ja-tarzan
13.03.13, 13:08
sam widzę plusy dodatnie i plusy ujemne, że zacytuję klasyka.
Z jednej strony wolność, większa różnorodność w społeczeństwie, obywatele mający nieraz dość egzotyczne pochodzenie. To chyba dobrze, że będą mogli zaakcentować to w imieniu dziecka.
Z drugiej strony, jest ryzyko, że co niektórzy nadużyją swej wyobraźni.
Mam nadzieję, że Bojownicy nie wywnioskują, że zniesienie zakazu stosowania imion nie rozróżniających płci nie jest elementem promocji homoseksualizmu prze lewacką Europę ;)
Rodzice będą mogli nadawać dzieciom imiona zdrobniałe i bezpłciowe. Rząd szykuje nowe przepisy w tym zakresie - informuje "Rzeczpospolita". Jeśli wejdą one w życie, możliwe będzie nazwanie dziecka imionami takimi jak Jaś czy Angel. Obecnie prawo to uniemożliwia.
Obowiązujące prawo o aktach stanu cywilnego zakazuje nadawania dziecku imienia, które nie pozwala na łatwe odróżnienie płci - np. Fifi, Angel czy Sasza, które pojawiają się w Polsce coraz częściej. Niedopuszczalne są też zdrobnienia. W efekcie Kuba nie może zastąpić Jakuba, a Zosia - Zofii.
Rząd przygotowuje jednak właśnie daleko idące zmiany, które zliberalizują zasady nadawania imion. Jak tłumaczy Małgorzata Piotrak, dyrektor departamentu spraw obywatelskich MSW, zmiany są potrzebne w związku ze zwiększającą się liczbą małżeństw z cudzoziemcami, a także pojawieniem się imion niespolszczonych, które nie dają pewności co do płci dziecka.
"Decyzja o wyborze imienia jest podejmowana często pod wpływem emocji, chęci chwilowego zabłyśnięcia, dodania dziecku wątpliwej oryginalności. Jednak w przyszłości może być dla dziecka krzywdząca" - przestrzega Tomasz Brzózka, kierownik USC w Zielonej Górze i prezes Stowarzyszenia Urzędników Stanu Cywilnego RP.
Cały tekst w dzisiejszej "Rzeczpospolitej"