Gość: dk
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
22.06.04, 16:58
Tarnobrzescy radni chcą zabronić supermarketom handlu w święta
- Dla naszych sklepów są nieuczciwą konkurencją i wyzyskują pracowników -
twierdzi radny Wacław Golik (SLD). Chce, żeby Rada Miasta Tarnobrzega
zakazała handlu w niedziele i święta sklepom o dużej powierzchni. Do
głosowania ma dojść już na najbliższej, czwartkowej sesji.
Projekt uchwały "w sprawie ustalenia dni i godzin otwarcia i zamykania
placówek handlu detalicznego (...)", wniesiony przez radnego Golika, zyskał w
Radzie Miejskiej czternastu zwolenników. Chcą oni, żeby sklepy o powierzchni
większej niż 300 metrów kwadratowych nie prowadziły sprzedaży od godziny 18 w
sobotę do godziny 5 w poniedziałek. W dniach ustawowo wolnych od pracy też
mają być zamknięte. W Tarnobrzegu zakaz dotknąłby znane supermarkety,
m.in. "Albert", "Lidl", "Leader Price", sieć "Biedronek", budujący
się "Kaufland".
- Duże sklepy są zagrożeniem dla małych. Ograniczenie im godzin pracy ochroni
kupiectwo tarnobrzeskie przed ich oddziaływaniem. Poza tym praca w
supermarketach w niedziele i święta - i to głównie kobiet - powoduje
rozluźnienie więzi rodzinnych oraz zanik kontaktów towarzyskich - uzasadnia
Wacław Golik. Co więcej, jako członek władz Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej
jest także współautorem projektu ustawy powstrzymującej ekspansję i
regulującej działalność w Polsce wielkich koncernów handlowych.
- Będzie to inicjatywa obywatelska. Projektem zajmuje się teraz sejmowa
Komisja Gospodarki - informuje Golik. Przypomnijmy, że zakaz handlu w
niedziele próbowali już, bez powodzenia, przeforsować w Sejmie posłowie AWS.
Pikanterii sprawie dodaje fakt, że radny wnosząc projekt uchwały nie jest
zupełnie bezinteresowny. Jest właścicielem sklepu spożywczo-mięsnego. Czy nie
boi się posądzeń o nieetyczne zachowanie? - Mam sklep, ale w niedziele i
święta jest zawsze nieczynny i tak będzie, nawet jeśli wprowadzimy zakaz
handlu dla dużych. Nie zamierzam swoich zasad zmieniać - broni się.
Anna Ślęzak, radca prawny Urzędu Miejskiego, która analizowała projekt
uchwały, wniosła sporo zastrzeżeń do jej treści. Na przykład w nazwie uchwały
są wymienione zakłady gastronomiczne i usługowe, których tak naprawdę projekt
nie dotyczy. Radny uważa, że projekt zdąży poprawić do czwartku. - Zgłoszę
przed sesją autopoprawki - zapewnia. Przeciwnicy zamykania sklepów w
niedziele domagają się społecznych konsultacji.
Bronimy się Wacław Golik, radny, autor projektu uchwały: - Tarnobrzeski
handel to około 600 małych i średnich sklepów, które zatrudniają w sumie 2,5
tysiąca ludzi. To my płacimy do miasta podatki. Supermarkety nas drenują,
wykańczają rodzinne firmy. To przez nie obroty naszych sklepów spadły o 20
procent. W mieście jest już sześć dużych sklepów, budują się kolejne i to w
samym centrum. Zakaz na niedziele to jeden ze sposobów ochrony rodzimego
handlu.
Prezydent za równością Józef Michalik, rzecznik prezydenta: -
Najsprawiedliwiej jest zakazać sprzedaży w niedziele wszystkim sklepom.
Prezydent jest za ochroną rodzimego kupiectwa, ale nie takimi metodami, jak
arbitralne ograniczanie działalności placówek akurat powyżej 300 metrów
kwadratowych. W projekcie czytam, że zakaz handlu w niedziele ograniczy
bezwzględne wykorzystywanie pracowników we wszystkie dni tygodnia. Czy to
znaczy, że będzie można wykorzystywać pracowników we wszystkie inne dni
tygodnia oprócz niedzieli? Co z pracownicami mniejszych sklepów, które
pracują w niedziele. Czy one nie opiekują się dziećmi i nie mają kontaktów
towarzyskich?
Wioletta WOJTKOWIAK
Echo Dnia 22.06.2004