wislocki12
21.04.19, 20:40
"Dawno tyle nie wypił. Zresztą żołnierze, którzy byli z nim na służbie, też chcieli się pozbyć koszmarnych widoków. W nocy wszyscy byli mocno pijani. Ktoś sięgnął po kości. Na stole pojawiły się pierwsze monety. Wreszcie do gry włączył się Centerius. To znaczy chciał się włączyć, ale nie miał co postawić. Wszystko przecież przegrał wiele dni temu, a do kolejnego żołdu było jeszcze trochę czasu. Wtedy wpadł na pomysł:
– Stawiam swoje kości. Były dzisiaj szczęśliwe.
Żołnierze kiwnęli głowami. Opowieść o szóstkach Centeriusa rozeszła się szybko."
niezalezna.pl/268609-wygrana-wyjatkowa-opowiesc-wielkanocna-tomasza-sakiewicza