Dodaj do ulubionych

Niby-tymat: pytanie o urlop

30.07.05, 22:52
Moze se trocha pogodomy o urlopie, fto kaj bol abo jedzie ?
Abo planuje na pszyszlosc.

Wjym, dla odmiany trywjalno tyjma, szkoda sam na to prondu,
ale moze zajsik konsek sie (abo geografja) poznomy,
no i licznik sie fest nabije :)


amoremio:

2005: kampingowo w Chorwacji/K-/Croacji, ale za krutko
jesiyn: Sl>oo<nsk, moze do Pepików

2006: rozmyslom o piynknej Irlandii w 2006,
jak szef do urlop i pniondze, a Bozia do zdrowje)

no i zech postanowil sie czynsciej karnonc do Francji,
tak na weekend (koncerty, café au lait, voulez-vous dancer)

---------------------------------------------------------------------

Beskidy,Beskidy,Beskidy,Sudety,Tatry,Pieniny,Bieszczady - my love !
Obserwuj wątek
    • wilhelm4 Urlaub musi byc ! 04.08.05, 01:51
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,2852450.html

      Polscy księża są zgodni: nie pójść na urlop w wakacje to grzech.
      .............................
      .............................
      Ilu Polaków odpocznie w te wakacje? Dane są zatrważające. Tylko 5 proc.
      wakacyjny urlop ma już za sobą. Drugie tyle wyjazd zaplanowało na sierpień. 90
      proc. w ogóle nie weźmie urlopu w wakacje! Dlaczego? - Sytuacja na rynku pracy
      jest tak słaba, że boimy się brać wolne i często nawet nie prosimy o nie
      naszych szefów - mówią zgodnie socjologowie.
      ..............................
      ..............................
      ..............................
    • yasmin_ch Re: Niby-tymat: pytanie o urlop 09.08.05, 22:29
      cos mi sie wydaje, ze w tej chwili wiekszosc ludzi jest wlasnie na urlopie:-)

      a osobiscie polecam Irlandie - bardzo ladny i przyjazny kraj.
      Masz juz jakies konkretne plany na ta podroz?tzn miejsca, ktore chcialbys zobaczyc?

      a we Francji to bywam dosyc czesto, w sumie daleko nie jest:-)
      • rico-chorzow Re: Niby-tymat: pytanie o urlop 09.08.05, 22:42
        yasmin_ch napisała:

        > cos mi sie wydaje, ze w tej chwili wiekszosc ludzi jest wlasnie na urlopie:-)
        >
        > a osobiscie polecam Irlandie - bardzo ladny i przyjazny kraj.


        Bardzo ładny i przyjazny kraj,mała szlanka piwa 20-25 PLN;)),i to nie tylko piwo!


        > Masz juz jakies konkretne plany na ta podroz?tzn miejsca, ktore chcialbys zobac
        > zyc?
        >
        > a we Francji to bywam dosyc czesto, w sumie daleko nie jest:-)
          • rico-chorzow Re: Niby-tymat: pytanie o urlop 10.08.05, 17:58
            yasmin_ch napisała:

            > no nie, nie mow mi Rico, ze jeszcze przeliczasz wszystko na zlotowki;-))))
            >
            > u mnie w IrishPubie piwo Guiness kosztuje 4€ za pol litra..



            He,he,zajedź,przelicz,porozmawiamy o cenach w Irlandii,he,he,ha...,może mylę się
            w moich przeliczeniach o 2-3 PLN;)
            • yasmin_ch Re: Niby-tymat: pytanie o urlop 11.08.05, 00:30
              bylam w Irladnii w 2002 i ceny nie wydawaly mi sie zbyt wygorowane:-)
              mam same dobre wspomnienia i chetnie bym tam jeszcze wrocila kiedys..

              a porozmawiac o Irlandii moge zawsze chetnie(nie tylko o cenach jakie tam byly)
              :-)
          • rico-chorzow Re: Niby-tymat: pytanie o urlop 12.08.05, 23:55
            yasmin_ch napisała:

            > no nie, nie mow mi Rico, ze jeszcze przeliczasz wszystko na zlotowki;-))))
            >
            > u mnie w IrishPubie piwo Guiness kosztuje 4€ za pol litra..


