Gość: Arla
IP: *.adsl.inetia.pl
07.07.10, 20:01
witam
jestem klientką salonu altero w lbn, zakupiłam buty i po miesiącu chodzenia w
nich rozkleił mi się obcas. Oddałam ja na gwarancje, po 2 tyg przyszłam po
odbiór wspomnianych bytów, nie było ich ale uzyskałam informację, że zostały
naprawione. Myślałam ze wszystko ok. Myliłam się niestety, gdyż za kilka dni
znowu pojawiłam się po te buty, byc był ale spotkała mnie niespodzianka... o
tuż nie zostały one ani naprawione ani nie otrzymałam zwrotu gotówki za nie. Z
dokumentów które uzyskałam wyczytałam cytuję : "w wyniku przeprowadzonych
oględzin organoleptycznych zmiany od przemoczen obcasy wycięte krawędziowo
mechanicznie co spowodowało ich wyrwanie nie są to wady klejenia. Sentencja:
Obówie w chwili zakupu bez wad konsumpcyjnych i materiałowo technologicznych
zgodne z umową. W związku z przeprowadzoną ocena reklamacyjną uważa się za
bezpodstawną a roszczenie bezzasadne". Tak więc najlepiej jak bym nie
chodziła w tych butach,a co najlepsze sama sobie je popsułam. Pani która
sprzedawała w tym sklepie powiedziała ze nie ma co ukrywac ze te buty są
chinskiej produkcji. Wczesniej twierdzono ze są polskie, cos tu nie gra.
Jestem bardzo niezawdowlona z tego a dodam ze w czasie kiedy ja przyszłam
jakas Pani odbierała z reklamacji takie same buty jak moje i też miała problem
z tym by ja naprawiono, odwaływała się od opini rzeczoznawcy i po kilku
próbach buty naprawiono. SZCZERZE NIE POLECAM TEGO SKLEPU NIKOMU, CHYBA ZE
KOMUS NIE ZALEZY.