Gość: Radny Józef Motyka
IP: *.adsl.inetia.pl
16.02.12, 12:04
Jest mi niezmiernie przykro zawiadomić Państwa, że na skutek mojej działalności jako radnego Miasta Tarnobrzeg spotkałem sie z próbą zdyskredytowania mojej osoby ze strony osób źle mi życzących. Nigdy w sprawach społecznych nie wystepowałem w celu osiagania jakichkolwiek korzyści materialnych dla siebie lub członków mojej najbliższej rodziny. W sprawach społecznych występowałem publicznie w Państwa imieniu, starając się godnie reprezentować swoich wyborców i lokalną społeczność , której jestem przedstawicielem. Zawsze na pierwszym miejscu stawiam dobro społeczne w obronie którego występowałem wielokrotnie. Ostatnie działania władz miasta Tarnobrzeg zmierzajace do likwidacji niektórych placówek oświatowych w mieście zostały bardzo źle przyjete przez społeczeństwo Tarnobrzega. Jako radny Miasta Tarnobrzeg sprzeciwiłem się tym nierozważnym i szkodliwym propozycjom. W konsekwencji naraziłem sie na szykany i złośliwości ze strony osób mi nieprzychylnych. Nie mam nic do ukrycia. Tak jak wypowiedziałem sie w artykule "Tygodnika Nadwiślańskiego" z dnia 16 lutego 2012r. jestem właścicielem gospodarstwa rolnego o powierzchni ponad jednego hektara i żadna dzierzawa nie jest mi do niczego potrzebna. Fragment pastwiska graniczący z moja posesja dzierżawiłem tylko z tego powodu aby móc o niego dbać. Nie osiagałem żadnego dochodu lecz ponosiłem koszty z tytułu podatku, dzierżawy i pielegnowania terenu. Dzierżawę tę wypowiedziałem już dawno bo w czerwcu 2011r. Stawiane tej sprawy jako "nieuczciwość radnego" jest absurdem i daleko idącą złośliwością. Mam nadzieję, że takie szykanowanie radnych w tej kadencji Rady Miasta Tarnobzreg nie stanie sie standardem i wróci zapowiadana "normalność".
Z poważaniem.
Józef Motyka
Radny Miasta Tarnobrzeg