lokator6
28.01.04, 16:51
BÓJ SIĘ LISTY LOKATORZEWystarczy ostrzeżenie przed rejestrem, żeby spłacali
długi Spółdzielnie mieszkaniowe w Mielcu i Tarnobrzegu zaczynają wpisywać
swoich dłużników do Krajowego Rejestru Długów. To samo czeka niesolidnych
lokatorów w Stalowej Woli. Trafiłeś na "czarną listę"? Pożegnaj się z
otrzymaniem kredytu w banku, kupieniem na raty lodówki, albo telefonu w
promocji, wynajęciem lokalu od spółdzielni. Banki, spółdzielnie
mieszkaniowe, operatorzy telefoniczni mogą sprawdzić twoją wiarygodność
finansową w Biurze Informacji Gospodarczej. Jeśli okaże się, że zalegasz z
czynszem, odmówią ci usługi, sprzedaży na raty itd. W niechlubnym rejestrze
jest kilku prowadzących działalność gospodarczą, którzy zalegają z czynszem
za najem lokali od Mieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej. To ci, którzy
zlekceważyli ostre upomnienia. - Już sama informacja o zamiarze umieszczenia
ich firm, albo nazwisk na liście sprawiła, że część ludzi spłaciła
zadłużenie, albo podpisała z nami ugody. Pozostałych wycofamy z rejestru,
jeśli przestaną zalegać - mówi prezes Zbigniew Buczek. Teraz akcję
uświadamiającą i ostrzegawczą spółdzielnia przeprowadzi wśród mieszkańców.
Kandydaci na czarną listę to 250-300 lokatorów. Ale dotychczasowe nękanie
dłużników też przynosi efekty. Według najświeższych danych, zadłużenie
spółdzielni zmalało o 400 tysięcy złotych do 2,8 mln. - Takiego wyniku mogą
pozazdrościć spółdzielnie w całym regionie - chwali prezes Buczek.
Tarnobrzeska Spółdzielnia Mieszkaniowa ostrzegła już około 20 zadłużonych
najemców lokali. Podziałało. Część spłaca długi w ratach, reszta ma założone
sprawy sądowe. Rekordzista jest winien kilkadziesiąt tys. złotych. Dział
windykacji typuje już czynszowych dłużników, których wpisze do Krajowego
Rejestru Długów. W pierwszej kolejności trafią tam ci, których stać na
płacenie, ale notorycznie robią spółdzielnię w konia.- Wiemy, że mają
samochody, dochody z kilku źródeł, ale rosną im długi. Dzień przed decyzją o
wykluczeniu z członkostwa w spółdzielni potrafią przyjść i spłacić dług w
całości - mówi Aleksander Jasłowski, kierownik działu windykacji TSM. Jego
pracownicy mają do ściągnięcia około 5 mln zł. Na około 6 mln szacuje długi
Marcela Bednarczyk, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Stalowej Woli. -
Wejdziemy w umowę z Krajowym Rejestrem Długów. Liczę, że połowa należności
jest do odzyskania. Nasze sposoby ściągania trwają długo, a postraszenie
przyda się najemcom lokali użytkowych - twierdzi. Jedynie Spółdzielnia
Mieszkaniowa "Siarkowiec" w Tarnobrzegu jest łaskawa dla swoich dłużników.
Nie zgłosi ich do rejestru. - Byliśmy namawiani, ale nie wchodzimy w ten
interes, bo nasz dział windykacji dobrze sobie radzi. Byłoby nietaktem wobec
ludzi, wpisywanie ich na listę i zaszkodzenie im - uważa prezes Augustyn
Turek. Krajowy Rejestr DługówSpółdzielnie mieszkaniowe w Mielcu i
Tarnobrzegu podpisały umowy z Krajowym Rejestrem Długów - Biurem Informacji
Gospodarczej SA we Wrocławiu. Z jego usług korzystają banki, operatorzy
telefoniczni, spółdzielnie, zakłady energetyczne, firmy itd. Wystarczy 200
zł długu, by znaleźć się na czarnej liście. Wioletta WOJTKOWIAK
Aleksander Jasłowski, kierownik działu windykacji Tarnobrzeskiej Spółdzielni
Mieszkaniowej: - Już typujemy osoby, których nazwiska znajdą się w Krajowym
Rejestrze Długów.
"Echo dnia" z 28.01.2004