zim-io
09.11.15, 16:48
- Gowin, słucham…
- Tu prezes.
- Wyrazy najwyższego szacunku kochany panie prezesie…
- Dobra, dobra. Słuchajcie no, Gowin, czy jak wam tam… jest taka sprawa:
kiedy ta, jak jej tam… Szydło, zaproponuje wam ministerstwo obrony, to powicie, że nie chcecie, jasne?
- Najjaśniesze, najdroższy panie prezesie. Jak słońce, które niech zawsze oświeca pana prezesa.
- No. I żadnych numerów, Gowin. Padnij!
- Tak jest!