amoremio
26.10.05, 23:53
> Lekarka jest zatrudniona w chorzowskim Centrum Pediatrii
------------
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2988018.html
------------
Lekarka i pielęgniarka winne kalectwa siedmiolatka
am 26-10-2005 , ostatnia aktualizacja 26-10-2005 21:09
Koniec procesu odpowiedzialnych za spowodowanie nieodwracalnego kalectwa
Piotrusia Soszki. Doktor Aleksandra L. i pielęgniarka Emilia R. dostały na
dwa lata zakaz wykonywania zawodu. Sąd skazał je też na kary więzienia w
zawieszeniu.
Do tragedii doszło trzy lata temu w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka i
Matki w Katowicach. Piotruś przyjechał do szpitala z rodzinnej Rudzicy koło
Bielska-Białej. Chłopczyk przeszedł operację pęcherza. Po niej trafił na
Oddział Intensywnej Opieki Medycznej. Tam doszło do tragicznej w skutkach
pomyłki - Piotrusiowi wstrzyknięto do kręgosłupa półtora litra "kroplówki
żywieniowej". Od tamtej pory dziecko porusza się na wózku inwalidzkim. - Nie
mogłam rozróżnić wejść cewnikowych, które miał pacjent - tłumaczyła w sądzie
Emilia R. - pielęgniarka, która podpięła do kręgosłupa chłopca niewłaściwą
kroplówkę. - Pytałam doktor L., co i gdzie podłączyć, i to ona wskazała mi co
robić.
- Ani w dokumentacji, ani też ustnie nikt nie poinformował mnie o cewnikach,
jakie wcześniej były chłopcu założone - zapewniała z kolei Aleksandra L.
Pomyłkę lekarzy zauważyła dopiero Jolanta Soszko, matka chłopca, która przez
całą noc dyżurowała przy jego łóżku. - Piotrek nie będzie chodził do końca
życia - mówiła nam wczoraj. - Dlatego trudno też mówić o jakiejś satysfakcji
z wyroku. To przecież nie przywróci zdrowia dla mojego dziecka.
Sąd Rejonowy w Katowicach nie miał wątpliwości - w szpitalu doszło do
zaniedbania i ewidentnego błędu w sztuce lekarskiej. Doktor Aleksandra L. i
pielęgniarka Emilia R. dostały na dwa lata zakaz wykonywania zawodu. Sąd
skazał je też na kary więzienia w zawieszeniu - odpowiednio na półtora roku i
rok. Wyrok nie jest prawomocny.
Aleksandra L. i Emilia R. wciąż pracują w swoich zawodach. Lekarka jest
zatrudniona w chorzowskim Centrum Pediatrii, pielęgniarka - w Górnośląskim
Centrum. Żadna z nich nie chce ujawnić, czy złoży apelację. Oprócz sprawy
karnej, w Sądzie Okręgowym w Katowicach toczy się również postępowanie o
odszkodowanie. Rodzice Piotrusia domagają się 700 tys. zł. Sprawę badała
również Okręgowa Izba Lekarska w Tarnowie. Doktor L. została ukarana naganą.