            Witaj Yasmin;))),jak długo się "zastanawiasz" nad 1/2 litra piwa?,ja nie
            specjalnie długo nad pierwszymi dwoma połówkami;)),poza tym Guiness (a
            szczególnie) czy Budweiser to tak jak dobry koniak 1-2 wystarczą,"pospólstwo"
            woli więcej i coś lżejszego wypić;)))
              • rico-chorzow Re: Niby-tymat: pytanie o urlop 13.08.05, 23:16
                yasmin_ch napisała:

                > ja bardzo rzadko pije piwo:-)


                ja też;)))


                > w pobliskim ajriszu glownie Baileysa,


                więc wódkę z prażonego zboża postraszoną śmietaną;)))


                >lub Cidra.


                nie wiem czy dobrze zrozumiałem - Cidre?-,ala J(ż)-23;)))



                >
                > ale z tego co widze to "ginesow" niektorzy duzo wlac w siebie potrafia;-),
                > szczegolnie jak mecz jakis leci

                a za kim kibicujesz?,no...moi wygrali dzisiaj 5:2.
                • yasmin_ch Re: Niby-tymat: pytanie o urlop 14.08.05, 01:44
                  od bardzo dawna Liverpool to moj faworyt. tak wiec liga angielska rzadzi.
                  Eintracht o tyle byl interesujacy, ze gral w nim Kryszalowicz -potem zaliczyli
                  spadek, obecnie znow pierwsza liga..ale stadion po przebudowie robi wrazenie:-))

                  cider:
                  www.kiper.com.pl/main.php?id=281&kat=2
                  czyli taki angielski apfelwein;-)
                  a J-23 jak sie domyslam to to samo co np "Usmiech soltysa"? takich napojow nigdy
                  nie probowalam:-)
                • yasmin_ch dodatek: 14.08.05, 02:28
                  wybrane fragmenty:

                  img330.imageshack.us/img330/8857/dscn14195rc.jpg
                  img330.imageshack.us/img330/5577/dscn14470nj.jpg
                  img167.imageshack.us/img167/9674/dscn15453it.jpg
                  img167.imageshack.us/img167/4413/dscn16297xz.jpg
        • noie Re: Niby-tymat: pytanie o urlop 10.08.05, 21:38
          Nie. Brak sily,ochoty i nam sie urlop (taki prawdziwy) tez nalezy. Chodzi mi o
          to, ze przyjezdzalismy i poswiecalismy caly urlop na wyjazd do Chorzowa i
          odwiedzanie calej rodzinki....Po paru latach stalo sie to bardzo meczace.
          pozdrawiam
          noie
          • sloneczko1 Re: Niby-tymat: pytanie o urlop 10.08.05, 22:29
            rozumiem Cie całkowicie--ale oni czekają tam na Was---------jestem jedna z tych
            czekających,więc wiem coś o tym
            pozdrawiam
            noie napisała:

            > Nie. Brak sily,ochoty i nam sie urlop (taki prawdziwy) tez nalezy. Chodzi mi o
            > to, ze przyjezdzalismy i poswiecalismy caly urlop na wyjazd do Chorzowa i
            > odwiedzanie calej rodzinki....Po paru latach stalo sie to bardzo meczace.
            > pozdrawiam
            > noie
            • sloneczko1 Re: Niby-tymat: pytanie o urlop 10.08.05, 22:31
              sloneczko1 napisała:

              > rozumiem Cie całkowicie--ale oni czekają tam na Was---------jestem jedna z tych
              > czekających,więc wiem coś o tym
              > pozdrawiam
              > noie napisała:
              >
              > > Nie. Brak sily,ochoty i nam sie urlop (taki prawdziwy) tez nalezy. Chodzi
              > mi o
              > > to, ze przyjezdzalismy i poswiecalismy caly urlop na wyjazd do Chorzowa i
              > > odwiedzanie calej rodzinki....Po paru latach stalo sie to bardzo meczace.
              > > pozdrawiam
              > > noie


              a na mnie znowu czekają inne osoby--więc jesteśmy wszyscy czekający na siebie
              wzajemnie
              • noie Re: Niby-tymat: pytanie o urlop 10.08.05, 23:33
                sloneczko ale przeciez mozna na zmiane. raz my raz wy. dlaczego ja sie mam
                tulac autem z 5 dzieci i psem srednio 16 godzin jak np. dwie osoby moga
                przyjechac do nas? czy to zawsze my musimy ? :-(
                pozdrawiam
                noie
                • yasmin_ch Re: Niby-tymat: pytanie o urlop 11.08.05, 00:24
                  16 godzin???
                  to nawet autobus krocej jedzie;-)
                  ja gdy jade do Polski, to nie odczuwam tego jako przymusu i mysle, ze moi bliscy
                  zle by sie czuli gdybym przyjezdzala na zasadzie "nie chce ale musze".

                  nie masz przyjemnosci w tym jezdzeniu, to po prostu tego nie rob, albo
                  przynajmniej wyraznie powiedz bliskim jak sprawa wyglada.

                  dla mnie wyjazdy do Polski sa stresujace gdy musze tam zalatwiac sprawy
                  urzedowe;-)) no ale wszystko jest do przezycia:-)
                  • noie Re: Niby-tymat: pytanie o urlop 11.08.05, 14:10
                    No ladnie. Jestem ciekawa jak powiedzialabys tesciowej ze nie bedziesz do niej
                    przyjezdzac bo nie masz sily lub ochoty. Poprostu sa sytuacje (cala rodziny od
                    meza jest w PL ) ze trzeba zrobic co sie robi.... I smiejesz sie ze tak dlugo
                    (16 godzin)Od nas wyjezdzaja autobusy okolo 16-stej a na miejscu ludzie sa o 8
                    rano.Wez jeszcze 40 min dojazdu do autobusu to w sumie bedzie prawie 17 godzin.
                    A jesli chodzi o jazde samochodem. Czy ty jechalas kiedys autem z 3 dzieci i
                    psem ? Juz jak sie zsatanowisz to stwierdzisz ze mam racje bo....Jadac na 2-3
                    tygodnie musisz wziasc troche ciuchow. Jesli tyle osob siedzi w samochodzie to
                    gdzie bagaze ? My za kazdym razem bierzemy przyczepke(mala bo mala ale jest)Co
                    dwie godziny robimy przerwy (pies i dzieci) A czesto tez maz musi spac po drodze
                    ( z bardzo roznych powodow).Ostatio(zeszly piatek) wracalismy 21 GODZIN ....Ale
                    nasz rekord to 26 hihihhi. Wie cteraz policz ograniczenie predkosci (950 km a
                    tylko 80/90 na godzine) wszystkie przerwy(jedna minimum 10 min WC) i spanie
                    (minimum pol godziny) Jesli nadal bedziesz twierdzic ze jedziemy bardzo wolno i
                    ty dalabys rady szybciej to ci tylko powiem: Sprobuj! :-)
                    Wiec chyba zrozumiesz ze po tylu latach jezdzebnia (15 lat) powoli nam sie
                    odechciewa i gdyby nie rodzina w PL chyba szybko by mnie tam nie zobaczyli.
                    pozdrawiam
                    noie
                    • yasmin_ch Re: Niby-tymat: pytanie o urlop 11.08.05, 15:40
                      wiesz co, po tym opisie jak Wasz podroz wyglada, to zdecydownia powiedzialabym
                      rodzinie, ze urlop spedzam gdzie indziej. Tesciowej rowniez, nawet jak sie
                      obrazi to coz z tego?z takiej odleglosci to i czyjes obrazenie sie latwiej zniesc.
                      w koncu jestescie dorosli i mozecie sami decydowac jak spedzac urlop, co to za
                      wypoczynek jesli to przymus..
                      zycze Ci i Twojej rodzinie w nastepnym roku calkiem innego urlopu - takiego
                      bardziej po Waszej mysli:-)
                    • eichendorff Re: Niby-tymat: pytanie o urlop 11.08.05, 17:30
                      noie napisała:

                      > Jestem ciekawa jak powiedzialabys tesciowej ze nie bedziesz do niej
                      > przyjezdzac bo nie masz sily lub ochoty.

                      To chyba powinien zrobić Twój mąż, a nie Ty. No chyba, że on tego nie chce
                      zrobić.

                      > (cala rodziny od meza jest w PL )

                      Wnioskuję z tego, że przynajmniej część Twojej rodziny jest w DE. Więc Ciebie
                      nie ciągnie tak do PL jak jego. Ty ich masz na codzień (albo na "co tydzień"
                      lub na "co miesiąc"). Postaw się na jego miejscu. Może dla niego taka podróż to
                      nie tylko męczarnia w podróży, ale i okazja do spotkania swoich bliskich?
                      • noie Re: Niby-tymat: pytanie o urlop 11.08.05, 20:59
                        Moja prawie cala ale nie wszyscy :-) I wlasnie dlatego ze to jego rodzina tam
                        jezdzimy.Tylko ile mozna ? Jak dlugo wytrzymalbys jezdzac tak co roku ? Przez
                        cale nasze malzenstwo (te 15 lat ) bylismy 2 razy na "prawdziwym" urlopie.Maz
                        tez ma juz dosc a glownie jezdzimy tam do jego rodzicow. Tylko dlaczego oni nie
                        moga tu przyjechac ? Juz nawet zaplacilibysmy za podroz ( w razie gdyby ktos
                        cos powiedzial ze ich nie stac ) ale oni poprostu nie chca. I zal mi ze tylko
                        raz na rok widza wnuki.Swego czasu to jezdzilismy do 2-pokojowego mieszkania
                        (my+tescie to 6 osob a potem nawet 7)Teraz mamy troche wiecej luksusu ale brak
                        miejsca nie rtylko nam ale tez tesciom daje sie we znaki....Oj ciezko to
                        wyjasnic.... W kazdym razie mam dosc...
                        pozdrawiam
                        noie

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka