski doprowadził do "dokonania podziału uroczystości rocznicowych w
      Katyniu na celebrację z udziałem premierów rządów polskiego i rosyjskiego i na
      późniejszą uroczystość z prezydentem prof. Lechem Kaczyńskim, który nie został
      zaproszony na główne obchody", czyli nasz polski rząd, rząd Rzeczpospolitej
      Polskiej, na czele z jego premierem Donaldem Tuskiem i ministrem spraw
      zagranicznych Radosławem Sikorskim fałszywie zasłaniając się proceduralnymi
      kruczkami faktycznie powodowany jedynie pogardą
      i nienawiścią do prof. Lecha Kaczyńskiego, urzędującego prezydenta
      Rzeczpospolitej Polskiej lekceważąco wykluczył osobę prezydenta, najważniejszą
      osobę w Państwie, piastujacą zgodnie z tradycją i Konstytucją urząd uosabiający
      powagę Najjaśniejszej Rzeczpospolitej Polskiej z udziału w uroczystościach,
      mimo, że przecież uroczystości katyńskie i udział w nich oficjalnej delegacji
      pod przewodnictwem prezydenta postanowione były już w styczniu, poinformowany
      był o tym oficjalnie i rząd polski, i strona rosyjska - Ta sprawa była
      wyjaśniana wielokrotnie, przedstawione zostały dokumenty, które nie pozostawiają
      żadnej wątpliwości. To premier Tusk wdarł się jak przysłowiowy Piłat w credo,
      skuszony przez Rosjan możliwością wystąpienia przed Polską i Europą na
      katyńskich grobach jak współarchitekt „historycznego pojednania z Rosją”. Od
      tego momentu jego chłopcy zaczęli przećwiczoną już grę o obniżanie rangi wizyty
      prezydenckiej i jej pijarowskie „przykrycie”. Grę, w ramach której w ostatniej
      chwili wizycie prezydenta i licznych ważnych w państwie osób odebrano status
      wizyty oficjalnej, co m.in. jak uznali to bezczelnie, fałszywie i arogancko
      premier Tusk i Rosjanie zwolniło nasz MSZ, i gospodarzy z dochowania procedur
      bezpieczeństwa i sprawiło, że na lotnisku nie było systemu bezpiecznego lądowania
      w warunkach ograniczonej widoczności i ani samolot prezydencki ani sam lot nie
      były należycie przygotowane przez polskie służby za to odpowiedzialne a
      podlegajace przecież premierowi Tuskowi. Podróż prezydenta Rzeczpospolitej
      Polskiej do Katynia rząd polski
      i podległe mu służby potraktowały arogancko i lekceważąco. Na lotnisku
      oczekiwał na prezydenta samopięt ambasador polski w Moskwie, chyba jeden czy
      dwóch dziennikarzy i dwóch fumkcjonariuszy BOR! Przed wylotem prezydenta do
      Katynia przedstawiciele rządu RP,
      w tym i premier Donald Tusk oraz przedstawiciele PO wielokrotnie w obrażliwych
      słowach dopytywali po co prof. Lech Kaczyński prezydent RP udaje się do
      Katynia, jako, że przecież nie został zaproszony, bezczelnie sugerowali, że może
      to doprowadzić do jakichś nieporozumień dyplomatycznych, że nie wiadomo czy
      Rosjanie wpuszczą w ogóle naszego prezydenta itd. Przykład idzie z góry, są więc
      przesłanki ku temu aby dopuszczać, że w takiej atmosferze pogardy i lekceważenia
      wobec prezydenta RP polskie służby odpowiedzialne za przelot głowy państwa do
      Katynia zbagatelizowały swoje obowiązki i proceury a jak to już wynika z
      rosyjskiego śledztwa nie przygotowały właściciwie samego przelotu jak i
      lądowania samolotu prezydenckiego co w konsekwencji mogło być jedną z przyczyn
      katastrofy. W świetle powyższego dr Jarosław Kaczyński ma całkowitą rację i
      prawo aby twierdzić, że katastrofa samolotu prezydenckiego nie wynikła z
      przypadku albowiem samo nigdy się nic nie dzieje, nic nie może się zdarzyć z
      samego przypadku. Zajmując się kilkadziesiat lat sprawami bhp wiem, że nic,
      żaden wypadek nie wynika, nie dzieje się z przypadku. Badając ewentualną winę
      pracownika, który uległ wypadkowi za jego spowodowanie zgodnie z zasadami bhp,
      zasadami obowiązujacego prawa zawsze najpierw ustala się czy jego przełożeni,
      zakład pracy przestrzegali określone zasadami i przepisami prawa normy itd. i
      dopiero gdyby wszystko w zakładzie pracy ze strony jego kierownictwa było w
      idealnym porządku a pracownik z własnej woli, świadomie, będąc należycie
      przeszkolony z premedytacją naruszył zasady bhp można orzec jego winę. W
      przypadku katastrofy smoleńskiej nie wiadomo dlaczego, komu i czemu miało to
      służyć już w dniu katastrofy orzekano o winie pilotów! Jakim prawem? W
      niewybredny, obrażliwy sposób sugerowano naciski ze strony prezydenta. Teraz
      rząd i kandydujący na najwyższy urząd w państwie marszałek, hrabia Komorowski
      wykorzystują prowadzone śledztwo w sprawie katastrofy w kampanii wyborczej
      cedząc tak jak im to pasuje szczątkowe ustalenia czy poszlaki ze śledztwa
      prowadzonego przez obce mocarstwo, którego przywódcy wcześniej arogancko,
      niewątpliwie za namową polskiego rządu, bezczelnie zlekceważyli naszego
      prezydenta nie zapraszając go na uroczystości! Zapewne, niedługo w odpowiednim
      dla siebie czasie PO i rząd znowu doprowadzi do jakiegoś przecieku ze śledztwa
      czy ujawni społeczeństwu szczątkowe jakieś ustalenia, które zna od dawna.
      Premier Tusk, przywódcy PO
      i kandydujący na najwyższy urząd w państwie hrabia marszałek Komorowski swoją
      niechęcią, nienawiścią do braci Kaczyńskich w tym do tragicznie zmarłego w
      katastrofie prof. Lecha Kaczyńskiego, który razem z towarzyszącymi mu osobami
      zginął na posterunku,w służbie Najjaśniejszej Rzeczpospolitej swoją arogancją
      zarazili nawet tak wydawałoby się światłych ludzi, jak dziennikarz Daniel
      Passent, prof.[?] Władysław Bartoszewski, senator Kazimierz Kutz, Andrzej Wajda
      i wielu inn. którzy w haniebny sposób obrażają pamięć o tragicznie zmarłym w
      katastrofie smoleńskiej prof. Lechu Kaczyńskim, prezydencie RP

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka